On nie chce...

11.07.05, 22:50
No i masz:/ On lat 28, ja lat 22, jest moim pierwszym partnerem. Musiało
minąć kilka miesięcy zanim mu uległam, heh, no i jest mi z nim nie tylko
dobrze, ale odkryłam w sobie ogromne pokłady temperamentu:) No i tu zaczyna
się problem, bo jego temperament jest widocznie dużo mniejszy. Swego czasu to
chciał się kochać na każdym spotkaniu, teraz jest tak, że jeśli ja mam ochotę
i się do niego dobieram, to on mówi, że jestem niewyżyta i żebym dała
spokój:/ On już tak na mnie działa, że jak jestem przy nim, to mam ochotę się
na niego od razu rzucić. A teraz boję się w ogóle okazać, że mnie podnieca,
bo boję się, ze pomyśli sobie, że jestem jakąś nimfomanką i że chodzi mi
tylko o seks:/ O co temu facetowi chodzi? On może się do mnie dobierać, jak
ma ochotę, a ja to już nie? Obiecywałam sobie wiele razy, że też powiem, żeby
przestał, ale... no nie potrafię powiedzieć stop:)
    • murowany Re: On nie chce... 11.07.05, 23:07
      Szczesciarz z niego:)
    • maclorcan Re: On nie chce... 11.07.05, 23:22
      Zbudził potwora (bez obrazy :)) to teraz ma!

      ;)))
    • telimenna Re: On nie chce... 11.07.05, 23:29
      pfffff.... nieodpowiedzialny facet, ot co !!!
      Nie on zreszta jedyny. Faceci sie tylko przechwalaja przed kumplami, a jak co do czego, to :-(
    • mala_mala Re: On nie chce... 11.07.05, 23:50
      niestety chyba większość egzemplarzy tego gatunku i "tej" płci ma taki feler...
      no cóż, zastanów się czy go aż tak kochasz by to zaakceptować, ale najpierw
      zapytaj jego czy on cię kocha wystarczająco by zaakceptować ciebie ;) i próbować
      sprostać wyzwaniu ;)
    • conveyor Re: On nie chce... 11.07.05, 23:53
      Taka kobieta jak Ty to skarb w domu, powiedz jeszcze ze dobrze gotujesz?
      Pozdrawiam
    • mabiwy Re: On nie chce... 12.07.05, 00:29
      temat zwerbalizowany, powinien go zainteresować, argumenty już sformułowałwaś,
      teraz skieruj je do niego.. powodzenia :)
    • pina-colada Re: On nie chce... 12.07.05, 11:04
      Hmm, w sumie to jakbym czytała o sobie. Najpierw, jak ja jeszcze nie chciałam,
      to on chciałby niemal codziennie, a teraz jak już poznałam jak wspaniały jest
      seks i ja mogłabym codziennie, to on jakoś mniej. Ale faceci są w ogóle
      dziwni...
      • nom73 Re: On nie chce... 12.07.05, 14:25
        pina-colada napisała:

        > Hmm, w sumie to jakbym czytała o sobie. Najpierw, jak ja jeszcze nie chciałam,
        > to on chciałby niemal codziennie, a teraz jak już poznałam jak wspaniały jest
        > seks i ja mogłabym codziennie, to on jakoś mniej.

        Niezaspokojone pragnienia powodują u niektórych przygnębienie i frustracje, wiec
        się od nich ucieka, nie myśli o nich (pragnieniach). A że człowiek to jest taka
        istota, że potrafi się prawie do wszystkiego przyzwyczaić więc Twój partner
        zaakceptował to, że na seks nie ma co liczyć i tak sobie to w główce zakodował.
        A bo cały w tym ambarans, żeby dwoje chciało na raz. :-)
        • regeregerege Re: On nie chce... 12.07.05, 17:36
          > A bo cały w tym ambarans, żeby dwoje chciało na raz.

          Czy aby na pewno nie chodzi o "ambulans"?
          • nom73 Re: On nie chce... 12.07.05, 17:58
            regeregerege napisała:

            > Czy aby na pewno nie chodzi o "ambulans"?

            Tak, masz rację, mój bład, chodzi o ambaras czyli z fr. embarras - kłopot,
            trudności, tarapaty. :-)
    • krecilapka Re: On nie chce... 12.07.05, 11:58
      Znudzilas mu sie i go nie podniecasz. Seks z Toba jest dla niego nie ekscytujacy. Lepiej gdyby sobie poszukal innej laski ktora faktycznie potrafi go rozpalic.
    • tony82 może już nie może? 12.07.05, 14:32


    • tomus_andronicus szukasz moze zastepstwa:D? 12.07.05, 19:34

Inne wątki na temat:
Pełna wersja