Gość: miki
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
19.02.05, 10:30
Mam pewien dylemat, czy spotkanie się z obcą kobietą, tylko na sex to zdrada?
Według mnie - nie. Dla mnie takie spotkania nic nie znaczą, angażuję się
tylko fizycznie, nie pojawia się żadne uczucie, po wszystkim zapominam nawet
imię tej osoby, o ile je poznam. Zdrada przede wszystkim występuje na polu
emocjonalnym. Myślę że faceci mają inną konstrukcję psychiczną niż kobiety i
stąd się bierzę róznica poglądów na ten temat. Kobiety po prostu nie potrafią
iść z kimś do łóżka nie angażując się emocjonalnie. Potem te rozmarzone
oczy... zamyślenia... Dlatego myślą, że z ich partnerami jest tak samo. Co
sądzicie na ten temat?