neda_01
26.06.12, 10:22
Miewacie? Bo to raczej babska domena. Czy jest możliwe żeby ponad czterdziestoletni facet poczuł się tak urażony moimi pretensjami (trochę marudziłam ale to przez to że po raz kolejny zrobił coś czego nie znoszę), że teraz się nie odzywa. Ja jestem gorąca głowa -szybko się nakręcam on twierdzi ze emocje trzeba trzymać na wodzy ale to co teraz się dzieje to wg mnie temu przeczy. Szybko się wkurzam ale też szybko mi przechodzi - zadzwoniłam żeby wyjaśnić, no może nawet przeprosić za formę ale nie odbiera.
W tym wieku to piaskownica jak dla mnie.