Dodaj do ulubionych

Przeszłość kobiety.

12.03.13, 15:01
Czy na jakimś etapie znajomości z kobietą tudzież partnerką interesowała Was Panowie jej przeszłość??nie pytam o kwestie oczywiste takie jak praca,rodzina,szkoła ale o aspekt przeszłości intymnej..tzn.ilu miała facetów,jacy to byli mężczyzni,dlaczego zakończyła poprzedni związek itp itd.
Czy jest Wam potrzebna taka wiedza?czy raczej żyjecie terazniejszością nie wracając do tego co było?he?
Obserwuj wątek
    • streczycielstreczyciel Re: Przeszłość kobiety. 12.03.13, 15:23

      wszystkie decyzje mówią coś o nas
      interesuje w zarysie
      nie pytam o intymne szczegóły wprost

      nie interesuje mnie sama ilość ale jakość
      kobiety wpuszczające w siebie byle kogo byle jak nie leżą w kręgu moich zainteresowań
    • obrotowy Przeszłość kobiety - oslana jest mgla, niestety... 12.03.13, 15:24
      bez jaj. kazdy (chyba) chce miec jakis obraz ogolny, ale :
      a) nie naciskac poczekac, az sytuacja do takich rozmow dojrzeje.
      b) nie pytac o szczegoly, a tylko o ogolny obraz - czy byli ich np. 3-ch, czy 15-tu ,
      majac i tak swiadomosc, ze przekaz moze byc nieprawdziwy.... itd...
      • wyszeptany-o-zmroku a czy.. 12.03.13, 15:31
        ...ma dla Was znczenie czy miała przed Wami 3 czy 10?he?czy w ogólnym rozrachunku to może zmienić Wasze postrzeganie jej??traktować bardziej lub mniej poważnie?
        • obrotowy Re: a czy.. 12.03.13, 15:36
          mature juz masz ?
          ze o takie bzdety pytasz ?


          a jakiez to moze miec znaczenie ?
          - jak panienka z internatu bedziesz o tym rozmyslal i to analizowal ?

          wazne jest, czy:
          a) czy jest chetna i dobra w lozku
          b) czy ma klase.
          • wyszeptany-o-zmroku Re: a czy.. 12.03.13, 15:42
            No nie wiem,mój kumpel jak się dowiedział(od niej zresztą) o tym,że przed nim miała 12 facetów to się przeraził ale mu przeszło;)
            • obrotowy Re: a czy.. 12.03.13, 15:52
              wyszeptany-o-zmroku napisał(a):
              > No nie wiem,mój kumpel jak się dowiedział(od niej zresztą) o tym,że przed nim m
              > iała 12 facetów to się przeraził ale mu przeszło;)


              troche nierozwazna byla... :)
              kobieta liczby powyzej 10 podawac nie powinna...
              wlasnie dlatego, ze porzadne chlopiatko moze sie przerazic :)
              • wyszeptany-o-zmroku Re: a czy.. 12.03.13, 16:22
                Zakładając że zaczeła mając 20 lat to wychodzi na to,że miała jednego faceta na rok;)...jak dla mnie w normie;)
                • streczycielstreczyciel Re: a czy.. 12.03.13, 16:45

                  złudna ta statystyka
                  równie dobrze mógł być 1 przez lata i cała reszta w ostatnim półroczu
                  a to zmienia postać rzeczy

                  • wyszeptany-o-zmroku co nie zmienia faktu,że.. 12.03.13, 17:24
                    ...moim zdaniem kobieta nie powinna pytać faceta o jego byłe a mężczyzna kobiety o poprzednich partnerów,no bo jakie to ma znaczenie w sytuacji gdy ona jest jego a on jej,tu i teraz..
                    • coffei.na mam odmienne zdanie 12.03.13, 17:49
                      ktoś tutaj napisał dokładnie tak jak myślę i ja-wszystko co nas w życiu spotyka w mniejszy czy większy sposób nas kształtuje,a jeżeli widzę,że mężczyzna unika tematu jak ognia bądź wszczyna awanturę-włącza mi się czerwona lampka..bo to oznacza,że mi nie ufa,ja zaczynam snuć ciemne scenariusze i na co to?
                      poza tym chciałabym wiedzieć jaki wpływa miały poprzednie kobiety na mojego ukochanego,bo przecież to one w jakiś sposób go "nakreśliły" właśnie dla mnie :)

                      ej chłopoki!!jesteśmy babami-my uwielbiamy takie newsiki :)
                      • wyszeptany-o-zmroku Re: mam odmienne zdanie 12.03.13, 17:52
                        Ale na co Ci ta wiedza???czemu ona ma służyć??lepiej się skupic na tym co jest a nie na tym co było..
                        • coffei.na Re: mam odmienne zdanie 12.03.13, 18:03
                          > Ale na co Ci ta wiedza???czemu ona ma służyć??lepiej się skupic na tym co jest
                          > a nie na tym co było..

                          a co Ty byś pomyślał jakby Twoja babeczka ciągle ucinała temat? jak byś się czuł? jak mało ważna dla niej istota - zauważ dear Wyszepcie,że dla kogoś to,że mówisz o takich rzeczach znaczy bardzo wiele,bo uważa,że w końcu zaczyna docierać do Ciebie..wprost do rdzenia Twoich myśli i tego kim tak na prawdę Jesteś
                      • wyszeptany-o-zmroku Re: mam odmienne zdanie 12.03.13, 18:11
                        Zegar bije tylko do przodu,kształtuje nas chwila obecna bez entuzjazmu czy nawet ciekawości do tego co już za Nami...Twoje aktualne gesty,słowa,czyny są wyznacznikiem tego co dziś i co jutro i tylko to ma znaczenie.Ci co dopiero się poznają wcześniej nie mieli świadomości,że kiedyś się spotkają,koncentrują swoją uwagę na chwili obecnej tak by doznać chwili przyszłej...Wiesz i to nie jest kwestia tajemnicy,prawdy której lepiej nie znać,to znak świadczący o tym,że wszystko zaczyna się od nowa,po raz pierwszy i ostatni..
                      • wielokropek12344 Re: mam odmienne zdanie 12.03.13, 20:49
                        ja mam też odmienne zdanie.
                        Nigdy nie należy wiedzieć ile razy, jak i ilu było!
                        Nigdy nie należy wiedzieć ile razy, jak i ile było.
                        ALE zawsze należy wiedzieć czy to, jest "tym", i czy ten, jest "tym".
                        a oprócz tego? Być szczerym, uczciwym i opiekuńczym.
                        reszta to ch.j.
                        • coffei.na moze to i racja.... 12.03.13, 20:56

                          > ja mam też odmienne zdanie.
                          > Nigdy nie należy wiedzieć ile razy, jak i ilu było!
                          > Nigdy nie należy wiedzieć ile razy, jak i ile było.
                          > ALE zawsze należy wiedzieć czy to, jest "tym", i czy ten, jest "tym".
                          > a oprócz tego? Być szczerym, uczciwym i opiekuńczym.
                          > reszta to ch.j.

                          jakby mi ktoś tak szczerze i uczciwie nadskakiwał...oj byłoby to "to coś" :P :D
                          ja tam juz wolę o nic nie pytać-na co mi fochy..liczy sie tu i teraz...:)
                      • maly.jasio ee tam... coffcia... 13.03.13, 16:06
                        coffei.na napisała:
                        ,a jeżeli widzę,że mężczyzna unika tematu jak ognia bądź wszczyna awanturę-włącza mi się czerwona lampka..bo to oznacza,że mi nie ufa,ja zaczynam snuć ciemne scenariusze i na co to?

                        - to z jakimis niemotami sie zadawalas , Cofcia...
                        ja-tam klamie , jak z nut, bo przychodzi mi to z dziecinna latwoscia i ode mnie zawsze uslyszalöabys to, co chcialabys uslyszec :)
                        a co do zaufania - to nie ufam nawet samemu sobie.
                        • coffei.na Hanysku... 13.03.13, 16:37

                          > - to z jakimis niemotami sie zadawalas , Cofcia...
                          > ja-tam klamie , jak z nut, bo przychodzi mi to z dziecinna latwoscia i ode mnie
                          > zawsze uslyszalöabys to, co chcialabys uslyszec :)
                          > a co do zaufania - to nie ufam nawet samemu sobie.

                          tak...przy Tobie czułabym się jak prawdziwa kobieta...notorycznie zdradzana i okłamywana :P
                          • maly.jasio Tak, Cofcia, ale... 13.03.13, 16:47
                            coffei.na napisała:
                            tak...przy Tobie czułabym się jak prawdziwa kobieta...notorycznie zdradzana i okłamywana :P


                            Ale za to zawsze ze szczerym usmiechem na twarzy i kwiatami z okazji i bez :)

                            Dla mnie zawsze na pierwszym miejscu jest moja Slubna, a dopiero potem te inne...
                            • coffei.na cóż za zaszczyt! 13.03.13, 17:04

                              > Ale za to zawsze ze szczerym usmiechem na twarzy i kwiatami z okazji i bez :)

                              a cóż ja pocznę z takimi wiecheciami?zeschnie się ło toto,trzeba będzie wywalić-kasę oszczędzaj-będzie na futro :P

                              > Dla mnie zawsze na pierwszym miejscu jest moja Slubna, a dopiero potem te inne.

                              o tak..bo w życiu ważne by odpowiednio ustawić sobie priorytety!
                              Ślubna rozumiem-każdego czasem zamota słodka niewiedza..ale inne??liczba mnoga??na to nie można się zgodzić :P
                              • maly.jasio Re: cóż za zaszczyt! 13.03.13, 18:27
                                coffei.na napisała:
                                .ale inne??liczba mnoga na to nie można się zgodzić :P


                                liczba mnoga , to ogolnie. w danym momencie jest tylko jakas jedna - coby bylo jasne.

                                a generalnie, to one tez sie nie zgadzaja... i po pewnym czasie ,kazda z nich odchodzi, nie mogac sie doczekac zmian... tak, jak nie moglyby zrozumiec, ze malzenstwo i Slubna
                                to sprawy swiete i ich sie nie rusza.
                                a kochanka nie jest od wicia nowego gniazdka, tylko od dodatkowego colorytu zycia...
                                • coffei.na Re: cóż za zaszczyt! 13.03.13, 18:34


                                  > a kochanka nie jest od wicia nowego gniazdka, tylko od dodatkowego colorytu zyc
                                  > ia...

                                  grzechem byłoby się nie zgodzić!
                                  • maly.jasio zafsze to czulem, Cofcia... 13.03.13, 19:06
                                    coffei.na napisała:
                                    grzechem byłoby się nie zgodzić!


                                    zafsze to czulem, Cofcia...

                                    ze Ty jestes elastyczna kobitka i nadajesz sie do obsadzenia zarowno w roli i zony, jak i kochanki.

                                    nie to co Pollarka. ja ja widze tylko w roli kochanki, a ona widzi siebie tylko w roli zony...
                                    • coffei.na bez waleziny Hansi! 13.03.13, 19:23

                                      >
                                      > ze Ty jestes elastyczna kobitka
                                      powiało nylonem :P


                                      i nadajesz sie do obsadzenia zarowno w roli i z
                                      > ony, jak i kochanki.

                                      równie dobrze wcielam się w rolę węża..kiedyś nawet coś o nim pisali w testamencie...czy to bardziej o tego w kieszeni mi chodzi??!

                                      > nie to co Pollarka. ja ja widze tylko w roli kochanki, a ona widzi siebie tylko
                                      > w roli zony...

                                      Polli??Hanys...jak Ty byś wiedział o niej wszystko to co ja wiem!!!..oddałbyś za nią 5 lat życia :)
                                      • maly.jasio alesz to szczere, Cofcia... 13.03.13, 19:50
                                        coffei.na napisała:
                                        > równie dobrze wcielam się w rolę węża..

                                        - no wlasnie. Twoje mozliwosci sa nie do przecenienia...

                                        > Polli??Hanys...jak Ty byś wiedział o niej wszystko to co ja wiem!!!..oddałbyś z
                                        > a nią 5 lat życia :)

                                        - wszystkiego to nie viem, ale i tak jesli dobrze licze, to kosztowala mnie wiecej, niz 5 lat...
                                        ale jakim Zlotem by nie byla, to ja wiecej, niz 7 lat z jedna baba nie wytrzymie...

                                        eehh...
                                        • coffei.na oj tak Wierze w kazde Twoje słowo... 13.03.13, 20:32

                                          przecież nie okłamałabym Cię :)
                                          p.s : nie potrafię czytać nut!!

                                          :P
                                          • maly.jasio i czynisz najlepiej :) 13.03.13, 21:54
                                            coffei.na napisała:
                                            > przecież nie okłamałabym Cię :)

                                            jestem o tym przekonany.

                                            > p.s : nie potrafię czytać nut!!

                                            - to pasujemy do siebie jak w korcu maku.
                                            od czytania nut to jestem ja.
                                            a Ty od sluchania:
                                            www.youtube.com/watch?v=bzg9mICO74E
                                            • coffei.na Hanysku...ja się boję... 14.03.13, 21:49

                                              zresztą zobacz o czym mówię...:


                                              www.youtube.com/watch?v=UTsJkPS8YQY
                                              ku przestrodze!przemyśl-skoro taki z Ciebie kogucik :)...babcia dobrze prawi :P
    • volupte Re: Przeszłość kobiety. 12.03.13, 20:12
      Generalnie to kazdy facet wczejniej czy późnej takie pytanie zada i nie koniecznie powodowany zazdrością. W sumie to dosc głupie pytanie ale ciekawosc zwycięzy. Rada dla kobiet - nie chwalcie sie ,,autobusem arabów" czy nawet dwoma, nawet jak to miało miejsce.:-)
      • josef_to_ja A może facet ma prawo znać prawdę? 12.03.13, 20:28
        A nie "kupować kota w worku"?
        • coffei.na ello Jozef :* 12.03.13, 20:42

          > A nie "kupować kota w worku"?

          pewnie,ze ma..tak samo jak partnerka :)
          • volupte Re: ello Jozef :* 12.03.13, 21:05
            Akurat z tym faceci problemu nie mają. Na pytania odpowiadaja , a pewnie niejeden to nawet koloryzuje:-)
            • coffei.na a o co Ci chodzi konkretnie? 12.03.13, 21:08

              > Akurat z tym faceci problemu nie mają. Na pytania odpowiadaja , a pewnie niejed
              > en to nawet koloryzuje:-)

              że koloryzują swoje seksualne poczynania?robią się na domorosłych kogucików? :P
        • volupte Re: A może facet ma prawo znać prawdę? 12.03.13, 21:02
          A ty prawde byś powiedział?
    • nie.mam.20 Re: Przeszłość kobiety. 12.03.13, 21:30
      wiedziale, bez specjalnych podchodow, jesli dziewczyna chce byc razem, to byle relacje maja maly wplyw. niemniej jednak, moga byc sytuacje, gdy osoba zostala w poprzednich relacjach zraniona i to moze miec wplyw na biezace sprawy. Ja wole wiedziec, nie robi mi roznicy, ilu bylo przede mna, nawet, gdyby okazalo sie, ze byli dobrzy/lepsi.
      Nadmierne sekrety, braki pamieci itd - swiatelko, panienka kreci. Skoro kreci teraz, to dotyczy to mnie, zatem nalezy sie powaznie zastanowic.

      Generalnie - sa to istotne informacje i mozemy oczekiwac, ze sie dowiemy.
      Mozemy poznac upodobania panienki, poprzednie doswiadczenia itd, to nie zmienia obecnej relacji.
      Wezmy taka Furie, nie sadzicie, ze byloby interesujace poznac wszystkie detale? :D
      Dopiero by mozna blog zalozyc, ku pokrzepieniu serc. :P
      • wyszeptany-o-zmroku Re: Przeszłość kobiety. 13.03.13, 09:27
        nie.mam.20 napisał:

        > Wezmy taka Furie, nie sadzicie, ze byloby interesujace poznac wszystkie detale?
        > :D
        > Dopiero by mozna blog zalozyc, ku pokrzepieniu serc. :P

        A kto to jest Furia??pępek świata czy miss izraela???kogo interesuje to co z kim i kiedy???
        eeee.
        • coffei.na Re: Przeszłość kobiety. 13.03.13, 09:46

          > A kto to jest Furia??pępek świata czy miss izraela???kogo interesuje to co z ki
          > m i kiedy???
          > eeee.

          Królowa serc ludzkich bejbe :)tylko bloga nie czytaj!a sio!!
          • wyszeptany-o-zmroku Re: Przeszłość kobiety. 13.03.13, 10:21
            o jeesssu...nie wiem czy powinienem się bać,nie czytam bo mnie to jakoś średnio interesi :*
    • justin.timberlake Re: Przeszłość kobiety. 14.03.13, 01:41
      pewno, nie lubie puszczalskie kobiety
    • dereesz Re: Przeszłość kobiety. 15.03.13, 09:19
      Zazwyczaj po części te tematy wychodzą w rozmowach. Nie trzeba czasem pytać. Ale ja nie koniecznie chciał bym wiedzieć o wszystkim.
    • lolcia-olcia Re: Przeszłość kobiety. 15.03.13, 10:31
      przeszłośc zarówno kobiety jak i mężczyzny nie powinna być tematem poruszany w niedzielę przy obiedzie, w ogóle uważam, że ludzie sami powinni mówić tyle ile chcą... czasem przeszłość może wszystko zmienić ..
    • mijo81 Re: Przeszłość kobiety. 23.03.13, 00:09
      Oczywiście taka wiedza się przydaje ... jak się okazuje że jesteś 15 z kolei, to jest bardzo duża szansa że niedługo będzie 16
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka