mariuszg2
21.01.16, 21:27
Panowie, Przyjaciele, Koledzy, Szanowne Panie,
Lustro w życiu mężczyzny jest jak Plac Trzynastu Straconych w Płocku (przyszła stolica województwa mazowieckiego wg PiS). Codziennie rano wyglądasz z ponurej bramy na spienianą żelem lub pianką twarz. W ręku dzierżysz ostrze maszynki i myślisz o windzie w wieżowcu w Warszawie.
Każdego ranka jak niewolnica posłusznie wspina się po Twoje opasłe cielsko wezwana przyciskiem Pana i Władcy oznajmiając jednostajnym głosem: "piętro trzecie".
Zwabiony syrenim głosem wchodzisz do zimnego stalowego wnętrza aby zobaczyć zapał w swych oczach przekrwionych alkoholem dnia wczorajszego do pracy o lepsze jutro ojczyzny w lustrze. Podnosisz ociężałą głowę, w której dudni jeszcze "Przekorny los" Zenka Martyniuka żeby zostawić szminki ślad na wypadek jakby Kora Jackowska ją zlicać chciała...
I jep! Karta przyklejona drukowana podpisana: "Mieszkańcy Woli i Administracja" a na niej apel do Wspólokatora aby nie opluwał lustra.
I moje pytanie do Państwa z Forum:
Skąd przypuszczenie, żę plwacz lustrzany jest mężczyzną? i jeszcze te dopiski długopisem: "człowiek może wyjść ze wsi ale wieś z człowieka nigdy", albo "słoma z butów" albo "Ty chamie"
A czy komuś nie przyszło do głowy, że być może plwała kobieta i to w dobrej wierze?
Dajmy na to krakowianka lub ślązaczka chora na astmę, której się zebrała plwocina w oskrzeli z pośpiechu do sklepu po mleku dla dziecka poczętu z warszawiakiem w afekcie z nieprawego łoża co w mieszkaniu nie zdążyła się oglądnąć przed do miasta wyjściu i się zdarzyłu no cóż, no cóż no cóż?
Dziękuję i dobranoc