Dodaj do ulubionych

co o tym sądzić?

03.05.12, 20:59
Może jako mężczyzni mi coś podpowiecie.
Chodzi o stosunki na linii mój mąż- moja rodzina. Generalnie jest tak, że jedyna osobą, którą on akceptuje jest moj ojciec. Reszta rodziny to dla niego powód do pogardy. Tak jest od początku- np. potrafi nie odpowiadać jak któreś z nich do niego coś mówi, nie odzywa się, ignoruje. Szczególnie na pieńku ma z teściową- ale tu mu się nie dziwię :)
I teraz moje pytanie- czy mam męża fiuta, który w ten sposób pokazuje swoją wyższość (żadne z nich nic mu nie zrobiło- chodzi o moje rodzeństwo). Nie każe mu ich kochać, ale niech chociaż normalnie się zachowuje. Jak się bierze kogoś to z dobrodziejstwem inwentarza- też mi się wiele rzeczy nie podoba w jego rodzinie, ale w sumie nic mi nie zrobili.
Zresztą z gębą wyskakuje też do swojej rodziny- wszyscy omijają nas szerokim kołem- nawet jego bracia nie przyjeżdzają.
Teraz szykuje się rodzinna impreza i złapałam się na tym, że mnie brzuch rozbolał z nerów, bo sie okazało, że część przyjedzie wcześniej.
Co w takiej sytuacji zrobić. Ja mam zamiar go profilaktycznie opierd. i zagrozić mu, ze jak sie będzie zle zachowywać, to się wydrę na niego przy wszystkich- ostatnio poskutkowało.
Ale sie zastanawiam gdzie jest norma?
Obserwuj wątek
    • voxave Re: co o tym sądzić? 03.05.12, 21:34
      Profilaktycznie sprowadzic do parteru--zawsze skutkuje:)
    • 4her Re: co o tym sądzić? 03.05.12, 21:37
      powinniście sie rozstać. to być zła człowiek.
      • klu-mi123 Re: co o tym sądzić? 04.05.12, 21:40
        zgadzam się! zostaw go! miałam takiego ojca, całą rodzinę tak traktował a nas-swoje dzieci- terroryzował psychicznie...
    • ciastko_z_kota Re: co o tym sądzić? 03.05.12, 23:09
      Cóż, chyba jedynym wyjściem na ustawienie kogoś takiego jest zejście do jego poziomu i profilaktyczne opieprzenie, chociaż wydaje mi się to strasznie żenujące - taki przymus wychowywania męża, bo inaczej będzie się zachowywał jak snob i prostak.

    • lepian4 Re: co o tym sądzić? 04.05.12, 10:14
      A dlaczego z nim o tym nie porozmawiasz? To klepanie na tym forum niczego nie zmieni.
      • ferro2 Re: co o tym sądzić? 04.05.12, 17:50
        lepian4 napisał:

        > A dlaczego z nim o tym nie porozmawiasz? To klepanie na tym forum niczego nie z
        > mieni.


        pewnie sie dziewczyna boi gadac z nim, znam takie przypadki wlasnie, wiec pyta tutaj co robic. A tak na marginesie to wspolczuje Ci bardzo dziewczyno, jak dla mnie nie byloby zycia z takim kims....bycie z kims z kim nie mozna pogadac a na dodatek bac sie go - to nie zycie ...

        „Tak mało na świecie dobroci, a tyle jest światu potrzeba...”
        • elazurek75 Re: co o tym sądzić? 06.05.12, 21:23
          Niestety zawsze go jest wina tych innych.

          Co do widzenia pewnych cech- to czlowiek młody i głupi. Poza tym trzeba umieć słuchać siebie samego- nabyłam to z wiekiem, zresztą po częsci dzięki mojemu mężowy, a raczej jego toksycznemu charakterowi . Gdybym była sama problem byłby prosty, ale teraz mamy dzieci.
    • bmwracer Re: co o tym sądzić? 04.05.12, 18:15
      Propnuje postapic tak jak ja kiedys uczac swojego syna..
      Powiedzialem mu i wytlumaczylem jak nalezy postepowac i powiedzialem iz ma dwie opcje
      1. Uzyjemy rozsadku i rozumu a wiec powinien zrozumiec i zaakceptowac.
      2. Jak #1 nie bedzie skutkowal to wytresujemy jak malpke... Za kazdym raze kiedy sie zle zachowa walne w leb.....

      I o dziwo nigdy nie musilem siegac do punktu #2
      Ty mezowi nie musisz walic doslwnie gebe - bo moze oddac ale "symbolicznie" to mozesz bo w koncu co masz do stracenia?
    • facettt wiedzialy galy, co braly ? 05.05.12, 12:58
      zarozumialstwo - to nie jest cecha, ktora latwo da sie ukryc.
      trza bylo to wczesniej dostrzec.
      A teraz pozostaje Ci tylko rzeczywiscie wydrzec sie na niego przy rodzinie.
      Bo tesciowej tez nie znosze - ale nigdy po chamsku jej tego nie okazuje.
      A ignorowanie kogos jest rzeczywiscie chamstwem - tyle , ze w bialych rekawiczkach.
    • headvig Re: co o tym sądzić? 06.05.12, 23:43
      Moj na tak samo, tylko mam łatwiej, bo nie jest chamski przy nich, tylko w domu się nasłuchuję stworów i obelg, jak chcę żeby poszedł ze mną do mojej rodziny, to miesiąc wcześniej proszę się i płaszczę, zeby łaskawie to zrobił. Masakra i współczuję. Awantura czasem pomaga. ..
    • volupte01 Re: co o tym sądzić? 07.05.12, 10:51
      Wygląda na to ,że to zaroUmiały fiut ,jak napisŁaś.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka