Dodaj do ulubionych

Kompletny brak stylu...

06.12.12, 23:58
Jak ubierają się informatycy

Co prawda w artykule jest mowa o "informatykach", ale prawda jest taka że połączenie jeansy+tshirt to 90% tego co noszą na sobie polscy mężczyźni...

Najgorsze jest to że ustaliło się że taki strój to ubiór "wyjściowy". W lokalach tanecznych gdzie dziewczyny przychodzą w sukienkach i na szplikach, faceci noszą dokładnie to samo co do pracy, dokładnie to samo co nosili w liceum i dokładnie to samo co noszą gdy wszystko inne jest brudne...
Tragedia.

Jakiś pomysł dlaczego tak jest, i co z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • wielkafuria Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:08
      facet w opiętych dzinsach na tyłku i opiętej na muskularnym torsie tshircie wygląda bosko.... o ile jest boski :D
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:15

        wielkafuria napisał(a):

        > facet w opiętych dzinsach na tyłku i opiętej na muskularnym torsie tshircie wyg
        > ląda bosko.... o ile jest boski :D

        Hehe, ale Cię nosi :)
        Widać samotna noc ci nie służy :P
        • wielkafuria Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 12:02
          nosi, nosi....
          cóż poradzić...
    • six_a Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:21
      niektórzy to by se staniki kupili, bezwstydnicy;)

      pan z syrenko wygrał u mnie:)

      ja nie wiem, w sumie zniese wszystko, byle czyste było (poza kompletnym odpałem, starociem i niespasowaniem poszczególnych części garderoby). a ostatnio usłyszałam o młodym człowieku, który jak mu się skończą czyste majtki, to zakłada zużyte tyle że na lewą stronę.

      tak że nie przesadzajmy z tymi wymaganiami, niech najpierw podstawy ogarną.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:23

        >
        > tak że nie przesadzajmy z tymi wymaganiami, niech najpierw podstawy ogarną.
        >

        Złośnica... :D
    • kawoosia Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:25
      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
      >W lokalach tanecznych gdzie dziewczyny przychodzą w sukienkach i na szplikach, faceci no
      > szą dokładnie to samo co do pracy, dokładnie to samo co nosili w liceum i dokła
      > dnie to samo co noszą gdy wszystko inne jest brudne...
      > Tragedia.
      Najgorsze jest to że wciąż mają branie...
    • six_a Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:26
      z drugiej strony, może to kobity są przestylizowane? no ja nie wiem, czy do pubu to akurat szpile i wieczorowa kieca pasuje, może przez to przeubranie kobiet mężczyźni wydają się niedoubrani.
      • kawoosia Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:32
        Opowiadasz się za "kobietygórą"? bzdureczka. My mamy imperatyw na dbanie o siebie. A Ci modni teraz, to maja pokaźną brodę i ciemne okulary ;) I nie są "niedoubrani"??
        • six_a Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:40
          kto ma ten ma, widuję tyle kobiet ze strąkami zamiast włosów, że wątpię by one twarz myły rano. pewnie tylko podkolorowują co tam się w nocy było wytarło i jazda pora nowy zacząć dzień.

          nie chodzi mi o zadbanie, tylko o dopasowanie stroju do okazji. jakoś do opery to już się większość umi odziać.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:45

            > nie chodzi mi o zadbanie, tylko o dopasowanie stroju do okazji. jakoś do opery
            > to już się większość umi odziać.

            Nie żartuj... :D
            Primo - mało kto do opery chodzi.
            A dwa, że facet w takim wypadku założy
            a)garnitur z matury (jak młody)
            b)garnitur ze ślubu (jak stary)

            Zresztą moda elegancka to u nas szczególnie słaby punkt.
            Mężczyźni są DUMNI z faktu że oni "garnitur to ostatnio na ślubie na sobie mieli". Wcale nie żartuję.

            Jest tylko jedno wyjaśnienie - faceci w Polsce są tak pewni tego że są zajebiści że nie widzą potrzeby aby to poprzez strój pokazywać.
            • mijo81 Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:52
              Biorąc pod uwagę fakt jak niewielu z nich kawalerami zostaje to mają rację
            • nie.mam.20 Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 02:39
              w Sydney do Opery ludzie chodza ubrani w - od wytwornych ancugow, do wytartych jeansow, od snieznobialej koszuli, to lekkiej koszzulki z krotkim rekawem, od czarnych wypastowanych butow za kilkaset dolcow do sandalow na bose nogi.
              Nikogo to nie dziwi i w gazetach prozno dyskusji o stosownosci jednych strojow, a niestosownaosci innych. Ostatnio zaczalem na to zwracac uwage pod wplywem wiedzacych lepiej z GW. Otoz miesiac temu na koncercie www.sydneysymphony.com/production-pages/2012/concert-season/spanish-guitars-the-la-guitar-quartet.aspx

              nie widzialem nikogo w krawacie, oprocz jednego juz przy wyjsciu.
              Jeansy, shorty, bermudy to stroj narodowy, do tego podkoszulki, lekkie koszule...
              Chyba, ze ktoz musi, bo mu w pracy kaza.
              Ja nie jestem dumny, ale faktem jest ze w Australii mialem anzug na garbie raz, ale i tak bez krawata. pan mlody (ziec) byl w spodniach i koszuli bez krawata, bo tak sobie zaplanowali.
              Osobiscie zrzucam glany zaraz po przyjsciu z pracy i wskakuje w Birkenstocki lub sandaly, o ile pogoda pozwala w shorty lub bermudy.
              W Polsce ludzie przywiazuja zbyt wiele uwagi do strojow, zaniedbujac czystosc, prasowanie etc.
              Futra i korzuchy to byla powszechna powszechnosc za moich mlodych lat i nadal jest. Mimo, ze zarobki byly na poziomie 1500, a korzuch kosztowal kilka razy tyle.
              Jak bardzo Polacy lubia sie zajmowac cudzym wygladem!! :P
              • six_a Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 09:30
                >od wytwornych ancugow, do wytartych jeansow

                noi co z tego wynika, poza tym, że jednych i drugich najwyraźniej stać na bilet, ale ci drudzy olewają swoim strojem miejsce i innych ludzi, którzy przyszli na ten iwent.

                ci sami ludzie, którzy przyszli w dżinsach do opery, o dziwo do pracy nie zakładają szortów plażowych, na ślubie córki nie pojawią się w tiszercie, czyli po prostu im się nie chciało przebrać czy ubrać do tej opery, pewnie uznali, że nie ma dla kogo, a obcy i tak im nie zwróci uwagi:)
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 09:45

                  > noi co z tego wynika, poza tym, że jednych i drugich najwyraźniej stać na bilet
                  > , ale ci drudzy olewają swoim strojem miejsce i innych ludzi, którzy przyszli n
                  > a ten iwent.

                  Jeśli to Australia to tam faktycznie mogą inne zasady panować. Na West Endzie takie coś by chyba nie przeszło.
            • silic Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 02:47
              > Mężczyźni są DUMNI z faktu że oni "garnitur to ostatnio na ślubie na sobie miel
              > i". Wcale nie żartuję.

              Ja też w garnitur poza ślubami ( czyimiś, bo na swój mi niespieszno ) czy pogrzebami właściwie się nie wbijam. Jest to strój mało wygodny, niezbyt praktyczny - zwłaszcza w wydaniu klasycznym czyli z oficjalną koszulą i krawatem. Jeśli już, to czasem wdziewam marynarkę (bardzo niegarniturową), która raczej służy jako zamiennik kurtki gdy jest chłodniej.

              > Jest tylko jedno wyjaśnienie - faceci w Polsce są tak pewni tego że są zajebiśc
              > i że nie widzą potrzeby aby to poprzez strój pokazywać.

              Tu się zagalopowałeś. Strój to strój i głównie chodzi o to, by zapewniał komfort termiczny i wygodę. Taka czy inna zajebistość nie ma tu nic do rzeczy. Zdecydowanie bardziej wolę bezpretensjonalnych nosicieli dżinsów i koszulek niż zajebiszczo wystylizowanych posiadaczy przykrótkich na tyłku spodni czy marynarek tak dopasowanych, że właściciel ma problem z podniesieniem ręki ( o obowiązkowych okularach w grubej, plastykowej oprawie nie wspominając).
            • six_a Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 08:51
              >Primo - mało kto do opery chodzi.

              nonienienienie, to nie jak w kinie, że trzy osoby na widowni siedzą. czasami biletów nie można dostać albo dobrych miejsc, bo na dłuuuugo przed już sala wykupiona i jakieś tam pojedyncze miejsca tylko. i nie jest to impreza dla bogaczy chyba, bo najtrudniej dostać miejsca tańsze:) - wszystko schodzi jak świeże bułeczki.


              >faceci w Polsce są tak pewni tego że są zajebiści i że nie widzą potrzeby aby to poprzez strój pokazywać.
              a co chcesz pokazać strojem? prócz gustu i kasy? i jakie to ma w sumie znaczenie? to pokazywanie? dla Ciebie albo dla kogoś, kto na to patrzy?
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 08:58
                > nonienienienie, to nie jak w kinie, że trzy osoby na widowni siedzą. czasami bi
                > letów nie można dostać albo dobrych miejsc,

                To też prawda - do teatrów biletów ciągle brakuje...
                Ale to chyba dlatego że teatrów tak niewiele, przynajmniej u mnie.

                > a co chcesz pokazać strojem? prócz gustu i kasy? i jakie to ma w sumie znaczeni
                > e? to pokazywanie? dla Ciebie albo dla kogoś, kto na to patrzy?

                Oczywiście że dla kogoś. Większość rzeczy w życiu robimy dla kogoś bo jesteśmy istotami społecznymi, i odbiór naszej osoby przez otoczenie istotnie wpływa na nasze samopoczucie.
                • six_a Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 09:09
                  > Większość rzeczy w życiu robimy dla kogoś bo jesteśmy
                  > istotami społecznymi, i odbiór naszej osoby przez otoczenie istotnie wpływa na
                  > nasze samopoczucie.

                  no tak, ale od osób powiedzmy niezainteresowanych Tobą nigdy nie dostaniesz żadnego potwierdzenia odbioru, bo na takie rzeczy się nie zwraca uwagi. kiedy ostatnio skomplementowałeś kolegę z pracy za ciuch? nigdy? :)
                  często nawet nie dostaniesz sygnału, że coś jest nie tak, bo normy społeczne też działają i głupio komuś zwrócić uwagę, że sooory, ale chyba idź gościu do fryzjera, bo wyglądasz jak kloszard.

                  noi tak tworzymy sobie normę: jak inni powinni nas widzieć, potem ją realizujemy, a w efekcie zostajemy niewolnikiem czyichś tam ocen, zamiast oceniać siebie swoimi oczami i kryteriami. to nie jest zdrowe;)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 12:07

                    noi tak tworzymy sobie normę: jak inni powinni nas widzieć, potem ją realizujemy, a w efekcie zostajemy niewolnikiem czyichś tam ocen, zamiast oceniać siebie swoimi oczami i kryteriami. to nie jest zdrowe;)

                    Nie zgodzę się.
                    Bez zewnętrznego sygnału człowiek sam z siebie nie jest w stanie ocenić wielu aspektów swojej osoby - wygląd to tylko drobiazg. Cały nasz wachlarz zachowań jest kształtowany przez reakcje otoczenia. Nie istnieje coś takiego jak własne oko i niezależne wewnętrzne kryterium.
                    Tak bardzo społecznymi bestyjami jestesmy.
                    • fuks0 Re: Kompletny brak stylu... 08.12.12, 10:21
                      > Bez zewnętrznego sygnału człowiek sam z siebie nie jest w stanie ocenić wielu a
                      > spektów swojej osoby - wygląd to tylko drobiazg

                      Jeden jest , drugi nie jest. Kwestia samoświadomości.

                      > Nie istnieje coś takiego jak własne ok
                      > o i niezależne wewnętrzne kryterium.

                      Istnieje. Kwestia samoświadomości i umiejętności spojrzenia na siebie z boku (nie każdy to potrafi).

                      > Tak bardzo społecznymi bestyjami jestesmy.

                      Jedni są, inni nie są.
          • kawoosia Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:52
            Społeczeństwo składa się z wielu różnych statusów i odcieni. Mówiąc o kobietach, które mają imperatyw na dbanie o siebie mam na myśli te wyedukowane i uposażone, haha.

            Z mężczyznami wale nie jest źle. Trafiają się bardzo ciekawie ubrani panowie, A jakże.
            • six_a Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 09:23
              czyli co? ci mniej uposażeni się nie myją? albo nie dbają?

              to nie jest kwestia bogactwa czy świadomości, ani przynależności do konkretnej warstwy społecznej. ani nawet rygoru jaki narzucali rodzice. to tylko kwestia podejścia do własnego ciała i szacunku dla niego, tak samo jak się podchodzi do innych cennych rzeczy, które posiadasz: jedni sprzątają samochód, drugim nie przeszkadza syf w wypasionej furze. jedni robią przeglądy zębów, drudzy czekają, aż ząb zacznie boleć. jeden rano weźmie prysznic, drugi tylko naciągnie ciuchy z wczoraj, psiknie dezodorantem i po sprawie. itakdalej.
              • kawoosia Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 10:39
                six_a napisała:

                > czyli co? ci mniej uposażeni się nie myją? albo nie dbają?
                >
                > to nie jest kwestia bogactwa czy świadomości, ani przynależności do konkretnej
                > warstwy społecznej. ani nawet rygoru jaki narzucali rodzice. to tylko kwestia p
                > odejścia do własnego ciała i szacunku dla niego, tak samo jak się podchodzi do
                > innych cennych rzeczy, które posiadasz: jedni sprzątają samochód, drugim nie pr
                > zeszkadza syf w wypasionej furze. jedni robią przeglądy zębów, drudzy czekają,
                > aż ząb zacznie boleć. jeden rano weźmie prysznic, drugi tylko naciągnie ciuchy
                > z wczoraj, psiknie dezodorantem i po sprawie. itakdalej.
                Mówimy o wysmakowanym ubieraniu się. Chyba nie od dzisiaj wiadomo że zadbane i wypielęgnowane kobiety, bo akurat o kobietach mówimy to w większości te o pewnej kulturze osobistej a już na pewno te o pewnym statusie. To po prostu widać. Nie mówię o higienie, ale o stylu, umiejętności ubrania się, bo to też jest swojego rodzaju sztuka, a na to potrzebna jest kasa i gust.
          • swiete.jeze Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 18:56
            six_a napisała:

            > nie chodzi mi o zadbanie, tylko o dopasowanie stroju do okazji. jakoś do opery
            > to już się większość umi odziać.

            O ile to nie lwowska. W sumie w większości teatrów w Warszawie czuję się bardziej skrępowana jak się odstawię jak stróż na boże ciało niż jakbym tam w dresie poszła. Chcieli, żeby sztuka była egalitarna zamiast elitarnej, to mają.
            • nie.mam.20 teatr nie kosciol, mozna byc soba 07.12.12, 22:54
              co ma ubranie do odbioru przedstawienia?
              a w kosciele, jak ksionc harekriszna odprawia, to pelc jest obowiazkowy.
              dziwnym trafem, w Polsce aktorzy czy rezyserzy plasuja sie zaraz po ksieznej kasi czy innych celebrytach. szkoda, ze naukowcy nie maja takiego statusu. Osobiscie wyzej cenie Moscickiego jako chemika, niz prezydenta.
              • swiete.jeze Re: teatr nie kosciol, mozna byc soba 07.12.12, 23:29
                nie.mam.20 napisał:

                > co ma ubranie do odbioru przedstawienia?

                Nie wiem, podatna na wpływy jestem chyba.
                • nie.mam.20 moge miec jakis? ;) 08.12.12, 01:48
                  ...uwodzenie panien w poscie....
                  • swiete.jeze Re: moge miec jakis? ;) 08.12.12, 18:07
                    Hotally pisze, że teraz adwent, nie post.
                    • nie.mam.20 a to nie to samo? podobno na filutowo sie 09.12.12, 02:08
                      przebierajom?
                      • swiete.jeze Re: a to nie to samo? podobno na filutowo sie 09.12.12, 15:55
                        Mi to różnicy nie robi:]
              • masqara Re: teatr nie kosciol, mozna byc soba 08.12.12, 10:59
                no to chodź w garniturze
              • masqara Re: teatr nie kosciol, mozna byc soba 08.12.12, 10:59
                każdy ma jakiś styl
                • nie.mam.20 moj jest na abnegata, bardzo wygodny 08.12.12, 12:27
                  garnituru szkoda, poza tym, do garnituru trzeba zalozyc skarpetki. Skarpetki trzeba uprac, proszek zawiera zwiazki kompleksujace. Zuzywa sie wode i energie elektryczna.
                  Rachunek ciagniony przeraza.
                  czarne spodnie, szara koszula i wygladam jak pan artysta. Taka koszula na caly sezon starczy.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:33

        six_a napisała:

        > z drugiej strony, może to kobity są przestylizowane? no ja nie wiem, czy do pub
        > u to akurat szpile i wieczorowa kieca pasuje, może przez to przeubranie kobiet
        > mężczyźni wydają się niedoubrani.

        Zgodziłbym się, gdyby nie to że chyba jedyne lokale gdzie faceci jako tako się noszą te te gdzie "chłopaki z miasta" się spotykają.
        Wystarczy spojrzeć na stare zdjęcia z lokali rozrywkowych. Mężczyźni wiedzieli że należy się jakoś ubrać.
        W pracy wyglądało to nieco inaczej, bo praca często po prostu brudna była. Ale prywatne noszono się niegdyś dużo lepiej.
        • mijo81 Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 00:54
          Daj spokój, zdecydowana większość z was nie wymaga dobrego ubioru więc czym tu się przejmować ... wystarczy żeby z gęby i spod pach nie śmierdziało i jest dobrze :)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 01:00
            mijo81 napisał:

            > Daj spokój, zdecydowana większość z was nie wymaga dobrego ubioru więc czym tu
            > się przejmować

            Ale przecież można się "stroić" bez oglądania się na kobiety.
            Zresztą takie są chyba źródła mody męskiej. Ubierano się elegancko aby zrobić wrażenie na innych mężczyznach. Pokreślić status i klasę a z czasem poczucie smaku i styl. Kobiety? Cóż, kobiety może się liczyły, ale gdzieś na marginesie :)
            • mijo81 Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 01:04
              Facet ma ubiorem robić wrażenie na innych facetach??? Czy Ty się z choinki urwał??? Jak się wystroisz to cię od gejów, gogusiów i lalusiów wyzwią. Liczy się wielkość bicepsa i ilość zaliczonych panienek ... ech...
            • nie.mam.20 Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 02:47
              zalezy ci na tym, co inny facet o tobie pomysli (wzgledem stroju)?
              Wiesz, status to mozna podkreslic grubym lancuchem na szyji, sporym sygnetem i koniecznie Amex. Pogugluj sobie jedna z najbogatszych na swiecie kobiet, zobacz jak sie ubiera. A ma i kasiore i rozum.

              www.themonthly.com.au/gina-rinehart-s-quest-respect-and-gratitude-what-gina-wants-nick-bryant-5024
              Nie szata zdobi czlowieka. Czlowiek jest tym, co robi, i co robi dobrze.
            • fuks0 Re: Kompletny brak stylu... 08.12.12, 10:29
              > Zresztą takie są chyba źródła mody męskiej. Ubierano się elegancko aby zrobić w
              > rażenie na innych mężczyznach.

              Chyba na głowę musiałbym upaść (albo musiałaby mi się przynajmniej zmienić orientacja na homo), żeby próbować zrobić na innych mężczyznach wrażenie swoim ubiorem.

              Co do tego, że kieeeeeeeeeeeeeeeeeedyś w Polsce np. w czasach szlacheckich na ubiorze panom zależało bardzo się zgodzę. Niektórym polskim szlachcicom tak odwalało na punkcie tegoż ubioru (niemniej adresatem tegoż raczej nie byli tyle inni mężczyźni, co raczej ogół społeczeństwa), że kupowali sobie fatałaszki warte kilka wsi (wraz z jej mieszkańcami i bydłem). Chore.
            • poprioniony Re: Kompletny brak stylu... 08.12.12, 21:46
              > Zresztą takie są chyba źródła mody męskiej. Ubierano się elegancko aby zrobić w
              > rażenie na innych mężczyznach. Pokreślić status i klasę a z czasem poczucie sma
              > ku i styl. Kobiety? Cóż, kobiety może się liczyły, ale gdzieś na marginesie :)

              Nie, dziekuje, mam na tyle duzego, ze nie musze kompensowac
              kawalkiem niewygodnej dzianiny. A tym bardziej, moja orientacja
              nie zmusza mnie do puszenia sie przed samcami.

              No ale jesli Ty masz takie braki i preferencje to prosze bardzo.

              PS. Ciekawe, ze to tluki w garniturach przywalaja sie do tych
              co garniturow nie nosza a nie odwrotnie. Klapy od garnituru
              zachodza na oczy?
          • kawoosia Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 01:00
            mijo81
            No i żeby czosnku nie żarł i nie słuchał disko polo i wpadamy w objęcia jak Izolda Tristanowi...
            • mijo81 Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 01:05
              No wymagania są naprawdę niewielkie....
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 01:08
              kawoosia napisała:

              > mijo81
              > No i żeby czosnku nie żarł i nie słuchał disko polo i wpadamy w objęcia jak Izo
              > lda Tristanowi...

              Ale czosnek to afrodyzjak... Więc jak to mówi dzisiejsza młodzież
              "deal with it" :D
              • kawoosia Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 01:15
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                > kawoosia napisała:
                >
                > > mijo81
                > > No i żeby czosnku nie żarł i nie słuchał disko polo i wpadamy w objęcia j
                > ak Izo
                > > lda Tristanowi...
                >
                > Ale czosnek to afrodyzjak... Więc jak to mówi dzisiejsza młodzież
                > "deal with it" :D

                Okej, jeśli go zażyje dwoje w jednym czasie podczas wspólnie zrobionej kolacyjce zakrapianej pewnym trunkiem i z finałem w sypial.......
    • silic Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 02:51
      > Jakiś pomysł dlaczego tak jest, i co z tym zrobić?

