Dodaj do ulubionych

miejsce ucieczki

29.09.04, 21:23
jest cholernie ulewny wieczór, grający u sąsiadów telewizor zagłusza krople
deszczu, w oddali głosy kłocących się małżonków i szum mojej pralki.
wypadałoby gdzieś uciec, ale gdzie? latem mogłem schować się w górach - tych
niezadeptanych jeszcze przez naszych 'tutystów'ale teraz? gdzie uciekacie po
całym dniu pracy i jak zagłuszacie dudniące w uszach krzyki szefa i klątwy
waszych kolegów pod jego adresem?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tony82 Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 21:25
      Może jakiś spokojny pub, lokal lub coś w tym stylu?
    • ewcia.p Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 21:27
      proponuję hobby, wyjście z domu, góry ponoć jesienią są też piękne.....
      • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 21:31
        masz rację- są najpiękniejsze. oby deszcz tylko nie padał
        • ewcia.p Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 21:37
          jak pada to proponuje male piwo tv włączyć albo kompa i :) pogadać sobie fajnie
          z ludźmi :)
          • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 21:44
            właśnie to robię, tylko bez piwka ...
            • ewcia.p Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 21:46
              to widzę :)) a że bez piwka też mozna oczywiście to zrób sobie cherbatkę bo na
              kawę juz za późno
    • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 21:49
      swietny pomysł, tylko cytrynki brak. wiesz, wymagający jestem
      • Gość: jasio Re: miejsce ucieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 21:51
        Może muzyka? Np. Knopfler? Polecam.
        • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 21:53
          jestem zaskoczony, że ktoś jeszcze go zna i słucha.
          dzięki coś się znajdzie z knopflera w płytkach
      • ewcia.p Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 21:52
        jeżeli cytrynki to aż tak wielkich wymagań nie masz :)))) to owocową sobie
        zrób :))
        • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 21:55
          nie bardzo umiem, owocowa jest już skomplikowana...ale podaj przepis ha ha
          • ewcia.p Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 22:00
            propnuje kupić gotową :D:D: np z hibiskusa :D:D:D
            • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 22:03
              wiesz, trochę lepiej się poczułem dzięki twoim postom ...
    • Gość: lili Re: miejsce ucieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:06
      A może spacer w deszczu ?
      Góry, niestety daleko.
      • Gość: jasio Re: miejsce ucieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:10
        Aktualnego Knopflera możesz posłuchać w necie:
        www.working-on-it.com/index.html
        Dobrze idzie....
        • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 22:12
          dzięki za wskazówki. jeszcze tam nie dotarłem w moich poszukiwaniach
      • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 22:11
        tak, brzmi nieźle, ale koniecznie z discmanem na uszach i płytą
        myslovitz.pozdrawiam
    • ewcia.p Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 22:17
      to miłe :))
      • Gość: jasio Re: miejsce ucieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:19
        MK to miód na moje serce....
        • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 22:20
          fajna strona jasiu, wielkie dzięki
          • Gość: jasio Re: miejsce ucieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:34
            Mam nzdzieję, że Ci się poprawiło...
    • Gość: czerwony kapturek Re: miejsce ucieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:41
      do ukochanych miejsc, które każdy ma gdzieś tam.....
      spacer brzegiem plaży, muzyka, jakieś lekkie sporty (biegi, rower itp) w
      zależności od upodobań, itd.
      piekne sa takie w życiu ucieczki wszedzie i donikąd......;DDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • gomory Re: miejsce ucieczki 29.09.04, 22:50
      Moja "psia buda" jest lazienka. Biore pod pache gazety / ksiazke i sie tam
      zamykam. Czasami po prostu siedze i czytam, czasami leze w wannie i czytam, a
      czasem. Niewazne, generalnie zaszywam sie w lazience ;).
      Na spacerach cos mi sie we lbie uklada, rozne mysli, analizy, fantazje o
      wspanialych rozwiazaniach biezacych problemow. Nie lubie takiego stanu zbyt
      dlugo. Poza tym wolne czlapanie mnie meczy ;), wole szybsze spacery. No i nie
      kreci mnie jakos zbytnio przyroda. Nie umiem sie poplakac na widok zachodzacego
      slonca, glazu narzutowego czy sarenki skubiacej trawke. Taki jakis bardziej
      miejski jestem.
      • Gość: domcio Re: miejsce ucieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 23:19
        Zdecydowanie góry, kochane Tatry- ostatnio słowackie bo mniej ludzi, śmieci i
        chamstwa.
    • Gość: katinka Re: miejsce ucieczki IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 30.09.04, 10:42
      czesto przed czyms uciekam, czasami nawet przed wlasnymi myslami... wyjmuje
      wtedy farby i maluje na szkle, szkicuje ilustracje, pisze bajki, albo szyje
      sobie cos ladnego (jak wczoraj: sukienke).
      gdy chce uciec od tego, co mnie otacza wybieram las, dluugie spacery, po prostu
      ide przed siebie i z kazdym kilometrem jest mi lepiej :) zdarza mi sie tez
      wsiasc w car i jechac byle gdzie, slucham dobrej plyty i jade... potem tylko
      zaluje paliwa ;)

      w chwilach smutku pieke pysznosci, a w jeden taki gorszy dzien zalozylam Forum
      Nastrojowe, zajrzyj do nas czasem, WielkiSmutku :*

      • rafi-de-ruf Re: miejsce ucieczki 30.09.04, 11:24
        Przytulam się do mojej Przytulanki.
      • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 30.09.04, 14:09
        zaglądam katinko, a jakże, tylko w wątkach się gubię...
    • lensko Re: miejsce ucieczki 30.09.04, 20:38
      Mieszkam w Krakowie.
      Kiedy jest cieplo, a przynajmniej nie pada, uwielbiam siadac na laweczce pod
      Wawelem i patrzec - a to na zamek, a to na zachodzace slonce gdzies tam hen,
      nad Kopcem. Albo zima karmic labedzie. Lubie sie wloczyc po Plantach, ale
      niestety szybko mi sie to nudzi - bo ile mozna.
      Lubie sie zaszyc w pokoju z ksiazka, herbata, Eva Cassidy w odtwarzaczu.
      Albo cos sobie porysowac, pisac grafomanskie wiersze znane tylko mi i ze
      smeichem kasowane po jakims czasie.
      Albo lubie nic nie robic, tylko przy przytlumionym swietle myslec o niebieskich
      migdalach.
      Jestem typem leniwca, snuje sie, nic nie robie albo robie niewiele, ale
      rpzynajmniej ciesze sie tym, ze godzina spedzona na patrzeniu w okno nie jest
      dla mnie godzina stracona. Lubie byc wtedy sama, wycisze sie troche bo wiem, ze
      jak juz mi troche przejdzie, pojde z kims gdzies, pogadamy o bzdurach i nastroj
      znowu wroci do normy.
      • wielkismutek Re: miejsce ucieczki 30.09.04, 21:19
        racja. kraków to piękne miejsce, zawsze coś ciekawego się tam znajdzie na
        poprawę nastroju

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka