Gość: Kasja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.07.04, 14:51
Czegoś tu nie rozumiem...Niby za idealną kobietę uchodzi ta o wymiarach 90-60-90...kobieta wiotka, z małą zgrabną pupką itd...Tymczasem media oszalały na punkcie pań bardziej okrągłych , takich jak: Beyonce, Lopez czy Shakira. Wiem , wiem- to typ latynoamerykański, według moich spostrzeżeń jednak najbardziej pożądany. Nagle nogi i pupy tych kobiet stały się idealne, kiedyś wciskaliby nam do głów, że jak to tak, że trzeba się odchudzać, a teraz.... Niee... nic z tego nie wiem. Może jakiś mężczyzna spróbuje mi to wytłumaczyć, wy w końcu lepiej sie znacie.