      A czemu miałoby być inaczej i po co robić cokolwiek z tym ?. Jeśli higiena jest w porządku to każdy niech się ubiera jak mu pasuje. Kto powiedział, że dziewczyny w sukienkach i na szpilkach wyglądają lepiej niż panowie w dżinsach i koszulkach ?.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 08:16
        silic napisał:

        > > Jakiś pomysł dlaczego tak jest, i co z tym zrobić?
        >
        > A czemu miałoby być inaczej i po co robić cokolwiek z tym ?. Jeśli higiena jest
        > w porządku to każdy niech się ubiera jak mu pasuje. Kto powiedział, że dziewcz
        > yny w sukienkach i na szpilkach wyglądają lepiej niż panowie w dżinsach i koszu
        > lkach ?.

        Ubieranie się to również umiejętność.
        Polscy mężczyźni nie noszą jeasnów i tshirta bo to ich świadoma decyzja, tylko dlatego że są kompletnymi dyletantami w tym temacie.
        Najlepiej świadczy o tym fakt że nie różnicują stroju w zależności od okazji.
        • silic Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 11:07
          > Ubieranie się to również umiejętność.

          Taka jak robienie makijażu. Nie znaczy to jednak, że trzeba z niej korzystać.

          > Najlepiej świadczy o tym fakt że nie różnicują stroju w zależności od okazji.

          Widocznie te okazje różnią się tak nieznacznie , że nie ma czego podkreślać. Zapewne na pogrzeb czy ślub nie wybiorą się w tych dżinsach i koszulkach, więc jednak jakieś okazje wyróżniają.
    • masqara Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 08:24
      na co dzień noszę garnitur
      • nie.mam.20 Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 11:46
        przez ramie czy w torbie? :P
    • wez_sie panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 10:07
      panie modnisiu kochany
      widac, ze ciebie jedyny stroj jaki powinien nosic facet, to marynarka i rurki z zary.
      to uwazasz za szczyt elegancji
      juz kiedys byl poruszony ten temat, jak sie spytalem, o opinie, czy musze isc na wesele w garniaku. ty od razu wystrzeliles, ze prawdziwy facet chodzi w garniaku itepe.
      pewnie tez jestes zdania, ze w lato facet nie moze nosic krotkich spodni, tylko dlugie lniane.

      nie masz fioletowego pojecia o streetwearze, ani o modzie klubowej.

      przywolujesz jakies artykuly z d..y i przyklejasz te sama metke wszystkim facetom, a prawda jest taka, ze to faceci z twojego otoczenia (twoi kumple) tak sie ubieraja i dlatego masz zdeczka wypaczony poglad na mode meska.

      no offence oczywiscie c'nie
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 10:36

        >
        > przywolujesz jakies artykuly z d..y i przyklejasz te sama metke wszystkim facet
        > om, a prawda jest taka, ze to faceci z twojego otoczenia (twoi kumple) tak sie
        > ubieraja i dlatego masz zdeczka wypaczony poglad na mode meska.

        Owszem, moim kumple tak się noszą. Albo i gorzej.
        Ale nie to skłoniło mnie do tego wpisu.
        Po prostu przeglądałem galerie zdjęć z nowootwartego klubu w mieście i jest źle.
        Słyszałem że mężczyźni z roczników około '90 są bardziej świadomi wyglądu i potrafią się ubrać... Ale nie - zero postępu, jest dokładnie tak samo źle jak za czasów mojej młodości.
        Tylko wtedy kluby były inne i żadna panna w sukience by nie przyszła.
        • wez_sie Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 10:37
          z ktorego klubu?
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 10:40
            Z elefunka.
            • wez_sie Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 10:51
              bosz, jakis link do tej galerii, czy cos?
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 10:55

                wez_sie napisał:

                > bosz, jakis link do tej galerii, czy cos?

                Trzymaj, choć nie wiem po co ci to.
                www.facebook.com/ElefunkClub
                • wez_sie Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 11:03
                  chcialem zobaczyc nad czym tak lamentujesz
                • six_a Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 11:09
                  to jezd klub fitness? bo ta pani na głównym to chyba z zumby się przyplątała?
                  kuśwa trykocik jakiś i lajkry?
                  a miały być sukienki i szpilki, ciekawe gdzie i kiedy? na dansingu w ciechocinku lata gdzieś tak 60.
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 11:15

                    six_a napisała:

                    > to jezd klub fitness? bo ta pani na głównym to chyba z zumby się przyplątała?
                    > kuśwa trykocik jakiś i lajkry?
                    > a miały być sukienki i szpilki, ciekawe gdzie i kiedy? na dansingu w ciechocink
                    > u lata gdzieś tak 60.

                    Ta galeryja to był przykład noszenia się facetów, kiebiety w szpilach to gdzie indziej.
                    • kalllka Re: panie z prowincji meng 07.12.12, 11:50
                      a propos noszenia sie, choc odleglego w czasie i przestrzeni:
                      film o Dzyngis Hanie- matka Temczeja wyrzucajac mu bezmyslnosc( bezcelowosc)
                      zabojstwa brata- swoimi slowami naznaczyla filozofie przyszlych azjatyckich dynastii-
                      - nawet glodne tygrysy nie morduja swoich mlodych.

                      sposob wyrazania sie zalezy od sposobu postrzegania siebie. jezyk jest na to wystarczajacym dowodem.
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panie z prowincji meng 07.12.12, 11:51

                        > - nawet glodne tygrysy nie morduja swoich mlodych.

                        nie wiem jak tygrysy, ale u lwów zmiana dominującego samca oznacza śmierć wszystkich młodych poprzedniego...
                        • kalllka Re: panie z prowincji meng 07.12.12, 23:18
                          uhym, i dlatemu wielkie tygrysy azjatyckie sa, a lwow nie.
                          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panie z prowincji meng 07.12.12, 23:22

                            kalllka napisała:

                            > uhym, i dlatemu wielkie tygrysy azjatyckie sa, a lwow nie.

                            Jesteś pewna? Bo wydaje mi się zę lwów wiecej będzie niż tygrysów.
                            Przynajmniej w Afryce.

                            :D
                            • kalllka Re: panie z prowincji meng 08.12.12, 00:01

                              bylo o sposobie noszenia sie .
                              transsyberyjska na stepy i z powrotem.
            • kalllka Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 10:53
              z walmartu.

              (czyz mogez zapytac cie- graf.it, skad takis 'a dress' w sygnaturce sciagnal?)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 11:01

                kalllka napisała:

                > z walmartu.
                >
                > (czyz mogez zapytac cie- graf.it, skad takis 'a dress' w sygnaturce sciagnal?)

                Zamszyk, a nie dress... :D
                • kalllka Re: panie modnisiu z prowincji 07.12.12, 11:10
                  tak sobie wlasnie myslalam.
                  no coz, przydalby ci sie italian fashion (jobcenter)
            • wez_sie sprawdzilem te fotki 07.12.12, 11:01
              czepiasz sie, no i nie wiem o co ci chodzi z tym elefunkiem.
              fakt klub taki mozna by powiedziec "dla wszystkich", wiec spotkasz tam panie i panow w stylu wieczny sylwester oraz kolesi w bluzach z kapturem i welnianej czapce.
              pelen misz masz.

              jedyne co rzuca sie w oczy, to nieatrakcyjne twarze oraz rozpietosc wiekowa od 18 do 45 lat.
              no i pokaz tanca najleprzy :D

              ale ja rozumiem o co ci chodzi jesli chodzi o mode meska w ogole.
              tak jak juz pisalem wczesniej. dla ciebie jedyny dopuszczalny stroj dla faceta to garnitur, wiec moze powinienes chodzisz do miejsc i klubow, gdzie sie nosi takie garnitury, zebys na przyszlosc nie odczuwal takiego dysonansu, bo po co.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: sprawdzilem te fotki 07.12.12, 11:07

                > ale ja rozumiem o co ci chodzi jesli chodzi o mode meska w ogole.
                > tak jak juz pisalem wczesniej. dla ciebie jedyny dopuszczalny stroj dla faceta
                > to garnitur, wiec moze powinienes chodzisz do miejsc i klubow, gdzie sie nosi t
                > akie garnitury, zebys na przyszlosc nie odczuwal takiego dysonansu, bo po co.

                Bez przesady :)
                Sam zbyt dobrze nie pamiętam kiedy garnitur zakładałem. Coś pewnie latem będzie.
                A problem polega na tym że takich klubów nie ma.

                > jedyne co rzuca sie w oczy, to nieatrakcyjne twarze oraz rozpietosc wiekowa od
                > 18 do 45 lat.

                No właśnie te nieatrakcyjne twarze też mnie zastanawiają. Albo mają taki specyficzny door selection, albo taki fotograf. :D
                • wez_sie Re: sprawdzilem te fotki 07.12.12, 11:14
                  w szczecinie selekcja? nie sadze
              • to.niemozliwe Re: sprawdzilem te fotki 09.12.12, 09:41
                Nie bardzo widze sens w waszym sporze. Stroj sie dobiera do wieku i okolicznosci, a to, co jest uwazane za eleganckie podlega okresowym przemianom. Wazna jest tez grupa spoleczna w ktorej sie przebywa. Za elehanckie jest zwykle to,co zawiera elementy wspolne ze strojem innych, jednakze uzupelnione dodatkowym elementem indywiduujacym. Zawsze i wszedzie sprawdza sie jakosc stroju (jakosc materialu, starannosc wykonczenia, sposob starzenia sie), czy to stroj do klubu, czy na akademie z okazji nadania doktoratu honoris causa.
                • wez_sie Re: sprawdzilem te fotki 10.12.12, 10:27
                  a ja nie widze sensu twojej wypowiedzi w tym miejscu drzewka
      • josef_to_ja Streerwear OK, moda klubowa tragiczna. 09.12.12, 22:14
        Lalusie z klubów wyglądają kiepsko...
        • wez_sie Re: Streerwear OK, moda klubowa tragiczna. 10.12.12, 10:28
          a ty niby skad to mozesz wiedziec skoro nigdzie nie wychodzisz?
          • josef_to_ja Re: Streerwear OK, moda klubowa tragiczna. 10.12.12, 20:35
            Wychodzę pewnie więcej niż. W każdym razie hipsterzy, irokezy na żel dla mnie to gejoza i już.
    • htoft Re: Kompletny brak stylu... 07.12.12, 11:10
      Dlaczego ktokolwiek miałby coś z tym robić? To tak jakby czepiać się mechaników samochodowych, że się brzydko ubierają w pracy. Dla informatyka rozciągnięty sweter i poplamione gacie to strój roboczy i nikomu nic do tego.
      • josef_to_ja Mechanik nie pracuje w biurze. 09.12.12, 22:19
        Poplamione gacie odpadają i już.
    • nie.mam.20 ha, dzisiaj jest Dzien Pracy na Golasa, o prosze 07.12.12, 11:34
      www.smh.com.au/small-business/managing/blogs/enterprise/naked-ambition-baring-all-for-small-business-20121206-2awva.html
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ha, dzisiaj jest Dzien Pracy na Golasa, o pro 07.12.12, 11:41
        I jak tych ludków z A Land Down Under nie lubić :D
        • nie.mam.20 Re: ha, dzisiaj jest Dzien Pracy na Golasa, o pro 07.12.12, 11:56
          powic to tyj pani na sy :P
        • masqara Re: ha, dzisiaj jest Dzien Pracy na Golasa, o pro 07.12.12, 13:43
          miło słyszeć
    • wez_sie brak stylu jest spowodowany 07.12.12, 11:54
      brak stylu jest spowodowany glownie przez brak czasu i pieniedzy.
      zeby naprawde fajnie sie ubrac, trzeba sie nachodzic (naserfowac) i wydac torche pinindzy.
      oczywiscie zaraz ktos napisze, ze mozna isc do lumpeksu i tam sie zaopatrzyc, tylko, ze faceci rzadko tam zagladaja z wielu powodow.

      niestety tak juz jest, ze wiekszosc pieniedzy ktore zarabia facet musi wydac na dom, dzieci i zone, samochod i inne raty, a na ostatnim zazwyczaj miejscu sa ubrania dla niego.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: brak stylu jest spowodowany 07.12.12, 11:57

        > niestety tak juz jest, ze wiekszosc pieniedzy ktore zarabia facet musi wydac na
        > dom, dzieci i zone, samochod i inne raty, a na ostatnim zazwyczaj miejscu sa u
        > brania dla niego.
        >

        Temat eksploatacji facetów w małżeństwach i stawiania go w hierarchii domowej nieco za psem to temat na oddzielną dyskusję :D
        • wez_sie no i ceny 07.12.12, 12:06
          ceny meskich ciuchow sa przynajmniej 2 razy wyzsze od cen ciuchow dla kobied.

          markowy sweter meski kolekcja zima, taki "do pracy" 400zl, z przeceny 250, chinosy min. 150 (z "przeceny"), a fajne 299.
          laski sobie kupuja sweterki po 129 a portki po 99

          i zawsze z zakupow ja wychodze z jedno reklamowko a pol renty babci poszlo wpis..., a dupeczka za mniejsza kase se kupila z 2 razy portki, 3 swetry i jeszcze jakies pierdolki

          i tak jest zawsze
    • wez_sie ap 07.12.12, 12:57
      ropos stylu

      https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/559720_10151265677468328_1111060861_n.jpg
    • zeberdee28 Re: Kompletny brak stylu... 08.12.12, 00:40
      Ja chodzę tak odziany codziennie czyli dżinsy+t-shirt+casual athletic shoes. Do klubów tanecznych nie chodzę jak nie muszę, a jak muszę to widzę że są różne klasyfikacje takich przybytków - lansiarze mają swoje kluby, a laski z wiejskiej dyskoteki w 'sukienkach i szpilkach' mają swoje. Dysonansu stylowego ani intelektualnego między płciami nie zauważyłem, w Polsce jest porządek - każdy z grubsza trafia tam gdzie powinien i kobiety idealnie pasują do facetów.
    • piataziuta Re: Kompletny brak stylu... 08.12.12, 15:53
      (O!) Grafie.
      Po namyśle stwierdziłam, to nie musisz być gejem :P, ty chyba jesteś po prostu nudny.
      Co za różnica co panowie noszą. Zawsze można ich przebrać. Ważne co pod spodem majo.
      U mnie np. odpada pan który ma cycki.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kompletny brak stylu... 10.12.12, 08:28
        > (O!) Grafie.
        > Po namyśle stwierdziłam, to nie musisz być gejem :P, ty chyba jesteś po prostu
        > nudny.

        To już z facetami sypiać wolę niż być nudnym :D

        > U mnie np. odpada pan który ma cycki.
        Eeee, ten jest najfajniejszy :D Myślałem że to informatyczka - tak w ramach parytetów zawodowych.
    • poprioniony Re: Kompletny brak stylu... 08.12.12, 22:01
      > Jak ubierają
      > się informatycy


      Polscy informatycy?
      Kolo na pierwszym zdjeciu to Mark Zuckerberg, wlasciciel facebooka.
      Pewnie lekko moglby splacic dlug Polski, a gania w koszulce i spodenkach.
      Coz, najwyrazniej nie mial kontaktu z wyzsza kultura serwowana przez
      trefnisiow na FM.
      I tak samo ubieraja sie normalni ludzie na zachodzie. Podkresle, normalni.
      No, ale jak w dupie sie bylo i gowno sie widzialo, to bezmyslnie bredzi sie
      o slabo ubranych polskich facetach.
    • headvig Re: Kompletny brak stylu... 09.12.12, 07:21
      jak nie jeansy + t-szit, to koszula i garnitur. widzisz jakąś jeszcze inną opcję dla faceta? (oprócz kiltu - pozdrowienia dla ultimate strika).
      • nie.mam.20 Re: Kompletny brak stylu... 09.12.12, 07:37
        moge??

        smart casual - czinoki, buty mokasyny na gole stopy, koszula polo lub zwykla na wierzch
        • nie.mam.20 have a pick 09.12.12, 07:44
          www.roddandgunn.com.au/
          • headvig Re: have a pick 09.12.12, 09:27
            heh, już widzę tę moją czarną konserwę, jak nosi czerwone mokasyny :)
            • nie.mam.20 Re: have a pick 09.12.12, 13:37
              na czeci dzien bedo bronzowe :P

              fajne maja takie inne butki, czekam na obnizki. mam juz dwie pary biurowych, czas na super wygodne

              https://www.roddandgunn.com.au/productimages/large/5/3398_32853_10912.jpg
              • headvig Re: have a pick 09.12.12, 22:58
                te som fajne, nawet by się mojemu spodobały gdyby nitka była czarna, choć mnie się ta biała podoba :-)
                • nie.mam.20 szuwaks i wszystko jasne ;-{) 10.12.12, 02:20

        • silic Re: Kompletny brak stylu... 10.12.12, 18:32
          Czyli styl jak z folderu reklamowego, oczywiście anglosaskiego. W żaden sposób nie lepszy od dżins+koszulka, tyle , że typowy dla mężczyzn 50+. Zwłaszcza ta zaakcentowana nagość stóp mocno trąci rozpaczliwym krzykiem za młodością.
          • nie.mam.20 czuje sie jak po wizycie u pollarka 11.12.12, 03:34
            golutenki na kozetce, kazdy strzep mojej mizernej osobowosci na widoku publicznym.
            a te bose stopy to z powodu upalow. nie lubie sie pocic, poza tym north shore dad musi trzymac fason.
    • coffei.na Re: Kompletny brak stylu... 09.12.12, 10:00
      kiedyś mokasyny do mnie nie przemawiały (u facetów oczywiście) ale teraz stawiam na taki nonszalancki styl..do tego ta koszula z paskiem w kratę..miodzio :)
      ale facetów w japonkach nie zaakceptuje nigdy!!to już wole klaperlacze "kubota"
      • headvig Re: Kompletny brak stylu... 09.12.12, 10:24
        co do japonek to zgadzam się z tobą w 100% :P to najgorsze, co facet mógłby założyć.
        • coffei.na nie no... 09.12.12, 11:08
          mogę spokojnie umrzeć..Hedzia się ze mną zgodziła!!! I raz...zapamiętam :)

          :D
          • headvig Re: nie no... 09.12.12, 11:17
            raz w roku moje kamienne serce mięknie
      • nie.mam.20 Re: Kompletny brak stylu... 09.12.12, 13:39
        ale facetów w japonkach nie zaakceptuje nigdy!!

        to bys sie tutaj nie przyjela. ok 1/3 mlodych lata w tongach. Moj syn i ziec tysz.
        dziewuchy takze.
        • masqara Re: Kompletny brak stylu... 09.12.12, 20:29
          czemu ?
        • masqara Re: Kompletny brak stylu... 09.12.12, 20:30
          a ja tak
        • coffei.na na syna 10.12.12, 09:17
          to ja chętnie przymknę oko...i otworzę....umysł :P
          • nie.mam.20 on jest ode mnie lepszy w kazdym calu 10.12.12, 10:27
            ale chyba za mlody, brakuje mu do 40+.
            i do kosciola nie chodzi.
            • coffei.na nie ma takiej opcji 10.12.12, 11:27
              nie może być,że lepszejszy!

              > ale chyba za mlody, brakuje mu do 40+.
              > i do kosciola nie chodzi.

              nawrócimy..nic się nie bój...ale ten wiek..nie no masz rację-za smarkaty! ale do domku mojego w górach chętnie zabiorę -będzie mi hajcowoł i drwa rąbał!
              • nie.mam.20 Re: nie ma takiej opcji 10.12.12, 12:29
                urok na niego rzucisz albo jak niemowle w kosciele potraktujesz ;)
                jak u was nie ma ryb, to klops.
                no, rabac to by narabal, w dodatku tani drwal, nie pije. No, czasem piwo.
                • coffei.na słonko! 10.12.12, 13:19
                  u nas tyle zbiorników retencyjnych,że głowa boli :P
                  niedaleko mnie jest taka fajna knajpka-co ułowisz to przyrządzają dla Ciebie,lasów dużo,na grzyby,jagody można pójść...poszukać wiatru w polu...
                  czyż nie każdy mężczyzna ma coś z dziecka?widzisz coś złego w tym,że chciałabym potraktować jako to niemowlę kwilące?
                  las też mam swój-to się synek narąbie :)
                  • nie.mam.20 Re: słonko! 10.12.12, 14:14
                    gajowy w spodnicy? tego numeru nie znalem.
                    Zanim bym dziecko w knieje puscil, to bym sam musial przez haszcze sie przedrzec.
                    • coffei.na Re: słonko! 10.12.12, 15:57

                      > gajowy w spodnicy? tego numeru nie znalem.
                      > Zanim bym dziecko w knieje puscil, to bym sam musial przez haszcze sie przedrze
                      > c.

                      strachu li nie czujesz?o życie nie obawiasz?kobieta-bluszcz to przebiegła istota..nim się zorientujesz-przepadniesz..
                      dziecko nie dziecko-na swych błędach najlepiej się uczy!
    • gyubal_wahazar Re: Kompletny brak stylu... 09.12.12, 15:11
      > 'Informatyk w pracy musi wyglądać'

      A co to za kretynizm ? Dalej nie czytałem, bo szkoda życia na podobne brednie
      • six_a Re: Kompletny brak stylu... 09.12.12, 16:07
        > 'Informatyk w pracy musi wyglądać'
        > A co to za kretynizm ? Dalej nie czytałem, bo szkoda życia na podobne brednie

        dalej było: "tak, żeby nikt go nie wziął za prezesa"
        • six_a Re: Kompletny brak stylu... 09.12.12, 17:01
          co w sumie jest proste, wystarczy mieć zapięty rozporek.
    • corgan1 klasyczne przypieprzanie się bez powodu 10.12.12, 03:09
      Ci ludzie wyglądają zupełnie normalnie.

      Inna sprawa - sensowne szmaty na facetów są droższe niż dla kobiet. A i dla gości nieco nietypowych czyli tęższych, wyższych, w ogóle dużych np. z nogą o rozm. 47 nie tyle nie ma sensownych ciuchów ile nie ma ich prawie wcale.

      W ogóle to "mój styl moja sprawa".

      No i jest tyle panienek w przedziale wiekowym 15-65 które ubierają się koszmarnie, niepasujące lub różowe szmaty że może lepiej niech GW się nimi zajmie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka