Dodaj do ulubionych

Problem rodzinny?

26.09.12, 11:57
Witam ,


jestem ok 300 km od rodzinnego domu , przyjeżdzam na świeta , ojcie choruje na nerki ma dializy itp jakieś 6 lat temu dał siostrze ok 100 tys uzanałem że jest to na tz czarną godzinę oraz opiekę nad rodzicami pomyslałem ze ok jezeli mnie nie ma przy rodzicach to dlaczego mam roscić sobie prawa do tych pieniedzy . Od roku siostra insynuje mi zebym ogólnie mówiąc inwestował a to w mieszkanie rodziców , a to w ubrania , zawsze kiedy dzonię czy czegoś potrzebują( 3 razy w roku robie paczki za ok 2 tys) pytam czy czegoś potrzebujecie zawsze otrzymuję odpowiedź ze nie , Panowie pytam o wsze zdanie ponieważ emocje róznie działają , a tu na chłodno ocenicie sprawę , nie lubie być robiony delikatnie mówiąc w konia
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • koham.mihnika.copyright dwa przyslowia 26.09.12, 15:34
      z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach

      oraz

      kochajmy sie jak bracia i liczmy jak Zydzi
    • coff.eina Re: Problem rodzinny? 26.09.12, 15:40
      wydaje mi się,że ktoś tu kogoś..wiadomo:) nie sprawdzisz się nie dowiesz!
      • grze122 Re: Problem rodzinny? 26.09.12, 16:24
        co masz na mysli ?
        • coff.eina Re: Problem rodzinny? 26.09.12, 16:43
          myślę,że rodzina wykorzystuje Twoje wsparcie finansowe-radzę Ci to sprawdzić,bo z torbami pójdziesz :/
          • kalllka Re: Problem rodzinny? 26.09.12, 17:12
            koffi,
            nie filtrujesz( pozadnie) wody w ekspresie.

            pan napisal ze gdy dzoni i pyta( patrz cytat ze paczkam) czy (domyslnie rodzice )czegos nie potrzebuja, to oni (niedomyslni rodzice) zgodnie z prawda, odpowiadaja, ze -'niczego'
            z oszczednego postu brata, wynika takze, ze siostra grajaca role (sisters of mercy) wlasnie chce aby on przyszedl z torbami ( pelnymi piniendzow) miast wysylac paczki o zmiennej wartosci zlotego oraz mody.
            dlatego tez dezinformuje rodzicow w kwestii <niczego> tak, by nazbyt domyslny w oszczedzaniu brat, nie oszczedzal w slowach, wsciekle wydzwaniajac na glucha komorke...
            • coff.eina Re: Problem rodzinny? 26.09.12, 17:33
              z ust mi to wyjęłaś siostro-piszę to plując fusami-gdyż jak wiadomo rozpuszczalna to zbrodnia-tak tak o to mi chodziło bejbe,że to ta siostra chyrpa jedna-jeb czuje się jak na planie serialu-ale co to za serial bez Ryska???
              dlatego radzę ocenić sytułejszyn od strony siostry..kalllka my to jednak reżyserki fest a fest...chodź na kawkę do mnie bo samej to kawy nie pijam (z wódką inaczej..)
              • kalllka Re: Problem rodzinny? 26.09.12, 17:50
                Ryszard Cymus jest, ale gdzie indziej.
                przyjde na sok marchwiowy, troszke pozniej, bez obrazy - niestety o tej porze nie kawie trawy)


                mnie te polskie klany angielskim bekonem,,na ulice wychodzaehh
                moze wiec pozostanmy psiapsiolkami na rzecz, lepszego pokolenia
                • coff.eina Re: Problem rodzinny? 26.09.12, 18:05
                  pić można tylko coffie(fuel of life) psiapsiółeczko :* ale oks dla Ciebie zrobię wyjątek

                  myślisz,że będzie lepsze pokolenie,czy,ze nasze jest? jak się ma taka siostrę jak biedny Grześ to chyba wszystko idzie ku upadkowi...
            • grze122 Re: Problem rodzinny? 29.09.12, 16:45
              proszę napisz tak abym zrozumiał ;-) dziękuje
              • lepian4 Re: Problem rodzinny? 01.10.12, 13:40
                Ja zrozumialem to bez wiekszych problemow.
    • grze122 Re: Problem rodzinny? 29.09.12, 15:16
      OK. ale co radzicie w tej sytuacji , odsunąć emocje i postępować np

      słuchaj jestesmy bratem i siostrą ale i rozpocząć ze wszystko na połowę , hmm sam nie wiem ale Wasze uwagi myślę ze mi pomogą bo są pozbawione emocji.
    • replika78 Re: Problem rodzinny? 29.09.12, 20:53
      Grze... może nie nam zadaj to pytanie? Siostra pewnie chciałaby mieć ciastko i zjeść ciastko, ale to ty masz być odpowiedzialny za swoje życie.
    • kalllka Re: Problem rodzinny? 29.09.12, 21:13
      panie bracie-grzefie,

      pan wezmie telefon w dlon, pan numer wystuka do siostry czy rodzicow i pan zawiadomi, ze przyjedzie pan w wolna sobote na niedziele, zapytujac czy przywiezc kuraka na rosol czy tam drugie z mizeria czy tylko leklerki.
      pan przyjedzie ( w drodzie sie pan w swoim maluchu zrelaksuje przy klubowym) pan zobaczy i oceni ile rzeczywiscie kosztuje (mizeria z kompotem i kawka)
      to jest moja rada panu zycze milego popoludnia z rodzina oraz powodzenia w zyciu osobistym
      mlodsza siostra starszej - kalka
    • jamesonwhiskey Re: Problem rodzinny? 30.09.12, 00:41
      nie wina ojca ze dal kase nie tam gzie trzeba
      szalonych inwestycji nie poczyniaj
      jak mozesz pomoc to pomagaj
    • coff.eina Re: Problem rodzinny? 01.10.12, 09:21
      dowiedziałeś się już czegoś Grzesiu?bo ciekawa jestem :P
      • grze122 Re: Problem rodzinny? 01.10.12, 10:06
        Wydaje mi się że muszę powstrzymać emocje, podejść racjonalnie np "jak do klienta" ;-)
        • coff.eina Re: Problem rodzinny? 01.10.12, 10:22
          a żeby to się tak dało :) jak potrzebujesz pomocy to jestem chętna!nic tak mnie nie oczyszcza jak mała zadyma z rana :P
    • czerwony.melon Re: Problem rodzinny? 06.10.12, 00:15
      Jeśli jesteś w stanie, to pomagaj rodzicom.

      Ale zadbaj o to, by mieć dowody, że dali tak dużą darowiznę siostrze. Po śmierci rodziców ta darowizna będzie rozliczana podczas podziału spadku. Dzięki temu nie będziesz się czuł jak frajer. (Twoja ani siostry pomoc rodzicom nie podlega rozliczeniu.)
    • margie Re: Problem rodzinny? 06.10.12, 19:21
      a czemu nie zapytasz siostry wprost co sie staloiz ta kwota, ktora dostala od ojca?

      Wg mnie takie trzymanie w sobie niewiedzy i niepewnosci do niczego dobrego nie prowadzi. Pogadajcie, ustalcie co kto i za ile i tego sie trzymajcie.

      Jestescie rodzenstwem, Ojciec w koncu kiedys umrze ( niestety) i zostaniecie tylko wy dla siebie.
      Nie warto z tak nedznego powodu jak kasa tracic najblizsza w zyciu osobe.....
    • aka666 Re: Problem rodzinny? 07.10.12, 09:37
      > jestem ok 300 km od rodzinnego domu , przyjeżdzam na świeta , ojcie choruje na
      > nerki ma dializy itp jakieś 6 lat temu dał siostrze ok 100 tys uzanałem że jest
      > to na tz czarną godzinę oraz opiekę nad rodzicami

      no skoro sam to ze sobą ustaliłeś to wszystko jasne.

      siostra też się może czuć robiona w konia, bo brat przyjeżdża do schorowanych rodziców 2 razy w roku i wtedy jest święto, a ona utknęła z szarą codziennością opieki nad rodzicami.
    • cloclo80 Re: Problem rodzinny? 07.10.12, 18:31
      Nie inwestuje się w coś, na co nie ma się aktu własności.
      • kalllka Re: Problem rodzinny? 07.10.12, 18:51
        a to ci dopiero... akt wlasnosci 'na opieke'
        opieke, nad czy pod- rodzicami, clo?
        bo jesli 'nad' zmienia postac, a pod zmienia- rzeczy.

        co do nurtujacego pytania,jak sie dowiedziec (o sytuacje u rodzicow)
        - proponuje sprawdzic, osobiscie w domu.




    • senseiek Mnie tam interesuje ile ci placa za pisanie postow 08.10.12, 06:41
      Mnie tam interesuje ile ci placa za pisanie postow..

      Musialbys napisac 100 tys postow na forum gazeta pl zeby uzbierac te 100 tysiaczkow, czy jakis inny bardziej korzystny jest przelicznik???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka