matyldan
11.07.05, 22:50
No i masz:/ On lat 28, ja lat 22, jest moim pierwszym partnerem. Musiało
minąć kilka miesięcy zanim mu uległam, heh, no i jest mi z nim nie tylko
dobrze, ale odkryłam w sobie ogromne pokłady temperamentu:) No i tu zaczyna
się problem, bo jego temperament jest widocznie dużo mniejszy. Swego czasu to
chciał się kochać na każdym spotkaniu, teraz jest tak, że jeśli ja mam ochotę
i się do niego dobieram, to on mówi, że jestem niewyżyta i żebym dała
spokój:/ On już tak na mnie działa, że jak jestem przy nim, to mam ochotę się
na niego od razu rzucić. A teraz boję się w ogóle okazać, że mnie podnieca,
bo boję się, ze pomyśli sobie, że jestem jakąś nimfomanką i że chodzi mi
tylko o seks:/ O co temu facetowi chodzi? On może się do mnie dobierać, jak
ma ochotę, a ja to już nie? Obiecywałam sobie wiele razy, że też powiem, żeby
przestał, ale... no nie potrafię powiedzieć stop:)