Gość: dyson
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.09.04, 09:52
Gdybym pochwalal i tolerowal gejow, domagal sie dla nich akcetpacji znaczy
sie ze moze jestem gej
Jak ich nie lubie, pietnuje, znaczy sie homofob, czyli jak czesto pisza homo
mam ukryte sklonnosci homo, znaczy sie ze moze jestem gej
Lubie chodzic na mecz (wczoraj bylem na Wisla - Dinamo) znaczy sie ze lubie
meskie towarzystwo - znaczy sie moze jestem gej.
Ogolnie oczekuje sie ode mnie (i nie tylko ode mnie) zebym ja tym pedalom
przyklaskiwal i ogolnie sadzil ze oni tak w zasadzie sa normalni. Bo geje sa
cool trendy i w ogole fajni z nich goscie.
Zaczyna byc tak ze juz slowa zlego na nich nie mozna powiedziec bo od razu
rozni postepowicze naskakuja. W Krakowie robili demonstracje w tym roku,
najpierw chcieli ja w Boze Cialo robic... Ostatecznie ja przesuieto ale po
cholere wogole ta demonstracja? Czy heteroseksualisci robia demonstracje po
to by manifestowac swoja orientacje?
Z jednej strony cale to gejowki i les mowia ze sa normalni a z drugiej robia
wszystko inaczej.
Chca sie pobierac, ofiacjalnie, niektorzy przebakuja nawet o wychowywaniu
dzieci... Prosze, to jest zalosne
Nie zagladam parom homoseksualnym do lozka, ich sprawa. Ale w zyciu
publicznym niech sie nie czuja swieci. Byli inni, sa inni i zawsze beda inni.
Tak, jestem homofobem.
I nie zamierzem tego zmieniac.