geje

IP: 212.76.37.* 27.05.02, 21:26
    • Gość: steven Re: geje IP: 213.195.132.* 27.05.02, 21:50
      A fe sypiają tylko z kolegami z pracy, zamiast z encyklopedią
      • Gość: player Re: geje IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.06.02, 02:18
        Ale burzliwa dyskusja ;-) Nie prawda, ze tylko z kolegami z pracy, ja tam spie
        z kim popadnie, kto sie nawinie ;-) hihi
    • Gość: + Re: geje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 10:28
      +
      • Gość: Imagine Re: geje IP: *.unl.edu 14.06.02, 20:36
        Gość portalu: + napisał(a):

        > +

        te, jak nie umiesz pisac to moze cos powiesz, hihihihihi
    • Gość: homek Re: geje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 22:50
      jesli chcecie wiedziec cos z życia gejów poczytajcie sobie onanista.blog,
      schwul.blog, tripper.blog
    • kuska_64 Re: geje 26.06.02, 10:29
      sa...
      Laczmy sie

      • Gość: ramzes:) milej LEKTURY - dla ciekawskich IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.02, 14:19
        SYCHOLOGICZNE I SPOŁECZNE UWARUNKOWANIA HOMOSEKSUALIZMU
















        Wstęp
        Homoseksualizm jest tematem, o którym nie jest łatwo pisać. Nie jest łatwo pisać
        w sposób rzetelny. Pojawia się bowiem mnóstwo publikacji w różnych mediach, które
        powstają tylko dlatego, że temat jest modny. I w zależności od światopoglądu
        piszącego, a często też, jak sądzę, od jego orientacji seksualnej, homoseksualizm
        przedstawiany jest odmiennie. Mimo, że nie jest niczym nowym, to budzi ciągle
        masę kontrowersji, emocji i jest tematem kolejnych dyskusji na gruncie
        psychologicznym, medycznym, społecznym, religijnym a nawet politycznym.
        Szczególne miejsce w tych dyskusjach zajmuje problem uwarunkowań skłonności
        homoseksualnych – wyjaśnienia przyczyn i mechanizmów ich powstawania. Ścierają
        się tu dwa kierunki. Jeden to przekonanie o biologicznym podłożu zjawiska,
        dopatrujący się jego korzeni w czynnikach genetycznych, hormonalnych czy
        odmiennej budowie mózgu. Drugi to przeświadczenie, że homoseksualizm spowodowany
        jest czynnikami natury psychologicznej i społecznej, takimi jak relacja matka –
        ojciec – dziecko, uczenie się ról społecznych, czy nabywanie preferencji w wyniku
        pierwszego kontaktu z danym zjawiskiem. Zwolennicy pierwszego podejścia mówią, że
        homoseksualistą się rodzi, zwolennicy drugiego odpowiadają, że homoseksualistą
        się staje. Kwestia ta jest ważna w specjalny sposób. Zdefiniowanie uwarunkowań
        otwiera drogę do kolejnych rozważań, które mogą mieć już bezpośrednie skutki dla
        osób homoseksualnych. Stanowisko odnośnie homoseksualizmu prezentowane przez
        wiele osób i środowisk od tego właśnie zależy. Biologiczne, wrodzone podłoże dla
        jednych może być oznaką choroby (genetycznej lub wrodzonej dysfunkcji) lub też
        dowodem na to, że jest to naturalne zjawisko zachodzące w przyrodzie. Niezależnie
        od tego, dla samych homoseksualistów takie podejście uwalnia od poczucia winy za
        to, jaki jestem i daje kolejne argumenty do walki o swoje prawa, bo w takim
        przypadku homoseksualizm jest niezależny od woli osoby i niemożliwy do zmiany.
        Udowodnienie charakteru nabytego – psychologicznego – sugeruje możliwość wyboru i
        zmiany. Pociąga to za sobą negatywne oceny moralne i społeczne, negatywne
        postrzeganie i nastawienie, ale też otwiera możliwość „przeorientowania” osoby.
        Myśląc o homoseksualizmie zazwyczaj, niemal automatycznie myślimy o mężczyznach.
        Podobnie głównie nimi zajmuje się literatura. Kobiety lesbijki pozostają nieco na
        uboczu ogólnego sporu i naukowych rozważań. Być może istnieje większe społecznie
        przyzwolenie na miłość lesbijską i budzi ona mniej kontrowersji, zatem nie jest
        tak nośnym tematem rozważań. Sądzę też, że po prostu lesbijki są mniej widoczne.
        Nie rzucają się w oczy, bo wiele zachowań jest traktowane znacznie łagodniej w
        przypadku kobiet, niż mężczyzn. Przytulanie, całowanie, chodzenie za rękę, czy
        zakładanie ubioru charakterystycznego dla płci przeciwnej (np. spodnie) w wielu
        przypadkach nie jest uważane za nic niewłaściwego u kobiet, podczas, kiedy byłoby
        jednoznacznie negatywnie odebrane w przypadku mężczyzn lub chłopców. Stąd też nie
        mówi się tyle o nich. Niejako na przekór ogólnej tendencji chcę poświęcić tę
        pracę w równym stopniu kobietom co mężczyznom dając w ten sposób swoisty dowód
        równouprawnienia również w zakresie orientacji seksualnej.
        Moja praca jest wynikiem chęci zmierzenia się z trudnym, ale niezwykle
        interesującym tematem. Podczas zbierania materiałów i prowadzenia badań do pracy
        pojawiały się głosy pochwalające pomysł. Wielu badanych stwierdziło, że prace o
        homoseksualizmie są potrzebne. Pojawiały się też jednak wątpliwości, co do
        stanowiska, jakie chcę w niej zająć. Padło nawet pytanie czy nie będzie to
        kolejna praca – narzędzie „wojujących psychologów katolickich”, pragnących
        jedynie uznania homoseksualizmu za chorobę i dewiację. Na te wątpliwości chcę już
        na początku odpowiedzieć. Nie mam zamiaru promować w tej pracy, żadnego
        konkretnego stanowiska ani teorii. Ma ona za zadanie przedstawić w możliwie
        obiektywny sposób fragment zagadnień związanych z homoseksualizmem, który udało
        mi się zbadać. Moja postawa wyraża się znakiem zapytania i wierzę, że takie
        konstruktywne wątpienie pozwala lepiej poznać i zrozumieć homoseksualizm i
        mechanizmy jego powstawania niż przyjęcie jednej, z góry upatrzonej teorii.
        Rozdział pierwszy
        PSYCHOLOGICZNY WYMIAR HOMOSEKSUALIZMU.
        Podstawowe pojęcia
        Złożoność zjawiska, jego wieloaspektowość powoduje, że zdefiniowanie
        homoseksualizmu (z gr. homos – jednakowy, taki sam) nastręcza pewne trudności.
        Czynnikiem modyfikującym często są też poglądy osobiste piszącego oraz jego
        zawód – inne definicje podają psychologowie, inne socjologowie, jeszcze inne
        lekarze.
        Imieliński definiuje homoseksualizm jako popęd płciowy skierowany do osób tej
        samej płci (skłonność do osobników własnej płci, powtarzająca się jawna aktywność
        orgastyczna z osobą tej samej płci) (Imieliński 1973, s. 162), w innej publikacji
        zwraca ponadto uwagę na fakt, że rozstrzygające znaczenie maja homoerotyczne
        motywacje, „kierunek odczuć”, a nie rodzaj praktyk seksualnych, które nie muszą
        być zgodne z preferencjami seksualnymi (Imieliński 1986, s. 245).
        Podobnie Boczkowski w swojej monografii homoseksualistą nazywa osobę, której
        pociąg płciowy jest wyłącznie lub prawie wyłącznie skierowany do osób własnej
        płci i która wyłącznie lub prawie wyłącznie w ten sposób uzyskuje zadowolenie
        seksualne (Boczkowski 1988, s. 11). Tę samą definicje przyjmuje również Lew-
        Starowicz (1999). Ten ostatni rozgranicza także homoseksualność, która jest
        ukierunkowaniem potrzeb seksualnych i zainteresowań na osoby własnej płci, ale
        nie koniecznie muszą jej towarzyszyć zachowania homoseksualne, od
        homoseksualizmu, który jest homoseksualnością w połączeniu z zachowaniami
        homoseksualnymi.
        Na zjawisko z nieco innej perspektywy patrzy Józef Augustyn, który pisze o
        zranieniu homoseksualnym. Cytuje on definicję za Katechizmem Kościoła
        Katolickiego: homoseksualizm oznacza relacje pomiędzy mężczyznami lub kobietami,
        odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci.
        Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych
        kulturach (Augustyn, 1997, s.29). Sam problem homoseksualizmu rozpatrywany jest
        na płaszczyźnie psychologiczno – duchowej.
        Definicję całkowicie skupiającą się na zachowaniach seksualnych, pomijającą zaś
        element popędu czy orientacji seksualnej podaje LaHaye (1994, s. 20) według niego
        homoseksualista to mężczyzna (lub kobieta), który angażuje się w seks z innymi
        osobami tej samej płci. Zaangażowanie takie zazwyczaj prowadzi do orgazmu. Autor
        ten rozpatruje homoseksualizm jedynie na płaszczyźnie zachowania, nie poświęca
        zaś uwagi problemowi jego uwarunkowań.
        Homoseksualizm męski jest czasami nazywany uranizmem (w mitologii greckiej bóg
        Uranos był jedynym rodzicem Afrodyty, która urodziła się bez matki) lub
        pederastią (termin ten oznacza kontakty dojrzałego mężczyzny z młodszym).
        Kontakty starszych mężczyzn z młodzieńcami nazywamy efebofilią. W ostatnim czasie
        najczęściej używanym określeniem homoseksualnego mężczyzny jest gej (ang. gay –
        wesoły). G. Weinberg pisze, że być gejem znaczy traktować swoją seksualność tak,
        jak człowiek heteroseksualny traktuje swoją (G. Weinberg, 1991, s. 41). Gej
        oznacza więc nie tylko człowieka homoseksualnego, ale też takiego, który swoją
        homoseksualność akceptuje.
        Kobiecy homoseksualizm nazywany jest safizmem (od greckiej poetki Safony
        mieszkającej na wyspie Lesbos) lub trybadią (od sposobu kontaktu seksualnego).
        Kobiety o skłonnościach homoseksualnych nazywane są lesbijkami. Kontakty
        dojrzałych kobiet z młodszymi nazywane są korolifią.
        Orientacja seksualna
        Seligman (za: Adamska, 1998)
        • Gość: geo Re: milej LEKTURY - dla ciekawskich IP: *.toya.net.pl 26.06.02, 19:11
          Ramzes!
          Super.

          Czy mógłbyś podac adres gdzie można by przeczytać resztę?? Ten początek zreobił mi niejaki smaczek na to. Bardzo mi sie spodobało.
          Ale ogólnie dzięki

          pozdraiwam
          • Gość: verte Re: milej LEKTURY - dla ciekawskich IP: *.intech.pl 26.06.02, 20:41
            A oto kolejny artykuł o homosach.Można się z niego dowiedzieć m.in,że
            homoseksualizm został wykreślony z listy chorób psychicznych pod
            wpływem manipulacji i szantażu Narodowego Frontu Homoseksualistów,
            badania naukowe dowodza,że połowa gejów miała co najmnie 500 partnerów
            seksualnych a 60% z nich została zarażona chorobami wenerycznymi i aids.
            Oto link.Mam nadzieję,że się wklei.Enjoy:
            www.opoka.org.pl/biblioteka/K/katecheta/0110N_02.html
            • Gość: ramzes:) Re: milej LEKTURY - dla ciekawskich IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.02, 23:26
              Gość portalu: verte napisał(a):

              > A oto kolejny artykuł o homosach.Można się z niego dowiedzieć m.in,że
              > homoseksualizm został wykreślony z listy chorób psychicznych pod
              > wpływem manipulacji i szantażu Narodowego Frontu Homoseksualistów,
              > badania naukowe dowodza,że połowa gejów miała co najmnie 500 partnerów
              > seksualnych a 60% z nich została zarażona chorobami wenerycznymi i aids.


              1. tech 500 partnerow to autor z pewnoscia zaczerpnal z jakijs prokoscielnej
              publikacji. znam wielu homoseksualistow i zaden nie mial az tylu partnerow.

              2. jezeli nawet to winne tej sytuacji jest spoleczenstwo i kosciol, bo o ile
              latwiej jest miec 500 przepadkowych stosunkow, niz mieszkac pod wspolnych dachem
              ze stalym partnerem. tu podziekowan nalezy koscielnej propagandzie, ktora w
              swoich szeregamch ma prawie 50% homoseksualistow.

              3. reszta mniej wiecej sie zgadza. Nawte z tymi adopcjami dzieci. jestem za i
              ciesze sie, ze sa kraje, w ktorych wiedza odgrywa wieksza role niz zacofanie.

              ramzes:)
              • Gość: XXXXX Re: milej LEKTURY - dla ciekawskich IP: *.ub.uni / *.ub.uni-duesseldorf.de 27.06.02, 14:53
                sam mialem i kilku moich znajomych, niektórzy nawet wiecej niz 2 tys.


                Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                > 1. tech 500 partnerow to autor z pewnoscia zaczerpnal z jakijs prokoscielnej
                > publikacji. znam wielu homoseksualistow i zaden nie mial az tylu partnerow
                • geograf Re: milej LEKTURY - dla ciekawskich 27.06.02, 16:34
                  wyjątek nie potwierdza reguły...
          • Gość: ramzes:) DO GEO IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.02, 23:06
            to kawalek pracy magisterskiej i UL.
            jezeli interesuje cie cala praca mgr. to podeslij mi maila, wysle ci ja.

            ramzes:)

            commodore007@go2.pl
            • Gość: geo Re: DO GEO IP: *.toya.net.pl 26.06.02, 23:28
              dzięki za zainteresowanie.
              Stosowny mail już posłałem;)

              pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja