Dodaj do ulubionych

Zdrada - schemat organizacyjny

20.06.12, 23:29
Kto inicjuje zdrade? On czy Ona?
Czy to jest jest jak w klasycznym związku? Znaczy Ona wybiera i zwodzi i nęci i tak dalej a On w przekonaniu mocy władczej pędzi po pierscionek zdradny i kwiaty oraz organizuje sceneria jak poniżej?

www.youtube.com/watch?v=R6L50uY0kRg
Obserwuj wątek
    • slottka.ja Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 08:52
      oj Mariuszku, jeszcze tego nie wiesz?:P
      • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:05
        nie :) nauczysz mnie?
    • lolcia-olcia Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:03
      ja to znam z autopsji , obie strony są winne
      • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:06
        ależ tu nie chodzi o wine...
        • lolcia-olcia Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:22
          ok zdradzający i zdradzacz inicjują zdradę ;-) o to mnię chodziło
      • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 12:36
        lolcia-olcia napisała:

        > ja to znam z autopsji , obie strony są winne

        Żona i teściowa.
        • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 12:47
          hahahahha!!! świetne!!! ja dodam jeszcze starsza siostra żony i jej mężem "pisdą"...
          • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 12:50
            mariuszg2 napisał:

            > hahahahha!!! świetne!!!

            Prawdę mówiąc bardziej spodziewałem się komentrza: "suchar" bo faktycznie tak jest ale miło, że komuś pysk się rozhahał. ;)
            • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 13:06
              suchar ale uniwersalny i prawdziwy ...samo życie i fajnie sie smiac z tego...
    • lillkaa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:19
      mariuszg2 napisał:

      > Kto inicjuje zdrade? On czy Ona?
      Ale kto kogo będzie zdradzał?
      • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:27
        no dajmy na to, że Ty męża...
        • lillkaa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:30
          a to wtedy musiałby mąż zainicjowac :P
          • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:42
            kurcze....
            • lillkaa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:50
              :)
        • csok Re: Zdrada - schemat organizacyjny 27.06.12, 14:00
          Gdzie wszyscy kradną,. tam nie ma złodziei, gdzie obydwoje zdradzają, tam nie ma zdrady, to się nazywa partnerstwo i bezgraniczne zaufanie :) :)
          • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 27.06.12, 14:06
            nowatorskie spostrzeżenie...w PRL nie było złodziei choć wszyscy kradli ...nie ma już PRLu
    • derff Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:24
      To samo nadchodzi jak burza albo lawina i nie wiadomo kto zaczął.
      • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 09:28
        a i tak winna jest kobieta...
    • king.james Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 11:21
      mariuszg2 napisał:

      > Kto inicjuje zdrade? On czy Ona?

      Naprawdę sądzisz, że wszystkie zdrady odbywają się wg jednego schematu???
      • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 11:32
        nie wiem...nie zdaradzałem dotąd :D
        • king.james Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 09:40
          To jak już zdradzisz, to podziel się wrażeniami. :D
      • lillkaa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 11:35
        na pewno są stałe czynniki koniecznie - niedocenianie aktualnego związku, wzajemna atrakcyjność i okazja :)
        • king.james Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 09:42
          Czynniki stałe - owszem, ale nie jest tak, że to tylko kobiety inicjują zdradę albo tylko faceci. Jestem laikiem w tych kwestiach, ale na mój nos - ze zdradami jest tak, jak ze wszystkim w życiu, historii są tysiące i każda jest inna.
          • lillkaa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 25.06.12, 10:00
            Zgadzam się z Twoim Nosem :)
    • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 12:47
      mariuszg2 napisał:

      > Kto inicjuje zdrade? On czy Ona?

      Ja to widzę tak:
      chodzą, coraz dłużej chodzą, kładą się do łóżka, zaręczają się, żenią się, cieszą się sobą, nadchodzi szarośc dnia codziennego, coraz mniej świeżości, pierwsze znudzenie, pierszuy kryzysik, podnoszą się z tego ale mioja 5-6 lat i codzienność, rutyna, znudzenie + dzieci, kłopoty robią swoje. Ona zmęczona praćą dziećmi, domem, on zmęczony pracą dziećmi domem.
      Powoli zaczynają mniej zwracać na siebie uwagę.
      Ona już go nie kokietuje, nie stara się tak jak kiedys podobać mu się, coraz częściej rozczochrana.... On coraz mniej ją adoruje, cioraz rzadziej ma błuysk w oku na jej widok
      Obojgu uciekło które pierwsze zaczęło mniej zwracać uwagę na partnera.

      A ta nowa koleżanka/ nowy kolega w pracy... nie, nie .. to tylko kolega/żanka ... hmmm no ona/on się stara, ma ten błysk, uprzejmy, szarmancki / ciągle zadbana, atrakcyjna... ależ nie nic z tych zeczy ja mam męża / żonę...

      Ale przychodzi kryzysik i jedno z małżónków ulega urokowi tej/temu z pracy, zaczyan się od uśmiechów, od dłuższych spojrzeń, niby przypadkowych dotknięć, jakiś lunch w firmowym barze, na służbowych imieninach po lampce alkoholu jest okazja prywatnie pogadać.... no dobrze to odwiozę CIę do domu

      Resztę większośc doświadczona zna ale tak to owłaśnie się zaczyna, a inicjującymi zdradę są Ci którzy pierwsi przestali dbać o podtrzymanie właściwych relacji z mężem/żoną, potem to już z górki.

      To oczywiście w telegraficznym skrócie i oczywiście każdy może mieć inny obraz jak to się zaczyna.
      • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 12:51
        to wogle bzdura jakaś to małżeństwo...kto to cholera wymyślił!... pewnie kobieta...
        • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 13:05
          mariuszg2 napisał:

          > to wogle bzdura jakaś to małżeństwo...kto to cholera wymyślił!... pewnie kobiet
          > a...

          Jakieś przykre doświadczenia, żeś taki rozgoryczony?
          Bzdurnymi są raczej zachowania ludzi, ludzi którym się wydaje, że pozjadali wszystkie rozumy mimo tego że nikt ich nie przygotował do życia bo przecież dostali dowód osobisty to są dorośli i nie muszą się nikogo słuchać....
          Ale oczywiście kazdy ma prawo do swojego zdanie na dany temat w tym małżeństwa również.
          • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 13:10
            nie mam przykrych doswiadczen...raczej jestem znudzony swoim.... nic sie nie dzieje... schemat goni schemat... a wszystko to przez "dojrzałość", "rozsądek", "układ" i takie tam... w małżeństwie jak w każdym związku musi być "ogień"...tak myśle... inaczej doopa...
            • can_van2012 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 18:16
              mariuszg2 napisał:

              > nie mam przykrych doswiadczen...raczej jestem znudzony swoim.... nic sie nie dz
              > ieje... schemat goni schemat... a wszystko to przez "dojrzałość", "rozsądek", "
              > układ" i takie tam... w małżeństwie jak w każdym związku musi być "ogień"...ta
              > k myśle... inaczej doopa...

              Po co tkwic w starym 'schemacie', jesli nie czuje sie satysfakcji z zycia. Najrozsadniej jest zerwac z rutyna. Podejmijcie dojrzala decyzje o nabyciu dwoch plecakow, dobrych butow (New Balance) i okularow ( Ray Ban), paru innych drobiazgow i wyruszajcie w caloroczna podroz dookola swiata.
              • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 18:55
                ja bardzo chętnie ale moja nie jest z tych :)
                • can_van2012 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 22:48
                  mariuszg2 napisał:

                  > ja bardzo chętnie ale moja nie jest z tych :)


                  To zrob to sam.
                  • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 23:23
                    chyba żartujesz.... samemu to wiesz... można se sie pobujac na hustawce
            • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 19:35
              mariuszg2 napisał:

              > nie mam przykrych doswiadczen...raczej jestem znudzony swoim.... nic sie nie dz
              > ieje... schemat goni schemat... a wszystko to przez "dojrzałość", "rozsądek", "
              > układ" i takie tam... w małżeństwie jak w każdym związku musi być "ogień"...ta
              > k myśle... inaczej doopa...

              Głupiś! :)
              Pamiętasz stare chińskie przekleństwo: " obyś żył ciekawych czasach"? Doceniaj nudę.
              Wiesz w ogóle jaka to nerwówka jechać na kilka frontów?
              A co zrobiłeś, żeby wprowadzić coś ciekawszego?
              • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 20:15
                znam przysłowie...i powiem tak... wychowalem sie i dorosłem w najbardziej ponurym czasie PRLu..., potem mi przyszło sie uczyć na nowo 3 czy tam 4ej RP.... czyż mogą być ciekawsze czasy?...zapewniem Cię że tyle co robie dla urozmaicenia zwiazku nie jedną by przyprawiło o seryjny orgazm dzien po dniu....(choćby moja aktywnośc forumowa;)) ale człowieka nie zmeinisz.... taka natura...i niec na to nie poradze :) a nie zamierzam udawac kogoś kim nie jestem.... ot co...:)
                • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 20:48
                  mariuszg2 napisał:

                  > znam przysłowie...i powiem tak... wychowalem sie i dorosłem w najbardziej ponur
                  > ym czasie PRLu..., potem mi przyszło sie uczyć na nowo 3 czy tam 4ej RP.... czy
                  > ż mogą być ciekawsze czasy?...zapewniem Cię że tyle co robie dla urozmaicenia z
                  > wiazku nie jedną by przyprawiło o seryjny orgazm dzien po dniu....(choćby moja
                  > aktywnośc forumowa;)) ale człowieka nie zmeinisz.... taka natura...i niec na to
                  > nie poradze :) a nie zamierzam udawac kogoś kim nie jestem.... ot co...:)

                  Nie znam Cię, a moje pytanie nie maiły na celu publiczne przesłuchanie a jedno delikatne wskazanie, że inwencja leży po naszej stronie bo to niektótre chopoki o tym zapominają i obojętnie czy mają dwie czy cztery dekady.

                  A żeby było weselej: no jeśli dorastałeś w latach 50-60 (bo to one były najbardziej ponurymi) czyli miałeś wtedy +- 30stke (bo ciężko nazwać 20parolatka dorośniętym) to teraz masz +-70tkę to gratuluję energii że potrzebujesz jeszcze urozmaiceń :):):)

                  Kobiety nie zmienisz,
                  możesz zmienić kobietę,
                  ale to nic nie zmieni.

                  Trochę głupie i nieprawdziwe i też suchar ale może.... kogoś rozbawi.
                  • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 21:11
                    > Kobiety nie zmienisz,
                    > możesz zmienić kobietę,
                    > ale to nic nie zmieni.
                    >
                    > Trochę głupie i nieprawdziwe i też suchar ale może.... kogoś rozbawi.

                    świetne..świetne... kobiety są nudne co nie? (tylko nie pomyśl że wole chłopaków) !!!!
                    • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 21:37
                      mariuszg2 napisał:

                      > > Kobiety nie zmienisz,
                      > > możesz zmienić kobietę,
                      > > ale to nic nie zmieni.
                      > >
                      > > Trochę głupie i nieprawdziwe i też suchar ale może.... kogoś rozbawi.
                      >
                      > świetne..świetne... kobiety są nudne co nie? (tylko nie pomyśl że wole chłopakó
                      > w) !!!!

                      Oczywiście, że kobiety są nudne ale są też przeciętne, rozrywkowe oraz tak postrzelone, że po tygodniu zatęskniłbyś za tą nudą.
                      • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 21.06.12, 22:58
                        znasz może jakąś postrzeloną plis? ;) tylko mojej żonie nic ni mów :D
                        • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 12:52
                          mariuszg2 napisał:

                          > znasz może jakąś postrzeloną plis? ;) tylko mojej żonie nic ni mów :D

                          Znam :).
                          • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 25.06.12, 12:45
                            a ja ją znam?
                            • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 25.06.12, 15:08
                              ariuszg2 napisał:

                              > a ja ją znam?

                              Daj mi listę tych które znasz to Ci powiem.
                              • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 25.06.12, 15:21
                                nie no wiesz nie moge...bo sie okaze ze poznalem ja wczesniej niz ty i bedzie a wolalbym znac te ktorych jeszcze nie znam i na odwrót tak zebysmy sie mogli ewentualnie wymienic doswiadczeniami i obgadac te czy tamte :)
                                • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 25.06.12, 20:29
                                  mariuszg2 napisał:

                                  > nie no wiesz nie moge

                                  To jak mam Ci odpowiedzieć na pytanie czy ją znasz?
                                  Hallo, mariuszg2... ogarnij się ;)
                  • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 08:32
                    Najbardziej ponure były lata 80, przed stanem wojennym i w trakcie.
                    • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 08:37
                      ponurowatość względna jest.... mój dzidunio w latach 80tych móił, że teraz to jest dobrobyt i luksus...za jego czasów to było ponuro ....
                      • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 08:45
                        Ale o PRL-u mowa.
                        • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 09:00
                          a nie mozemy rozwinac dyskusji na okupację, 2 RP i 123 niewoli ;)?
                    • facettt a dlaczego ? 22.06.12, 08:58
                      opuncja.figowa napisała:
                      > Najbardziej ponure były lata 80, przed stanem wojennym

                      a dlaczego ?
                      nie bylo specjalnie co jesc, ale ponuro to chyba tez nie bylo ?
                      • mariuszg2 Re: a dlaczego ? 22.06.12, 09:01
                        dokładnie....najbabrdziej odlotowy czas.... liczył się człowiek i być a nie mnieć :)
                        • opuncja.figowa Re: a dlaczego ? 22.06.12, 09:22
                          Panowie, ja nie o dobrach materialnych. Ojczyzna w niebezpieczeństwie, brak perspektyw, to z czego się cieszyć?
                          • mariuszg2 Re: a dlaczego ? 22.06.12, 09:43
                            a no z tego, że w takich warunkach sie nagle okazuje (nie wiedzieć tak naprawdę dlaczego), ze ludzie wydobywaja z siebie to co najcenniejsze w nich na przekór temu co złego się dzieje wokół nich i np zakladaja szczęśliwe rodzine, tworzą świetne utwory muzyczne, organizują super imprezy i tworzą bliskie i żywe więzi społeczne, organizują się spontanicznie np w niezależne i samorządne związki zawodowe, mają i szanują autorytety, szanują normy morlne i siebie nawzajem, pomagają sobie nawzajem, itp
                            • opuncja.figowa Re: a dlaczego ? 22.06.12, 10:26
                              Odczucia z perspektywy czasu zmieniają się, a niezaprzeczalnym faktem pozostaje, że czasy były szare i przygnębiające. Muzyka powstawała, pełna zgoda, jakiś boom nastąpił, ale generalnie ten czas należy uznać za stracony dla kultury, dla gospodarki etc.
                              A propos artystów, zauważ, jak nierzadko ci sami łaszą sie teraz obrzydliwie do władzy.
                              • mariuszg2 Re: a dlaczego ? 22.06.12, 10:38
                                nie zgadzam się, że czas był stracony...wręcz przeciwnie...gdyby nie ten czas nie byłby teraz nic...to był czas który uczył więcej niż ten wg mnie...
                                a artyści....cóż... łaszą się? raczej nie.... po prostu niektórzy oprócz zmysłu twórczego mają zmysł biznesowy...podziwiam Marylke R...(nie jako artystkę).. jaki system by nie był czy też władza...ona zawsze się wkręci na salony...to trzeba mieć w sobie coś takiego.... poza tym działa to tez w drugą stronę ...artyści są medium przekazu społecznego określonych treści co władza skrzętnie stara się wykorzystać przy aprobacie artysty co jaskrawo widac przy okazji wyborów...
                                • opuncja.figowa Re: a dlaczego ? 22.06.12, 11:00
                                  Ja wręcz przeciwnie, patrząc z perspektywy czasu dopadają mnie wątpliwości, czy rzeczywiście ludzie czegoś się nauczyli.

                                  Pamięć ludzka jest wybiórcza w stosunku do spraw smutnych (na szczęście), ale z pewnymi faktami musisz się zgodzić, jak tragiczna sytuacja gospodarcza, kartki, represje, internowania, pokrzyżowane plany zawodowe i osobiste wielu ludzi etc. Nikt na tym nie stracił?

                                  Wolę podziwiać artystów niezależnych, wazeliniarstwem się brzydzę.
                                  • mariuszg2 Re: a dlaczego ? 22.06.12, 11:14
                                    tak masz rację...patrząc z perspektywy indywidualnych osób tak jest, ze nie jeden przegrał życie przez dawny system i wcale mnie nie dziwi, że gorycz i żal pozostanie do końca zycia... to naturalne...niestety nic tego nie zmieni i tak ujmując faktycznie jest to czas stracony...
                                    z drugiej jednak strony skoro nadal Ci ludzie sa przy zyciu znaczy ze maja jeszcze cos do zrobienia.. co najmniej byc wyrzutem sumienia dla reszty... wszystko zależy od wyboru tych osob... czy zdecyduja sie na pławienie sie we własnym żalu i paralizujacej bolesci...czy moze zdecyduja sie zresetowac i zawalczyc poki czas.... ale to juz siedzi w kazdym z nas... jeden wybierze to a drugi tamto ...nic nie moge wiec dodac ni ujac.... ten obszar jest indywidualny...i zarezerwowany na wyłączność....
                                    ze społecznego punktu widzenia lata 80te byly jak najbardziej potrzebne i wyjatkowe bez których nic co dzis ma miejsce nie mialo by sensu...
                                    co do wazeliny...warto zadać sobie pytanie.... na ile to jest wazelina a naile moja wlasna duma, pycha, ambicja... tak...ambicja....niespelniona...zwlaszcza jezeli rzecz dotyczy kobiety....niespelniona ambicja kobiety potrafi ja zabic i zahibernowac do konca życia....cholernie trudna sprawa....
                                    • opuncja.figowa Re: a dlaczego ? 22.06.12, 12:05
                                      Żeby o ambicje się rozchodziło, świeć panie...., ale to koniunkturalizm w czystej postaci.

                                      Uff, poważnie się zrobiło i filozoficznie, a miało być lekko i przyjemnie;)
                                      • mariuszg2 Re: a dlaczego ? 22.06.12, 12:13
                                        no masz...kiedy jesteś poważny z kobietą to ta chce się zabawic z tobą a jak żartujesz (np przed ołtarzem) to ona bierze to na serio....
                                        i jakieś trudne słowa sie pojawiają...koniunkturalizm....ble....
                                    • kalllka Re: a dlaczego ? 22.06.12, 12:12
                                      tak sie cisnie w kontekscie (zdrady ) ze kazde polskie pokolenie ma swoje "lata osiemdziesiate"

                                      a dla mnie ciekawym (2szu), ze znalazles kwintesencje XXI- zenskosci,,, w ambicji- cesze, zazwyczaj przypisywanej i z 'polobrotu' mezczyznom. widac wiec, ze wiesz cos inaczej,,
                                      zwlaszcza o zabijaniu. plcia
                                      :/


                                      • mariuszg2 Re: a dlaczego ? 22.06.12, 12:22
                                        Szanowna Pani....hm...i tyle w temacie...
                                        • kalllka Re: dla tego 22.06.12, 12:27
                                          no i teraz moze sam zauwazysz, w ktorym miejscu (szwPami i w tyle temacie..) wylazi opolskie 2G
                                          • mariuszg2 Re: dla tego 22.06.12, 12:30
                                            niestety ja zwykle znowu mi coś umkło... ale przyznaję że sprawia Pani mi wiele G
                                            • kalllka Re: dla ego 22.06.12, 12:36
                                              wiesz co mariuszu, nawet plecenie od sztuki- tez powinno byc udokumentowane.

                                              (Gdy inicjujesz to koncz)
                                              • mariuszg2 Re: dla ego 22.06.12, 12:40
                                                Jak Pani ma na imię w zasadzie ? od czegoś by należało zacząc prawda?
                                                • kalllka Re: 22.06.12, 14:41
                                                  a ktory silny mariusz zapytuje
                                                  (ten z raju , spod lawy czy boxujacy hans)?
                                                  • mariuszg2 Re: 22.06.12, 15:51
                                                    twój..
                                                  • lilou.pilou Re: 23.06.12, 21:25
                                                    Kłamie. Kłamie jak z nut :))) Mojej sąsiadce też tak pisał. Całe szczęście nie uwierzyła. Mąż jej, wojskowy, może potwierdzić - do teraz ma nerw na niego.
                                                    Kalllka,,, ciekawe, co za przeproszeniem...kalkuje.
                                                    Ale ten czas...ile to czasu potrzeba, aby tak płodzić tutaj?
                                                    pozdrawiam wszystkich- męża, sąsiadkę, jej męża, kalllkę, mariuszga, forum...
                                                  • mariuszg2 Re: 23.06.12, 22:37
                                                    hahahah.... a w jakim stopniu jest ten wojskowy? jak poniżej pułkownika to nie byłem ja :D... również pozdrawiam... :*
                                                  • lilou.pilou Re: 03.07.12, 10:22

                                                    W stopniu zadowalającym...
                                                    Ach, przez to Euro zapomniałam o tak ważkim temacie ;P
                                                  • kalllka Re: 24.06.12, 03:20
                                                    czasem kalkuje dla wprawy.

                                                    nie wiem czy mariusz klamie i zupelnie sie tym nie zajmuje. czas pojeciem wzglednym.
                                                    dziekuje za pozdrowienia
                                                    :
                                                  • lilou.pilou Re: 03.07.12, 10:28
                                                    kalllka napisała:

                                                    > czasem kalkuje dla wprawy.
                                                    >

                                                    A sens tego jaki? I cel?
                                                    Powodzenia w takim razie.
                                                  • kalllka Re: 04.07.12, 15:08
                                                    jesli tylko masz ochote, sens i cel mojego 'kalkowania' zostawiam Tobie;
                                                    samas bowiem (pewnie przez skojarzenie z nickiem) uznala, cokolwiek majac na mysli, ze 'kalkuje', by byc grzeczna, potwierdzilam. dla wprawy
                                                    :)
                    • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 12:54
                      opuncja.figowa napisała:

                      > Najbardziej ponure były lata 80, przed stanem wojennym i w trakcie.

                      Uważasz, że '56 był weselszy niż '89? Czemu?
                      • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 13:17
                        Nie klasyfikuję żadnego z tych okresów pod katem ilości i wagi represji. Chodzi o to, że brat podniósł rękę na brata, że całe społeczeństwo było świadome i brało udział.
                        • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 13:50
                          opuncja.figowa napisała:

                          > Nie klasyfikuję żadnego z tych okresów pod katem ilości i wagi represji. Chodzi
                          > o to, że brat podniósł rękę na brata, że całe społeczeństwo było świadome i br
                          > ało udział.

                          Mowa była o najbardziej ponurych latach PRLu i I Ty piszesz: "Najbardziej ponure były lata 80". Nie wiem co Ty rozumiesz za ponurość, w moim odczuciu nie było gorszego, mrocznego, ponurszego okresu niż właśnie lata 50te i 60te. Lata 70te za Gierka już były lepsze, lekka odwilż, lepszy asortyment w sklepach, a 80te to poza SW niemal wiosna ludów wszystko się odradza z ukoronowaniem jakim był 89.
                          • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 20:17
                            Jeśli masz na myśli terror stalinowski, to z pewnością tak, ale zauważ, lata 50-te to okres szczególny, bardziej złożony, bo lizania ran po zawierusze wojennej, odbudowy kraju, przewrócenia ustroju do góry nogami, porób odnalezienia się nowej rzeczywistości, jednym dający nadzieję na przyszłość, czy awans społeczny, drugim wręcz przeciwni odbierający wszystko. Natomiast w latach 80-tych naród przejrzał i powstał z kolan, co brutalnie przerwano lufami wymierzonymi w ludność cywilną hamując rozwój i postęp kraju na wiele lat w różnych dziedzinach życia.
                            • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 25.06.12, 12:03
                              opuncja.figowa napisała:

                              > Jeśli masz na myśli terror stalinowski, to z pewnością tak, ale zauważ, lata 50
                              > -te to okres szczególny, bardziej złożony, bo lizania ran po zawierusze wojenne
                              > j, odbudowy kraju, przewrócenia ustroju do góry nogami, porób odnalezienia się
                              > nowej rzeczywistości, jednym dający nadzieję na przyszłość, czy awans społeczn
                              > y, drugim wręcz przeciwni odbierający wszystko. Natomiast w latach 80-tych nar
                              > ód przejrzał i powstał z kolan, co brutalnie przerwano lufami wymierzonymi w l
                              > udność cywilną hamując rozwój i postęp kraju na wiele lat w różnych dziedzinach
                              > życia.

                              Tak stalinowski jak i nasz własny, rodzimy stalinowców, donosicieli etc.
                              Lizanie ran, próba życia w rozerwanych przez wojnę rodzinach to nie ponure?
                              Zniszczenie inteligencji to nie ponure, wyniesienie pod niebiosa robotników to nie ponure czyli odwrócenie wszystkiego do góry nogami to nie ponure?
                              Jednym rokiem SW (no półtorej) stawiasz niżej całą dekadę niż 50 i 60te?
                              • mariuszg2 28 czerwca 25.06.12, 12:06
                                już w czwartek najbliższy rocznica poznańskiego czerwca 56 - pierwszy otwarty protest robotników zakładów im H Cegielskiego przeciw ponurej rzeczywistości....
                              • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 26.06.12, 09:19
                                Chyba się nie rozumiemy. Oczywistym jest, że lata stalinowskie nie są porównywalne do stanu wojennego w skali zbrodni i terroru, ale jak wcześniej pisałam, inne były uwarunkowania. Natomiast stan wojenny został wprowadzony w warunkach pokojowych w obliczu rodzącej się demokracji i wolności. Atmosfera zagrożenia dotknęła każdego bez wyjątku w mniejszym lub większym stopniu. Godzina milicyjna, patrole na każdej rogatce, zmilitaryzowane zakłady pracy chyba nie wpływają dobrze na nastrój? Opinie są zgodne, to 10 straconych lat dla kraju.

                                PS. Odradzające się życie nie jet ponure. Odbudowa kraju, stolicy - też nie.
                                • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 26.06.12, 11:51
                                  opuncja.figowa napisała:

                                  > Chyba się nie rozumiemy.

                                  I po to piszemy, żeby się zrozumieć :)

                                  Może należałoby wyjśc od zdefiniowania co dla kogo stanowi o ponurości danego okresu.
                                  WG mnie:
                                  - codzienne represje radzieckich okupantów
                                  - codzienne represje polskich SB/UBeków
                                  - powszechny strach, bieda, totalna niemożność,
                                  - powszechne opresje ludzi mających jakkolwiek inne zdanie
                                  - jak Józef Wisarionowicz poległ, a dziecko nie płakało to po pysku dostawało z otwartej ręki
                                  - szczucie sąsiada na sąsiada, brata na brata, szczucie dzieci na własnych rodziców
                                  - braki w sklepach
                                  - postawienie robotnika nad inteligentem
                                  - niszczenie klasy średniej i wyższej
                                  - totalne zniszczenie w mentalności ludzkiej, czego skutki widizmy do teraz.
                                  .....
                                  i To wszystko trwające przez ok 2 dekady po wojnie.

                                  Wg Ciebie
                                  - trudności czasem tragedie trwające 1,5 roku. Tak wiem, że swoje rozpisałem a Twoje sprowadizłem do jedenego zdania długości okresu ale ponad 10ciokrotna różnica w czasie a także waga niedogodności lat 50-60 mówią same za siebie.

                                  Zmilityaryzowane zaikłady ? No chyba tylko te o strategicznym znaczeniu, a w pozostałych tylko/aż siedzące UBeki i pilnujące atmosfery. A czyż nie było tego samego w latach 50-60? A czym były kwitnące wtedy POPy? Pod koniec lat 80tych też były POPy ale dogorywały.

                                  A tak konkretniej to w jakim stopniu Ciebie dotknęła ta atmosfera zagrożenia o której piszesz?
                                  • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 26.06.12, 13:17
                                    No, przecież nie o mnie się rozchodzi. Ale, ale, jeśli mogę ulżyć, nie spałowali mnie;)
                                    pzdr.
                                    • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 26.06.12, 14:08
                                      opuncja.figowa napisała:

                                      > No, przecież nie o mnie się rozchodzi.

                                      A czyje to słowa:?
                                      "Atmosfera zagrożenia dotknęła każdego bez wyjątku w mniejszym lub większym stopniu."
                                      • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 26.06.12, 15:28
                                        Nie znam nikogo, kto by skakał z radości na wieść z zamachu na własną ojczyznę i nie nawykłam opowiadać się publicznie. A poza tym nieładnie łapać za słówka;)
                                        • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 27.06.12, 10:36
                                          opuncja.figowa napisała:

                                          > Nie znam nikogo, kto by skakał z radości na wieść z zamachu na własną ojczyznę
                                          > i nie nawykłam opowiadać się publicznie. A poza tym nieładnie łapać za słówka;)

                                          Obecnie również mało kto skacze z radości, czy to jest podstawą do twierdzenia, że rok 2012 jest bardziej ponury niż 1955?

                                          Reasumując: lata 80te nie były lekkie łatwe i przyjemne ale były znacznie lżejsze i łatwiejsze niż lata 50-60. Jeśli sie mylę to pokaż co było w 80tych a nie było w 50tych.
                                          Przypominam, że Stan Wojenny w latach 80tych to tylko 1,5 roku tego co w latach 50-60 było niemal na codzień - UB/SB mogła wszystko, ludzie gineli bez wieści, brat donosił na brata dziecko na rodziców, ludzie z AK siedzieli w pierdlu po fikcyjnych rozprawach sądowych. Lata 80te to wychodzenie z tego bagna, powolne ale wychodzenie, juz było światełko w tunelu i nie było to światło lokomotywy.
                                          • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 27.06.12, 18:35
                                            Dobrze, wygrałeś:) Zadowolony?
                                            Ps. Sądząc po wynikach wyborów i ostatnich słupkach sondażowych muszą być zadowoleni, no chyba że wszyscy siedzą z nosami w euro nie mając zielonego pojęcia, jakie nowe podatki i podwyżki oraz likwidacje ulg rząd szykuje za plecami. Bezboleśnie przełknęli 67, można drenować dalej.
                                            • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 27.06.12, 22:39
                                              opuncja.figowa napisała:

                                              > Dobrze, wygrałeś:) Zadowolony?

                                              A nie rozumiem....

                                              > Ps. Sądząc po wynikach wyborów i ostatnich słupkach sondażowych muszą być zado
                                              > woleni,

                                              Zdaje się, że chcesz popolitykować, no dobrze. Pomiędzy "skakaniem z radości" a wybieraniem mniejszego zła jest spora różnica.
                                              • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 28.06.12, 21:48
                                                No jakże to tak, powinieneś się cieszyć, że argumentów mi brakło, a Ty nie rozumiesz;)

                                                Ps. To tylko wtręt, ale może kiedyś:))
                                                • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 29.06.12, 08:00
                                                  opuncja.figowa napisała:

                                                  > No jakże to tak, powinieneś się cieszyć, że argumentów mi brakło, a Ty nie rozu
                                                  > miesz;)

                                                  Nie rozumiem, czemu zamiast albo przedstawić argumenty za swoją też lub po prostu przyznać się do błędu próbujesz mi wytykać zadowolenie.

                                                  > Ps. To tylko wtręt, ale może kiedyś:))

                                                  Może :)
                                                  • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 29.06.12, 09:45
                                                    Teraz ja z kolei nie rozumiem o jaki błąd chodzi. W końcu o odczuciach mowa, a te mogą być subiektywne. Przyjęłam do wiadomości Twoje zdanie, Ty przyjmij moje. Nie am tak w życiu, ze wszyscy ze wszystkimi sie zgadzają. Z resztą jakie żcyie byłoby nudne. Co do rzekomego wytykania - kolejne argumenty byłby tylko biciem piany, dlatego próbowałam zakończyć dyskusję:)
                                                  • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 29.06.12, 10:53
                                                    opuncja.figowa napisała:

                                                    > Teraz ja z kolei nie rozumiem o jaki błąd chodzi. W końcu o odczuciach mowa, a
                                                    > te mogą być subiektywne. Przyjęłam do wiadomości Twoje zdanie, Ty przyjmij moje
                                                    > .

                                                    To prawda, że z odczuciami to każdy ma inne, przy czym nadal nie rozumiem jak można mieć takie od czucia jak w przedmiotowej sprawie jak Ty i to próbowałem zrozumieć prosząc o argumenty za tym ze lata *0te oceniasz jako bardziej ponure niż 50-60.
                                                    Przyjąć Twoje zdanie ofc mogę ale wydawało mi się że po to się dyskutuje, żeby przedstawić argumenty za swoim.
                                                    Ale oczywiście nic na siłę i dyskusję możemy skończyć.
                                                  • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 29.06.12, 13:15
                                                    Czego, jak czego, ale braku argumentów nie możesz mi zarzucić, dość sporo ich przytoczyłam, także z rozmowie z założycielem wątku. Być może wypadły słabiej od Twoich, nie mówię nie. A tak w ogóle, to zdaje sie stoimy po tej samej stronie barykady, obydwoje wszak zdajemy sobie sprawę, że i te i tamte czasy były złe w mniejszym lub większym stopniu, co zaznaczam, aby zakończyć naszą rozmowę miłym akcentem:))
                                                  • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 02.07.12, 09:21
                                                    opuncja.figowa napisała:

                                                    > Czego, jak czego, ale braku argumentów nie możesz mi zarzucić, dość sporo ich p
                                                    > rzytoczyłam, także z rozmowie z założycielem wątku. Być może wypadły słabiej od
                                                    > Twoich, nie mówię nie. A tak w ogóle, to zdaje sie stoimy po tej samej stronie
                                                    > barykady, obydwoje wszak zdajemy sobie sprawę, że i te i tamte czasy były złe
                                                    > w mniejszym lub większym stopniu, co zaznaczam, aby zakończyć naszą rozmowę mi
                                                    > łym akcentem:))

                                                    Z tego co napisałaś to zapamiętałem: półtoraroczny stan wojenny - w odniesieniu do lat 50-60 to troszkę mało.
                                                    Różnimy się jeno w gradacji ich ponurości. Powiem tak ja zdecydoowanie wolałbym, żyć w talach 80tych niż 50-60tych. Jeśli dobrze Cię rozumiem, Ty wolałabyś w 50tych?
                                                    A ja miły akcent mogę się szeroko uśmiechnąć :D.
                                                  • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 04.07.12, 09:05
                                                    Odpowiem przewrotnie, moda w latach 50-60 tych była dużo bardziej kobieca, niż krzykliwa i szmirowata w 80-tych.
                                                    :)
                                                  • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 04.07.12, 21:55
                                                    Nie chodzi o przewrotnie tylko o szczerą i prawdziwą odpowiedź.
                                                  • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 05.07.12, 08:34
                                                    Wolę czasy obecne.
                                                    Ps. Idę stąd, jeden krzyczy, drugi przypiera do muru, ale wrócę.
                                                    :)
                                                  • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 05.07.12, 10:51
                                                    Nie lubisz?
                                                  • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 05.07.12, 12:00
                                                    Jeszcze trochę, a poplączę się w zeznaniach;)
                                                  • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 05.07.12, 12:01
                                                    To kwestia upału...
                                                  • opuncja.figowa Re: Zdrada - schemat organizacyjny 05.07.12, 20:35
                                                    Jestem wytrzymała.
                                                  • urko70 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 08.07.12, 19:02
                                                    opuncja.figowa napisała:

                                                    > Jestem wytrzymała.

                                                    Każda ma swoje granice. ;)
    • orosadm Re: Zdrada - schemat organizacyjny 22.06.12, 12:53
      Zdrada rodzi się w głowie. Często powoli ewoluuje jakaś potrzeba:
      oros.blox.pl/2012/06/Kura-drapiecna.html
      I gdy się pojawia odpowiednia okazja zdrada albo wypala, albo nie

      Jeśli chcesz to zrobić na zimno, to idź na kursy uwodzenia, albo zastosują starą dobrą metodę. Idź do galerii handlowej i podchodź do każdej atrakcyjnej kobiety i mów "chcę cię przelecieć". Za godzinę będziesz miał podbite oba oczy i 3 telefony kontaktowe (mówimy o seksie za darmo, nie galerianki)

      oros
    • konwalia55 zdrada to koszmarne zlo i nic wiecej. n/t 22.06.12, 20:39
      • maly.jasio Mozesz nas do tego jakos przekonac ? 29.06.12, 13:54
        Bo nie rozumiem - po licho ludzie mieliby sobie zadawac wylacznie bol ?
        Moze sa tam jakies przyjemne elementy ?
        • konwalia55 Re: Mozesz nas do tego jakos przekonac ? 04.07.12, 14:33
          powiem Ci osobiscie, gdy przyjade na ten domek :P
    • mariuszg2 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 26.06.12, 12:44
      podsumowujac:
      www.youtube.com/watch?v=eeJjsceoKbY&feature=fvwrel
    • bylemrogaczem Re: Zdrada - schemat organizacyjny 27.06.12, 09:40
      a każdy przypadek jest inny .... mój był taki ...
      bylemrogaczem.blogspot.com/
      • madame_charmante Re: Zdrada - schemat organizacyjny 28.06.12, 21:18
        ... zajrzałam na twój blog. I wiesz co? Nie różnisz się niczym od swojej żony. Ty tez poniżasz i upubliczniasz rzeczy, które powinny być między wami tylko...

        Jesteś ty - prawy rycerz, oraz twoja żona- tłuk, wywłoka i świnia w ludzkim ciele... Żal, ze nienawiść tak cię zaślepia...
    • mat.i.12 Re: Zdrada - schemat organizacyjny 09.07.12, 20:23
      Ona i on, niebo i grom?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka