Dodaj do ulubionych

Syn czy kobieta/kochanka?

11.08.12, 00:58
Czy w ogóle można wybierać?
Chodzi o deklarowaną i okazywaną miłość ojca do kobiety i jednoczesną deklarowaną ojcu wrogość syna wobec kobiety u jego boku. Syn ma 14 lat. Ojciec stara się chronić syna i ukrywa przed nim jakość relacji z kobietą, bagatelizuje ją. W trosce o niego. Trzyma tę kobietę na dystans od syna i siebie jeśli jest na swoim terenie. To stwarza wiele nienaturalnych sytuacji. Jestem tą kobietą. Nie mogę teraz mieszkać w domu, a mój facet poprosił mnie o wyprowadzenie się od siebie "na jedną noc", bo syn miał wrócić. On sam od roku weekendowe noce spędzał u mnie, syn o tym wiedział, poznaliśmy się z synem, nie było żadnych scysji mimo ewidentnego niezadowolenia syna, że jestem obok jego ojca. Jestem doświadczoną panią po przejściach, nie chcę nikogo do niczego zmuszać, być roszczeniową, ale ponieważ nie umiem znaleźć pozytywnej interpretacji zachowania mojego mężczyzny, to wycofuję się, uciekam. I choć czuję, że może tracę coś ważnego nie umiem tego zahamować. Niszczę dobre i się mylę, czy odezwał się mój instynkt samozachowawczy?
Obserwuj wątek
    • king.james Re: Syn czy kobieta/kochanka? 11.08.12, 09:16
      Z życia wyniosłem tyle, że ukrywanie czy bycie nienaturalnym w relacjach niczego dobrego nie przynosi. Potem się jedynie traci energię na podtrzymywanie tej sztuczności, kombinowanie. Szkoda gadać. Jeśli masz możliwość, potrząśnij nim. Nie tylko Tobie tym truje, ale synowi też.
      • tyia Re: Syn czy kobieta/kochanka? 11.08.12, 11:57
        Też tak uważam. Ukrywanie uczucia to oszukiwanie syna, nawet krzywdzenie go. Chyba, że właśnie tego uczucia nie ma, jest tylko chęć posiadania kochanki.
    • facettt belkot :) 11.08.12, 11:04
      ktos, kto ma syna i kobiete (nieakceptowana)

      spotyka sie z nia poza swoim terenem.

      i po klopocie.
      • tyia Re: belkot :) 11.08.12, 11:55

        Wobec tego również nie u mnie, bo też mam dzieci. Do ich życia chętnie wprowadziłam mężczyznę, z którym darzymy się uczuciem, ale nie po prostu kochanka. Zatem pozostanie neutralny grunt a ograniczenia czasowe i finansowe zrobią swoje.
        • to.niemozliwe Re: belkot :) 11.08.12, 13:59
          A co z matka 14-latka?
          • tyia Re: belkot :) 11.08.12, 20:28
            Syn odrzuca również matkę, widzi w niej przyczynę rozpadu rodziny, nie chce się z nią spotykać.
            • to.niemozliwe Re: belkot :) 11.08.12, 20:52
              Czy syn jest z charakteru podobny do matki?
              • tyia Re: belkot :) 15.08.12, 16:04
                Tego nie wiem, ale nie wydaje mi się. Zresztą, jakie to ma znaczenie? Wiem, że wszystko się zazębia, ale mnie chodzi o postawę i zachowanie ojca, a nie syna i jego matki
            • mijo81 Re: belkot :) 11.08.12, 20:56
              Po prostu kobiet nie lubi....niedługo mu przejdzie :)
        • facettt otoz to. 11.08.12, 20:55
          tyia napisała:
          > Wobec tego również nie u mnie, bo też mam dzieci. Do ich życia chętnie wprowadz
          > iłam mężczyznę, z którym darzymy się uczuciem, ale nie po prostu kochanka.

          - wiem, bo znam

          Zatem pozostanie neutralny grunt a ograniczenia czasowe i finansowe zrobią swoje.

          - dokladnie tak.
    • monikab75 Re: Syn czy kobieta/kochanka? 12.08.12, 20:15
      Miałam podobną sytuację i u mnie się rozpadło. Ja mogłam faceta (o którym myślałam, że to już na resztę życia) wprowadzić w życie mojej córki i w pewien sposób przewrócić jej to życie do góry nogami, natomiast on nie mógł synowi (wtedy 11 latkowi, moja młodsza) "zburzyć jego świata" tzn. wspólnych coweekendowych wyjazdów do rodziny na wsi (nie moje klimaty). Wydaje mi się, że to niedojrzałość emocjonalna oraz no cóż... raczej niezbyt mocne uczucie. Przykre, ale lepsze życie w pojedynkę niż z facetem-przerośniętym dzieciakiem, który myśli, że świat się kręci wokół niego.
      • tyia Re: Syn czy kobieta/kochanka? 14.08.12, 17:01
        Przykro mi, że u Ciebie tak się to skończyło. Ja wciąż wierzę, że mojemu facetowi jednak na nas zależy, że zobaczy co robi nam wszystkim i każdemu z osobna i zmieni postępowanie. Ale ma już mało czasu, bo moja frustracja narasta...
        • monikab75 Re: Syn czy kobieta/kochanka? 15.08.12, 20:33
          Ja też długo wierzyłam, zrywałam, potem naiwnie pozwalałam na powroty... I teraz już się nie dziwię kobietom tkwiącym w toksycznych związkach, zaślepione miłością umiemy sobie postępowanie "biednego misia" nieźle usprawiedliwiać. A dlaczego? Bo chcemy być kochane... Życzę Ci innego zakończenia niż to na które wygląda. Pozdrawiam
    • terrible_migraine Re: Syn czy kobieta/kochanka? 16.08.12, 10:28
      14 letni człowiek już doskonale rozumie, że samotność to nic dobrego. Gdyby ojciec przeprowadził z nim męską rozmowę, wytłumaczył przyczyny rozpadu rodziny oraz odpowiednio uargumentował jego nowy związek, nie poddając w wątpliwość ważności łączących Was uczuć - chłopiec nie miałby nic do gadania, a jedyną drogą byłoby pogodzenie się z wyborem ojca. Jak widać, Twój "mężczyzna" (celowo używam cudzysłowu) nie zrobił tego co powinien. Być może sam podsyca w synu przekonanie, że winę za rozpad rodziny ponosi jego matka i celowo ukrywa wszelkie fakty, świadczące o tym, że On również miał i ma wpływ na to, że tej rodziny już nie będzie. Kto wie, może ukrywa Cię i waszą zażyłość również dlatego, że nie chce aby dowiedziała się o Tobie jego była...
      • tyia Re: Syn czy kobieta/kochanka? 16.08.12, 22:06
        Może tak być, facet jest bardzo inteligentny :-(
        Ale ...kochamy się - czuję to i chyba nadal w to wierzę. Jego syn jest niestandardowym nastolatkiem, możliwe nawet, że ma jakąś dysfunkcję. I jakkolwiek to, o czym piszę nie skleja się w relację opartą na uczuciu - całość po wielu miesiącach zaczęła wyglądać mi dokładnie tak, jak wszyscy piszecie - to mój facet faktycznie jest zamotany w trudną sytuację z synem. Długo wierzyłam (są chwile, że nadal wierzę) że wynika to jedynie z jego nieporadności w tej akurat sprawie. Bo na synu mu zależy, a nie umie sobie kompletnie z nim radzić. Trochę na takiej zasadzie, że nawet najlepszy lekarz nie powinien leczyć własnych dzieci.
        Tyle, że ja sygnalizuję mu problem od dawna, on nawet coś z tym robi, ale jest wybitnie nieskuteczny. Tak, jak na niego, nieprawdopodobnie nieskuteczny, że myślę, że w gruncie rzeczy on też się boi, że jego bliska relacja ze mną zagraża synowi.
        • terrible_migraine Re: Syn czy kobieta/kochanka? 17.08.12, 09:45
          potrafię sobie wyobrazić co czujesz.. im bardziej wszyscy próbują Cię zniechęcić do tego związku podając w miarę obiektywne powody, dla których powinnaś dać na "całą wstecz" - tym więcej energii poświęcasz na to, żeby wytłumaczyć zachowanie kochanego przez Ciebie człowieka. To Twoje życie i zrobisz z nim co będziesz chciała . W zasadzie i tak zawsze wychodzi na to, że żałujemy podjętych decyzji dopatrując się utraconych szans...
          Jeśli kochasz i jesteś kochana, życzę Ci z całego serca, żeby Twój mężczyzna potrafił sobie poradzić z tą sytuacją. Nic nie ma bardziej niszczycielskiego wpływu na związek niż narastająca frustracja jednego z partnerów.
          Powodzenia!
        • dioskorides Re: Syn czy kobieta/kochanka? 17.08.12, 10:52
          Facet sobie nie radzi, stwarza jakiś wirtualny świat i ukrywa stan faktyczny przed dzieckiem.
          Wini byłą za rozpad i dziecko ma awersję do kobiet.
          Trząchnij nim i to porządnie bo jak przy tym zostaniesz to:
          -dalej będziesz ukrywać się jak jakas nastolatka
          -sprawa i tak się rypnie
          -twoim facetem rządzi jego dzieciak
          -niech on go ogarnie bo dzieciak będzie miał w ogóle awersję do kobiet a to może skończyć się zaburzeniami seksualnymi gdzie homo będzie najłagodniejszym wariantem
    • mala_gorzka dziecko nie powinno rodzicowi układać życia 28.08.12, 14:30
      czy to rodzic już nie ma prawa do szczęścia? oczywiście, nie wolno wpadać w drugą skrajność i zaniedbywać własnego dziecka, ale wszystko jest do pogodzenia.

      Za kilka lat nastolatek pozna jaką laskę, wyjedzie na studia i tatuś co najwyżej będzie go widywał raz w miesiącu. Tylko, że tatuś, już będzie trochę za stary na poznanie fajnej kobiety.

      moi rodzice się rozwiedli, w ogóle nie mam o to żalu, nie wyszło im i tyle. cieszę się, że mama ponownie wyszła za mąż (btw, fajny facet). mieszkam daleko i nie martwię się o nią, bo nie jest sama. mam nadzieję, że mój ojciec też kiedyś z kimś się zwiąże. szczęscie rodziców, to też moje szczęście.
    • ipsetta Re: Syn czy kobieta/kochanka? 01.09.12, 17:34
      no to wyglada tak, że nikt temu synowi nie umie powiedzieć wprost, o co chodzi. A synalek juz wiek do skapowania pewnych rzeczy osiagnął.
    • kondziu111 Re: Syn czy kobieta/kochanka? 02.09.12, 09:54
      sama na pewno nie umawiaj sie z synem na zadne pogaduchy, napieraj tylko na faceta zebyscie czesciej sie z nim umawiali i wychodzili gdzies razem. od razu miodu nie bedzie ale z czasem moze sie przyzwyczaic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka