antheax
08.09.11, 13:08
Po kilkunastu latach małżeństwa - fakt, że już od dłuższego czasu byliśmy w stanie przedrozwodowym - mąż poszedł na urlop i nie ma go kolejne noce i dnie. Trochę powiadomił, że imprezuje. Na chwilę wpadł do domu między jedną imprezką a drugą - i dalej go nie ma. Dzisiaj trzeci dzień. No to mu napisałam SMS-a, dyplomatycznego, a jakże: "Wyrzuć śmieci!". Bo się cały kubełek nazbierał a obowiązki domowe należy dzielić. Ale się nie odezwał.
Wstępnie cieszę się, że mam domek dla siebie. Ale co będzie dalej?