Dodaj do ulubionych

Dlaczego to jest takie ważne...

04.05.05, 07:57
żeby mężczyzna czuł sie potrzebny?

Pytam gdyz mój mężczyzna zarzucił mi że czuje mi się kompletnie
niepotrzebny,a że faktem tym był niezmiernie zasmucony to chyba coś w tym
jest.Tylko co?Rycerz?Lśniąca zbroja?Czy idę w złym kierunku?
Obserwuj wątek
    • gomory Re: Dlaczego to jest takie ważne... 04.05.05, 09:13
      Czyli powiedzial Tobie, ze go zaniedbujesz?
      • my_pleasure Re: Dlaczego to jest takie ważne... 04.05.05, 21:08
        Nie.Nie powiedział mi że go zaniedbuje.Powiedział że ciągle udowadniam mu ,że
        sama świetnie daje sobie bez niego radę.A ja przecież czasem nie chce mu robić
        kłopotu.
        • gomory Re: Dlaczego to jest takie ważne... 04.05.05, 23:22
          Czuje sie niepotrzebny Tobie, a Ty zaniedbujesz jego potrzeby. No chyba, ze
          swiadomie masz taka postawe.
        • aro7 Re: Dlaczego to jest takie ważne... 20.05.05, 19:21
          wisz,może ma kompleksy i musi udowadniać sobie stereotypową meskość, możesz co
          jakiś czas przebijać opone lub spuszczac powietrze i wołać go aby nadmuchał po
          rycersku. no i wurzuć ( lub chociaż schowaj przed nim) wibrator,tak
          samodzielność każdego faceta może zdołować ;)
          • puba Re: Dlaczego to jest takie ważne... 23.05.05, 22:03
            aro7 napisał:

            > wisz,może ma kompleksy i musi udowadniać sobie stereotypową meskość, możesz co
            > jakiś czas przebijać opone lub spuszczac powietrze i wołać go aby nadmuchał po
            > rycersku. no i wurzuć ( lub chociaż schowaj przed nim) wibrator,tak
            > samodzielność każdego faceta może zdołować ;)

            nie pisz tak..
            jesli masz faceta i tak do niego podchodzisz to po co Ci on? by pochwalic sie
            komus ze nie jestes sama??

            pytanie jest wazniejsze! po co ludzie sie wiaza dla interesu?? dlaczego buduja
            zwiazki jak z serialu Kasia i Tomek? (widzialem kiedys dyskusje na temat
            tasiemca i rozbroil mnie wpis dziewczyny ktora napisala ze kocha ten serial bo
            ta paeka zachowuje sie jak ona i jej facet:)) dziekuje serdecznie! za taki
            zwiazek w ktorym oboje doslownie walcza ze soba by postawic na swoim, on by
            uciec w domu i w poczuciu meskiej solidarnosci z chichrami obejrzec mecz z
            kumplami dumny ze ją wypeowadzil w pole a ona rewanżuje sie zakupami itp..
            myslałem ze to czyste stereotypy natomiast popularosc serialu i dyskusje wokol
            niego potwierdzily jak jest zle!!
            i ta wypowiedz pelna pogardy dla faceta obraza i jego i pytającą..

            jeeny, trzeba rozmawiac.. pokaz mu ze kochasz! ze to ze naprawisz sobie pralke
            (zartuje oczywiscie;) nie znaczy ze nie potrzebujesz go.. nie lubisz przyjsc do
            niego i przytulic sie jak dziecko?? czasem duchowe wsparcie jakie facet moze Ci
            dać jest wazniejsze od robótek domowych z podzialem: koszenie trawy - facet,
            zmywanie - kobieta.
            czuje sie zle bo moze mysli ze tylko dzwigajac za ciebie czy załatwiajac sprawy
            moze pokazac ze najnormalniej Cie kocha.. i potrzebuje! a sam nie wie jak to
            samo odczytac u Ciebie...

            cudowne sa kobiety ktore sa samodzielne, ale nic nie bedzie Cie kosztowało
            wieczorem wtulic sie w swego faceta i powiedziec mu ze w ten sposob czerpiesz
            sile do np naprawy dachu czy kopania studni na podwórku;)
            faktycznie, faceci sa słabi:))
            i co z tego??
            on jest uczciwy bo ci mowi ze nie wie jak byc TOBIE potrzebnym.. i
            najwazniejsze: chce!

            wiec nie sluchaj feministycznych wywodów bo zwalczanie twego faceta
            przez "zyczliwych" nie jest w twym interesie:)
            femionizm w zwiazku nie istnieje.. a jesli go kochasz to powiedz mu to
            natychmiast i bedzie dobrze;)

            mam nadzieje ze on tez to potrafi ci okazac:))
            pozdrawiam
    • miauuuuu Re: Dlaczego to jest takie ważne... 04.05.05, 09:27
      Może czasem chce się Tobą bardziej zaopiekować, w czymś doradzić doradzić czy
      pomóc.. (sama się przekonałam, że są momenty dla których warto zdjąć płaszcz
      samodzielności;)
      Fajnie jeśli czuje taką potrzebę, męscy męźczyźni nie wyginęli;)
      • wanda_kolesniak Re: Dlaczego to jest takie ważne... 20.05.05, 21:53
        bylam w takim zwiazku podpisuje sie dwa razy pod opinia,ze mezczyzna w domu
        musi czuc sie potrzebny.JAK NIE SPRAWDZA SIE ZAWODOWO A JESZCZE W DOMU MA BABE
        ROBOTA NO TO,JAK MA BYC MEZCZYZNA
    • gajowymorus Re: Dlaczego to jest takie ważne... 04.05.05, 22:18
      dziecko, jak masz problemy z zatwardzeniem, to wysil się na wiadomej muszli, a
      nie truj tutaj farmazony.
      • facett Re: Dlaczego to jest takie ważne... 04.05.05, 23:20
        ja kolesia rozumiem byłem kiedys z taka kobieta i czułem to samo.wiesz jak sie
        wtedy czuje facet jak samiec do łóżka i do przyjemnosci tylko wtedy gdy kobieta
        tego chce.ona wszystko zrobi załatwi.tylko ze to w pewnej chwili traci
        sens.nikt tu nie mowi ze masz byc sierotką marysią i nieudolna glupia blondynką
        ale daj mu sie wykazać a jak sie narzucał to powiedz stanowczo poradze sobie
        ale tez pozwól mu sie wykazać czymś pobądz troche delikatną bezbronną
        kobietą,powiedz mu żeby zdecydował nawet w zamawianiu żarcia w restauracji czy
        innej prostej czynności.to jest coś takiego też jak dorosły facet siedzi w domu
        bez roboty a kobieta utrzymuje dom.są różne modele związków ale myśle ze
        miażdząca większość facetów chce się wykazać sowją męskością czy zaradnością a
        jak nie mogą to czują się niepotrzebni.super jak kobieta jest zaradna ale jak
        wsztsko robi sama to po co jej facet na stałe.jeśli nic nie zmienisz w swoim
        zachowaniu tu wasz związek skończy się szybciej niz myslisz.on cie mocno kocha
        z tego co wyczuwam ale dlugo nie pociagnie w takiej sytuacji
        • my_pleasure Re: Dlaczego to jest takie ważne... 05.05.05, 10:52
          Dzięki za wyjaśnienie.To prawda jestem samodzielna i może nad wyraz zaradna.Tak
          zostałam wychowana.Do tej pory myślałam nawet ,że będzie mi wdzięczny, że go
          nie fatyguje i nie zawracam mu głowy.Chciałam być taka ''kobietą
          idealną''.Teraz wiem,że to nie o to tutaj chodzi.Bardzo się kochamy i ta sprawa
          napewno nie wpłynie negatywnie na nasz związek, ale przecież małe szczegóły
          tworzą naprawdę udaną całość.
          Fajnie jest czasem spojrzeć na związek z boku obojętnie jakby wydawał się
          szczęśliwy.
          • gomory Re: Dlaczego to jest takie ważne... 05.05.05, 10:57
            > Bardzo się kochamy i ta sprawa napewno nie wpłynie negatywnie na nasz związek,

            Juz wplynela ;).
            • my_pleasure Re: Dlaczego to jest takie ważne... 05.05.05, 11:05
              Nie dam znisczyć swojego dobrego humoru:)
              • gomory Re: Dlaczego to jest takie ważne... 05.05.05, 11:33
                > Nie dam znisczyć swojego dobrego humoru:)

                Jakie masz wymiary ;)?
          • hansii Gdzie takie cudenko, jak Ty sie, chowalo? 21.05.05, 12:58
            uwielbiam kobiety, ktore nic ode mnie nie chca!

            (rzecz jasna nie chodzi o buziaczki i zapewnienia o nieustajacej milosci,
            bo to maja zawsze i gratis).

            niestety... te na ktore trafialem, byly dokladnie z drugiego bieguna...
            bardziej interesowala je wlasnie moja umiejetnosc naprawy kranu, itp...,
            niz wszystko inne.
            co za zycie...
        • wanda_kolesniak Re: Dlaczego to jest takie ważne... 20.05.05, 21:56
          JA JESTEM TAKA KOBIETA,ZADEN FACET TEGO NIE WYTRZYMA,JESTEM SAMA I TAK JUZ,,,
          • opport Re: Dlaczego to jest takie ważne... 21.05.05, 10:16
            ja jestem sama, nie mogę tak na 100% liczyć na pomoc żadnego mężczyzny . chyba,
            że jest to tato, który mieszka w innym mieście, lub koledzy, którzy nie są w
            pełni dyspozycyjni, bo uczą się, pracują i pomagają SWOIM dziewczynom.

            nie jestem typem wyzwolonej feministki z przekonania. po prostu musze w wielu
            sytuacjach radzić sobie sama. kształtuje mnie moja sytuacja. MAM nadzieję, że
            nie będę przez całe życie zdana na siebie, ale przyzwyczajenia pewnie
            pozostaną...

    • kix6 Re: Dlaczego to jest takie ważne... 05.05.05, 11:50
      Prawdę mówiąc nie wiem dlaczego to jest takie ważne, ale wiem, że jest bardzo
      ważne. Już były na forum rozmowy, które potwierdzały potrzebę meżczyzn do
      poczuwania się potrzebnymi. Okazauje się, ze wcale nie tak dobrze być kobietą
      samowystarczalną, która wszystko robi najlepiej i podtyka swojemu mężczyźnie
      wszysytko pod nos. Facet musi czuć, że kobieta kiepsko sobie bez niego radzi.
      Dlaczego tak wiele słyszy sie o przypadkach, że facet odchodzi od (wg nas)super
      kobiety do takiej, którą musi sie trochę zaopiekować, która wg niego kiepsko
      sobie bez niego radzi.
      Pozdrawiam serdecznie
      • my_pleasure Re: Dlaczego to jest takie ważne... 05.05.05, 11:59
        Chyba gdzieś w podświadomości miałam to zakodowane ale trudniej było wcielić w
        życie.W końcu nie jest tak łatwo zmienić ponad 20letnich przyzwyczajeń ale
        napewno można się postarać.
        • erpe Re: Dlaczego to jest takie ważne... 21.05.05, 00:00
          I nigdy nie opowiadaj, że jesteś samodzielna. Bądź samodzielna. Poradź się jak
          to zrobić i zrób to tak jak uważasz ale nigdy nie opowiadaj o tym (to jest
          strasznie trudne dla kobiety). I zapytaj Babci jak kręciła Dziadkiem. Bo nasze
          Babcie były super samodzielne tylko Dziadkowie o tym nie wiedzieli. Bo to my
          jesteśmy głową rodziny itd ... z tą szyją.
    • drak62 Re: Dlaczego to jest takie ważne... 05.05.05, 13:21
      Faceci maja problem z werbalnym wyrazaniem swoich uczuć , w związku z czym wolą
      w dowód miłości naprawić kran lub samochód. Dlatego musi czuć się potrzebny.
      • 444a Re: Dlaczego to jest takie ważne... 22.05.05, 15:18
        "Ja jako facet" nie mam problemu z wyrażaniem uczuć i nie potrzebuję naprawy
        kranu, żeby powiedzieć, że kocham.
        Faceci zwyczajnie się wstydzą, a nie nie potrafią mówić o uczuciach. Boją się
        odrzucenia itd. Facet, który "wyśmieje" kobietę, która się o niego stara będzie
        uznany za ostatniego buraka, kobieta w takiej sytuacji będzie traktowana w miarę
        normalnie.
        Z prostych sytuacji, podryw. Sam słyszałem od kilku kobiet, że dla faceta
        odrzucenie jest normalne... Krótko mówiąc, ot taka sobie igraszka...
    • dalila81 są potrzebni.. 21.05.05, 00:26
      wbrew pozorom, to przy nich:
      czujemy się piękne
      to o nas walcza...

      poza tym sa niezastapieni

      :*:*:*
      • majerka1313 Re: są potrzebni.. 21.05.05, 21:46
        Mój chłopak na prawdę chce żebym wszystko za niego robiła, powiedziała
        załatwiła a jednocześnie uważa że moim obowiązkiem jest wspierać się na jego
        silnym męskim ramieniu.
        Mam dosyć tej schozofrenicznej sytuacji kiedy muszę udawać debila a potem
        wszystko naprawiać żeby on czuł się dobrze. A ja nie mam prawa się czuć dobrze?
        Jestem wściekła.
        • demo_stenes Re: są potrzebni.. 22.05.05, 12:39
          No to ten chlopak ma ze sobą wyraźne problemy.
          Ja sam jestem mężczyzną.Mam cudowną narzeczoną, która nie jest slodką idiotką,
          ale wsparciem dla mnie w każdej sytuacji. I ja, mam nadzieję, jestem dla niej
          takim samym wsparciem. Nie ma co przyjmować oczekiwanych ról: mężczyzna naprawia
          krany, kobieta szydelkuje. Partnerstwo - to jest chyba klucz do szczęścia.
          A my jesteśmy szczęśliwi
          • iwciaczek Re: są potrzebni.. 23.05.05, 10:07
            Ja tez nie jestem slodka idiotka i szukam faceta, ktory bedzie wsparciem dla
            mnie i ja dla niego wtedy, kiedy trzeba. Nie chce udawac debila tylko po to,
            zeby kogos zadowolic, zeby czul sie bardziej dowartosciowany. Masz racje, te
            jakies krany, szydelkowanie to chyba po prostu przeszlosc. Czasy sie zmienily,
            teraz mamy inne uwarunkowania zewnetrzne.
            I tez jestem za partnerstwem; mysle ze o to wlasnie chodzi: tozsame zasady
            dotyczace obu stron. A nie uklad, w ktorym on tylko wymaga kompromisow i
            zainteresowany jest wlasnym szczesciem i zadowoleniem. A partnerstwo z
            zalozenia krytykuje.
            W ogole mysle, ze chyba warto sobie ustalic najwazniejsze, ogolne oczekiwania
            wobec np. cech charakteru, bo wiesz wtedy czego chcesz, czego szukasz i jak
            znajdziesz, to bedziesz wiedzial (-a), ze to jest wlasnie to. A reszte cech
            (wad) starasz sie zaakceptowac. Ewentualnie nie akceptujesz, odchodzisz...
            A z kolei oczekiwania bardzo szczegolowe dotyczace np. zachowan partnera w
            konkretnych sprawach sa chyba przesada. No bo wtedy traktuje sie druga osobe
            jako swoja wlasnosc, ktora ma sie zachowywac tak jak my sobie tego zyczymy (np.
            w sklepie musi isc dokladnie obok mnie, nie ma prawa pojsc do polki obok, gdzie
            ja cos zainteresowalo).
            Pozdrawiam serdecznie wszystkich szczesliwych i tych, co dopiero beda
            szczesliwi...
    • special_k Re: Dlaczego to jest takie ważne... 22.05.05, 16:06
      facet, który ma się za ma się za męskiego, nie potrzebuje naprawiać kobiecie
      kranu, żeby nie zapomnieć o swojej męskości.
      Męski facet z wysokim poczuciem własnej watrości nie musi sobie tego ciąge
      potwierdzać.

      Kobieta Samowystarczalna
      • r306 Re: Dlaczego to jest takie ważne... 23.05.05, 12:49
        > facet, który ma się za ma się za męskiego, nie potrzebuje naprawiać kobiecie
        > kranu, żeby nie zapomnieć o swojej męskości.
        Wiec nie naprawia - wszak czuje sie meski.

        > Męski facet z wysokim poczuciem własnej watrości nie musi sobie tego ciąge
        > potwierdzać.
        Wiec nie potwierdza - zajmuje sie soba i swoimi sprawami - jest
        samowystarczalny.

        > Kobieta Samowystarczalna

        No to mamy samowystarczalnego faceta i samowystarczalna kobiete.
        Spotykaja sie czasem, na partnerskich zasadach, ida po fajnej zabawie w klubie
        do hotelu spedzic noc, by nad ranem powrocic do swych spraw.
        On nie jest jej potrzeby, ona nie jest potrzebna jemu.
        Zyja obok siebie pelni szacunku dla swej samodzielnosci.
        Zyja... sami.

        Ja to akceptuje. Tylko nie piep.... na forum o tym z duma, bo wiem, ze moje
        zycie jest puste. Szacunek i moje wlasne sprawy nie wypelnia calego zycia
        czlowieka. Ale mowi sie trudno - trafilem na czasy, w ktorych idea
        samodzielnosci jest idea fix - sensem zycia.
        Ja mam tylko jedna prosbe - nie piszcie o tym z duma, bo to swiadczy tylko o
        tym, jak niewiele jest warte nasze zycie.
    • el_colquistador Re: Dlaczego to jest takie ważne... 22.05.05, 17:22
      Bo on czuje, że dasz sobie radę ze wszystkim, a dla mężczyzny to znak, że już go
      nie potrzebujesz. Stara rada - poudawaj trochę, i nie szczędź mu pochwał.
    • ijoria Re: Dlaczego to jest takie ważne... 23.05.05, 13:44
      Oj, ja też czuje się całkiem niepotrzebn. Mam zajebistego, kochającego i
      opiekuńczego faceta, który nie ma do mnie żadnych pretensji nigdy i o nic.
      Najwyżej o to, ze ja mam. I własciwie jest mi z nim dobrze, tylko czuje się
      totalnie niepotrzebna. Do niczego. I co mam zrobić? To jakies moje wymysły?
    • oberver Moj narzeczony przyjeżdża ze Szwajcarii, co ... 23.05.05, 17:51
      kilka tygodni. am pracuje w biurze, i ma wyjatkowo wypielęgnowane ręce. Tutaj
      dostaje ode mnie zadania : skopać ogródek, przyciać żywopłot, skosic trawę.
      A jednej z tych rzeczy wcześniej nie robił, i nie trzymał sekatora w ręku, nie
      mówiąc o szpadlu (w przeciwieństwie ode mnie).
      Ale wszystko wykonuje z wielkim zapałem.Potem codziennie dzwoni, i zawsze pyta
      jak trawnik, czy juz trawa duża odrosła, i mówi : widzisz, jak teraz ładnie
      wygląda jak Ci pomogłem !
      W duchu trochę mi się z tego chce smiać, ale to chyba o to chodzi, mężczyzna
      chce czuć się silny i potrzebny. I jak się tak czuje, to po co mu to odbierać ?
      A poza tym jest w tym wszystkim uroczy, nawet jak mi potem 3 dni pokazuje
      odciski na rekach ;-)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka