26.03.05, 10:35
Co zrobi facet, któremu przy pierwszym zbliżeniu z nowo poznaną kobietą,
najzwyczajniej w świecie nie uda się "stanąć". ucieknie i więcej nie wróci?
Czy będzie się starał naprawić to, co wcześniej "zepsuł"? Co wy byście
zrobili?
Obserwuj wątek
    • poprioniony Re: panowie 26.03.05, 10:41
      Zastrzelil bym taka na pniu, zeby nie rozpisywala na forum o mojej porazce.
      • lolka44 Re: panowie 26.03.05, 10:47
        dobre
        • hansii smieszne pytanie... 26.03.05, 12:49
          dotyczy kazdej "porazki" - a nie tylko tej, ktora opisalas...
          az tak malo znasz mezczyzn?

          odpowiadam wiec:
          - jak jest dzieciuch, to ucieknie i nie wroci.
          - prawdziwy mezczyzna sie tym nie przejmie i ponowi probe.
    • megieraa Re: panowie 26.03.05, 11:08
      patrz problem megiery:)(nieudany seks)
      jest kilka ciekawych odpowiedzi
      w moim przypadku wrócił
      i staramy sie z tym uporac
      bo jak sie okazuje wszytko tkwi w naszej psychice
      tyle ze ja to nie ty moj to nei twoj,
      wiec moze to dalsze po wygladac inaczej
      zycze powodzenia:)
      • poprioniony Re: panowie 26.03.05, 11:44
        > moj to nei twoj,

        I tego juz nie bylbym taki pewny...
    • tony82 Re: panowie 26.03.05, 11:51
      Kobieta, która mówi o "psuciu" to raczej głupia pinda, która powinna sama sobie
      robić dobrze.
      • a.n.i.a1 Re: panowie 26.03.05, 12:22
        Tony, wyluzuj, ona napisala to w cudzyslowie..
        • tony82 Re: panowie 26.03.05, 13:49
          Święta, czuję się poddenerwowany:)))
    • gomory Re: panowie 26.03.05, 13:50
      Ponoc prawdziwy mezczyzna wylize sie z kazdej sytuacji ;).
      Zaleznie od jego sytuacji i relacji z Toba - albo bedzie staral sie unikac - bo
      kojarzysz mu sie przykro, albo moze udowodnic ze to bylo tylko chwilowe
      niedomaganie :). W tym pierwszym wypadku moze nawet wrzucic Cie do
      szuflady "kobiety ktore nie umieja rozbudzic faceta". W drugim, zrobi to co
      zazwyczaj robiliscie do tej pory. No nie wiem, chodziliscie do kina,
      smsowaliscie, rozmawialiscie przez tel. Jesli Ci na nim zalezy, to sie sama do
      niego odezwij. Tylko nie opowiadaj mu nic o viagrze i Starowiczu ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka