Dodaj do ulubionych

samotnictwo

10.10.04, 10:34
Nie wiem co było najpierw w moim przypadku - nieobecność znajomych, czy brak
chęci obcowania z ludźmi...?
Od jakiegoś czasu lubuję się w samotności, spędzaniu czasu bez innych ludzi,
patrzeniu wprzód bez ich obecności. Najgorsze jest to, że nie do końca jestem
pewna czy jest mi z tym dobrze - to taki paradoks: kiedy mam wokół siebie
ludzi - popadam w pozytywną melancholię i chcę wtedy być sama; kiedy ludzi
nie ma - zaczyna mnie to martwić, choć nadal nie chcę ich obecności...
To chyba syndromm starzenia się [staropanieństwa? nie to chyba zbyt daleko
idące stwierdzenie].

Oj czuję, że mi się od Was oberwie. "Czyżby faceta Ci brakowało??? Nikt Cię
dawno dobrze nie...khm khm". Hm. Ano chyba tak...coś w tym jest
niewątpliwie...
Obserwuj wątek
    • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 10:49
      mam to samo tlumy na uczelni mnie dobijaja i mam ochote uciec jak najdalej.
      chlopa mi owszem brakuje ale jak juz mnie jeden zaprosil to teraz mi jakos
      glupio i chyba mi sie nie chce, a jeszcze tydzien temu sama chcialam sie z nim
      zobaczyc. cholera co mi sie porobilo;(
      • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 10:51
        > chlopa mi owszem brakuje ale jak juz mnie jeden zaprosil to teraz mi jakos
        > glupio i chyba mi sie nie chce, a jeszcze tydzien temu sama chcialam sie z
        nim
        > zobaczyc. cholera co mi sie porobilo;(


        o to to ...
        zaprosił do kina - w nieodpowiednim czasie...nie odpowiedni mężczyzna...też...
        • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 10:55
          no ten jest chyba odpowiedni to znaczy sie chcialam zeby zprosil juz dawno ale
          jak juz to zrobil to czasu nie mam ;((((
          • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 10:58
            Przełóż... :)
            • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 11:02
              no wlasne pewnie tak bedzie jak juz koles zadzwoni zeby sie konkretnie umowic
              to mu powiem ze czasu nie mam nawet ja bede miec bo mi ise nie bedzie
              chcialo... cholera jaki to jest bezsens czy ja jestem jakas poje***a??
              • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 11:04
                cholera jaki to jest bezsens czy ja jestem jakas poje***a??


                gdyby jednak okazało się że to drugie - to na pocieszenie: nie jesteś sama...:-/
                • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 11:10
                  a moze mnie trzeba w dupe kopnac czy jak??
                  • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 11:14
                    jakbyś miała kogoś kopiącego - to ja się też wypnę - daj tylko znać...
                    • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 11:17
                      Tamara a moze jak on zadzwoni to ja ci dam znac i ty mnie kopniesz wirtualnie;)
                      • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 13:09
                        jak widzisz do kopania sporo tu chętnych - może lepiej ich poproś bo moje
                        kopanie może być zbyt mało przekonujące.. chyba że mnie kopnie ktoś wcześniej...

                        Zaraz idę na spotkanie z męzczyzną który przejechał ponad 100 km, żeby się ze
                        mną spotkać i jak ja mam mu powiedzieć, że fajny jest i w ogóle podoba mi się
                        ale nie ten czas nieodpowiednia chwila i ..mogę mu zaproponować tylko
                        koleżeństwo...??? pokręcone to wszystko...gdyby był inny czas - chętnie
                        zaangażowałabym się, a tak... nie macie w takich sytuacjach poczucia, że coś
                        tracicie bezpowrotnie? szansę sprawdzenia czy to nie jest właśnie "TO"...?
                        • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:23
                          ja bym chciala zeby ktos byl w moim zyciu ale zeby jak naj mniej przy tym zmian
                          bylo;/
                          • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 13:31
                            tylko że tak to się nie da- kiedy ktoś się pojawia zmienia się baaardzo bardzo
                            wiele. Nie jestem pewna czy to źle czy dobrze - ja tam bardzo miło wspominam
                            czasy kiedy mieszkałam z męzczyzną, który kochał mnie "jak stąd do księzyca i z
                            powrotem" (tam mawiał)...miło wspominam czasy kiedy budziłam się koło kochanej
                            osoby, kiedy moje planu były w dużej mierze uwarunkowane NASZYMI
                            planami...cokolwiek bym o tym złego teraz mówiła - dobrze mi wtedy było.. i
                            chyba tęsknię za takim stanem...
          • tony82 Re: samotnictwo 10.10.04, 11:01
            Słusznie. Tamara ma rację:P

            Jak byś chciała, to byś zadziałała w tej kwestii:)
            • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 11:03
              Tony no to ja zadzialalam i dlatego wyszlo to spotkanie....
              • tony82 Re: samotnictwo 10.10.04, 11:04
                Ale jeszcze trzeba chęci żeby to dalej kontynuować.
                • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 11:06
                  tony82 napisał:

                  > Ale jeszcze trzeba chęci żeby to dalej kontynuować.


                  nic nie rozumiesz - w tym tkwi właśnie problem..
                  • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 11:10
                    no wlasnie Tony my checi mamy tylko jak przychodzi co do czego to nie mamy sily
                    reka ruszyc a potem sobie plujemy w brode ze dalysmy ciala;((
                  • tony82 Re: samotnictwo 10.10.04, 11:10
                    W takim razie macie problem:(
                    • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 11:10
                      no zebys wiedzial i to jaki;((( taki odludek sie ze mnie robi ze nie pytaj ;((
                      • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 11:12
                        diastema napisała:

                        > no zebys wiedzial i to jaki;((( taki odludek sie ze mnie robi ze nie pytaj ;((


                        no witam w klubie, witam... :(
                        • tony82 Re: samotnictwo 10.10.04, 11:17
                          Dias ma raczję... potrzebujecie kopa w wasze ślicze 4 litery:)
                          • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 11:18
                            oj potrzebuje bo dzikus sie jakis ze mnie robi... zawsze wsrod ludzi a teraz
                            2osoby kolo mnie to dla mnie juz tlum ;/
                            • livia73 Re: samotnictwo 10.10.04, 11:45
                              Oj dziewczyny, az mi się humor poprawil bo juz myslalam ze tylko ja tak mam ;)
                              a tu widze znajome mi "objawy" u innych...
                              Oczywiscie zycze Wam i sobie szybkiego wychodzenia ze
                              stanu "samaniewiemczegochce" ;)
          • Gość: lady Re: samotnictwo IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 10.10.04, 12:20
            diastema ja nie wierzę! to TEN? on Cię zaprosił? ten do którego wzdychałaś
            przez ostatni miesiąc????
            Weź się w garść i wymarsz z domu!!!
            Masz iść i już , przestań się mazać i lenić...
            Zadnych głupich humorów mi tu!
            Wykonać!
            • tony82 Re: samotnictwo 10.10.04, 12:25
              Oklaski, co ja mówię, owacja na stojąco dla Lady:)
            • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 12:30
              nie to nie ten to inny!!!!
              no pojde pojde tylko niech zadzwoni ;)
            • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 12:35
              bo wiesz ja lubie miec paru na oku;)
              • Gość: lady Re: samotnictwo IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 10.10.04, 12:38
                no i dobrze;) miej sobie ilu chcesz! w końcu sie trafi ten właściwy:)
                • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:04
                  miec na oku a miec tylko dla sibie to niebo a ziemia.ale dobrze ze chociaz mam
                  jakis na oku;)
                  • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 13:37
                    fakt, Dia...
                    to smutne trochę...może nie mamy prawa "mieć tylko dla siebie", może to
                    niehumanitarne..? ale kto powiedział że bycie razem jest humanitarne hi hi
                    • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:38
                      no mi by sie jakis juz na stale przydal bo zdziczeje bez chloa zupelnie.
                      • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 13:42
                        dlatego dodałam ostatnie dwa zdania w pierwszym poście....tak - mówię to z
                        pełną odpowiedzialności i świadomością tych słów - CHŁOPA MI TRZEBA BO
                        OSZALEJĘ I ZDZICZEJĘ DO KOŃCA ... tak właśnie jest...
                        • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:44
                          jakiegos co mnie oswoi mi trzeba ;)
    • Gość: pewien student Re: samotnictwo IP: *.dickensa.waw.pl / *.crowley.pl 10.10.04, 11:54
      hehehe - skads to znam.

      u mnie przynajmniej jest jasne ze najpierw bylo znielubienie przez innych
      ludzi, rowiesnikow owczesnych (w czasach bycia malym gnojkiem - bylem *ciut*
      niepopularnym osobnikiem z racji na moje upodobania do czytania, niecheci do
      sportu, niecheci do ogladania idiotycznych filmow, marnej postury fizycznej i
      spokojnego charakteru) potrem przez lata licealne moja alienacja sie
      utrzymywala. wiec sie po prostu nauczylem zyc samemu. mam teraz naprawde waskie
      grono przyjaciol (co tu duzo mowic - wybredny sie zrobilem :PP. vide moj
      watek "gdzie mozna" ) co to ich moge zliczyc na jednej rece i jeszcze mi zapas
      palcow zostanie ;P. problemow w nawiazywaniu kontaktow mimo wszystko nie mam -
      jakos stosunkowo proste mi sie to wydaje. ot, glupie pytania, jakis zarcik i
      pol godziny mile spedzonego czasu zazwyczaj zalatwia sprawe.

      ... nie wiem czy cos pomoglem - mam nadizejez e nie zaszkodzilem :P
      • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 12:56
        Hmm...nie zaszkodziłeś ale i nie pomogłeś... w zasadzie to bardzo dziwne to
        wszystko...może my po prostu takmamy - tak z dala od ludzi i już...chcę do
        ludzi, a jak mogę to nie chcę. Tak - samaniewiemczegochce i niewiemcoztymzrobic
        bo niewiemczychcecośzrobic...hmm..a skąd jesteś student?
        • Gość: miu Re: samotnictwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 14:36
          hehe mam tak samo, jak siedzę sama w domu, to stękam i jęczę, że nigdzie nie
          wychodzę, a jak już mam okazję, to wymyślam cuda ;)
        • Gość: pewien student Re: samotnictwo IP: *.dickensa.waw.pl / *.crowley.pl 10.10.04, 16:16
          ja okupuje od urodzenia Warszawe :). a ty ?
          • tamara_t Re: samotnictwo 11.10.04, 00:06
            nie wiem jak ja przeoczyłam ten post - szkoda, bo ja nie...
      • jill5 Re: samotnictwo 10.10.04, 12:57
        Tamarko, az zbyt dobrze wiem co masz na mysli...tez przez jakis czas mialam
        taki stan "niechcenia" niczego. Potem poznalam faceta (ktorego od dluugiego
        czasu mialam na oku i zdawalo mi sie mission immposible zeby go poznac) i teraz
        mam watpliwosci...wiesz, niby fajny, niby wszystko gra, ale ja po prostu musze
        sie do czegos przyczepic...ale wiem jedno...im wiecej sie zastanawiam nad tym,
        tym jest gorzej, wiec poki co zostawilam rozmyslania na boku i czekam az
        cos "samo sie" rozwiaze...a kto powiedzial, ze ja mam na wszystko miec gotowa
        odpowiedz i zawsze wiedziec co zrobic...czas..czas pokaze i tyle..nie wiem czy
        ja na temat tu pisze, ale co tam...kazdy se popisac musi czasem;)
        Pozdrowienia, a Ty Diastemo sprobuj odwlekac spotkanie za bardzo to
        zobaczysz...kara bedzie...od calego forum;PPP
        • pauli7 Re: samotnictwo 10.10.04, 13:30
          moje panie, ja tez sie do waszego grona przylaczam... tez sie w pustelniczke
          zamieniam:)
          ale i tak powiem co mysle:)) diastema, umow sie koniecznie, jedno spotkanie
          przeciez cie jeszcze do niczego nie zobowiazuje... ale musisz isc z innym
          nastawieniem, bo sie chlopina zorientuje ze ci sie nie chce;))); tamara ty
          tez:) chociaz wiem ze dylemat masz z innych wzgledow, ale to tylko kino
          przeciez! (na razie;))
          tzrymajcie sie:)

          Pauli
          • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 13:35
            pauli - aż nie wierzę że Ty też... jesteś kobietką poukładaną, ze zdrowym
            podejściem do życia...co innego (...) nie no lepiej nic już nie powiem... zaraz
            wychodzę, zaraz idę do tego kina i wcale się z tym dobrze nie czuję - mam
            wrażenie, że jestem nie w porządku, a nie lubię być nie w porządku...może ja
            faktycznie za dużo myślę...ja po prostu wyznaję zasadę "nie rób drugiemu co
            tobie niemiłe" i zupełnie abstrahując od zasad chrześcijaństwa - ja po prostu
            tak już mam...
          • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:37
            Pauli kiedy mi sie chce cholera ja bym z nim mogla sie pospotykac bo go
            lubie... a z drugiej strony najchetniej bym sie zaszyla gdzies w najmnieszej
            dziurze w chacie ;(
    • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:43
      ku**a powaznie ludzie czytam co pisze i kurde kto ze mna wytrzyma jak ja chce
      ale nie chce a moze boje sie i tylko pelno "ale";(((
      • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 13:45
        Może Dia założymy klub kobiet jeszczedouratowania jeśli tylko
        jakiśmegacierpliwyfacet się znajdzie ? Bo coraz gorzej i gorzej z tym
        wszystkim...
        • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:47
          o tak oni nas uratuja a my bedziemy i wdzieczne i wierne do konca zycia - nasi
          bohaterowie ;)
          • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 13:48
            tak, zdecydowanie :) ja tam mogę nawet niedzielne obiadki z wdzięczności
            gotować i będę - jak piszesz - wierna i w ogóle kochana i tolerancyjna i
            cierpliwa i w ogóle fajowa...tylko niech się taki facet znajdzie nareszcie i
            POZNA SIĘ NA MNIE...
            • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:51
              Tamara dokladnie i bym mogla byc kura domowa i z zawodu zrezygnowac choc
              poswiecialm na to osatnie pare lat zycia ale przeciez rodzina najwazniejsza ;)
              • Gość: pewien student Re: samotnictwo IP: *.dickensa.waw.pl / *.crowley.pl 10.10.04, 18:21
                raaaany - nie boicie sie ze postepowe i oswiecone feministki zaraz dadza wam
                wyklad z bycia niezalezna? ze zaczna wam wmawiac jak to sie przyzwyczailyscie
                do bycia ciemiezonymi przez podly chlopski rod? normalnie gratuluje odwagi :))))
                • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 21:27
                  nie nie boje sie.zreszta byl tu juz jedne watek o feministkach i wszyscy juz
                  dobrze wiedza co o nich mysle.ja tam uwazam ze fajnie jak baba moze pielegnowac
                  ognisko domowe a facet walczy o zywnosc i broni rodziny ;)
                  • pewien_student Re: samotnictwo 10.10.04, 22:50
                    hehehe - no to ide sobie juz sprawic jakas maczuge na zas - czyms to zarcie
                    trzeba bedzie upolowac :PPP
            • dragomir Re: samotnictwo 11.10.04, 19:36
              tamara_t napisała:

              > tak, zdecydowanie :) ja tam mogę nawet niedzielne obiadki z wdzięczności
              > gotować i będę - jak piszesz - wierna i w ogóle kochana i tolerancyjna i
              > cierpliwa i w ogóle fajowa...tylko niech się taki facet znajdzie nareszcie i
              > POZNA SIĘ NA MNIE...
              >
              no nie gdzie takie kochane kobity mozna jeszcze spotkac?
              • tamara_t Re: samotnictwo 11.10.04, 21:30
                hm. Tutaj :)))
                • dragomir Re: samotnictwo 11.10.04, 22:35
                  to super polowa sukcesu to wiedziec kogo sie szuka i gdzie :)
                  • tamara_t Re: samotnictwo 11.10.04, 22:40
                    a ja tam myślę, że mimo wszystko...miło jest znaleźć nie szukając :)))
                    a tak na marginesie - nie przypominam sobie, żebym widziała wcześniej Twojego
                    nicka - ukrywałeś się, czy zmieniłeś ? (raczej zapadają mi w pamięć...)
                    • dragomir Re: samotnictwo 11.10.04, 22:52
                      tamara_t napisała:

                      > a ja tam myślę, że mimo wszystko...miło jest znaleźć nie szukając :)))

                      W zyciu na (nie)szczescie tak bywa ze sie znajduje "samo" w momencie gdy sie
                      nie jest na to zupelnie przygotowanym, no ale kto powiedzial ze bedzie latwo
                      milo i przyjemnie?

                      > a tak na marginesie - nie przypominam sobie, żebym widziała wcześniej Twojego
                      > nicka - ukrywałeś się, czy zmieniłeś ? (raczej zapadają mi w pamięć...)
                      >
                      Ja generalnie fora internetowe czytam sobie od baaardzo dawna, z tym ze nie
                      czesto sie na nich wypowiadam, wiec bardziej prawdopodobna jest wersja ze sie
                      ukrywam;)
                      • tamara_t Re: samotnictwo 11.10.04, 22:56
                        No fajowy jesteś coniemiara! A do tego słowiańskie imię...normalnie...nic nie
                        powiem :))

                        P.S.1. humor dziś lepszy, jakiś taki podreperowany troszkę...niestety muszę się
                        przyznać że duża tu zasługa mojego dobrego znajomego - meżczyzny a jakże - na
                        szczęście (a może wcale nie...?) - tylko przyjaciela...

                        P.s.2. Ja tam bym chciała żeby mnie tak ktoś znalazł przypadkiem nieprzypadkiem :)
                        • dragomir Re: samotnictwo 11.10.04, 23:31
                          tamara_t napisała:

                          > No fajowy jesteś coniemiara! A do tego słowiańskie imię...normalnie...nic nie
                          > powiem :))

                          :)Imie tez slowanskie, choc nieco inne niz nick;)


                          > P.s.2. Ja tam bym chciała żeby mnie tak ktoś znalazł przypadkiem
                          nieprzypadkiem
                          > :)
                          >
                          A kto by nie chcial:)?

                          P.S.1. humor dziś lepszy, jakiś taki podreperowany troszkę...niestety muszę się
                          > przyznać że duża tu zasługa mojego dobrego znajomego - meżczyzny a jakże - na
                          > szczęście (a może wcale nie...?) - tylko przyjaciela...
                          >


                          No ale najwazniejsze ze dzis masz dobry nastroj:)
                          • tamara_t Re: samotnictwo 11.10.04, 23:40
                            No te wieczór zakończy się wyjątkowo dobrze w porównaniu do kilku ostatnich...:)
                            i - co tu ukrywać - także dzięki Tobie. :)
                            To miłe wiedzieć że ktoś tam siedzi sobie i ma miłe myśli dla mnie/ o mnie.
                            Bardzo to miłe i pocieszające :)
                            Do następnego spotkania - mam nadzieję nie tylko na tym wątku?..:)
                            (a propos - dlaczego tylko czytasz a prawie wcale się nie udzielasz? lenistwo?)
                            Dziękuję i całuski cieplutkie z zimnego łóżka (kurczę ile ja jeszcze w polarze
                            spać będę???!!!! :)))))

                            T.
                            • dragomir Re: samotnictwo 11.10.04, 23:47
                              Bardzo mi milo ze dzieki mnie komus jest milo:)
                              A co do udzielania sie...z tym roznie bywa; studia+praca+szroko rozumiany brak
                              czasu
                              Milej nocy:)



                              • tamara_t Re: samotnictwo 12.10.04, 00:05
                                dobranoc miły Ty :)
      • Gość: lady Re: samotnictwo IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 10.10.04, 13:45
        zapewniam Cię, że masz dużo innych zalet:)
        a może trafi się jakiś miłośnik "ale"?
        Główka do góry:)
        • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:46
          Lady mam nadzieje ;/ w koncu "ale" tez moze byc fajne ;)
        • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 13:47
          Lady, komuś kto się cieszy takim powodzeniem jak Ty, ktoś kto nie ma problemu z
          tym czy być samej czy z kimś czy z ludźmi czy z dala od nich - nie jestem pewna
          czy to może zobaczyć...skomplikowana sprawa...
          • Gość: lady Re: samotnictwo IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 10.10.04, 13:52
            Tamara, coś Ty! Ty masz zupełnie mylne pojęcie o mojej osobie? gdzie to
            powodzenie? gdzie te tlumy mężczyzn? gdzie moje zdecydowanie?!!!! to co
            napisałaś to nie o mnie:(
            Ja się tu wypowiadam bo wiem o czym mówicie, a na diasteme krzycze bo "troszkę"
            ją poznałam w wakacje:)
            też mam dużo ale i tez już tęsknię za tym jedynym co sie na mnie pozna:)
            • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:54
              krzycz Lady bo moze cos trafi do tego durnego lba bo mi sie tak ostatnio
              porobilo jakos a to przeciez ja ci kazalam isc do ludzi a teraz sama od nich
              stronie ;(
        • Gość: pewien student Re: samotnictwo IP: *.dickensa.waw.pl / *.crowley.pl 10.10.04, 18:22
          ale to takie czarne piwo - ja jestem jego milosnikiem :)))
    • burrunduk Re: samotnictwo 10.10.04, 13:49
      a ja tego nie rozumiem :(
      jesteście same z wyboru i jednoczesnie płaczecie, że samotne
      szukacie drugiej połówki, a unikacie kontaktu z ludźmi
      marudzicie, że nie wychodzi, a nie robicie nic by wyszło
      ...
      może wy po prostu znajdujecie jakąś chora przyjemność w takich stanach???
      (jak nic mnie skopią;)
      przy checi obcowania z ludźmi jacyś wazni dla was ludzie zawsze się znajdą !!!
      • tony82 Re: samotnictwo 10.10.04, 13:50
        Buru zbieraj drewno na stos:)))
      • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 13:53
        no Burrunduk i moze masz racje my chyba zdrowo jeb**te jestesmy.a najgorsze ze
        mi sie to zrobilo ostatnio jakies 2miesiace... moze to jakas depresja czy jak
        chyba pojde do psychiatry da mi tabletki szczescia i lepiej bedzie...

        widzisz Burru my same tego nie pojmujemy to nam jest to trudno komus wyjasnic...
        • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 13:57
          jakbyś już Dia trafiła do niego to poproś o podwójną receptę - jakbyś
          potrzebowała pesel - daj znać - ja też piszę się na te tabletki :)
          • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 14:05
            czysta zalatwie i sobie cos przpiszemy ;) w takich przekretach to akurat dobra
            jestem ;)
      • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 13:54
        Tak Buru - ja wiem, że Ty nie zrozumiesz tego bo należysz do szczęśliwych
        nieprzejmujących się i czerpiącychzżyciaprzyjemnośćbezzastrzeżeń... ja tam
        kopać nie będę bo masz trochę racji, ale komentować też nie będę, bo i tak nie
        zrozumiesz...bez urazy - bardzo Cię lubię, ale to właśnie takie kobiety jak Ty
        spędzają mi sen z powiek...bo Ci zazdroszczę - cóż trzeba się do tego przyznać -
        zazdroszczę Ci tego nieskonczenie dobrego humoru i dystansu do życia...mi go
        brakuje i tyle, co zrobić...i będę się izolować, może chora i wulgarna to
        przyjemność...może i tak, nabijaj się jak chcesz - i tak bardziej zdołować mnie
        nie możesz..

        Buziaki tymczasem kochani - idę do tego kina...a co mi tam...
        • burrunduk Re: samotnictwo 10.10.04, 14:06
          Tami - zycia trzeba się uczyc - tak jak wszystkiego innego...
          Ja nie jestem osobą beztroska i nie przejmująca się ... ale zycie w pewnym
          momencie dość mocno dało mi w dupę , a to bardzo przestawia priorytety... i
          pozwala docenic wartość pewnych rzeczy... pozwala tez na złapanie dystansu,
          albo walczysz, albo wegetujesz...
          zastanówcie sie - co jest ważniejszego niz inni ludzie??? rodzina, przyjaciele,
          ukochani... nic ponadto :)

          ps. a czemu ja bym miała się z Ciebie nabijać??? nierozumiem...
      • Gość: katinka Re: samotnictwo IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 10.10.04, 13:58
        Burunduku, blizej mi do Ciebie w literkach, niz do innych... ale nic wiecej nie
        napisze, wyjatkowo, i nawet nie napisze, dlaczego nie chce napisac...

        Tamara, a co z M? (...)

        zupelnie sie pogubilam w tym wszystkim :(




        • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 14:00
          No widzisz Katinko - jeśli czytałaś od początku wspominałam jak się skończy to
          kino - i to mnie przyprawia o wyrzuty sumienia - w końcu to TYLKO kino (na
          które zresztą zaraz się spóźnię) a mimo że tylko - to tak bardzo AŻ.
          M jest i będzie i ja będę i co z tego, skoro go nie ma...? a ja tak bardzo go
          potrzebuję teraz,...żeby był i był i był...chilp chlip...
          • Gość: katinka Re: samotnictwo IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 10.10.04, 14:09
            Zawsze czytam bardzo uwaznie, przynajmniej sie staram. Tamara, nie placz,
            przytulam i podaje chusteczke, mysle o Tobie cieplutko :* NIE JESTES SAMA,
            PAMIETAJ.
    • dragomir Re: samotnictwo 10.10.04, 15:41
      Ja nie wiem dlaczego tamara_t ciagle jest sama , przeciez to taka fajna
      dziewczyna:)
      • yvona73pol Re: samotnictwo 10.10.04, 16:04
        no to klub sie powieksza ;))) tez naleze....
        ale jakby polowicznie, jak doktor Jekyll i Mr Hyde - kocham ludzkie
        towarzystwo, umarlabym bez niego, nigdy wlasciwie nie mieszkalam sama... no,
        moze z miesiac.... a z drugiej strony, lubie samotne lazegi, bycie we wlasnym
        towarzystwie...
        ech, pomotane to, ale i tak jakos wychodzi/wyjdzie na prosta... tak to widze....
        pozdrowionka,
        Iwona
      • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 22:15
        dragomir napisał:

        > Ja nie wiem dlaczego tamara_t ciagle jest sama , przeciez to taka fajna
        > dziewczyna:)

        A skąd Ty wiesz że ja fajna jestem, hę? :) ale dziękuję, to miłe bardzo...:)))
        • diastema Re: samotnictwo 10.10.04, 22:41
          Tami jak tam kino i rozmowa??
          • tamara_t Re: samotnictwo 10.10.04, 23:14
            Dobrze, bardzo bardzo dobrze...poprawilo mi humor aczkowlwiek krotkotrwale -
            bylo i sie skonczylo...a ja chcialabym zatrzymac czas,....
            Wpadnij jutro wieczorem na czat - opowiem Ci...co Ty na to? wiesz gdzie znaleźć
            adres? zajrzyj na ostatnią stronę chatki - wskoczymy na priva...
        • dragomir Re: samotnictwo 10.10.04, 23:35
          tamara_t napisała:

          > dragomir napisał:
          >
          > > Ja nie wiem dlaczego tamara_t ciagle jest sama , przeciez to taka fajna
          > > dziewczyna:)
          >
          > A skąd Ty wiesz że ja fajna jestem, hę? :) ale dziękuję, to miłe bardzo...:)))
          >
          >
          A bo czytalem Twoje poprzednie posty i czasem zagladam na to forum...taka fajna
          dziewczyna o ktorej marza faceci a zaden jej miec nie moze:)
          • tamara_t Re: samotnictwo 11.10.04, 00:13
            To nie tak...ja nie jestem tak nieprzystępna jak się może wydawać...
            facetom czasem błędnie wydaje się że kobieta wyglądająca na silną, pewną siebie
            i mającą swoje poglądy jest nie do zdobycia...nic bardziej mylnego..
            Zawsze mówiłam, że jestem jak mięczak - na wierzchu bezpieczna skorupka -
            chroni przed niebezpieczeństwem, budzi respekt...a w środku...mięciutkie
            mięsko...taka jestem...

            to miłe że komuś zapada w pamięć to co się tu pisze...to miłe co piszesz o mnie
            choć smutne chyba...ale dziękuję
    • wielkismutek Re: samotnictwo 10.10.04, 21:36
      myśl pierwsza: mam ten sam problem, codziennie otaczaja mnie setki ludzi, z
      wieloma rozmawiam (nie bez przyjemności) ale często mam tego dość i tęsknię za
      samotnością. gdy jestem sam na kilka chwil zaczynam się nad sobą użalać i myślę
      do kogo by tu zadzwonić żeby się wygadać.
      myśl druga: nie starajcie się być z kimś 'na siłę', to zrujnuje was i drugą
      osobę, która często na to nie zasługuje
      pozdrawiam
    • itsnotme Re: samotnictwo 11.10.04, 10:09
      Jakie samotnictwo, ludzie. Przecież wy tu wszyscy umieracie z tęsknoty.
      Maślane, szukające oczy i zabawa w singli i singielki. Z uwielbieniem do
      samotnictwa to ma mało wspólnego.
      • tamara_t Re: samotnictwo 11.10.04, 21:28
        a kto powiedział drogi itsnotme że my uwielbiamy to samotnictwo??? o to właśnie
        chodzi że wręcz odwrotnie...
        Ale trzeba będzie tyłek wziąć w troki i się wygrzebać trochę z tych jaskiń...
        • itsnotme Re: samotnictwo 11.10.04, 21:49
          Tak to zinterpretowałem, bo wiele osób z tego wątku tez wypowiada się jako
          singielka/singiel.
          Oj trzeba będzie wziąć kiedyś tyłek w troki i wyłączyć ten komputer.. może nawet
          uda się stadnie i razem wszyscy na browara skoczycie.

          pzdr
          • tamara_t Re: samotnictwo 11.10.04, 21:54
            :))) a wiesz że padła taka propozycja? ja myślę że to bardzo realne i możliwe
            jak najbardziej - kiedy przyjdzie czas na to...
    • lider4 Re: samotnictwo 13.10.04, 20:04
      Ja lubię i samotność i przebywanie z innymi. Samotność ma swoje wielkie walory,
      do których zaliczam m.in. ciszę, spokój czy możliwość oddania się marzeniom
      (świetna rzecz!). Niewątpliwie jednak przebywanie z innymi ma też w sobie coś
      ekscytującego i co ważne smakuje inaczej niż samotność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka