Dodaj do ulubionych

Picie whisky

19.02.17, 16:00
Witam.
Czy codzienne picie ca 50 ml wódki na myszach wieczorem przy filmie to już jest alkoholizm?
Wina nie lubię, drinków też więc nie pije tego, akurat whisky bardziej mi smakuje. Wódkę piję tylko jak zjem coś tłustego, piwko mi smakuje ale unikam bo już trochę brzuszek rośnie, piwko głównie latem.
Jeszcze jedno czy to prawda, że zdrowiej jest nie pić cały tydzień a na weekendzie się uwalić jak świnia, nie obrażając świń, niż pić codziennie małe ilości? Zaznaczam, że piję dla smaku i samopoczucia, nie lubię i nie chcę się upijać, nie mam takiej potrzeby.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • obrotowy dla smaku to pije sie cognac... 19.02.17, 20:06
      (nie chwalac sie...)
      i wtedy ta rzeczona 50-tka wystarcza.

      Whiskey - to zwykla "wuda" - tyle , ze z przyjemniejszym zapachem i picie 50 ml jest bez sensu.
      jesli juz - to conajmniej setka.
    • g0d_h1mself Re: Picie whisky 20.02.17, 16:26
      Pod warunkiem że bez lodu
      • molly_wither Re: Picie whisky 10.03.17, 13:16
        Raczej bez loda?

        g0d_h1mself napisał:

        > Pod warunkiem że bez lodu
        >
    • tapatik Re: Picie whisky 23.02.17, 16:14
      szczurek3 napisał:

      > Witam.
      > Czy codzienne picie ca 50 ml wódki na myszach wieczorem przy filmie to już jest
      > alkoholizm?

      Tak.

      > Jeszcze jedno czy to prawda, że zdrowiej jest nie pić cały tydzień a na weekendzie się
      > uwalić jak świnia, nie obrażając świń, niż pić codziennie małe ilości?

      Jeszcze zdrowiej wypić raz na tydzień jeden kieliszek.

      > Zaznaczam, że piję dla smaku i samopoczucia, nie lubię i nie chcę się upijać,
      > nie mam takiej potrzeby.

      Sprawdź czy jesteś w stanie dzisiaj nie wypić swojej 50.
      Alkoholizm kojarzy się nam z brudnym menelem, nie bierzemy pod uwagę, że alkoholizm to uzależnienie od alkoholu bez względu na ilość.
      Jeśli MUSISZ wypić, to jesteś alkoholikiem.
      • szczurek3 Re: Picie whisky 24.02.17, 10:46
        Dziękuję za odpowiedź. Wygląda to tak, że jakiś czas temu skończyła się butelka, od tej pory nic nie piję, w sumie mam ochotę tylko nie chce mi się kupować kolejnej butelki. Czyli jak jest otwarta, to popijam a jak nie ma to nie piję przez jakiś czas, kilka tygodni zazwyczaj dopóki przy okazji nie zdecyduję się na zakup następnej. Idąc tym tropem, moje uzależnienie np od słodyczy jest silniejsze niż od alkoholu, ale rzeczywiście w przypadku alkoholu też jest to jakieś uzależnienie. Pozdrawiam
      • molly_wither Re: Picie whisky 10.03.17, 13:17
        A jak nie musze albo chce, bo lubie to to jest alkoholizm?
        tapatik napisał:

        > Jeśli MUSISZ wypić, to jesteś alkoholikiem.
    • siasiunia2017 Re: Picie whisky 24.02.17, 21:43
      Whisky ma najmniej kalorii. Ja pije whisky zawsze na ulopach (2-3 lyczki) po kazdym posilku, dzieki czemu nie mam zadnych problemow zoladkowych w czasie urlopow. To polecil mi marynarz z 30 letnim stazem, ktory zwiedzil juz dziesiatki krajow!!! na zdrowie!
      • molly_wither Re: Picie whisky 10.03.17, 13:19
        Ale tez od picia whisky jest rak trzustki.
        siasiunia2017 napisał(a):

        > Whisky ma najmniej kalorii. Ja pije whisky zawsze na ulopach (2-3 lyczki) po ka
        > zdym posilku, dzieki czemu nie mam zadnych problemow zoladkowych w czasie urlop
        > ow. To polecil mi marynarz z 30 letnim stazem, ktory zwiedzil juz dziesiatki kr
        > ajow!!! na zdrowie!
    • siasiunia2017 Re: Picie whisky 24.02.17, 21:48
      gronda.eu/blog/10-positive-effekte-von-whisky-auf-deine-gesundheit/
      jak znasz niemiecki to mozesz poczytac-dostalam artykul od znajomego. Pewnie na polskich stronach tez mozna poszukac.
    • wojtekbajer Re: Picie whisky 24.02.17, 22:29
      Spróbuj zrobić sobie przerwę i wtedy będziesz wiedział. Nie brakuje nam czegos, na czym nam nie zależy.
    • wasiliuk Re: Picie whisky 24.02.17, 22:36
      > Czy codzienne picie ca 50 ml wódki na myszach wieczorem przy filmie to już jest alkoholizm?
      Nie wiadomo, ale są ku temu przesłanki

      > Jeszcze jedno czy to prawda, że zdrowiej jest nie pić cały tydzień a na weekendzie się uwalić jak świnia,
      > nie obrażając świń, niż pić codziennie małe ilości?
      Nieco parafrazując, regularne spożywanie alkoholu daje większe ryzyko uzależnienia, niż spożycie ten samej dawki jednorazowo. A jeśli dawka mniejsza to tym lepiej. Warto jednak pamiętać, że jest też druga strona medalu: jednorazowe spożycie dużej dawki nie uzależni, ale niesie inne POWAŻNE ryzyka.

      Nie ma ścisłych reguł, ale:
      Zalecane jest odstawienie alkoholu minimum 2 dni w tygodniu i od czasu do czasu dłuższa przerwa.
      Nieprzekraczanie 28 "dawek" tygodniowo, jedna dawka to 10g czystego C2H5OH (procentów uczyli w szkole).
      Niepokojącym objawem jest brak woli odmówienia sobie jednego, a także brak umiaru podczas imprezy.
      I najważniejsze: alkoholizm to choroba psychiczna! Bardzo często chory nie widzi tego, co jest oczywiste dla otoczenia. Niezwykle trudno mu zachować obiektywizm.

      • szczurek3 Re: Picie whisky 25.02.17, 00:07
        Dziękuję. Moje maksymalne picie to 200 g spirytusu tygodniowo, a srednio 150g tygodniowo. Nie jestem imprezowy, piję w domu przy rodzinie tylko.
        Natomiast mam silną skłonność do picia małych ilości codziennie, w okresie letnim piwko, zimą whisky lub koniak.
        Ok, zobaczymy jak to jest z odstawieniem. Zamiast alkoholu jakaś dobra herbatka :)
        • mariuszg2 Re: Picie whisky 25.02.17, 00:31
          mój wujek twierdzi, że jest smakoszem a nie alkoholikiem....pasujesz mi tutaj....ale nie przejmuj się ja piję min ćwiartkę dziennie (250 ml) mocnego alkoholu ale o dziwo jak powiem że dziś nie to nie... czyli panuję nad tym...martwi mnie jednak rozstrój moich narządów wewnętrznych jak serce, trzustka, wątroba, wtórny debilizm oraz nadciśnienie...nie będę z tym szedł do lekarze...lepiej wypić na zdrowie...
        • obrotowy znam lepsze wyjscie 26.02.17, 22:22
          szczurek3 napisał:
          Zamiast alkoholu jakaś dobra herbatka :)


          znam lepsze wyjscie:

          Zamiast alkoholu jakaś dobra Beatka :)
          www.youtube.com/watch?v=1eKBYM_7x7c
    • elbertson Re: Picie whisky 25.02.17, 06:28
      jezeli będziesz to robił wystarczająco długo i systematycznie doprowadzisz do stłuszczenia wątroby,pózniej już jest z górki
    • wydarzenia-sierpniowe-o16 Re: Picie whisky 25.02.17, 09:33
      Lepiej pic na weekend. To lepsze dlabudowania więzi społecznych i nie prowadzi do alkoholimu.
    • 64stasiek Re: Picie whisky 25.02.17, 13:14
      różne mądrale, zwłaszcza lekarskie, mogą ci wciskać ciemnotę, że to alkoholizm lub prosta droga do niego. Dla mnie jesteś smakoszem, co woli whisky od żarcia czipsów, kukurydzy lub innego świństwa pod film. Alkoholizm, moim zdaniem, jest wówczas, jak nie możesz sobie miejsca znaleźć i szukasz kieliszka bez okazji, bo inaczej nie możesz żyć. Ale odpowiednia ilość pod dobrą zakąskę, setka czystej zmrożonej pod śledzia, czy whisky pod telewizję - to gest ludzki odróżniający nas od zwierząt, nie alkoholizm.
    • mobbick Re: Picie whisky 25.02.17, 14:41
      "Zaznaczam, że piję dla (...) samopoczucia"
      I ten fragment powinien Cię zaniepokoić.
      Moim zdaniem już masz problem z alkoholem, sam chyba zresztą też tak uważasz skoro zacząłeś się martwić.
      • mariuszg2 Re: Picie whisky 25.02.17, 14:48
        mobbick napisała:

        > "Zaznaczam, że piję dla (...) samopoczucia"
        > I ten fragment powinien Cię zaniepokoić.
        > Moim zdaniem już masz problem z alkoholem, sam chyba zresztą też tak uważasz sk
        > oro zacząłeś się martwić.

        No nie. ja dla ...samopoczucia robię masę innych rzeczy, np zajadam faworki i to nie oznacza, że jestem faworkolikiem...co więcej robię to razw roku o tej samej porze... chyba, że to specyficzny rodzaj uzależnienia....ale takich mam multum... sałatka z ośmiornicy, czipsy, piłka nożńa, kobiety, disco polo, filatelistyka, seks, pieniądze.... tak wyrażam swoją wolność...i nikt mi nie wmówi, że to uzależnia... to samo dotyczy alkoholu...idę sobie otworzyć waizena bo zaraz mam mecz...
    • delfina77 Re: Picie whisky 25.02.17, 15:18
      Nie jestem znawcą, ale wg mnie ktoś, kto pije codziennie to alkoholik lub prawie-alkoholik, nawet jeśli to są małe ilości. Są inne fajne rzeczy do picia, np. dobra kawa, herbata, sok owocowy, można podgryzać pestki dyni itp. jeśli coś się lubi pić/jeść przy oglądaniu filmu. Alkoholu nie wolno pić codziennie
      • szczurek3 Re: Picie whisky 25.02.17, 16:31
        Dzięki tylko mowa o wieczorze... Nie wypiję wtedy dobrej kawy czy herbaty bo nie usnę. Podgryzanie to w moim wieku gwarantowana otyłość po kilku miesiącach takiego trybu życia, nie chodzi o to, aby zastąpić alkohol żarciem, mam w d.. bycie stukilowym abstynentem. Moze jakies piwo bezalkoholowe lub minimalnie alkoholowe które smakuje jak piwo, nie chodzi mi o redsy itp syfy. Soki maja tyleż samo kalorii co alkohol.
        • aatomekzz Re: Picie whisky 25.02.17, 18:21
          Jesteś alkoholikiem, bo jak widać stworzyłeś już sobie legendę/usprawiedliwienie.

          Ty nie pijesz, ty dbasz o zdrowie, bo bez pica, byłbyś gruby...
          Kto ci każe pic? Kto ci każe jeść niezdrowo? Kto ci każe oglądać telewizję?
        • mobbick Re: Picie whisky 25.02.17, 19:01
          whisky 50 gr - 125 kcal
          piwo bezalk. 500 gr - 190 kcal

          Tu kalorie ci nie przeszkadzają? Hm.
          aatomekzz ma sporo racji.
          • mobbick Re: Picie whisky 25.02.17, 19:04
            A i jeszcze jedno. Okazuje się, że niewielkie ilości alkoholu wcale nie działają prozdrowotnie, jak się powszechnie sądzi.
            Owszem, osoby oszczędnie popijające żyją średnio dłużej, ale prawdopodobnie dlatego, że z powodu dobrego zdrowia mogą sobie na picie pozwolić.
            Ci z chorobami, którzy z powodu tych chorób wcześniej umierają, z tego samego powodu unikają alkoholu.
            • szczurek3 Re: Picie whisky 25.02.17, 20:09
              Ciekawa koncepcja :) pewnie dużo w tym racji. Jest jedna rzecz, piję bardziej dla smaku, nie dla alkoholu. Na imprezach pracowych na przykład króluje wino i ja w ogóle nie piję bo nie lubię. Tak samo jak proponują mi na imprezach typu urodziny jakieś drinki czysta z sokiem i większość ludzi je pije, ja nie piję bo po co, skoro to jest niedobre? Gdybym szukał alkoholu, to przecież waliłbym cokolwiek, a tak nie jest. Nie mówię o tanich winach - to patologia.
      • dr.krisk Re: Picie whisky 25.02.17, 20:36
        Rozbawiłaś mnie....
        Pogryzanie pestek dyni zamiast szklanki jakiegoś zacnego skocza :)))
        Alkohol można pic codziennie. Robię tak od prawie pół wieku i mam się znakomicie.
        Soczki i herbatka (pewnie ziołowa...).... chyba za karę!
        • kalllka Re: Picie whisky 25.02.17, 21:33
          youtu.be/M3ObWCtU6eI
    • lech2011 Re: Picie whisky 25.02.17, 19:28
      zrób USG brzucha. Jak wątroba nie powiększona, to nie alkoholizm i możesz w przyjemnej atmosferze dalej pociągać.
      Tylko żeby te codzienne filmy nie wykończyły cię...
    • werole Re: Picie whisky 25.02.17, 20:35
      Jeśli pijesz alkohol i on Ci smakuje, możesz się nie martwic. Problem zaczyna się wtedy, gdy alkohol już Ci nie smakuje, a ciagle go musisz pic.
    • laure-sainclair Re: Picie whisky 25.02.17, 21:25
      lampka whiskey? do filmu? sądzę, że jesteś już degeneratem społecznym! tzw. nikim w społeczeństwie! patologia! nie lecz się bo już za późno!
    • molly_wither Ja zadalam kiedys takie pytanie... 10.03.17, 13:26
      ....na jednym z forow GW (i nie bylo to forum dla AA:), bo lubie sobie, nie codziennie, ale co dwa,trzy dni, wieczorem wypic lampke, a jesli mi smakuje to nawet dwie czerwonego wina i sie dowiedzialam, ze to alkoholizm. A ja nie jestem uzalezniona od alkoholu, ale od czerwonego wina:).
      • obrotowy molly, czerwone szkodzi na watrobe... 10.03.17, 14:26
        jak chcesz sie ululac - to tylko flaszka bialego wytrawnego...

        samo zdrowie :)
        • molly_wither Re: molly, czerwone szkodzi na watrobe... 11.03.17, 17:39
          Ale na serce zdrowe, bo ma polifenole, ktorych nie ma biale.
          • obrotowy molly, ja Tiebia praszu... 11.03.17, 20:14
            lepiej umrzec na Serce, niz na watrobe...

            - bo to (zazwyczaj) bezbolesniejsze...

            PS. Kieliszkiem czerwonego - zawsze mozesz poprawic :)))
      • designindigital Re: Ja zadalam kiedys takie pytanie... 01.01.18, 04:36
        uuuu bieszczady tam wszyscy loja? ;] (Drwale na polsatowkich etc ;)

        regularne picie trucizny to uzaleznienie i wiem co mowie bo od smakowania sam szybko wpadlem w chlanie ;] ale juz znow smakuje i nie codzien ale kilka razy do roku :)


        zmiencie podejscie....
    • papryczka.chili Re: Picie whisky 23.03.17, 12:51
      ja nie lubie whisky ale piwko owszem czasem wino ale to sporadycznie.Pamiętaj że jednak codzienne picie może uzależnić mocniej od alkoholu.
    • mamtonagrane1959 Re: Picie whisky 24.07.17, 16:17
      Alkoholizm się zaczyna kiedy czujesz potrzebę sięgnięcia po kieliszek i stawiasz tą potrzebę ponad inne potrzeby, w Twoim wypadku to na pewno nie jest alkocholizm
    • szczurek3 Re: Picie whisky 30.12.17, 23:23
      Witam ponownie, już długo tu nie zaglądałem. Jakieś pół roku już tytułem eksperymentu odstawiłem mocne alkohole, właściwie piję 2 do 4 piwek zwykłych jasnych tygodniowo. Nie czuję się ani lepiej ani gorzej, po prostu jak zawsze, nie ma żadnego efektu, że organizm odżył itp. Może żeby tak było, to muszę odstawić alkohol całkowicie? Whisky przestała mi jakoś smakować, nie mam żadnej potrzeby, aby ją pić.
      Nie wiem czy jestem alkoholikiem czy nie. Jeżeli alkoholik systematycznie pije coraz więcej, to nie jestem bo przez lata dawka w moim przypadku maleje, nie rośnie.
      Jeżeli alkoholik, to osoba, która więcej niż raz w tygodniu ma ochotę na pół litra browara, to jestem.
      Czas pokaże, tymczasem najlepszego w Nowym Roku :)
      • wieczornica Re: Picie whisky 31.12.17, 08:30
        Jeżeli Tobie (ani Twoim bliskim) to nie przeszkadza, czujesz się z tym dobrze, to możesz sobie pić. Pamiętaj tylko, żeby tej dawki nie zwiększać, bo od kilku piw tygodniowo do alkoholizmu nie jest już daleko.
      • designindigital Re: Picie whisky 01.01.18, 04:40
        Zastanow sie mistrzu czy to nie depresja... jak tam zycie? Uklada sie czy tez czegos brak? Czasem szukajac czegos (praca, zwiazek, slawa, uznanie) wpadamy w alkohol i to nas wyniszcza (ps. nie tlumacz sie nam, czyli samemu sobie, pije malo, nie wodke, etc.... rzadko kiedy to prawda, ot ale milo sie czyta)
    • designindigital Re: Picie whisky 01.01.18, 04:29
      tak 50 to droga do alkoholizmu, lepiej czasem sie nawalic niz przyzwyczajac organizm codziennie, kazdy lekarz Ci to powie (te pijusy hehehehe )
      • szczurek3 Re: Picie whisky 01.01.18, 12:04
        Nie mam potrzeby żadnej "nawalania się" i uważam, że takie zachowanie uwłacza godności człowieka. Zdarzyło się mi się kilka razy w życiu przesadzić, kiedy byłem młodszy, nie jestem z tego dumny.
        Natomiast jak najbardziej skłaniam się ku temu, aby nie pić alkoholu codziennie. Dziękuję.
        • igor84jor Re: Picie whisky 24.04.18, 10:21
          zgadzam się. Moim zdaniem codziennie to już nie jest żadna frajda.
    • mabiwy Re: Picie whisky 19.01.18, 00:08
      jest, jeśli codzienna porcja jest ci niezbędna.

      Z myszowatych chętnie Macallan.
    • adria231 Re: Picie whisky 19.09.18, 21:10
      Smakoszem whisky raczej nie jestem. Tu przypomina mi się pytanie:
      - czym różni się pesymista od optymisty ?
      Odp: Pesymista , to człowiek, który po wypiciu whisky krzywi się i mówi : fe, śmierdzi pluskwą.
      Optymista natomiast rozgniatając pluskwę i po jej powąchaniu mówi: pachnie, jak whisky.
    • ktos_z_kosmosu Re: Picie whisky 25.09.18, 00:55
      Lubię whiski i pijałem, choć nie codziennie i w nieco większych dawkach.
      Trwało to do czasu, aż od żonki na gwiazdkę dostałem to sklep-domwhisky.pl/product-pol-7477-Ballantines-30-letni-40-0-7l.html. No i skończyłem bo okazało się, że pijałem lurę nie trunek. Widzisz jaka cwaniara.
      Spróbuj i ty, a prawdopodobnie wyleczysz się z codziennego alkoholizowania się. Chyba, że Cię stać na codzienne parę łyczków za 7 dych
      Dziś czasami szklaneczkę tej dla Kowalskich z lodem (broń Boże z cocą) wypiję, ale smak tamtej, jej wyrazistość, odnajdywanie nutek smaków przeróżnych i aksamit w gębie, psuje mi degustacje tej zwykłej. Próbowałem 12 letniej, ale to nie to.
      Jeszcze jedno.
      Jeśliś żonaty, a zbierze Wam się na amory, to nie pij alkoholu. Wyziewy przeszkadzają.
    • 0krakus Re: Picie whisky 28.09.18, 18:24
      Wielu specjalistów powie że tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka