Dodaj do ulubionych

przyjaciel....

04.03.12, 23:13
PAnowie i Panie

O co chodzi??? SPotykałam się z Pewnym facetem, niedługo...miesiąc bardzo intensywnie...było miło, kino, knajpa, sex, długie rozmowy itp., po czym On do mnie pisze maila, że byłoby lepiej gdybyśmy zostali przyjaciółmi tzn. kino , knajpa razem, ale sexu nie....po czym spotykamy się, idziemy do kina, na impreze....a on daje mi wyraźne sygnały, że podobam mu się...o co chodzi? po co ta gadka o przyjaźni, w którą ja osobiście nie wierzę, pomiędzy ludźmi, którzy spali ze sobą i ciągnie ich do siebie???
Obserwuj wątek
    • koham.mihnika.copyright z opisu to zbyt trudne 04.03.12, 23:22
      musialbym z tota isc do kina, na spacer, do lozka, pogadac przed i po. Wtedy mialbym jasnosc w temacie Dory.
      • kiszczynska Re: z opisu to zbyt trudne 04.03.12, 23:33
        nic w tym trudnego: dalej chce seksu
        • dora_1983 Re: z opisu to zbyt trudne 05.03.12, 10:04
          to po co takie uniki, że zostańmy przyjaciółmi itd....czemu pewnych rzeczy nie można powiedzieć wprost tylko udawać przyjaciół....?
      • dora_1983 Re: z opisu to zbyt trudne 05.03.12, 10:05
        czyli próbowałbyś postawić się na jego miejscu :)?
        • koham.mihnika.copyright > czyli próbowałbyś postawić się na jego miejscu : 05.03.12, 13:02
          nie, ja jestem unikalny. Ty mozesz mnie unikac ;-{)
          Pokolegujcie sie jeszcze, moze on z klasy Jozka i Kombi?
          Potrzebuje czasu albo czeka na rozmowe z mama?
          Z drugiej strony, gdyby poszedl na calosc i sie przyjal na czas jakis, a potem by sie zreflektowal? To tez bylabys niezadowolona.
          Badzcie bardzo dobrymi przyjaciolmi, znaczy lacznie z lozkiem. Najpierw w pizamach.
    • allerune Re: przyjaciel.... 05.03.12, 11:59
      dziwne że tego nie widzisz :)

      gościowi podoba się obecna relacja, ale raczej nie chce nic więcej. Ma poczucie winy, że może Ty chcesz czegoś więcej (np. tego, żeby nie spotykał się i nie robił w tym samym czasie tego samego z innymi laskami) i dlatego w momentach "trzeźwości" próbuje coś z tym zrobić. Ponieważ jednak Ty biorąc pod uwagę jego słowa, dalej chcesz się spotykać na starych zasadach, zwalniasz go od odpowiedzialności...

      wszystko będzie dobrze, dopóki nie zaczniesz liczyć na coś więcej
      • a_nonima Re: przyjaciel.... 05.03.12, 12:39
        Święta racja.
      • dora_1983 Re: przyjaciel.... 05.03.12, 13:19
        tylko jest jedna sprawa, ja już zaznaczyłam na początku naszej znajomości, że nie mam ochoty na zwiazki itd, wyłącznie luźne spotkania kino, seks itd., więc nie za bardzo rozumiem czego może się obawiać...dajac sygnały, mówiąc jaka jestem dzisiaj seksowna, trzymając mnie za rękę itd...właściwie to mnie przeraża, bo ja nie oczekuje takich relacji...
        • a_nonima Re: przyjaciel.... 05.03.12, 13:24
          Ty zaznaczyłaś, ale to nie oznacza, że On to rozumie...
          • dora_1983 Re: przyjaciel.... 05.03.12, 13:29
            no chyba na to wygląda...ok...dla mnie możemy być przyjaciółmi, choć to dziwna sytacja jest...właśnie w takich sytuacjach nie potrafię zrozumieć mężczyzn...o co chodzi....nie wiadomo....pytasz o co chodzi....dostajesz wymijające info....shit :(
    • amancjuszka Re: przyjaciel.... 05.03.12, 19:39
      Po prostu gada Ci czule slowka bo wie ze kobiety na to leca, a Ty juz sie zastanawiasz...jakby Cie nie ruszalo to bys o tym nie myslala....
      • dora_1983 Re: przyjaciel.... 06.03.12, 00:34
        rusza mnie to...ale po co gadać że chce być moim przyjacielem ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka