Dodaj do ulubionych

Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ?

23.08.02, 11:14
Co zrobiłby facet wykorzystany seksualnie ( przemocą ) przez innych facetów -
nie gejów tylko n.p. łobuzów ?
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? 23.08.02, 11:18
      nie przyznałby sie do tego i byłby z pewnością bardzo nie przychylny (a nawet ział agresją) w stosunku do gejów...

      chociaz nie wszyscy zapewne tak by się zmienili...
      • sloggi Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? 23.08.02, 11:33
        geograf napisał:

        > nie przyznałby sie do tego i byłby z pewnością bardzo nie przychylny (a nawet
        ział agresją) w stosunku do gejów...

        Nawet jeśli tymi napastnikami byliby jacyś podchmieleni dresiarze ?
        >
        >
        • Gość: michał Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 12:01
          A co to za różnica, czy dresiarze, czy podchmieleni, czy nie? Skoro go
          wypieprzyli, znaczy, że geje, czyż nie? I za wiele by się nie pomylił wg.
          mnie... Chciałbym zapytać - jaki sens ma ten wątek???
          • Gość: dr h Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? IP: *.acn.waw.pl 23.08.02, 12:21
            Akt homoseksualny nie czyni z osob geja. Moze byc tylko przypadkowym,
            jednorazowym aktem seksualnym. Orientacja jest dosc plynna tzn. latwo zmienia
            sie podczas zycia osobniczego takze takie pojedyncze przypadki seksu z
            osobnikiem tej samej plci sa calkowicie naturalne. Z badan wynika ze 80 procent
            mezczyzn miala w zyciu jakikolwiek kontakt homoseksualny (wspolna masturbacja
            seks). Mysle ze taki gwalt moglby (podkreslam moglby) uczynic z zgwalconego jak
            i gwalcacych gejow, choc to nie jest wcale powiedziane ze musialby. Jak juz
            mowilem wszystko zalezy od danego czlowieka.
            • Gość: HomoFob Ciebie doktorku to chyba p*pi*rdoliło IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 12:52
              Ciebie doktorku to chyba p*pi*rdoliło?! Te dane (mowa o odsetku jednorazowych
              pedalskich kontaktw) to chyba z twoich badań pochodzą robionych na sobie i
              kolegach.
              Wg tzw. raportu Kinsey'a w latach '60, 70 XX w. w USA a więc w okresie i w
              kraju dużej rozwiązłości seksualnej (podówczas) odsetek mężczyzn o
              jednorazowych w ciągu życia kontaktach z innymi mężczyznami sięgał 15-20%
              • Gość: Portofolio homofob o inteligencji gówna sedesowego IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 23.08.02, 13:13
                Kinsey sporzadzil swoj raport w latach, gdy kontakty homo byly nielegalne i
                nikt przy zdrowych zmyslach i instynkcie samozachowawczym do nich sie nie
                przyznawal. poza tym sytuacja przez te 40 lat nieco sie zmienila, wiec
                przytaczanie danych z lat 60-tych jest co najmniej kretynstwem.

                twoja wypowiedz tylko potwierdza ogolna regule: homofoby nie dosc ze choruja
                na skrajny przypadek nienawisci, to w dodatku wykazuja wspolczynnik
                inteligencji na poziomie gowna sedesowego. zycze dalszych
                interesujacych "przymyslen".
                • Gość: HomoFob do portofolii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 13:20
                  portofolia tym postem wykazałaś kompletną ignorancję, nie mam nawet siły
                  wytykać wszystkich błędów i umysłowych niedostatków jakimi wykazałaś się pisząc
                  JEDNO czy Dwa zdania w powyższym poście.
                  • Gość: Portofolio Re: do portofolii IP: *.chello.pl / *.chello.pl 23.08.02, 18:46
                    Gość portalu: HomoFob napisał(a):

                    > portofolia tym postem wykazałaś kompletną ignorancję, nie mam nawet siły
                    > wytykać wszystkich błędów i umysłowych niedostatków jakimi wykazałaś się
                    pisząc
                    >
                    > JEDNO czy Dwa zdania w powyższym poście.

                    to normalne. bylby to spory wysilek umyslowy, gdybys chcial ze mna prowadzic
                    rzeczowa dyskusje. takiego wysilku nie zniosloby te kilka twoich szarych
                    komorek, ktore jakims cudem sie u ciebie zachowaly. zycze powrotu do zdrowia,
                    homofobie mozna juz leczyc (klinika UJ, Krakow, pytac o krematorium)
              • Gość: dr h Re: Ciebie doktorku to chyba p*pi*rdoliło IP: *.acn.waw.pl 23.08.02, 13:39
                Po pierwsze wypraszam sobie chamskie uwagi. Po drugie jest pan wyraznie
                niedoinformowany i posiada pan dane zdezaktualizowane. Zastanawia mnie tylko
                jedno. Ja czytam podobne raporty bo naleza do mojej pracy. Pan z kolei chyba z
                czystej "niezdrowej" ciekawosci. Moze mial pan kontakty z mezczyznami i mial
                pan problemy z okresleniem swojej orientacji a na poparcie swojej nadziei na
                heteroseksualizm przegladal pan podobne raporty by przekonac sie ze nie byl pan
                odosobnionym przypadkiem. Otoz spiesze poinformowac ze isnieja specjalne
                terapie psychoanalityczne pozwalajace na zmiane orientacji na heteroseksualna.
                Oczywiscie by zadzialala musialby pan bardzo chciec by odniosla skutek,a i tak
                nie zawsze daje pelniie efektow. Innym sposobem moze byc pogodzenie sie ze
                swoja orientacja. Serdecznie polecam jezeli bedzie to jedyny sposob na panskie
                problemy. Niepogodzenie sie z wlasna orientacja moze wywolac stany lekowe,
                impotencje, depresje a nawet moze prowadzic do prob samobojczych.
                • Gość: HomoFob Żałosny dochtorku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 13:48
                  Żałosny dochtorku, jeszcze raz ci powtarzam twoje statystyki pochodzą Z TWOICH
                  badań nad sobą i gronem kolegów z małomiasteczkowej przychodni inseminacyjno-
                  weterynaryjnej.
                  • Gość: dr h slowem: mialem racje IP: *.acn.waw.pl 23.08.02, 14:09
                    Panska reakcja potwierdz moje wczesniejsze przypuszczenia. Przykro mi ze
                    nieakceptujac siebie, robi sie pan agresywny.
                  • Gość: dr h Re: Żałosny dochtorku IP: *.acn.waw.pl 23.08.02, 14:17
                    Jezeli chodzi o moje miejsce zamiszkania i wykonywania zawodu to polecam
                    ronwiez spojrzec na moj adres IP. Jednoczsnie mysle ze to wlasnie pan ukazujac
                    swoja niechcec dla malomiasteczkowych ludzi, stara sie zatuszowac swoje
                    kompleksy zwiazane z pochodzeniem. Bardzo mi pana zal.

                    Zaznaczam ze warszawiacy to ludzie otwarci na kraj. Nie udowadniaja swojej
                    wyzszosci. Ba, nawet nie uwazaja sie za lepszych. Niestety ich opinie psuja
                    przyjezdni ktorzy myslac iz moga pomiatac ludzmi, staneli na piedestale gloszac
                    wyzszosc Warszawy nad reszta kraju. Stad moje ukochane miasto ma tak zszargana
                    i fatalna opinie.
                    pozdrawiam h
                    • Gość: Nachwil Re: do dr h, HomoFoba i Portofolio IP: *.net.autocom.pl 27.08.02, 01:44
                      Drogi dr. h.

                      Jestem psychologiem i cos wydaje mi sie, ze mimo adresu IP tytul, którym sie
                      Pan podpisuje, to nic wiecej, jak pobozne zyczenia. Podawane przez pana
                      statystyki sa wziete z sufitu, a i reszta informacji kupy sie nie trzyma.

                      Orientacja seksualna plynna nie jest, wrecz przeciwnie, jest ona dosc trwala w
                      zyciu osobniczym, szczegolnie w przypadku homoseksualistow mezczyzn. Jesli
                      pragnalby Pan sie w kwestii rzeczonej plynnosci doedukowac, odsylam do
                      przystepnie napiasnej ksiazku Hamera i Copelanda "Geny a charakter".

                      Pojedynczy seks jednoplciowy nic zreszta z plynnoscia nie ma wspolnego. Jest on
                      zazwyczj uwarunkowany sytuacyjnie i wynikac moze z roznych powodow. Podawane
                      przez Pana statystyki okazjonalnych (jednorazowych) kontaktow homoseksualnych
                      sa co najmniej dwukrotnie zawyzone (jesli wykazuje tu zawodowa ignorancje
                      bardzo prosze o podanie cytowanych zrodel). Ja odsylam, przykladowo, do
                      statystyk zawartych w ksiazce Lindy Brannon "Psychologia rodzaju", lub chocby
                      do "Homoseksualizmu" Lew-Starowiczow.

                      Raport Kinseya sporzadzony zostal na przelomie lat 40tych i 50tych (pozniej
                      nastepne wydania). Wynikalo z niego, ze choc wylaczny homoseksualizm
                      zadeklarowalo tylko 4 procent badanych, epizodyczne kontakty homoseksualne
                      ujawnilo az 37 procent mezczyzn. I (to do Portofolio) czestym zarzutem
                      wysuwanym w stosunku do Kinseya bylo, iz zawyzyl on swoje statystyki: sam
                      Kinsey byl homoseksualista i duza czesc badanych pochodzila ze scislego kregu
                      jego znajomych. Pozniejsze badania uzyskiwaly niezmiennie duzo nizsze
                      statystyki okazjonalnego homoseksualizmu.

                      I znowu do dr h: nie istnieja zadne terapie psychoanalityczne pozwalajace na
                      zmiane orientacji, ciekawe, gdzie Pan cos takiego wyczytal. Terapie o
                      potwierdzonej (malej i krotkotrwalej) efektywnosci to terapie behawioralne lub
                      behawioralno-poznawcze. Ogolnie status psychoanalizy jako skutecznej formy
                      terapii jest watpliwy. Jak sie twierdzi (lub twierdza sami psychoanalitycy)
                      jest ona skuteczne tylko w niektorych zaburzeniach (z. lekowe)i w odniesieniu
                      do niektorych potencjalnych klientow (psychoanalitycy wybieraja do leczenia
                      tylko osoby "rokujace dobre nadzieje" na pozytywne zwienczenie terapii). Znowu,
                      jesli umknela mi odnosna literatura, prosze o oswiecenie. Ja odsylam do
                      niedawno wydanej, znakomitej pozycji Hansa Eysencka.

                      Tyle merytorycznie. Poza tym serdecznosci dla wszystkich czytelnikow Forum
            • nermal Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? 25.08.02, 17:22
              Szanowny Doktorze h,

              Chyba myli Pan orientację seksualną z aktywnością seksualną. Stwierdzenie, że
              orientacja seksualna jest płynna, brzmi najwyżej zabawnie. Czy wyobraża Pan
              sobie, że w ciągu życia można odczuwać pociąg raz do jednej raz do drugiej płci
              i tak sobie tylko "przepływać" od jednego brzegu do drugiego?

              Akt homoseksualny nie czyni heteroseksualisty gejem, w szczególności
              heteroseksualisty "wykopulowanego" przez bandę dresiarzy (to chyba erotyczna
              fantazja autora wątku). Chociażby dlatego, że homoseksualizm nie jest chorobą
              weneryczną.


              serdeczności

              -->nermal
              • geograf Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? 25.08.02, 18:50
                nermal napisał:

                > Szanowny Doktorze h,
                >
                > Chyba myli Pan orientację seksualną z aktywnością seksualną. Stwierdzenie, że
                > orientacja seksualna jest płynna, brzmi najwyżej zabawnie. Czy wyobraża Pan
                > sobie, że w ciągu życia można odczuwać pociąg raz do jednej raz do drugiej płci
                >
                > i tak sobie tylko "przepływać" od jednego brzegu do drugiego?
                >

                Ja sobie wyobrażm- nazywa to się BISEKSUALIZM

                > serdeczności
                >

                wzajemnie :)
                • nermal Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? 25.08.02, 19:11
                  OK, jasne. Wizja płynnej orientacji seksualnej mnie trochę zaślepiła.
                  Naturalnie słyszałem o biseksualizmie, choć nawiasem mówiąc chętnie się dowiem,
                  czy jest on klasyfikowany jako orientacja?

                  Oczywiście można odczuwać pociąg raz do jednej raz do drugiej płci i to się
                  wtedy nazywa biseksualizm. Ale jeśli nie jest się biseksualistą, to się jest
                  heteroseksualistą (w większości przypadków) albo homoseksualistą (w
                  zdecydowanej mniejszości). Inaczej samo pojęcie orientacji seksualnej traci
                  sens.


                  Pozdrawiam geografa i liczę na jakiś komentarz tajemniczego Doktora h

                  -->nermal
                  • Gość: Nachwil Re: do Narmala IP: *.net.autocom.pl 27.08.02, 01:59
                    Biseksualizm przez niektorych traktowany jest jako orientacja, przez innych
                    (np. przez autora obowiozujacego ksztalcacych sie psychologow
                    podrecznika "Psychopatologia" M. Seligmana) raczej jako preferencja seksualna
                    (tak jak rozne rodzaje fetyszyzmu na przyklad). Kwestia jest ciagle dyskusyjna.

                    To Ty, a nie geograf, miales racje (a przynajmniej jej wiecej). Orientacja
                    seksualna raczej plynna nie jest. Heteroseksualistow, biseksualistow i
                    homoseksualistow rozni wlasnie to, ze konsekwentnie na partnerow wybieraja
                    przedstawicieli przeciwnej, dowolnej, lub tej samej plci. Plynnosc w przypadku
                    homoseksualisty polegalaby na tym, ze z wylacznego homoseksualisty stawalby sie
                    wylacznym heteroseksualista, po czym znowu, ewentualnie, homoseksualisa, a to
                    sie raczej nie zdarza (raczej, bo sie jednak zdarza, czesciej u kobiet niz u
                    mezczyzn, u ktorych nawet biseksualizm jest bardziej biseksualny niz u
                    mezczyzn:) To troche bardziej skomplikowane, wiec jesli chcialbys detali daj
                    znac.

                    Pozdrawiam
                    • nermal od nErmala 27.08.02, 12:46
                      Wielkie dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź!

                      Nie ukrywam, że szczególnie wzmianka o bardziej lub mniej biseksualnym
                      biseksualizmie jest intrygująca. Chętnie dowiem się czegoś więcej.

                      Jeśli chodzi o hipotetyczną "płynność" orientacji homoseksualnej, to rozumiem.
                      Podobnie, jak jestem w stanie wyobrazić sobie przez analogię "płynność"
                      orientacji heteroseksualnej. Ale jeśli uznać biseksualizm za trzecią
                      orientację, to z czysto logicznych względów nie widzę tu miejsca "płynność".
                      Chyba żeby termin bisksualizm zarezerwować dla "płynnych" przypadków homo- bądź
                      heteroseksualizmu, rezygnując z uznania orientacji biseksualnej.

                      Jednak na ile znam definicję orientacji seksualnej (dostępną choćby na stronach
                      internetowych APA), jedną z jej konstytutywnych cech jest właśnie pewna
                      stałość, także chyba dyskusja o płynności jest po prostu pozbawiona sensu.

                      Jak myślisz?

                      -->nermal
          • cheezwhiz Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? 23.08.02, 14:48
            Gość portalu: michał napisał(a):

            > A co to za różnica, czy dresiarze, czy podchmieleni, czy nie? Skoro go
            > wypieprzyli, znaczy, że geje, czyż nie?

            Nie do konca.

            Obejrzyj sobie film Deliverence.
            • Gość: michał Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 15:42
              cheezwhiz napisał:

              > Gość portalu: michał napisał(a):
              >
              > > A co to za różnica, czy dresiarze, czy podchmieleni, czy nie? Skoro go
              > > wypieprzyli, znaczy, że geje, czyż nie?
              >
              > Nie do konca.
              >
              > Obejrzyj sobie film Deliverence.

              Fakt, zapomniałem dodać, że było to mówione akurat z punktu wykorzystanego
              heteryka... jemu raczej nie będzie się chciało poddać tej tezy weryfikacji... i
              wcale nie będę mu się dziwił... ale po raz kolejny poddaję w wątpliwość
              sensowość tego wątku...
    • Gość: Gucwa Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 23.08.02, 13:31
      złożyłby doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa :)))
      • Gość: pedal Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 13:56
        bedzie krotko
        poza tym, ze mozna do prokuratora jest pewne, ze:
        przypadkowe spotkanie w lozku z gejem nikogo nie musi zmieniac,
        (wiem to z wlasnego doswiadczenia )
        moze natomiast odkryc nowe nie znane dotychczas doznania jakie daje sex z
        gejem:))
        moze tez pozostawic ciezki uraz psychiczny w wyniku czego zrodzi sie skrajna
        agresja wobec gejow:))

        sam niejednokrotnie doswiadczalem kontaktow z heterykami i musze powiedziec,
        ze tylko 1 na 10 mial watpliwosci, reszta swietnie sie bawila, malo tego, co
        niektorzy nie poprzestali na jednym razie:))
        powodzenia
    • pantarej Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? 24.08.02, 21:09
      Sloggi, pierwszy raz czytam twoje posty, i wiem jedno - pojebane masz na sto
      dwa. Czemu Admin nie zdejmie takiego postu? To jest makabra.
    • hal9000 Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? 24.08.02, 22:49
      sloggi napisał:

      > Co zrobiłby facet wykorzystany seksualnie ( przemocą ) przez innych facetów -
      > nie gejów tylko n.p. łobuzów ?

      Sloggi, jakie to przemyślenia skłoniły cię zadania takiego pytania?
    • scandic Re: Co zrobiłby wykopulowany heteroseksualista ? 25.08.02, 10:42
      Przykro nam, że cię to spotkało. Nie martw się, jakoś to będzie. Zastanów się
      też czy jest nadal sens chodzić wieczorami po parku w spódniczce mini i
      szpilkach. Przecież w takim stroju nie ma jak uciekać!
      • Gość: Portofolio do szpilkowej damy IP: *.chello.pl / *.chello.pl 25.08.02, 12:13
        scandic napisał:

        > Przykro nam, że cię to spotkało. Nie martw się, jakoś to będzie. Zastanów
        się
        > też czy jest nadal sens chodzić wieczorami po parku w spódniczce mini i
        > szpilkach. Przecież w takim stroju nie ma jak uciekać!

        no nieeee... nie kazdy zachowuje saie tak jak ty, nie oceniaj bliznich swoja
        miara. a tak na marginesie - biles sie z napastnikami torebka?
        • Gość: ARTUR JA STARSZY FACET Z FORSA IP: *.skane.se 02.09.02, 06:02
          ....marze o tym aby za forse zdrowo mnie zerznal jakis dresiarz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka