Dodaj do ulubionych

potrzebuję Waszej opinii faceci ;-)

14.07.05, 12:25
Ponieważ dołączenie się do cudzego watku nie podziałało, tworzę jednak swój
własny.
Chodzi mi o "męska" poradę...Jest to dla mnie ważna sprawa.

W skrócie: mężczyzna lat 31, seks: dotąd nieuprawiany, deklaruje wobec mnie
uczucie i pożądanie...oraz gorący temperament - teoretycznie u siebie
stwierdzony(!)...a seksu brak...przyczyny: religia to przyczyna główna, są
też
inne, poboczne: twierdzi, że się boi, że seks wypierał przez tyle lat, że nie
jest w stanie teraz...

czy to jest możliwe?! jest jakas nadzieja?! proszę o Wasze opinie.
z góry dziękuję!

pozdrawiam
D.

P.S. Pozwolę sobie nadmienić, iż spora za mnie atrakcja ;-) i zwykle
pokotem "pełć" męska...

---
"I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."

Obserwuj wątek
    • wadi77 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 12:32
      trudno w to uwieżyć i coś poradzić ale gdzie to pożądanie?
      • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 12:44
        ...no właśnie nie wiem, gdzie ono jest... :-(


        pozdr
        D.
        ---
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
    • culfon pomoc 14.07.05, 12:47
      32
      Nie wierzę, że 31 letni facet pełen temperamentu unika kontaktu fizycznego z
      atrakcyjną kobietą. Nie w tym wieku. Nie rozumiem tego.
      Jesli jest tak religijny/bogobojny lub jeszcze nie wiadomo co - to kopnij go w
      d. bo i tak w którymś momencie postawi te wartości ponad ciebie.
      Ludzie to są inne czasy. Szanujmy sie nawzajem i nie opowiadajmy farmazonów
      jeżeli nie chcemy żyć na Bliskim Wschodzie.
      pzdr
      • desmo74 Re: pomoc 14.07.05, 13:00
        Dzięki Culfon...

        Mnie też szokuje, że to człowiek nie jest najważniejszy...
        Bliski Wschód mówisz...hhmmm..albo Daleki Ciemnogród...

        Ale jakby Ci to powiedzieć...nie pocieszyłeś mnie ;-)

        pozdr
        D.
        ---
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."

    • samowolny Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 12:48
      desmo74 napisała:

      > twierdzi, że się boi, że seks wypierał przez tyle lat, że nie
      > jest w stanie teraz...

      a skad wie jak nie prubował tego seksu? widać jednak nie kręcisz go jak tych
      innych o których wspomniałaś...

      przypomniał mi sie dowcip..
      "sąd pyta ...czemu chce sie pan rozwieźść z zoną?
      pada odpowiedź...bo nie odpowiada mi seksualnie.
      a z sali ciche... ciekawe wszystkim odpowiada a jemu nie...:)
      • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 13:03
        ...pewnie tak jest...dzięki samowolny

        ...tyle, że stan na baczność ;-)jest bardzo często...
        tylko duża głowa nie chce powstać :-(


        pozdr
        D.
        ---
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
    • tamara_t Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 13:14
      Ja też nie wierzę w jego deklaracje. Albo jest trzepniętym fanatykiem [ bo nie
      można być zdrowym na umyśle, żeby mieć takie poglądy - bez urazy
      oczywiście :)))], albo jednak MA problemy z seksualnoscią.

      Zastanawiam się tylko nad jednym. Skoro, jak piszesz: "spora za mnie atrakcja ;-
      ) i zwykle
      > pokotem "pełć" męska" to co Ty robisz z takim delikwentem??? MAło dookoła
      mniej skomplikowanych typów? czy taka ambitna jesteś i masz misję? :))))))
      • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 13:24
        ...no ja niestety mam misję i przeambicjonowana jestem.. ;-)
        a mniej skomlikowane typy, to są już żonate :-(

        bo to taki dobry materiał na ojca jest...tylko skąd te dzieci, jak się okazuje
        miałyby się wziąć...

        pozdr
        D.
        ---
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
        • wadi77 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 13:26
          jest wyjscie zawsze mozesz skoczyc w bok tylko jak mu to wytłumaczysz bo pewnie
          bedzie pytał?
          • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 13:35
            oojjj nieee mój drogi...
            wiązać się z drugim człowiekiem robiąc takie założenie (skoczki w boczki)
            to ciche k...znaczy się nie odpowiada mi ;-)

            chcę w swojej orkiestrze fletu, na którym chciałoby mi się grać różne fajne
            melodie ;-))) takiego, który chciałby być dla mnie muzykalny ;-)


            pozdr
            D.
            ---
            "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."

            • wadi77 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 13:38
              no to nie masz wyjscia jednym słowem czas na zmiany tylko jakie o tym to juz ty
              zadecydujesz moze powiedz mu co ci lezy na sercu
          • samowolny Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 13:38
            wadi77 napisał:

            > jest wyjscie zawsze mozesz skoczyc w bok tylko jak mu to wytłumaczysz bo
            pewnie bedzie pytał?

            proste...jak to jest że jesteś w 9-tym miesiącu ciąży? ano policz..3 miesiace
            ja jestem twoja baba , 3 miesiace tyś jest mój chop , i 3 miesiące my są
            razem..czyli jest 9 miesięcy:)))
            • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 13:44
              :-)))

              ja też nigdy nie byłam dobra z matmy,
              ale żeby aż tak ;-)

              pozdr
              D.
              ---
              "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
    • dyson Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 14:00
      Jesli faktycznie jest jeszcze prawiczkiem to pewnie cos mu w zyciu nie wyszlo,
      moze ma kompleksy jakies, ale to nie moja sprawa. Ja doradzam ci sprobowac,
      jesli jestes bardziej doswiadczona to wez go w obroty najlepiej jak potrafisz,
      pokaz jak sie w to bawic, moze z czasem nabierze doswiadczenia i nie bedziesz
      zalowac.
      • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 14:03
        dzięki

        ale musiałby tego chcieć, dać mi taką możliwość...

        pozdr
        D.
        ---
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
        • dyson Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 14:09
          desmo74 napisała:

          > dzięki
          >
          > ale musiałby tego chcieć, dać mi taką możliwość...
          >


          skoro jak pisalas ze stoi na bacznosc czesto to jak sytuacja bedzie ku temu
          sprzyjac, jakis wieczor, kieliszek wina, wolna chata to od pieszczot przejdz do
          czegos wiecej i przepraszam za slownictwo, po prostu go zerznij.
          • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 14:12
            och złotousty ;-)
            byłoby cudnie, gdyby..jeśli...

            pozdr
            D.
            ---
            "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
            • samowolny Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 14:24
              a moze on jest innej orientacji seksualnej?:)
              • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 14:38
                tego chyba boję się najbardziej...

                pozdr
                D.
                ---
                "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
                • samowolny Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 14:43
                  bo logicznie mysląc jeśli facet 31-letni ma opory iść z partnerką do łóżka to
                  musi byc z nim coś bardzo "nie halo" więc lepiej czym predzej daj sobie z nim
                  spokój... takie jest moje zdanie, wiem ze bedzie bolało ale moze potem sie
                  okazać ze ból będzie większy jak sie jeszcze bardziej zaangażujesz w związek
                  • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 14:50
                    "nie halo"...obawiam się Twojej racji Samowolny...

                    halo...halo...tu centrala...
                    tracimy go..brak zasięgu...
                    ...szukaj sieci...szukaj sieci...

                    pozdr
                    D.
                    ---
                    "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
          • wadera3 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 09:51
            dyson napisał:

            .....czegos wiecej i przepraszam za slownictwo, po prostu go zerznij.....

            a on rano obudzi się i rozstanie się z wyuzdaną grzesznicą sprowadzającą go na
            manowce........;)
    • ed261 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 15:08
      Oto moja opinia :) Ma facet problem (nie dywaguję jakiej natury bo to trzeba by
      specjalistycznie zbadać) jeśli Ty również chcesz mieć kiedyś problem polecam
      dalsze pożycie, jeśli jednak nie jesteś masochistką proponuję żebyś po szczerej
      rozmowie z partnerem dała mu czas na zastanowienie się nad właściwym wyborem
      drogi życiowej :))
      pozdrawiam i życzę żebyś się kiedyś poczuła jak w Filharmonii ;)
      • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 15:13
        dzięki ed!

        pozdr
        D. - Melomanka ;-)
        ---
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
    • drak62 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 14.07.05, 15:54
      Coś jest z nim nie tak. Może ma inne preferencje.
    • kaczm77 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 09:32
      Jest poprostu wierzący.
      Trafiłas na diament pośrodku śmieci i się zastanawiasz ?

      Jest to możliwe, nie on pierwszy i nie ostatni. Pozostaje sie tylko cieszyć ze
      będzie się "uczył CIEIBE" a nie porównywał Cię z innymi wcześniejszymi.

      Ale .... - osobiście - myślę ze źle robi że się z Tobą nadaje. Nie rozumiesz
      go, i dzieli Was, przestrzeń tak szeroka jak pomiędzy życiem a śmiercią. I w
      przenośni i dosłownie. Zranisz Go tylko i tyle.

      Rekinus
      <>^<
      • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 14:46
        ...diament pośrodku śmieci...
        takie istnienia, to chyba powinny być w muzeum...
        nie wolno ich dotykać...być blisko...
        do wspólnego życia potrzebuję człowieka z krwi i kości...

        może masz rację, że nie powienien się ze mną zadawać...
        może...
        tylko, że ja jestem rzadkim szlachetnym kamieniem...
        tyle, że takim, którego nie trzeba wkładać za szkło...

        pozdr
        D.
        ---
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
    • matiulek Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 13:44
      nawet jak go teraz namowisz na sex to i tak bedzie to kilka sekund. kochac sie
      tez trzeba umiec. umiec panowac nad soba. watpie ze facet moze byc dobrym
      kochankeim skoro w wieku 31 lat nie zasmakowal bliskiego kontktu z kobieta. ale
      moge sie mylic.
      jesli jest religijny - to pozwol mu nadal wierzyc w jego religie. jesli go
      kochasz to z nim bedziesz. mysle ze po slubie nie byloby juz przeszkod. tylko
      czy az tak go kochasz?
      jes;i tak to i poczekasz na slub a pozniej jeszcze troche na to az stanie
      sie/lub nie wspanialym kochankiem.
      • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 14:41
        tak...kochać się trzeba umieć...to prawda...
        można wątpić, że to się uda...
        można poczekać na ślub, jeśli się kocha...
        tyle, że ja już zbyt wiele wiem o życiu....
        i istnienie garbatych aniołków jest dla mnie bardzo wątpliwe...
        ja już byłam mężatką...
        czekam na unieważnienie mojego małżeństwa...
        ile lat będzie trzeba czekać...????!!!!
        jaka miłość jest w stanie przetrwać w stanie hibernacji...
        ja nie cierpię zimna...ciepło pozwala mi żyć...

        pozdr
        D.
        ---
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
        • samowolny Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 14:45
          a moz eten twój to jest ..księdzem? wtedy ta gadka o "wierze" ma sens..:)))
        • matiulek Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 14:52
          a jak on tlumaczy brak zainteresowania sexem?
          • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 14:57
            tym, że wszystko ma swoją kolejność...
            kochać się można z żoną...

            pozdr
            D.
            ---
            "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
            • matiulek Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 15:02
              hmm . nie wiem co powiedziec.
              kiedys byla taka kampania: nie kupuj kota w worku.
            • samowolny Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 15:06
              desmo74 napisała:

              > tym, że wszystko ma swoją kolejność...
              > kochać się można z żoną...

              kochać sie też można jak sama nazwa wskazuje z kochanką:)) z żona to ponoc
              tylko małżeński obowiązek:))
    • krecilapka Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 14:40
      Spotkalas faceta o wspanialej i nieposzlakowanej moralnosci. Nie przejmuje sie doczesnymi duperelami. Napewno nie ma zadnych lekow przed kuciapa, tylko ma rozaniec pod beretem. Pojdziesz razem z nim prosto do nieba :). Ja sadze, ze dla niego liczy sie cieplo prawdziwego uczucia :). Jak nakryjcie sie koldra, to chlop wykarze sie wielka pomyslowoscia w sztuce kochania, i bedzie lupal jak nastolatek. No i mozesz domniemywac ze nie bedzie mial tych durnowatych meskich pomyslow z oralem, analem, frywolna bielizna, seksem grupowym czy w przebieralni. Bierz go, bo to rarytas :).
      • desmo74 Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 14:52
        nie będzie miał tych męskich pomysłów... szkoda....:-(((

        pozdr
        D.
        ---
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
        • krecilapka Re: potrzebuję Waszej opinii faceci ;-) 15.07.05, 15:00
          Jak mu bedzie slabo trykal, to poglebi sie jego lek i juz na 100% nie zdradzi :). Poza tym nie bedziesz musiala sie meczyc z rwaniem wlochow z okolic bikini, czy nog. I tak Cie bedzie pozadal, nie ma porownania, zreszta przy zgaszonym swietle pod koldra nie widac :).
    • desmo74 koniec tej historii już znam.... :-( 16.07.05, 23:01
      Witajcie wszyscy, którzy zerknęli w ten wątek...

      Wczoraj moja historia się była zakończyła...
      Była ostatnia poważna rozmowa...
      ....
      Obiekt moich uczuć wybrał Pana Boga...
      tzn. jak tak to widzę - zadecydował bowiem, że chciałby się ze mną spotykać,
      ale z byciem ze sobą musimy poczekać na unieważnienie mojego małzeństwa...
      czyli X lat...
      komunia święta, życie w zgodzie z zasadami jest ważniejsze od miłości...
      ...
      słów mi brak.......

      pozdr
      D.
      ---
      "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
      • samowolny Re: koniec tej historii już znam.... :-( 17.07.05, 02:32
        z Bogiem nie wygrasz...tez to kiedys przechodziłem...pozostaje tylko mała
        satysfakcja że to nie osoba cielesna była powodem rozpadu związku...szukaj
        zawsze pozytywnych stron w życiu:)żyjąc z toba w związku jak kobieta i
        mężczyzna czekalaby go ekskomunika a to widać było ponad jego siły...uszanuj
        ten wybór(bo i tak nic ci nie pozostało)i poszukaj sobie innego wzdychulca:)
        uszy do góry tzn cycki sztram:))
        • desmo74 Re: koniec tej historii już znam.... :-( 17.07.05, 22:03
          tak samowolny...staram się dostrzegać pozytywne strony w życiu...
          tylko, że mi się takie rzeczy przydarzają, że cycki nawet opadają ;-)

          pozdr
          D.
          ---
          "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
          • zdzichu-nr1 Re: koniec tej historii już znam.... :-( 18.07.05, 01:08
            Autorka wątku ujawnia się nam jako kobietka z niezłym temperamentem i barwną
            osobowością. Zapewne również takąż przeszłością...

            Rozumiem, że głównie z racji wieku (owo '74' w nicku odczytuję jako datę
            urodzenia), postanowiła chwycić "dobry materiał na męża". Czyli statecznego
            ciapę bez cienia szaleństwa, fantazji, za to prawdopodobnie dobrego w
            roli "strażnika domowego ogniska".

            Już z lektury tych paru postów widać , że dobrze iż on wybrał Pana Boga , bo ty
            byś się w tym związku zadusiła. Filcem i naftaliną...
            • desmo74 Re: koniec tej historii już znam.... :-( 18.07.05, 07:54
              ooojjjj zdzichu1....

              przykro mi bardzo, ale nie mogę Tobie powiedzieć, że nie masz racji...
              ;-)

              pozdr
              D.
              ---
              "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka