Dodaj do ulubionych

zauroczyłam się, niestety

23.10.04, 01:06
zauroczyłam się facetem z netu, banał
piszemy i rozmawiamy ze sobą ponad rok
zaznaczył, że on w tym serwisie randkowym to tak przypadkiem się pojawił,
pisaliśmy sobie do siebie, maile były naprawdę ciekawe i na poziomie, romowy
też miłe i długie, bynajmniej bez podtekstów, na różne tematy
tyle, że po jakimś czasie i zauważeniu wielu analogii w poglądach na świat i
życie itp. przyznam, że naprawdę miałam ochotę się z nimn spotkać, ale
ponieważ on nic w tym kierunku - więc ja też nic
zaznaczę, że nie jest żonaty ani dzieciaty (tak mówi i okoliczności wskazują
na to, że prawdopodobieństwo kłamstwa nie jest duże)
za to jest sporo starszy ode mnie
stwierdziłąm, że w zasadzie skoro jest fajnie, to można sobie pisać i
rozmawiać i koniec, tylko w duchu - kurczę żałowałam, że on mi jednak nie
proponuje spotkania (boże jakie dziecinne, nawet pisząc to czuję się jak
dziecko). no ale dobra - nie narzucam się nigdy facetom, więc przyjęłam jego
postawę nie wymagając niczego więcej.
jednak ostatnio naprawdę już zaczęłam jakoś mieć dość, pisać rzadziej, trochę
tak od niechcenia, zastanawiałam się czy by nie zakończyć tego - chociaż
szczególnych powodów do zakończenia nie było. no bo po co ciągnąć coś
takiego: uważam faceta za fajnego i sympatycznego, mimo, że go nie znam to
polubiłam a ograniczamy się do wirtualności. totalnie niepoważne to mi się
wydało.
w końcu na jego pytnie czy takie rozmowy jak nasze mogą trwać w
nieskończoność odpowiedziałm kategorycznie, że nie. odzew: przy najstępnej
okazji zapytał czy chciałabym się z nim spotkać, więc ja pytam czy on by
chciał, on - tak, owszem, ale ma jedną dużą obawę, że ja go nie zaakceptuję,
w sensie jego wyglądu, sposobu bycia, że będę rozczarowana rzeczywistością,
ogólnie, że mogę mieć przecież dyskomfort bo jest za stary i nie będę chciała
czy umiała z nim rozmawiać jak się spotkamy w rzeczywistości bardziej
rzeczywitej niż wirtualna. i on się obawia, że okazałby się śmieszny w
związku z tym wszystkim.
ale chciałby się ze mną spotkać bo to by była dla niego wielka przyjemność
(bez podtekstów).

ja na to, że też mam wiele obaw
on stwierdizł, że jest tego świadomy i to rozumie i się nie dziwi

przyznam wam, jak w temacie...
ale zgłupiałam, chociaż nie jestem głupia, jak usłyszałam nagle tę
propozycję, bo już dawno dość wykluczyłam możliwość jej wystąpienia (w
związku z jego deklaracjami)

i już, ale nie rozumiem intencji faceta; nie chodzi o seksrandkę, bo za długo
to przecież trwa i nie w takim duchu,
może o nic nie chodzi i facet chce mnie sobie obejrzeć,
tylko, że
ja jestem zauroczona damsko-męsko, i wkurzę się jak facet po to się ze mną
chce umawiać żeby mnie sobie zobaczyć, albo urozmaicić korespondencję, w
której wyczuł pewne znudzenie

kurka wodna, emocje u mnie występują w tym temacie i nie umiem już ocenić czy
on jest ciekawski objerzenia mojej osoby czy też zainteresowany mną jako osobą

sama sobie mieszam w głowie
nie wiem po co ja się tak tym przejmuję
Obserwuj wątek
    • jolie1 b. proszę 23.10.04, 01:10
      piszcie co myślicie
      tylko b. proszę bez komentarzy pt. "jakie te baby są głupie"
      dobrej nocy
      • password01 jakie te baby są głupie 23.10.04, 01:45
        Nie mogłem sie powstrzymać
    • Gość: baha Re: zauroczyłam się, niestety IP: *.netron.pl / 213.17.241.* 23.10.04, 10:09
      a można wiedzieć jaka jest róznica wieku miedzy Wami ?
      • jolie1 Re: zauroczyłam się, niestety 23.10.04, 11:22
        20
        • Gość: Anna Re: zauroczyłam się, niestety IP: *.elisa-laajakaista.fi 23.10.04, 12:10
          Spotkaj sie z nim i bedziesz wiedziala, czy przeczucie cie nie myli...
          Biologii nie da sie oszukac i facet po prostu zbyt ceni wasze pogaduszki, zeby
          wystawiac je na probe.. Tylko stwierdzil.ze musi bo unaczej i tak mu uciekniesz
          i stad jego propozycja.
          Wasza roznica wieku jest duza, ale nie koniecznie musi przeszkadzac. Duzo zalezy
          od twojej dojrzalosci.
          Zycze powodzenia i spelnienia marzen obojgu!
    • Gość: buhaj [...] IP: 194.42.116.* 23.10.04, 12:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • diastema [...] 23.10.04, 12:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: viki [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 18:37
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • diastema nierozumiem 23.10.04, 20:39
          no teraz to chyba zart jakis?? dlaczego usunieto moja wypowiedz??
          napisalam"ze ja tez nie przebrnelam i ze sie zastanawaim dlaczego w tytule jest
          niestety" i oc za to poszedl moj post??
          • hal9000 Re: nierozumiem 24.10.04, 23:52
            diastema napisała:

            > no teraz to chyba zart jakis?? dlaczego usunieto moja wypowiedz??
            > napisalam"ze ja tez nie przebrnelam i ze sie zastanawaim dlaczego w tytule
            > jest niestety" i oc za to poszedl moj post??

            My, zwykli śmiertelnicy, możemy jedynie westchnąć:

            Adminie, niezbadane są wyroki Twoje. Ale niech się dzieje Wola Twoja... :-)
          • b.pascal Re: nierozumiem 25.10.04, 07:07
            Odbierz pocztę, to zrozumiesz. :)
            • diastema Re: nierozumiem 25.10.04, 16:57
              no powiedzmy ze ze rozumiem ale wiesz co mogles moze wycuac sam tytul watku czy
              jak:) albo go zostawic bo cenzura na tym forum jest strasznie ostra:))))))
              • jolie1 Re: nierozumiem 26.10.04, 09:45
                diastema napisała:

                > no powiedzmy ze ze rozumiem ale wiesz co mogles moze wycuac sam tytul watku
                czy
                >
                > jak:) albo go zostawic bo cenzura na tym forum jest strasznie ostra:))))))


                tytuł to akurat moim zdaniem dobrze, ze zostal wyrzucony. po co tolerowac
                wulgaryzmy? no ale tresc postow, ktore nie sa wulgarne, mozna by zostawiac (po
                wykasowaniu tytulu na przyklad)

                :))
                • b.pascal Re: nierozumiem 26.10.04, 12:10
                  Gdyby była taka możliwość, pierwszy bym z niej skorzystał, drogie panie.
                  Niestety forum nie jest doskonałe, więc cała nadzieja w Was. :)
    • Gość: Marek No i jak z kobieta nie zwariowac? IP: *.xcien.com / *.xcien.com 25.10.04, 02:20

      Najpierw napisala:


      „stwierdziłąm, że w zasadzie skoro jest fajnie, to można sobie pisać i
      rozmawiać i koniec, tylko w duchu - kurczę żałowałam, że on mi jednak nie
      proponuje spotkania”

      Czyli miala wtrecz pretensje ze spotania nie proponowal

      A potem ja zaproponowal top napisala:


      „i już, ale nie rozumiem intencji faceta; nie chodzi o seksrandkę, bo za długo
      to przecież trwa i nie w takim duchu,
      może o nic nie chodzi i facet chce mnie sobie obejrzeć,
      tylko, że ja jestem zauroczona damsko-męsko, i wkurzę się jak facet po to się
      ze mną
      chce umawiać żeby mnie sobie zobaczyć, albo urozmaicić korespondencję, w
      której wyczuł pewne znudzenie”

      Czyli po co on chce sie ze mna spotkac? Na pewno ma nieczyste intencje:-)




      • Gość: mixin Re: No i jak z kobieta nie zwariowac? IP: *.rivrw2.nsw.optusnet.com.au 25.10.04, 03:03
        nie, to proste, facet sie boi, ze jak go zobaczysz to juz nie bedziesz chciala
        kontynuowac tej znajomosci - niekoniecznie jest jakims paszczurem, ale na
        przyklad moze ty jestes atrakcyjna, a on mniej, obawia sie, ze znow sie okaze,
        ze wyglad jest dla dziewczyny, z ktora mu sie tak super "gadalo" internetowo
        zbyt wazny i... znow bedzie dol....
        • Gość: paola ja sie na szczescie nie zakochalam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 07:50
          Ja mam jeszcze "smieszniejsza" sytuacje...pisze z facetem od roku, od samego
          poczatku proponowalam spotkanie, ale jemu ciagle nie pasowalo - zaznacze, ze
          swoje zdjecia widzielismy - zreszta to on sie do mnie pierwszy odezwal na
          portalu randkowym, wiec chyba mu sie podobam. W koncu spasowalam, ilez mozna
          ciagnac wirtualna znajomosc! W ciagu tego roku zdazylam sie 2 razy zauroczyc i
          byc w krotkich zwiazkach - on o tym nawet nie wie. Wyraznie mu mowilam, ze
          oczekuje normalnej sytuacji - obydwoje mielismy podobny cel logujac sie na
          portalu randkowym. Jestesmy wolni, nie ma miedzy nami duzej roznicy wieku, nie
          dzieli nas ogromna odleglosc...wiec dlczego ciagle odsuwa nasze spotkanie na
          blizej nieokreslona przyszlosc, malo tego - robi mi sceny zazdrosci...jakbysmy
          byli co najmniej para. Rozmawiamy w kontekscie ewentualnego zwiazku ale bez
          jakis uniesien. Mnie tam juz wcale na nim nie zalezy tylko z czystej ciekawosci
          pytam - co kieruje facetem, ze chce kontynuowac taka znajomosc?!
          • jolie1 Re: ja sie na szczescie nie zakochalam! 25.10.04, 09:56
            Gość portalu: paola napisał(a):
            >
            > pytam - co kieruje facetem, ze chce kontynuowac taka znajomosc?!

            właśnie, co to jest?
            • jolie1 to jest pytanie do facetów 25.10.04, 16:17
              jolie1 napisała:

              > Gość portalu: paola napisał(a):
              > >
              > > pytam - co kieruje facetem, ze chce kontynuowac taka znajomosc?!
              >
              > właśnie, co to jest?
              • jolie1 Re: to jest pytanie do facetów 28.10.04, 01:15
                jolie1 napisała:

                > jolie1 napisała:
                >
                > > Gość portalu: paola napisał(a):
                > > >
                > > > pytam - co kieruje facetem, ze chce kontynuowac taka znajomosc?!


                wyglada na to, ze faceci nie sa zainteresowani w zdradzeniu tej tajemnicy, albo
                ewentualnej opinii na ten temat
                :(
                • Gość: tg Re: to jest pytanie do facetów IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 28.10.04, 05:14
                  Do "jolie1",
                  Moja historia jest bardzo podobna. Przypadek zrzadzil, ze nawiazalem kontakt z
                  mila pania - wlasne tak jak Ty. Nie mialem zadnych intencji, ot po prostu chec
                  pisania, na luzie z poczuciem humoru i bez zadnych podtekstow. Musze przyznac,
                  ze moja partnerka po drugiej stronie monitora byla tak samo nastrojona. Zbieg
                  okolicznosci - moze. W kazdym razie mielismy (mamy) duzo frajdy intelektualnej.
                  Jednak po jakims czasie (tak jak i w Twoim przypadku) przyszlo przesycenie
                  naszej korespondencji z ta roznica, ze ja jestem za oceanem a ona w kraju, wiec
                  wiedzielismy, ze spotkanie sie jest niemozliwe. Z drugiej jednak strony kazdego
                  dnia sprawdzalem swoja poczte. Kiedy nic w niej nie bylo to mialem chandre.
                  Myslalem, ze to tylko ja tak czuje ale wkrotce dowiedzialem sie, ze moja
                  internetowa przyjaciolka czuje sie podobnie. Kilkakrotnie dzwonilem.
                  Rozmawialismy (bylo to troche szokujace - ton glosu, poczucie humoru bylo inne -
                  w kazdym razie te pierwsze dwie rozmowy. Pozniej bylo milo). Musze powiedziec
                  uczciwie, ze pani wziela sprawe w swoje rece i zdecydowala sie mnie odwiedzic.
                  Dlaczego ja tego nie zrobilem? Moje obowiazki w pracy mi na to nie pozwalaja.
                  Oczywiscie rozwazalem ewentualnosc przyjazdu do Polski ale dopiero w przyszlym
                  roku. Co ja czuje? Duza odpowiedzialnosc, chec zobaczenia osoby ktora znam a
                  jednoczesnie nie znam. W moim przypadku nie ma innej alternatywy... wszystko
                  musi byc z klasa, bezwzgledu na to czy mi sie moj gosc spodoba czy nie, czy
                  nasze osobowosci beda skrajnoscia. Podjelismy ryzyko. Mysle, ze warto i wierze,
                  ze wszystko bedzie po mojej mysli, tym bardziej, ze jestem przygotowany a poza
                  tym Floryda jest piekna. Jezeli roznice pomiedzy nami beda az tak kolosalne, ze
                  nie bedzie sposobnosci sie porozumiec, to nie wrzuce kobitki do Atlantyku i
                  powiem jej a teraz plyn i zadzwon jak bedziesz w kraju... .
                  • yvona73pol Re: to jest pytanie do facetów 28.10.04, 16:04
                    i tak trzymac ;)))))
    • itsnotme Re: zauroczyłam się, niestety 28.10.04, 16:38
      ale ma jedną dużą obawę, że ja go nie zaakceptuję,
      > w sensie jego wyglądu, sposobu bycia, że będę rozczarowana rzeczywistością,
      > ogólnie, że mogę mieć przecież dyskomfort bo jest za stary i nie będę chciała
      > czy umiała z nim rozmawiać jak się spotkamy w rzeczywistości bardziej
      > rzeczywitej niż wirtualna. i on się obawia, że okazałby się śmieszny w
      > związku z tym wszystkim.
      > ale chciałby się ze mną spotkać bo to by była dla niego wielka przyjemność
      > (bez podtekstów).

      Facet chciałby się spotkać, bo Cię lubi i byłaby to dla niego
      przyjemność.Jednak ze względu na różnicę wieku boi się śmieszności, oraz braku
      akceptacji w momencie gdy uświadomisz sobie różnice wieku i nie tylko.

      Mam nadzieję, że powtórzenie tego samego przez kogoś innego pozwoli Ci
      zrozumieć co On miał na myśli.

      "jakie te baby są ..."
      pzdr
      • jolie1 do itsnotme 28.10.04, 17:09
        1) skąd pewność, że wszyscy inni mają na myśli to co Ty masz na myśli?
        2) wiesz, interesuje mnie, choć to być może osobiste, ile Ty masz lat?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka