normalnadziewczyna2010
06.01.12, 22:45
Mam 25 lat i jestem wciąż dziewicą. Nie dlatego, że coś ze mną nie tak, lecz z powodu, że do tej pory nie natrafiłam na kogoś z kim chciałabym je stracić. Nie jestem brzydka, nie jestem głupia, wręcz przeciwnie skończyłam studia, dużo działam społecznie, jestem osobą zaradną, stawiam na swój rozwój. Moja osobowość zawsze podobała się facetom, sęk w tym, że nie tym, którzy mi odpowiadali. Byłam w tylko jednym dłuższym związku, ale nie pasowaliśmy do siebie na tyle, aby była tzw. "chemia", więc się rozpadło i do seksu nie doszło, co mnie cieszy, bo to nie był "ten". "Mam na swoim koncie" jedynie pieszczoty typu petting i dzięki temu wiem, że nie jestem oziębła, lubię też ostrzejszy flirt i podobno jestem w nim dobra (słowa mojego byłego). Piszę o tym, bo wielu facetów ma przeświadczenie, że dziewice są oziębłe a to nie jest reguła. Teraz poznałam kogoś kto mnie niesamowicie pociąga pierwszy raz czuję coś tak silnego. Obydwoje mamy silne osobowości, jesteśmy podobni pod względem charakteru, no i ciągnie nas do siebie. Jednakże on ma lat 30, więc zapewne miał już nie jedną partnerkę seksualną i nie wie, że ja nie mam w tej materii doświadczenia. W końcu będzie musiał się dowiedzieć a ja się boje jego reakcji. Na pewno się zdziwi, że osoba o tak silnej osobowości, która wie czego chce od życia i śmiało idzie przez życie nie miała jeszcze seksualnego partnera, ale obawiam się, że oprócz zdziwienia może to wykpić. Jak Wy byście zareagowali gdybyście znaleźli się w takiej sytuacji? Zrozumielibyście to i zaakceptowali, czy też zniechęciłoby to Was?