caramel.ki
13.10.11, 21:49
mam pare pytan. jesli chcecie odpowiadac glupkowato, znajdzcie sobie, prosze, inny watek.
1.jezeli byliscie w kilkuletnim zwiazku, macie dzieci z niego. rozstaliscie z poprzednia partnerka, bo w ktoryms momencie, stal sie nie do wytrzymania, jestescie w stanie niespelna rok po zamieszkaniu oddzielnie, nawiazac uczciwa relacje z inna kobieta?
uczciwa, czyli wystawiajac calego siebie. w sensie, nie tylko chetnego penisa, ale siebie w calosci. emocjonalnie, psychicznie?
jakos nie moge w to uwierzyc.
2.nie uwazacie, ze bardziej fair, jest rozliczyc w sobie poprzedni zwiazek, i podejsc do nastepnego, na czysto?
3.jesli decydujecie sie na opcje 2, czy jest wam bardzo ciezko, byc samemu?
i psychicznie i fizycznie/ w sensie braku zaspokojenia seksualnego?
4.i jak to w koncu jest z waszym podejsciem do seksu, kiedy nie jestescie w zwiazku.
albo moze nawet, to bez znaczenia. moze zawsze jest takie samo.
w kazdym razie, bardzo uproszczonym skrotem: mechaniczne czy wiazace sie z jakimis odczuciami psychicznymi?