08.03.05, 10:18
Hej,
zapraszam do lektury i krytyki:
1. Jak powinien wygladac i zachowywac sie facet?
Wiele facetow pyta, dlaczego nie moga znalezc sobie normalnej dziewczyny,
dlaczego dziewczyny interesuja sie dresiarzami, wiele dziewczyn pyta dlaczego
nie moga znalezc normalnego faceta, ktory nie chcialby ich tylko (przepraszam
za cytat) "przeleciec". Aha, no i jeszcze dlaczego kobiety i mezczyzni maja
tak odmienne zainteresowania (futbol vs. fryzjer)
Odpowiedz lezy w kilku(dziesieciu)milionowo-letniej ewolucji rodzaju
ludzkiego.
Kobiety poszukuja dwoch rodzajow mezczyzn - kochanka i zaopatrzeniowca.
Kochanek dostarcza potomstwu dobrych genow, zaopatrzeniowiec - zywnosci.
Niestety te dwa typy rzadko wystepuja w jednej osobie. To tlumaczy, dlaczego
kobiety wychodza za maz za "normalnego faceta" a potem puszczaja sie z
poznanym na imprezie fantastycznym i szalonym facetem, uwodzicielem i typem z
ktorym sie nie mozna nudzic i ktory opowiada dowcipy.
Zeby bylo sprawiedliwie, teraz cos o facetach. Facet jest w stanie miec seks
ze wszystkim, niektorzy nawet z (!) owca. Wynika to z ewolucyjnego
uwarunkowania - wiecej seksu, wiecej potomstwa a koszt prawie zaden
(stawianie dziewczynie drinka jest nowym wynalazkiem). Faceci ktorzy nie
mieli seksu kiedy tylko mogli, po prostu nie pozostawili potomstwa.
Ok, w nastepnym odcinku poradnika - jak rozpoznac kochanka i zaopatrzeniowca.
na razie
Obserwuj wątek
    • Gość: taki jeden Re: Poradnik IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 10:36
      strasznie proste i łatwe są Twoje wyjaśnienia, życie jest troszeczkę bardziej
      złożone i podejmowanie tak wielkiego tematu wymaga ogromnej wiedzy i odwagi
      (lub ignorancji).Warto jest dyskutować , każda dyskusja rozwija, pozwolęsobie
      nie zgodzić się z poglądem,że kobieta szuka dwóch partnerów(zaopatrzeniowca i
      kochanka) ich konstrukcja psychiczna na taką możliwość nie pozwala, one są
      monogamiczne i tylko fakt,że (niestety) my nie możemy sprostać ich wymaganiom
      powoduje,że w akcie desperacji szukają substytutu.Jak Ty to widzisz?
      • secguy Re: Monogamia 08.03.05, 10:57
        Hej,
        Dzieki za cenny komentarz.
        odpowiedz skomplikowana: zapraszam do lektury ksiazek "Red Queen: Sex and the
        evolution of human natura" i "Mating Mind: How Sexual Choice Shaped the
        Evolution of Human Nature"
        odpowiedz prosta:
        Ludzie sa z reguly monogamiczni (nie tylko kobiety ale i mezczyzni). Strategia
        kobiety, ktora ponosi duze koszty zwiazane z rozmnazaniem (ciaza, porod) to
        wybor dobrych genow (potomstwo zdolne do przetrwania i do rozmnazania) i
        dobrego zaopatrzenia w zywnosc do czasu usamodzielnienia sie potomstwa.
        Dlatego: kochanek i zaopatrzeniowiec.
        Nie twierdze ze jest to wybor swiadomy, nie mowie o czyjejs "winie", kobiety sa
        po prostu tak zaprogramowane. Dowod: 10% rodzacych sie dzieci to dzieci ktorych
        biologicznym ojcem nie jest staly partner kobiety. A liczba ta bylaby wieksza,
        gdyby nie aborcje ze strachu przed wykryciem. Czy mozna tu mowic o akcie
        desperacji? Nie, raczej o dniach plodnych, kiedy kobieta nie zdajac sobie
        sprawy z tego faktu szuka "urozmaicenia".
        Uwaga: nikogo tu nie potepiam, nie jestem meskim szowinista itp. Rozmawiamy
        tutaj o biologii i ewolucji a nie o normach moralnych.
        • Gość: taki jeden Re: Monogamia IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 11:27
          ale czy przypadkiem nie cofamy się zbyt daleko?, niestety
          cywilizacja "skrzywiła" zdrowe odruchy, które byłeś uprzejmy przedstawić i
          znacząco " skomplikowała" sprawy dotychczas proste i jednoznaczne, stąd mój
          podziw dla Ciebie,że podejmujesz tak poważny temat w bardzo szerokim spektrum.
          Daleki jestem od posądzania kogokolwiek o szowinizm i niskie instynkty, żal mi
          tych ludzi, dla nich świat kręci się tylko wokół przedłużenia gatunku, a jest
          mnóstwo innych równie ciekawych tematów .Cały problem tkwi w rozsądnym wyborze
          i odpowiedzialności za to co się czyni.Odwiecznej wojny płci i tak nie
          zakończymy ale warto podyskutować- ciekaw jestem Twojego zdania, pozdrowienia
          • yvona73pol Re: Monogamia 09.03.05, 08:40
            wiesz, cywilizacja niekoniecznie tak wykorzenila te biologie...
            na ten przyklad - kobiety maluja sie mocniej i dekoltuja sie/odkrywaja podczas
            owulacji ;) same nie majac tej swiadomosci... i inne takie, wciaz
            jestesmi "zwierzetami" w ludzkiej dzungli, albo raczej, bardziej akuratnie, w
            ZOO....
            • Gość: taki jeden Re: Monogamia IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 13:23
              nie twierdzę,że wykorzeniła ale znacząco zmieniła sens niektórych
              zachowań,które straciły swój pierwotny kształt wobec zmiany warunków w których
              egzystujemy.Niestety co do tego ZOO to masz rację, wypacza niestety naturalny
              porządek rzeczy w sensie selekcji naturalnej i doboru partnerskiego. Ochronie
              podlegają "osobniki" , które w naturze nie miałyby szans na przetrwanie,
              przekazując niedoskonałe geny dalej, co doprowadzi do degeneracji naszego
              gatunku.Podobno samce homo sapiens mają dni policzone ( ok. 5 tys. lat)i co
              będzie dalej- seksmisja?
              • yvona73pol Re: Monogamia 09.03.05, 23:45
                no, ale problem jest zlozony... teraz gdy np. medycyna tak sie rozwinela,
                dzieki temu jestesmy bardziej chorym spoleczenstwm (zyje wiele osob, ktore
                inaczej nie mialyby szans); i co, wyslesz wszystkich starych i niedoleznych do
                lasu? a co z kalekami, co z psychicznie nie tego... juz Szwecja robila cos w
                tym kierunku, i nie dosc, ze bylo to nieetyczne, to jeszcze... no wlasnie, co?
                same pytania, znikad odpowiedzi....
                to pokazuje, ze jednak wzbilismy sie dosc wysoko nad zwierzecosc - czasami....
                • Gość: taki jeden Re: Monogamia IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl 10.03.05, 10:25
                  zgadzam się, obecne stadium rozwoju nie pozwala na eksterminację osób
                  nieprzystosowanych, ale paradoksalnie właśnie wśród nich bardzo często są
                  Ludzie (właśnie przez duże "L") wrażliwi, inteligentni, wykształceni i
                  reprezentujący kierunek intelektualny naszej cywilizacji, pośród tzw.zdrowych (
                  fizycznie) jest mnóstwo ludzi okaleczonych psychicznie , nie w sensie
                  chorobowym tylko życiowym, którzy zamiast z pokorą przyjąć ciosy od Życia
                  udają,że ich to nie dotyczy a cały świat uwziął się na nich i robi im na złość.
                  I jak w tej chwili to odbierać i jak się do tego ustawić?
                  • yvona73pol Re: Monogamia 10.03.05, 13:56
                    bo zycie jest pelne niespodzianek... piekne i straszne, takie, ze czasami masz
                    ochote eksplodowac i zeby sie to wszystko najszybniej skonczylo, a innym
                    razem... ech, tyle emocji, explozja radosc z kolei, albo zadziwienia/zachwytu...
                    i ci ludzie, w tej swojej roznorodnosci... kurcze, takie to nieogarnione ;)))
                    • Gość: taki jeden Re: Monogamia IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl 10.03.05, 16:52
                      i to jest w Nim (życiu) piękne właśnie. Brak ścisłych reguł, dowolność
                      interpretacji i do zabicia możliwości ,tylko korzystać trzeba umiejętnie,chwila
                      nieuwagi i boli, ale nic za darmo
    • secguy Poradnik cz. 2 09.03.05, 12:23
      Jak rozpoznac kochanka i zaopatrzeniowca?
      Kochanek to osobnik: szalony, dowcipny, elokwentny, ciekawy, wspanialy,
      utalentowany, inteligentny, przystojny, lubiacy przygody, lubiacy sporty
      ekstremalne (nie "grzebanie" w samochodach), sklonny do ryzyka, tajemniczy,
      niebezpieczny, itd.
      Archetypy kulturowe: James Bond, Marlon Brando, James Dean, Indiana Jones,
      Salvador Dali, Picasso, Rockstar, Gangster.
      Zaopatrzeniowiec to: facet w kapciach, domator, dobrze zarabiajacy, wierny,
      przewidywalny, gotujacy dla zony, nieciekawy, chodzacy w gaciach po domu, itp.
      Archetypy kulturowe: ksiegowy, Bill Gates, King of Queens, typ dobrego tatusia.
      Wniosek: jesli jestes ksiegowym przynajmniej kup sobie motor i postaw go na
      widocznym miejscu.
      • horpyna78 Re: Poradnik cz. 2 10.03.05, 16:44
        Robisz z siebie niesamowicie mądrego człowieczka a tak wszystko
        upraszczasz.Żałosne... i te wywody o ewolucji
        • secguy Prosze o rzeczowe argumenty 11.03.05, 10:46
          Hallo Wszyscy,
          prosze o rzeczowe argumenty, zwlaszcza jesli sa na "nie".

          Jesli komus jest mnie zal, a nie ma poza tym nic sensownego do powiedzenia, to
          prosze o "Zdrowas Maria" za ma zblakana dusze, a nie o wpis na forum.
      • Gość: energy.m Re: Poradnik cz. 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 17:44
        Czyli wykluczasz jednocześnie kochanka i zaopatrzeniowca. A na to zgodzić się
        nie można, bo zdarzają się osobniki, do których pasują obie te dwie formy i to
        jest piękne.
        • secguy Re: Poradnik cz. 2 11.03.05, 10:50
          Masz racje. Zdarzaja sie takie polaczenia ale sa to niestety wyjatki od reguly.
          Najczesciej mezczyzni wpadaja w schemat zachowan kochanka albo zaopatrzeniowca
          i nie potrafia dac kobiecie obu "charakterow".
          • daktahu Re: Poradnik cz. 2 11.03.05, 11:02
            Ciężko jest pracować, robić zakupy, gotować, w międzyczasie organizować wyjazd
            do Katmandu, wyjście do teatru, sypać dowcipem, przeczytać książkę - a po jej
            lekturze koniecznie zgadzać się z interpretacją jakiej oczekuje kobieta , to
            samo dotyczy obejrzanego filmu czy dramy, wypic dwie lampki wina, rzucic pare
            komplementów, kilka pustych słów, zgadnąć czy dziś jest ten dzień kiedy masz
            być brutalem czy delikatnym kochankiem....
            ale można, tylko że nie w ciągu jednego dnia, i każdy dzień nigdy nie może tak
            wyglądać,
            nawet gdybym nie musiał chadzać do pracy i miał potężne konto, to i tak
            zmęczyłyby mnie ciągłe oczekiwania organizowania czasu wolnego - tak żeby się
            nie nudziła, wtedy kiedy nie ma ochoty czytać
            pozdrawiam
          • horpyna78 Re: Poradnik cz. 2 11.03.05, 11:04
            Skąd Ty to wszystko wiesz?? Z książek?!Życie jest inne jak teoria książkowa. I
            nie sądzisz że są inne schematy zachowań jak "kochanek" i "zaopatrzeniowec". Te
            wymienione przez Ciebie to są skrajności. Wielokrotnie spotyka się coś co
            jest "pomiędzy".
            • secguy Re: Poradnik cz. 2 11.03.05, 13:04
              Hallo H.
              nie z ksiazek, ale czasem warto poczytac, zeby ukladanka byla kompletna. Jak
              kupujesz chomika, to widzisz na oczy co on chce jesc a czego nie, ale warto
              przeczytac ksiazke o chomikach zeby wiedziec dlaczego.
              • horpyna78 Re: Poradnik cz. 2 11.03.05, 13:24
                Nie mówię, że nie warto czytać. Z tym się zgadzam. Proszę o odpowiedź na to co
                napisałam (a nie pytałam o chomiki)OK?
                • secguy Re: Poradnik cz. 2 11.03.05, 14:55
                  Hallo Horpyna,
                  skad ja to wszystko wiem?
                  Jak porzadna praca doktorska: najpierw temat, potem badania literatury (cudze
                  prace), potem przeprowadzenie doswiadczen (praca wlasna).
                  Ale ja tu nie chce sie chwalic tylko wywolac dyskusje i posluchac opinii innych.
    • Gość: tygrysio_misio Poradnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 16:54
      15424146711122569579-2103659531
    • c.kapturek Re: Poradnik 11.03.05, 11:17
      ba, jakby tak ksiegowy odpalił motora to być może nieźle by sie odprężył po
      swej cyferkowej pracy hihihi.
      Tyś tam Secguy nabazgrał, że kobiety wychodzą najcześciej za "normalnych" a
      potem z nudów sie kochankują. Mnie sie zdaje, ze kochankowanie to z czasa
      zachodzi w sytuacji kiedy to szybko się chajtaja, za młodu, że tak powiem,
      z tym pierwszym, a potem coś peka i nudy powodują jekies tam kroki.
      Inne co mi namyśl przychodzi to sytuacja, kiedy to mężulek zarabia kasiorki,
      nie zapominajac o dbaniu o siebie, ba ale przez te mnożenie kasiorków
      mało w domku bywa i np żonka się nudzi. kasiorki i zakupki nie daja juz
      satysfakcji, wiec równiez zeby sprawdzic swa atrakcyjność poszukuje kochanka.
      Rzec mogę jeszcze, że mimo wszystko obaj kochanek i zaopatrzeniowiec mają
      podobne wrażenia podniety w swych działaniach profesji i z ich nadmiaru tak
      samo obumrzec mogą. A kochanek vel zigolo, to zasze błyskotka ;-)))))))))))))
      • osiolek13 Re: Poradnik 11.03.05, 11:38
        brakuje jeszcze w tym poradniku podziału kobiet na kochanki i kury domowe,żeby
        było kompletne "dzieło"
        • c.kapturek Re: Poradnik 11.03.05, 12:21
          ocho....zaginiony fragment "13 strona" hihihi ;-)))))))
          • osiolek13 Re: Poradnik 11.03.05, 12:26
            czyżby to było do mnie? ;-)
            • c.kapturek Re: Poradnik 11.03.05, 12:46
              racyjke masz Osiłku z tym brakującym podziałem, to żem to nazwała jak brakująca
              strona z księgi hihihihi. pozdr :)))))))))))
              • osiolek13 Re: Poradnik 11.03.05, 12:50
                dziękuję za pozdrowienia i miłą odpowiedź, ale jestem tylko osiołkiem i na
                dodatek13 :-))))) pozdrawiam
                • c.kapturek Re: Poradnik 11.03.05, 12:53
                  cholerka, ale zbieg okoliczności w mym poscie uzyta 13 hihihi <lol2>, nie
                  zauważyłam sorki hihihi jeszcze raz pozdr :)))))))))))
                  • osiolek13 Re: Poradnik 11.03.05, 13:17
                    nie ma problemu, cała przyjemność po mojej stronie
                    • c.kapturek Re: Poradnik 11.03.05, 13:31
                      :)
      • secguy Kapturek: spiesze z wyjasnieniem 11.03.05, 13:13
        c.kapturek napisała:

        > ba, jakby tak ksiegowy odpalił motora to być może nieźle by sie odprężył po
        > swej cyferkowej pracy hihihi.
        > Tyś tam Secguy nabazgrał, że kobiety wychodzą najcześciej za "normalnych" a
        > potem z nudów sie kochankują. Mnie sie zdaje, ze kochankowanie to z czasa
        > zachodzi w sytuacji kiedy to szybko się chajtaja, za młodu, że tak powiem,
        > z tym pierwszym, a potem coś peka i nudy powodują jekies tam kroki.

        To jeszcze inna para kaloszy i wynika z czasowego zroznicowania wzajemnej
        fascynacji dwojga ludzi. Sa trzy fazy:
        1. zanim pojda do lozka, (fascynacja, sens biologiczny - doprowadzenie do seksu)
        2. jesli sie po tym nie rozstana to druga faza ok. 1 roku, (namietnosc, sens
        biologiczny - splodzenie potomstwa)
        3. i jesli sie po tym nie rozstana to do konca zwiazku. (wychodanie potomstwa)
        Najczesciej ludzie rozstaja sie po wygasnieciu namietnosci, tzn. po fazie
        drugiej. To jest problem "mlodych" malzenstw.

        > Inne co mi namyśl przychodzi to sytuacja, kiedy to mężulek zarabia kasiorki,
        > nie zapominajac o dbaniu o siebie, ba ale przez te mnożenie kasiorków
        > mało w domku bywa i np żonka się nudzi. kasiorki i zakupki nie daja juz
        > satysfakcji, wiec równiez zeby sprawdzic swa atrakcyjność poszukuje kochanka.
        > Rzec mogę jeszcze, że mimo wszystko obaj kochanek i zaopatrzeniowiec mają
        > podobne wrażenia podniety w swych działaniach profesji i z ich nadmiaru tak
        > samo obumrzec mogą. A kochanek vel zigolo, to zasze błyskotka ;-)))))))))))))

        To jest dokladnie to co napisalem w pierwszej czesci. :) Jeden zarabia
        pieniadze a drugi zabawia.

        Prosze Cie, unikaj osobistych wycieczek typu "tys tam nabazgral". To nie brzmi
        dobrze w rzeczowej dyskusji.
        • osiolek13 Re: Kapturek: spiesze z wyjasnieniem 11.03.05, 13:22
          a jak się zapatrujesz na "klasyfikację" kobiet? czuję się nieusatysfakcjonowany
          przepraszam, winien jestem wytłumaczenie-zacząłem z Tobą dyskusję jako-taki
          jeden-ale jako ofiara wojny Diabła Tasmańskiego z Pascalem musiałem się
          zalogować i za chińskiego Boga nie wyszło mi utrzymanie "taki jeden" więc
          pozwoliłem sobie na zmianę na osiolka13-przepraszam, ale to siła wyższa mam
          nadzieję,że nie wpłynie to znacząco na dalszy ciąg dyskusji-pozdrawiam
          • secguy Re: Kapturek: spiesze z wyjasnieniem 11.03.05, 15:06
            witam osiolku,
            niestety, nie zajmowalem sie klasyfikacjami kobiet. Jestem mezczyzna i
            interesuja mnie zapatrywania kobiet na mezczyzn a nie odwrotnie.
            Gdzies czytalem (nie pamietam zrodla) podzial na tzw. typowe kobiety (czyli
            reagujace typowo na mezczyzn), feministki (mezczyzna = wrog), dewotki
            (mezczyzna = szatan), duze-brzydkie-idumneztego (sorry za cytat), kobiety z
            urazem psychicznym (reagujace erratycznie), itp.

            Podzial na zaopatrzeniowca i kochanka pochodzi m. in. z ksiazek "Red Queen"
            (ksiazka o ewolucji) i "Dangerous Men and Adventureous Women" (ksiazka o
            literaturze kobiecej typu harlequin). Ten podzial tez jest uproszczony, bo sa
            typy ktore nie pasuja do zadnej, np. Komputerowiec z pryszczami, Hipis
            lekcewazacy higiene osobista.
            • osiolek13 Re: Kapturek: spiesze z wyjasnieniem 11.03.05, 15:52
              mam wrażenie,że rozpatrujesz problem połowicznie, spychając kobiety do roli
              podrzędnej co w moim pojęciu jest niekonsekwencją.Traktowanie Kobiet
              instrumentalnie i rozpatrywanie Ich zachowań w świetle tylko prymitywnych i
              postawowych odruchów jak u psa Pawłowa nie doprowadzi cie do żadnych godnych
              uwagi wniosków.Co prawda mawia się,że " że kobieta zaraz po psie jest
              najlepszym przyjacielem człowieka" ale to jest niskie i w sumie podłe. Kiedyś
              pewna dziewczyna fajnie mi wytłumaczyła różnicę między płciami " wy chłopy
              macie dobrze- macie jeden hormon a my biedne kobiety mamy w ciągu miesiąca trzy
              i każdy inny, więc trudno być stabilną".I powiem Ci,że mnie to przekonało, poza
              tym kobieta inaczej reaguje na mężczyznę w różnych fazach periodu,inaczej w
              ciąży, więc próba jakiegokolwiek generalizowania moim skromnym zdaniem skazana
              jest z góry na niepowodzenie- pozdrawiam
        • c.kapturek Re: Kapturek: spiesze z wyjasnieniem 11.03.05, 13:30
          oki, przeczytałam, dziekuję za wyjaśnienie.

          > Prosze Cie, unikaj osobistych wycieczek typu "tys tam nabazgral". To nie
          brzmi dobrze w rzeczowej dyskusji.

          Ten zwrot nie był osobistą wycieczką, tu na forum mam taki styl pisania
          zdrobniały czasem, zeby nie było tak surowo i oficjalnie, bo nie zdaje mi się
          żebym na jakiejś konferencji była. Jesli się natomiast mylę cóż, człowiek tylko
          człowiekiem jest :) Nie mieliśmy okazji jak dotąd do dysputy na FM, mógł Pan
          zatem być nie obyty z moimi zwrotami.
          Przepraszam najmocniej, jeśli to w jakiś sposób uraziło Sz.P. forumowicza Panie
          Secguy, to sie juz nie powtórzy.
          Życzę sukcesów w dalszej rzeczowej dyskusji na owym forum FM,
          z poważaniem ck :)
          • secguy nie gniewam sie :))) 11.03.05, 15:07
            nie gniewam sie :)))
            • c.kapturek Re: nie gniewam sie :))) 11.03.05, 16:02
              :)
    • secguy Re: Poradnik cz. 3 11.03.05, 15:39
      Jak kobiety klasyfikuja mezczyzn

      Kobieta ocenia mezczyzne w ciagu pierwszych 30 sek. - 10 min. W tym czasie
      decyduje ona, czy mezczyzna jest atrakcyjny czy nie. Potem klamka zapada i jest
      bardzo trudno do niemozliwe zmienic odczucia kobiety. Wniosek:
      jesli "zakochasz" sie w kobiecie ktora do Ciebie nic nie czuje, masz male do
      zadnych szans, zeby ona zaczela cos do Ciebie czuc. Lepiej poszukaj innej, dla
      ktorej stanowisz jeszcze czysta kartke.
      Kobiety podejmuja swoje decyzje na podstawie mowy ciala, postawy, barwy glosu,
      sposobu mowienia, ubrania, inteligencji, humoru, tego co mowisz, sposobu bycia,
      mimiki itp. Tutaj wchodzi w gre m. in. flirt z nowo poznana osoba. Przyklad:
      obejrzyj dokladnie scene "baccaratt" w filmie Golden Eye.
      Kobiety takze testuja mezczyzn (testowanie ma miejsce nie tylko na poczatku,
      ale na poczatku decyduje o calym zwiazku lub jego braku).

      O testowaniu w nastepnym odcinku.
      • osiolek13 Re: Poradnik cz. 3 11.03.05, 16:07
        troszkę przesadziłeś z ubraniem jako elementem oceny, a zapomniałeś o takim
        szczególe jak zapach ( feromony), fajnie mieszasz instynkt z cywilizacją,
        • yvona73pol Re: Poradnik cz. 3 12.03.05, 00:44
          oj, osiolku, sec ma racje, ubranie (oczywiscie bez przesady) tez wazne, jak
          jest mega badziewnei i jeszcze w dodatku facet wykazuje owe cechy, to nie ma
          mocnych, nawet jak reszta idealna - cos zgrzyta....
          choc, jak przelamie ten stereotyp, to napisze ;))) sprawa w toku ;)))
          • osiolek13 Re: Poradnik cz. 3 12.03.05, 10:45
            ale powstaje dysonans- odczucia podprogowwe i podświadome mieszane są z całkiem
            świadomymi i określanymi przez określone kręgi kulturowe, przecież inne
            odczucia mamy my a zupełnie inne np. Masaje, nie uważasz? Jeżeli poradnik ma
            być w miarę poważny to należałoby chociaż napomknąć o takich możliwościach,
            przynajmniej tak mi się wydaje. Ale cóż jestem tylko osiołkiem i dopiero się
            uczę ;-))))))))))) pozdrowienia
            • gomory Re: Poradnik cz. 3 12.03.05, 12:20
              Sugerujesz ze forum GW moga czytac np. Masajowie ;)? No faktycznie autor watku
              powinien zaznaczyc ze adresuje go tylko do czytelnikow forum :).
              • osiolek13 Re: Poradnik cz. 3 12.03.05, 12:44
                autor sugeruje,że podaje uniwersalną "instrukcję obsługi" Kobiet, więc
                pozwoliłem sobie na lekkie przejaskrawienie;-),ale czyżbyś był rasistą?
                Podobno jesteśmy już w Europie więc dlaczego nie mógłby tu trafić jakiś np.
                Masaj? Równie dobrze mógłby za przykład służyć hamburgerożerca z Chicago lub
                piwożłop z Niemiec-nieprawdaż? ;-)))))))
        • gomory Re: Poradnik cz. 3 12.03.05, 07:59
          > a zapomniałeś o takim szczególe jak zapach ( feromony),

          Ten wcale niezly poradnik, jest pisany na podstawie "techniki podrywania ICM
          cos tam cos tam". Jest calkiem fajny, i to nawet dobrze ze secguy go
          popularyzuje :). Tym niemniej faktycznie pominieto w nim zapach (o feromonach
          nie ma w nich nic) na poczatkowym etapie. Ale pozniej juz jest opis ze ma
          ladnie pachniec i byc dobrze ubrany. Nie bede wybiegal przed orkiestre, ale
          jeszcze bedzie kontrowersyjnie dla kobiet ;).
          Tymczasem c'mon secguy <uniesiony w gore kciuk>.
    • secguy Poradnik - lektura dla wytrwalych 14.03.05, 10:17
      Kopia mojej wypowiedzi popelniona z premedytacja, zeby bylo latwiej znalezc.

      Poniewaz po raz kolejny pojawiaja sie spekulacje co do zrodel, czuje sie w
      obowiazku podac lekture uzupelniajaca (ostrzegam, dla pracowitych):
      1. Geoffrey F. Miller, The Mating Mind: How Sexual Choice Shaped the Evolution
      of Human Nature
      2. Alan J. Flusser, Dressing the Man: Mastering the Art of Permanent Fashion
      3. Richard Dawkins, The Selfish Gene
      4. Michael Morgenstern, u. a., How to Make Love to a Woman
      5. Julius Fast, Body Language
      6. Ellen Fein, Sherrie Schneider, The Rules Time-Tested Secrets for Capturing
      the Heart of Mr. Right
      7. David DeAngelo, Sexual Communication
      8. Matt Ridley, The Red Queen: Sex and the Evolution of Human Nature
      9. Robin Baker, Sperm Wars: The Science of Sex
      10. David M. Buss, The Dangerous Passion

      W odpowiedzi na zarzuty dot. pominiecia feromonow: mea culpa maxima. Jedynym
      usprawiedliwieniem jest fakt, ze na ubior mamy swiadomy wplyw, a na wydzielanie
      feromonow raczej nie, wiec pozwolilem sobie zignorowac ten wazny fakt, jako
      niezalezny od zainteresowanego (zainteresowanej).
      Na szczescie jest to forum dyskusyjne i kazdy moze dorzucic swe 3 grosze (do
      czego zachecam).

      W odpowiedzi na instrumentalne traktowanie kobiet: jestem za rownoscia plci i
      traktuje zarowno mezczyzn jak i kobiety instrumentalnie. Poniewaz poradnik
      przeznaczony jest dla mezczyzn, pozwolilem sobie umiescic go na
      forum "Mezczyzna" i pominac temat: "jak nie wygladac jak ostatni kocmoluch i
      byc atrakcyjna dla mezczyzn" (taki temat pasuje do forum "Antykoncepcja") jak
      rowniez temat "dlaczego faceci mysla fi*tem" (j.w. z tym ze "Feminizm").
    • gomory Re: Zrodla Poradnika 14.03.05, 10:29
      To ja poczekam az dojdziesz do momentu opisow jaki to mezczyzna powinien byc
      dumny i wladczy :).
      • secguy Re: Dumny i Wladczy 16.03.05, 13:41
        :)
        Dumny i wladczy nie.
        Raczej "pewny siebie", "wiedzacy czego chce", "niezalezny emocjonalnie", "nie
        tracacym kontroli nad sytuacja" i "czujacym sie komfortowo w kazdej sytuacji".
        Nie chodzi o to zeby obrazac i wykorzystywac kobiety.
        Chodzi o to by zaspokajac ich potrzeby emocjonalne. Jesli kupie sobie chomika
        (moj ulubiony przyklad) to nie chodzi mi o to zeby go zameczyc bawiac sie nim,
        tylko zeby chomik i wlasciciel byli zadowoleni z wzajemnej relacji (chomik:
        traktowanie zgodnie z potrzebami, wlasciciel: radosc z opieki i interakcji z
        chomikiem).
    • secguy Re: Poradnik cz. 4 - Testowanie 16.03.05, 13:34
      Testowanie przez panie

      Z punktu widzenia naszych przodkow plci zenskiej atrakcyjny samiec to taki
      ktory albo jest przewodnikiem hordy (samiec alfa) albo ma na takiego zadatki.
      Przypomniec warto ze ludzie byli w przeciwienstwie do np. szympansow od zarania
      ludzkosci monogamiczni (nawet wlasciciele haremow mieli jedna "glowna" zone,
      ktorej potomstwo bylo pelnoprawnymi spadkobiercami). Efektem monogamii bylo to,
      ze ciezko bylo zostac malzonka przewodnika hordy (byl taki w hordzie jeden, a
      kandydatek na malzonki wiele), wiec warto bylo rozpoznawac cechy przywodcze u
      mlodych samcow (mezczyzn) jeszcze w drodze na szczyt (kariery).
      Stad zainteresowanie pan panami o cechach przywodczych (jak to Kissinger ladnie
      sparafrazowal) i testowanie. Skad testowanie? Jezeli jakies cechy sa pozadane,
      to pojawiaja sie naciagacze, ktorzy tych cech nie posiadaja, ale za to je
      calkiem niezle udaja. Np. przystojniak jezdzacy autem z lizingu albo od tatusia
      i opowiadajacy o wlasnej firmie ktorej nie ma.
      Jak dziala testowanie? Kobieta kreci nosem na to co mowi albo proponuje
      mezczyzna i obserwuje reakcje (to zachowanie nosi w innych jezykach dosadne
      okreslenia - "zickig" albo "bitchy"/"braty"). Przyklad: "nie moge w piatek sie
      z toba spotkac i w sobote tez nie", albo "nie podoba mi sie to i tamto. A co ci
      sie podoba? No nie wiem". Albo "chciala bym sie z toba spotykac ale nie wiem
      czy powinnam bo..." albo "mam kontakt z moim eks i chce sie z nim zobaczyc".
      Nie jest to swiadome i wredne zachowanie kobiety, przeciwnie jest to
      podswiadome, nienacechowane emocjonalnie i naturalne. Takie zachowanie ma na
      celu odsianie adoratorow pytajacych "no to czego bys chciala kochanie?" "zrobie
      wszystko czego chcesz..." ktorzy nie sa przewodnikami stada i nie beda.

      Przychodza wam na mysl inne przyklady testowania?
      • alienos Re: Poradnik cz. 4 - Testowanie 17.03.05, 13:50
        Swietny watek!! Kobiety sa tak prymitywnymi mechanizmami, ze nawet nie wiedza,
        jak wybieraja mezczyzne, ktory je wybiera. Tutaj dziala tylko i wylacznie
        biologia, bo co innego. Pamietajmy, ze najprostsze mechanizmy sa najskuteczniejsze.
        Czekam na kolejne odcinki.
        • yvona73pol Re: Poradnik cz. 4 - Testowanie 17.03.05, 14:36
          no, aleinos, cos nie zrozumiales...
          no, ale nick troche wyjasnia ;)))
          ja dorzuce, ze feromony maja kluczowa role, aczkolwiek faktem jest, ze nie ma
          sie na nie wplywu (bledem jest mowic o zapachach, bo to akurat jest ledwo
          wyczuwalne); aczkolwiek polemizujac powiem, ze facet, ktory ma sklonnosc
          pytac "no to czego bys chciala kochanie, zrobimy jak zechcesz" raczej nie
          zmieni repertuaru pytan i nie stanie sie twardzielem/przywodca stada, a nawet
          jakby chcial to na dluzsza/krotsza mete nastapi zgrzyt i piramida falszywej
          tozsamosci runie z hukiem... ;)))
          • secguy Re: Zmiana Tozsamosci 17.03.05, 15:36
            Dzieki alienos za pozytywny feedback.

            Zmiana tozsamosci jak yvona to ujela jest mozliwa pod warunkiem ze traktuje sie
            ja jak nauke karate.
            Karate mozna uczyc sie latami i dojsc do czarnego pasa. Albo mozna nauczyc sie
            paru chwytow i udawac brusa li. Wszystkich zainteresowanych poglebieniem tematu
            odsylam do ksiazki "Mastery" mistrza aikido George Leonarda. (jesli kogos to
            interesuje to moge napisac streszczenie na 5 zdan).
            Przyklad: Orlando Bloom uczyl sie piec lat aktorstwa i dzieki temu jest
            przekonywujacy jako przystojny kapitan statku albo elf. Rasowy informatyk na
            dyskotece dla samotnych jest mniej przekonywujacy jako amant (ale za to lepiej
            zna sie na komputerach). Przyklad 2.: obejrz film herkules w nowym jorku a
            potem film junior i zwroc uwage na gre A. Szwarcenegera. Gdzie wyglada on
            naturalniej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka