IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 19:27
Mam takie małe pytanko... do Panów raczej.
Sytuacja wygląda następująco: od jakiegoś czasu jestem w związku. Ja miałam
już jednego kochanka, i co za tym idzie, nie jestem już dziewicą. (Mam mniej
niż 20 lat a więcej niż 18 ;)) Mój mężczyzna natomiast... nie jest już
prawiczkiem.
Proszę o radę, w następujących sprawach (chyba jednak będzie więcej niż jedno
pytanko...)
1) ogólnie: jak Wy, panowie zapatrujecie się na taką sytuację?
2) jak się zachować... pokazać swoje doświadczenie, czy udawać laika
(laiczkę?) w tych sprawach?
3) co zrobić, jeśli zapyta o mojego byłego? Np o sprawy intymne? coś w
stylu: "jaki był"? Odpowiedzieć na takie pytanie?
4) jeszcze nie kochaliśmy się w pełnym znaczeniu tego słowa. Poprzestaliśmy
na pettingu. Czy zanim to nastąpi, powiedzieć wprost, że ma nie oczekiwać, że
pozbawi mnie cnoty? (znamy się kilka ładnych lat, wie, że byłam w tym czasie
w dłuższym związku, więc może się domyślać...) Powiedzieć wprost? Porozmawiać
o tym?
5) Czy może się czuć się z tym źle, kiedy razem będziemy? (wiedząc, że ja
miałam inych, a on nie...)
6) czy bardzo może mu przeszkadzać, że już nie posiadam cnoty?

To chyba wszystkie moje wątpliwości...
Mam prośbę. Jeśli ktoś zamierza mnie wyśmiać, lub pisać wulgaryzmy, to porszę
taka osobę o powstrzymanie się. Ja szanuję rozmówców i tego samego wymagam.
Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • tony82 Re: prawiczek 15.01.05, 19:28
      Zjedz kubek.
    • Gość: Austhyna Re: prawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 19:38
      matko... kretyński błąd.
      Napisałam: "Mój mężczyzna nie jest już prawiczkiem"
      chodziło mi oczywiście o to, że jeszcze nim jest...
      ehhh ://
    • yzek Re: prawiczek 15.01.05, 20:05
      > Ja miałam już jednego kochanka, i co za tym idzie, nie jestem już dziewicą.
      >Mój mężczyzna natomiast...

      0) A skąd to wiesz? Powiedział ci? Jeśli tak, to dlaczego nie pociągnęłaś
      rozmowy do punktów 1,2,3,4,5?

      1) Nie wiem jak ogólnie
      2) Najlepiej niczego nie udawać
      3) Jak uważasz
      4) A boisz się, że cię zostawi?
      5) Wracając do 0: a co jak się dowiesz, że wcale nie jest?

      Y.
      • pauli7 Re: prawiczek 16.01.05, 00:58
        jak sie od dawna znacie i on wie, ze kims dlugo bylas, to przeciez sie
        domysla...
        a nawet jak nie, to i tak sie zorientuje we wlasciwym czasie, chyba, ze
        bedziesz udawac...
        nie pojmuje, po co chcesz na sile wymyslac problem i jeszcze na dodatek faceta
        oszukiwac...

        Pauli
    • leff Re: prawiczek 16.01.05, 22:22
      wiesz ..teraz chirurdzy w krajach arabskich cuda wyczyniają ;-)
      zrobienie z formy przechodzonej formy dziewiczej z efektem krwi
      na prześcieradle to dla nich małe miki ;
      zainwestuj i po problemie
    • katia.pl Re: prawiczek 16.01.05, 23:59
      zrobisz jak będziesz chciała. ja mam jedną prosta radę - nigdy nie opowiadaj
      żadnemu swojemu facetowi o poprzednich mężczyznach, koleżankom lepiej też nie,
      tzn np jak było, co dokładnie, kiedy, gdzie i ile razy...itd. to o czym nie
      wie - nie może go zaboleć. a poza tym , teraz jest twoim kochankiem i
      przyjacielem, ale kiedyś jeśli sytuacja się zmieni moze te informacje
      wykorzystać przeciwko tobie.... dlatego to co przeżywasz zachowuj dla siebie, a
      wtedy nikt ci tego nie odbierze ani źle nie zrozumie, nie przekręci... to co
      tobie wydaje się piękne dla innych może być wyłuzdane albo wulgarne albo
      całkiem odwrotnie, dlatego nie opowiadaj nikomu o swoich wcześniejszych
      przeżyciach łóżkowych.
    • Gość: aniela Re: prawiczek IP: *.autocom.pl 19.01.05, 23:27
      pyt.2 – nie chodzi o udawanie, ale staraj się nie okazywać przewagi, i bądź
      ostrożna...
      pyt. 3 – nie polecam szczerości. A nuż się będzie zadręczał? Nie wolno nigdy
      mówić czegoś takiego, żeby się poczuł gorszy od tamtego!!! Powiedz mu coś, co
      by chciał usłyszeć, tak żeby go uspokoić. Dla jego własnego dobra. (a w końcu
      to nie jego sprawa, nie masz obowiązku być szczera w tej kwestii)
      A słowa mają dużą wagę, i na długo pozostają w pamięci. I często bardziej ranią
      niż fakty.
      pyt. 4 – nie wiadomo... jak powiesz tak prosto z mostu, to czy nie będzie
      gorzej...
      pyt. 5 i 6. – Być może nie. I wtedy nie będzie problemu. A być może tak –
      jeżeli nie jest zbyt pewny siebie, to może się np. jakoś zablokować, nawet
      jeśli świadomie akceptuje fakt, że nie byłaś dziewicą.
      • Gość: Siostra Felicja Re: prawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:56
        Jak juz to zrobicie, to oboje będziecie już "nie-dziewico-prawiczkami" i
        problem będzie rozwiązany. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka