Dodaj do ulubionych

prosze o rade-on potrzebuje czasu

01.02.15, 11:22
witam i prosze o porade, bo pogubilam sie w moim problemie i nie wiem czy mysle racjonalnie. przy okazji prosze, nie oceniajcie i nie obrazajcie mnie. zaczne od tego, ze bardzo baaaardzo rzadko sie zakochuje i bylam w niewielu zwiazkach. zakochalam sie w facecie z pracy, trwalo to troche, zaczelo sie od przyjacielskich spotkan, dowiedzalam sie ze ma dziewczyne, ale nie uklada mu sie z nia etc (facet konczy 40lat w tym roku), sa ze soba od ponach 3lat. spedzalismy ze soba troche czasu i wyladowalismy w koncu w lozku. pozniej regularnie sie spotykalismy. on caly czas mowil ze nie jest gotowy zeby ja zostawic, nie wie czego chce etc. mi na poczatku to nie przeszkadzalo, ale pozniej stwierdzilam ze coraz bardziej sie zakochuje. jego dziewczyna odkryla smsy ode mnie i mimo ze mieli ciche dni, to wybaczyla mu zdrade. on zaczal mnie ignorowac, co mnie strasznie bolalo. pozniej jakos znowu tak wyszlo, ze zaczelismy sie spotykac i ja jemu postawilam ultimatum-albo sie z nia rozstaje albo miedzy nami koniec. jednego tygodnia powtarzal 3razy ze z nia porozmawia i sie rozstanie. i niby sie rozstal, ale..przestal odpowiadac na moje smsy, odbierac telefony. to bylo przed swietami. pisal sporadycznie, napisal ze nie wie czego chce, potrzebuje czasu, etc. nie przyznal sie nawet znajomym, ze sie z nia rozstal (ale jak sie pare razy z nim na krotko spotkalam to widzialam ze m.in. zmienil zdjecie na telefonie), widzialam w kom jego kolegi ze nie ma z nia zdjec na FB i ma status single i w ogole kompletnie nic o niej nie mowi (mamy wspolnych znajomych). wiem, ze troche przesadzilam z wiadomosciami do niego, oskarzajac ze zmarnowal 10mcy, ze ze mna gral, ma syndrom piotrusia pana etc. on teraz nie tylko ze przestal odpowiadadac na moje wiadomosci, to jeszcze zablokowal moj numer. jesli chce sie z nim spotkac na obiad etc to sama do niego pisze, on nawet to przestal robic. caly czas powtarza, ze nie wie czego chce, potrzebuje czasu, ze chce powaznego zwiazku, ale jest psychicznie wypalony. dalam mu ultimatum, niech zdecyduje do konca roku, powiedzial ze nic na razie nie chce. niestety ja nie potrfie o nim zapomniec.nie mam tez juz 20tu lat, jest ciezko mi poznac kogos, kto mi sie podoba.
wiem, ze faceci pisza po kilku mcach, ale ja czegos takiego nie chce. myslalam zeby mu powiedziec, ze jesli nie spedzi walentynek ze mna to miedzy nami absolutny koniec.
dodam (mam nadzieje, ze sie na mnie za to nie rzucicie), ze jestem bardzo atrakcyna kobieta na wyskokim stanowisku, inni faceci sie za mna uganiaja, znajomi mowia ze on jest glupi.

myslicie, ze jesli dam mu czas, to mu sie odmieni?czy jak facet jest niezdecydowany to oznacza koniec?
Obserwuj wątek
    • m.a.l.a_syrenka Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 01.02.15, 12:53
      Przez tyle lat się nie odmienił, to teraz się odmieni? Może tylko jakiś hologram wyświetli. Ale jest szansa, że się jednak odmieni. Ty się odmień. A wtedy wszystko być może. Lepszy dobry przykład, niż kilkumiesięczna perswazja. Tym bardziej, że dotychczasową metodą nie zaszłaś tam gdzie chciałaś.
      Takie jest moje skromne zdanie.
    • facettt a poviedz, Drogie Dziewcze... 01.02.15, 15:54
      skoro dobrze jest , jak jest - to po co to psuc jakimis ulimatami i innymi durnymi walentynkami?

      - przeciez to jest dobre dla dzieciarni, a nie osob dojrzalych.
      • mocarka77 Re: a poviedz, Drogie Dziewcze... 01.02.15, 16:13
        nie chce zeby bylo tak jak do tej pory, chce zwiazku, zeby spedzal ze mna wiecej czasu..
        • paula_kloc Re: a poviedz, Drogie Dziewcze... 01.02.15, 22:36
          I tu właśnie popełniasz mega błąd. On nigdy nie będzie twój. Im prędzej to zrozumiesz tym mniej będziesz się miotać :-)
        • facettt ale on nie chce. 02.02.15, 00:33
          mocarka77 napisał(a):
          > nie chce zeby bylo tak jak do tej pory, chce zwiazku, zeby spedzal ze mna wiecej czasu..

          ale on nie chce.
          ja tesz majac zone moglem poswiecic czas kochance 1-2 razy w tygodniu.
          albo sie to akceptuje, albo nie, a nie placze na foro.
          • paula_kloc Re: ale on nie chce. 02.02.15, 16:59
            Spójrz na przykłada Isabell i Kaza. Jak byli kochankami, to wszystko szło pięknie, a w momencie, gdy on sie rozwiódł a potem ożenił z Isabell - katastrofa!!! :O
            • ijonaa.tichy Re: ale on nie chce. 02.02.15, 18:50
              Tu nie chodzi o relacje, a o kwestie personalne raczej. Tak wychodzi, gdy się z przyglupem zada jeden z drugim :D
        • kochanka_idealna Re: a poviedz, Drogie Dziewcze... 10.02.15, 10:26
          mocarka77 napisał(a):

          > nie chce zeby bylo tak jak do tej pory, chce zwiazku, zeby spedzal ze mna wiece
          > j czasu..

          hahaha - ty chcesz, nie znaczy ze on chce - az mi go szkoda, juz go widze jak sie miota, blokuje twoj numer, nie odpowiada... a ty z uporem chcesz spedzac z nim wiecej czasu - why?
          Tupnij obcasikiem kilka razy i moze sie spelni, ale poki co dzialasz na niego odstraszajaco - niezaleznie od tego czy jestes atrakcyjna i niezaleznie od tego ilu facetow sie za toba ugania - poza nim ofcors, bo zdazyl cie poznac- niestety istotne jest to co mowisz i robisz.
          Niech gosc ucieka, najlpiej zeby zmienil prace i trafi na jakas seksi kochanke bo on sam wydaje sie bardzo atrakcyjny - 40l, niezdecydowany, pogubiony itp - idealny kochanek!

          facettt ma racje - valentynki cie obchodza?? - no prosze cie....
    • mamkaantka Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 01.02.15, 18:10
      Wpakowałaś się w cudzy związek z buciorami, więc masz za swoje... Zwodził cię, a teraz olewa czego więc oczekujesz - love story? Nie bądź śmieszna! Jak można aż tak się poniżać i latać za facetem który cię zablokował i nie wykazuje żadnego zainteresowania tobą? Kompleksy masz czy co?
    • miau.weglowy Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 01.02.15, 20:08
      jezu ludzie czemu tyle piszecie i to bez przerw?
      • mocarka77 Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 01.02.15, 21:12
        sorry po prostu sie spieszylam
        • fuzja_jadrowa Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 02.02.15, 17:12
          mocarka77 napisał(a):

          > sorry po prostu sie spieszylam

          Sory, spieszę się, więc skomentuję to, co zdążyłam przeczytać:

          Nie mam pojęcia, spróbuj jogi.
        • miau.weglowy Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 02.02.15, 20:41
          w zyciu bym nei przypyuszczala, ze ktos przeprosi za dlugi tekst :D
          rotfl
          dlatego ze sie ladnie zachowujesz, to nawet przeczytam - obiecuje (ale nie dzis ;))
    • six_a Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 01.02.15, 21:46
      on jest chyba niezorganizowany.
      niech se zegarek kupi i kalendarz, to będzie miał czas.
    • czesio77 Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 02.02.15, 13:53
      pewno tamta tez go cisła na stały związek a moze nawet i na slub dlatego sie wycofał , Ty tez chcesz stałego związku to tez idziesz w odstawke ten typ potrzebuje ziazku na luzie bez zobowiązań i od czasu do czasu kogoś nowego na deser, daj sobie spokój i nie narzucaj sie .
      • facettt zwiazek na luzie... 02.02.15, 15:07
        czesio77 napisał(a):
        ten typ potrzebuje ziazku na luzie bez zobowiązań i od czasu do czasu kogoś nowego na deser,


        zwiazek na luzie - to nie zwiazek - to RELACJA.

        ja tak tylko w kwestii formalnej.
        wiem, bo zycie "zwiazkowe" tez mnie nie interesuje.
        • paula_kloc Re: zwiazek na luzie... 02.02.15, 17:07
          Chyba każdy potrzebuje kogoś nowego na deser od czasu do czasu. Nie wyobrażam sobie jeść przez całe życie tylko jednej zupy.
          • facettt relacja na luzie... 02.02.15, 17:11
            paula_kloc napisała:
            > Chyba każdy potrzebuje kogoś nowego na deser od czasu do czasu.


            Moja Slubna w zasadzie zgadza sie z ta teoria, jednak twierdzi, ze czlowiek nie zwierze
            i powinien swoje chuci (te pozamalzenskie) hamowac.

            Ja z kolei tez sie z nia w tym (teoretycznie) to zgadzam - tylko - hamulce chyba mam za slabe :)
            • paula_kloc Re: relacja na luzie... 02.02.15, 17:17
              > Moja Slubna w zasadzie zgadza sie z ta teoria, jednak twierdzi, ze czlowiek nie
              > zwierze
              > i powinien swoje chuci (te pozamalzenskie) hamowac.

              Romantyczna teoria :-) No i powstaje pytanie: a niby dlaczego? :-)
              • facettt Re: relacja na luzie... 03.02.15, 14:55
                paula_kloc napisała:
                > Romantyczna teoria :-) No i powstaje pytanie: a niby dlaczego? :-)

                No moze dlatego , by dzieciorow za duzo nie bylo.
                Znam dwoch takich:
                gdy sie zakochiwali - to porzucali poprzednia Zone z dzieckiem i szli do nastepnej...

                obaj dorobili sie dzieci z trzema kobietami...
                wygladali raczej na szczesliwych - ale te dzieciory to specjalnie szczesliwe juz nie byly...
    • almar925 Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 06.02.15, 19:31
      Obejrzyj sobie film "match point" (wszystko gra) - idealnie oddaje Twoją sytuację....Nawet jeśli spędzi z Tobą walentynki to co to zmieni? On i tak wie, że zawsze jak do CIebie przyjdzie to go przyjmiesz. Kobieto, ogarnij się, uwierz w siebie i przestań wierzyć w to, że bycie z kimkolwiek Cię uszczęśliwi. Póki sama sobie nie dasz akceptacji i szczęścia, to będziesz z niewłaściwymi osobami. Polecam spotkania S.L.A.A.
    • paulina7171 Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 09.02.15, 13:32
      Moja droga Mocarko,

      Moje perypetie sercowe nauczyły mnie, że jeśli facet mówi, iż:

      A. miał trudne dzieciństwo, bo jest DDA,
      B. czuje lęk przed bliskością, bo dziewczyna go rzuciła 7 lat temu,
      C. zasługujesz na lepszego faceta niż on,
      D. nie zasługuje na taką kobietę, jak Ty,
      E. waha się i potrzebuje czasu, bo się sparzył,
      F. i temu podobne farmazony,

      to po prostu nie kocha i nie ma co rozkminiać i dorabiać ideologii.

      Mówi Ci to ta, która też kiedyś rozkminiała i dorabiała ideologię na potęgę.

      Tak to, niestety, działa.
    • joanna_lilianna Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 10.02.15, 09:47
      przede wszystkim przestań mu się narzucać, bo się kompromitujesz.
      Skoro facet nie potrafi się określić, to jego problem a nie twój. Z pewnością mu tak dobrze skoro łapie dwie sroki za jeden ogon.
      Pokaż mu, że jesteś o wiele więcej warta i że znasz swoją wartość.
      Idź na jakieś disco, poznaj kogoś nowego - wolnego.
      • pp.ptr Re: prosze o rade-on potrzebuje czasu 19.02.15, 23:12
        Generalnie chyba chcesz go sobie szybko "zaklepać". Widzi to, i to go odstrasza. A już te terminy: koniec roku, walentynki... dziecinada. Może jesteś kobietą na dobrym stanowisku, ale stosowanie metod zarządzania przedsiębiorstwem nie sprawdza się w relacjach damsko-męskich. Wyznaczanie zadań typu: "zerwij z nią" oraz celów: określ się do końca roku... Czysto menedżerskie podejście do związku, w którym Ty masz być szefem, a on podwładnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka