Gość: stonoga
IP: *.netcafe.waw.pl
25.01.05, 21:34
no, powiedzcie.
tak, sama jestem temu winnabo powinnam skończyć znajomośc dużo wcześniej, ale
mam za swoje, teraz marze o zemście ;)))))))
nie wiem czy byłam zakochana, w każdym razie miałąm małą obsesje na jego
punkcie, pisałam smsy z prośbami o spotkanie (głupia jestem, wiem)
a on poniżał mnie porównaniami zinnymi z którymi spotykał sie, brał je
głownie z czata wp.pl
i pisał, ta 26 lat ładna, ta ma fajny tyłek ale ma męża, ta bardzo piękna-
modelka z reklamy idei itp, spotkam się z tobą jak elizka dziś nie da, ta
dzisiejsza bardzo łądna, ale nie dała, może jutro, dam znac jak kasia nie
będize mogła itp, ładniejsza niż ty.
a wiem że naprawdę spotykał się z wieloma bo to taki typ.
Ale oprzytomniałam, koniec dołowqnia na własne życzenie, poczułąm się jak
ostatni pasztet którym przecież nie jestem.
jak mam sie zemścić?
oczywiścei nie identycznie, to odpada