Dodaj do ulubionych

Praca u podstaw :)

19.06.12, 23:09
Zastanowiła mnie właśnie jedna rzecz - często słysze od kobiet/żon/dziewczyn/narzeczonych, że np. pracują nad tym, żeby zmienić coś u swojego bieżacego partnera, nauczyć go czegoś, przekonać do jakiś nawyków niepraktykowanych przezeń wcześniej itd.. Czasami chodzi o drobiazgi (klasyczne: opuszczanie deski klozetowej choćby) lub o większe sprawy.
Pytanie moje brzmi - czy ktoś Was kiedyś czegoś skutecznie nauczył lub oduczył?:) Czy przyswoiliście/przekonaliście się do czyjejś "nauki" na stałe, na tyle że coś już po prostu weszło Wam w krew i stało się normą?
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: Praca u podstaw :) 19.06.12, 23:22
      podobno w Wielkopolsce to powszechne.... nie mów, żeś z Wielkopolski i masz dzieci Wrześni... we Wrześni... znasz morze Drzymałe? Wóz pożyczył ode mnie i nie oddał...musiałem od teścia brac taki kolorowy ale teraz to obciach sie po świecie włóczyć... tamtem miał ładne banery i zawierał lokowanie produktu ;)
      • lillkaa Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 09:03
        żadnej germanizacji nie mam na sumieniu, nie znam Drzymały i nie mieszkam w Wielkopolsce, nie lokowałam produktu na żadnym wozie, lokowac mogłam co najwyżej włosy, a to i tak bez rezultatu, gdyż sa kompletnie niepodatne na przymus :)
        • facettt rzondzi ten, kto ma pieniondze 20.06.12, 09:15
          a tak poza tym, o co jeszcze chodzi?
          • lilou.pilou Re: rzondzi ten, kto ma pieniondze 20.06.12, 09:20
            A znany jest Ci termin 'szara eminencja' ? Chyba nie.
            • facettt rzondzi ten, kto ma pieniondze - nadal :))) 20.06.12, 09:25
              lilou.pilou napisała:
              > A znany jest Ci termin 'szara eminencja' ? Chyba nie.

              oczywiscie.
              to funkcja dla tych - gdy maja do czynienia z inwalida intelektualnym.

              w swiecie realnym - sprawnych intelektualnie ludzi - ta funkcja nie isnieje.
              pieniondz przeklada sie bezposrednio na wladze.

              • lilou.pilou Re: rzondzi ten, kto ma pieniondze - nadal :))) 20.06.12, 09:29
                Jak się mają do tego, co piszesz, statystyki? Pozwolę się nie zgodzić.
                Masz rację, ale nie uogólniaj, nadal wielu ludzi robi pieniądze niesamodzielnie, tym bardziej rządzi.
                Pieniądz to nie wszystko. Skoro jednak jesteś materialistą, to Twój ogląd może być zawężony, przyznaję i wybaczam.
                • facettt Re: rzondzi ten, kto ma pieniondze - nadal :))) 20.06.12, 09:34
                  lilou.pilou napisała:
                  > Pieniądz to nie wszystko.

                  - naturalnie , ze nie

                  Skoro jednak jesteś materialistą,

                  - tego szczescia nie dostapilem, za lenivy jestem.

                  to Twój ogląd może być zawężony, przyznaję i wybaczam.

                  - i taki jest. a teraz przytul.

        • lilou.pilou Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 09:19
          Nie widzę nic złego w dyfuzji kulturowej, tym bardziej w tej o pruskich korzeniach.
          Lokowania unikam jak mogę.
          A wracając do tematu... i ja miałam okazję być przyuczana i miałam/mam okazję przyuczać.
    • facettt Kochamy kobiety 19.06.12, 23:31
      wlasnie za ich probe zmian.
      skarpetki zmieniamy
      co trzy dni.

      ale mozemy zmieniac i co dwa.
      trzeba sie tylko troche postarac.
      • mariuszg2 Re: Kochamy kobiety 19.06.12, 23:41
        a majtki nawet co tydzień...sikać moge na polu ale tylk latem
    • bmwracer Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 00:51
      po... ufff.....30+ lat malzenstwa? chyba nic... ja ciagle zostawiam kapcie na srodku pokoju, brudne naczynia wkladam do zlewu a nie do zmywarki, zdejmuje gacie i skarpetki razem i tak zwiniete wrzucam do koszyka... a ona ciagle nie domyka drzwi do pralni, wkada wtyczke od suszarki do gorenego gniazdka (wtedy ja zeby wlaczyc ladowarke musze te wtyczke przestawic na dolne bo inaczej kabel zaslania), zapina prawie wszytkie guziki w koszuly jak wiesza po praniu i w 90 procentach kiedy naciskam na pilocie guzik OFF - ona sie zjawia miedzy pilotem i TV......a poniewaz pilot jest "smart" tzn kontroluje 15 roznych urzadzen - wtedy wszytko sie rozsynchronizowuje.
      Ja sie poddalem dawno - Ona nie,,, za kazdym razem gegeanie i gotwa walnac w czub....
    • vievior Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 08:40
      dobre, mądre pytanie;). Niewiele kobiet wie, że tutaj potrzeba mistrzowskiej strategii i pedagogicznego podejścia. Mężczyźni są jak dzieci, a więc do ich wychowania potrzebne są specjalne metody. Najskuteczniejsze są dwie metody - na marchewkę i na dumę. Pierwsza głosi przewagę marchewki nad kijem = nagradzaj, nie karaj. Na dumę trzeba umiejętnie stosować - uświadomić facetowi, że może czegoś tam nie zrobić (jego decyzja), ale jak nie zrobi, to ten a tamten będzie od niego lepszy - enjoy.
      • lillkaa Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 09:12
        Właściwie nie wiem, jaką metodą, ale uświadomiłam sobie, że ja też zostałam nauczona: zakręcania butelek (z wodą, kosmetykami, szamponem itd), używania odpowiednio pilotów do TV, zostawiania samochodu na właczonym biegu, gaszenia za soba świateł w pomieszczeniu, które opuszczam...
        właściwie to same pożyteczne rzeczy...
        powinnam napisać kartki z podziękowaniami :)
        :)
    • lilou.pilou Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 09:13
      Mądra kobieta da radę. Jeśli jeszcze do tego ma boską żyłkę/iskrę pedagogiczną ( albo odwrotnie), sukces w końcu osiągnie.W nauczaniu, rzecz jasna.
      Oczywiście, o wiele łatwiej, prościej uczy się obcych mężczyzn, aniżeli małżonków. Obcy mężczyźni są w większości zdecydowanej znacznie bardziej chłonni i naiwni jak dzieci. Ich wzrok wyraża to w większym stopniu aniżeli wzrok dziecięcy. Mężowie już nie tak bardzo. Za to, jeśli się uda z mężem czy wieloletnim partnerem, tym większa satysfakcja.
      Uwaga: mówimy o zmianie zachowań mających głębsze korzenie- wartości i postawy mianowicie!
      Nie chodzi tu o pozorne zmiany opinii dla wygody tylko systematyczne działania!
      • facettt dodaj, ze mowisz o hloopcach 20.06.12, 09:21
        a nie o mezczyznach.
        ci pierwsi to faktycznie material do urobienia.
        • lilou.pilou Re: dodaj, ze mowisz o hloopcach 20.06.12, 09:26
          Ilość mężczyzn w naszej populacji jest znikoma, toteż dla ich ( chłopców) lepszego samopoczucia...wiadomo.
          Jednak, owszem, mógłby problem ten stać się przyczynkiem do następnej dyskusji.
          • facettt Re: dodaj, ze mowisz o hloopcach 20.06.12, 09:28
            lilou.pilou napisała:
            > Ilość mężczyzn w naszej populacji jest znikoma, toteż dla ich ( chłopców) lepsz
            > ego samopoczucia...wiadomo.

            - trzymam kciuki.

            > Jednak, owszem, mógłby problem ten stać się przyczynkiem do następnej dyskusji.

            - nie sondze.
            moce produkcyjne mam wyczerpane.
            ale.. kto vie ? :)
            • lilou.pilou Re: dodaj, ze mowisz o hloopcach 20.06.12, 09:32
              za co trzymasz? nie rozumiem. Nie sądzisz chyba, że chce mi się uzdrawiać całą populację starzejących się fizycznie mentalnych chłopaczków?
              Swoją drogą, ręce opadają...
              • facettt dobry znak. 20.06.12, 09:40
                lilou.pilou napisała:
                > Swoją drogą, ręce opadają...

                dobry znak.
                pojelas, ze nie o rece tu chodzi?
                • lilou.pilou Re: dobry znak. 20.06.12, 09:43
                  Nie o ręce, nie o głowę...
                  To o co?

                  • facettt wlasciwe pytanie. 20.06.12, 09:47
                    pozostawie je bez odpowiedzi.

                    pa.
                    • lilou.pilou Re: wlasciwe pytanie. 20.06.12, 13:28
                      Tak najprościej. Mistrz uników.
                      Pa!
    • headvig Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 13:51
      ja próbowałam nauczyć:
      a) wkładania brudnych naczyń po sobie do zmywarki
      b) opuszczania klapy
      c) wkładania brudnych ubrań do kosza na bieliznę, zamiast zostawiania ich na kupie przed łóżkiem
      d) zostawiania porządku na stole w salonie (robi tam sobie biuro i rozwala papiery)
      e) porządku w dokumentach, zamiast rzucania wszystkiego byle gdzie
      f) wieszania kurtki/marynarki do szafy tak, żeby po wyciągnięciu nie była jak krowie z d...py
      g) czyszczenia muszli szczotką, jak kupka się przylepi i spłukanie nie wystarczy
      f) utrzymywania porządku w szafie, która jest naszym magazynkiem, bo normalnie jest dup wsadzone, byle co byle gdzie, a potem nic nie da się znaleźć

      ale nauczył się tylko jednego, tego, że jak po pracy przychodzi do domu, to pierwsze na przywitanie ma całować mnie a nie komputer.
      faceci są niereformowalni - nie mam już złudzeń.


      I can't stand this indecision married with a lack of vision
      • mariuszg2 Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 13:59
        hihih..czebabylo sobie znaleźdź takiego co caluje przy kazdej okazji a nie tylko na przywitanie oraz ma we krwi od malego odhaczocze wszytskie punkty.... u mnie bys miała calowanie a z poniższych punktów odtikujmy a) częściowo, b) częściowo, c), d), e) f) g) h)
        • headvig Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 14:02
          czyścisz muszlę? pełen podziw...
          • mariuszg2 Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 14:11
            na początku tego nie robiłem ale wytłumaczyłem sobie, że jak się sika na cos co błyszczy i pachnie to daje to dużo większa satysfakcje i podnosi męskie ego...
            • headvig Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 16:04
              spróbuję to mojemu tak wytłumaczyć, ale jak pisałam wyżej, nie mam już złudzeń
      • maly.jasio caluje Twoja dlon, Madame :) 20.06.12, 14:26
        headvig napisała:
        > ale nauczył się tylko jednego, tego, że jak po pracy przychodzi do domu, to pie
        > rwsze na przywitanie ma całować mnie a nie komputer.

        Ja caluje nawet po NOZKACH - z piesnia : caluje Twoja dlon, Madame...
        I nikt mnie tego nie uczyl.
        Pewne rzeczy ma sie we krwi.
        • mariuszg2 Re: caluje Twoja dlon, Madame :) 20.06.12, 15:08
          i tylko ta nacja tak ma..żadna inna na świecie :)
        • headvig Re: caluje Twoja dlon, Madame :) 20.06.12, 16:05
          po nogach nie trzeba, buzi wystarczy :P
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 14:28
        Rany boskie ale ohydna fleja...
        • headvig Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 16:03
          > Rany boskie ale ohydna fleja...

          w końcu ktoś to nazwał po imieniu, ale nie będę przecież zakładać kolejnego topika w stylu "mój facet nie sprząta", w końcu widziały gały co brały :/
    • king.james Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 14:02
      Niezmiennie zaskakuje mnie przekonanie kobiet, że facet "się zmieni" albo że go "wychowa". :) Słodkie. :)
      • mariuszg2 Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 14:12
        albo, że przestanie pić :)
      • lillkaa Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 14:32
        Nie chodzi mi o zmienianie komuś światopoglądu, wywracanie koncepcji na życie do góry nogami, syzyfowe prace związane z wyciąganiem z nałogów i inne ćwiczenia dla zaawansowanych. Pytam właściwie o codzienne drobne rzeczy, czynności, czy gesty, które przyswoiliście sobie będąc w takim czy innym związku. Chyba, że ktoś faktycznie - pod wpływem kobiety przeszedł głębszą metamorfozę i zechce się tym podzielić :)

        • mariuszg2 Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 15:09
          mężczyzna jest stworzony do menedżerki, wyższych celów, strategii, polityki i wojny...to nie wymaga pierdół i drobiazgów...no sorry ..od tego są kobiety ;D
          • lillkaa Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 21:14
            mariuszg2 napisał:

            > mężczyzna jest stworzony do menedżerki

            do menażerii chyba :P
          • mijo81 Re: Praca u podstaw :) 21.06.12, 00:59
            Dokładnie tak jest, facet myśli czy interes wypali, a kobiecie deska klozetowa w głowie.
        • maly.jasio Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 15:09
          lillkaa napisała:
          Pytam właściwie o codzienne drobne rzeczy, czynności, czy gesty, które przyswoiliście sobie będąc w takim czy innym związku.

          Przestalem zamykac deske klozetowa - bo ilez mozna walczyc z wiatrakami ?
          • lillkaa Re: Praca u podstaw :) 20.06.12, 22:06
            można? Można!
            :)
      • mijo81 Re: Praca u podstaw :) 21.06.12, 01:01
        To dość powszechne, zwykly kompleks matki-polki
    • obiadu-nie-bedzie Re: Praca u podstaw :) 21.06.12, 11:41
      Tak- oduczylam sie dzieki komus- rzucac slow na wiatr.
      Nie wiem, czy byl to zmudny proces- ale sie powiodlo.
      Nie namawiano mnie do tego, nie karcono- ale dawano przyklad i wyciagano- czesto bolesne i nieprzyjemne konsekwencje- z moich "obietnis" i "zapewnien".


      Sadze, ze najlepsza metoda jest wlasny przyklad- sorry, za porownanie- ale tak, jak ma sie to z dziecmi. Mozan sobie gada ile sie chce, jezeli slowa nie maja pokrycia w naszym zachowaniu, dzieci tez to zignoruja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka