Dodaj do ulubionych

Krawaciarze

20.08.05, 22:52
Ciekawi mnie, jakie jest Wasze (zarówno kobiet, jak i mężczyzn) zdanie o
krawaciarzach. Mi w 90 % wydają się jacyś tacy pedałkowaci, i nie mam tu na
myśli orientacji homoseksualnej (już jeśli, to metroseksualną:P), lecz
swoistą lalusiowatość. Dla mnie statystyczny pan w garniturku i pod krawatem
to taki właśnie bezpłciowy "pedałek", jeżdżący co dzień rano do nudnej pracy
(bank, biuro, firemka, urząd) tylko po to, by wykarmić rodzinkę. Często nie
ma on szerokich zainteresowań - interesuje go głównie to, w jaki by tu
kredycik się wpakować, by kupić autko w celu wożenia tyłka małżonki średniej
już atrakcyjności.
Chyba nie potrafiłbym codziennie rano wbijać się w gajerek i stać w korku w
drodze do jakiejś średnio zajmującej pracki, by pod koniec miesiąca
odebrać "całe" 2 czy 3000 zł.
Obserwuj wątek
    • chelseaa Re: Krawaciarze 20.08.05, 22:57
      beznadziejne typy
      • seerena Re: Krawaciarze 20.08.05, 23:42
        Hedonista a w domu wszyscy zdrowi??:D Ty oceniasz ludzi wg. tego czy noszą
        krawaty i garnitury czy nie??? Polecam dobra przychodnię zdrowia psychicznego :)
    • darkopolo Re: Krawaciarze 20.08.05, 23:51
      Przedewszystkim ludzi nie poznaje się po ubiorze. Ale spoko jak kto woli. Tylko
      co ma zrobić koleś którego obowiązkiem w pracy jest noszenie krawatu? Wiem
      zrobic dredy ubrać podkoszulek i isc zarabiać na produkcji 800zł ;P Albo niech
      prezes firmy nosi glany i skóre. Niestety niekiedy trzeba wciągnać na siebie
      gajer i tyle. nie każdgo stać na prace gdzie można dobrze zarobić i ubierać sie
      jak się komu podoba.
    • murowany Re: Krawaciarze 21.08.05, 00:23
      Heheh spoko:)
      No ja mam troche inaczej, teraz jeszcze pomecze sie troche naukowo a pozniej to za podobna kase ale na pewno nie w gangolku ale i z "praniowka". Dobrze, zeby tylko przyszla wiosna byla malo deszczowa!!!!
    • krecilapka Re: Krawaciarze 21.08.05, 05:10
      1 MOJ ZIOMAL KRAWACIARZ MALUJE sobie wary blysdzczykiem, drtugi to niziny
      spoleczne, xienias sprzedajacy jakies gooofno (marketing bezposredni), a reszta
      sie nie liczy (laza tak do tyry bo musza). Przychylam sie do Twojej opinii -
      gajerowcy ktorych znam to pedaly ktorzxy obsraliby sie po jednym strzale w
      maske i caluja w stopy swego szefuncia na dzien dobry sfajdanego tygodnia :)
      • mr.black.magic.himself Bredzisz. 21.08.05, 17:08
    • cwks2005 Re: Krawaciarze 21.08.05, 09:53
      Garnitur to stroj do roboty , a nie "styl bycia" , chyba malo znasz ludzi
      ubierajacych garitury po widac ze gow*** o nich wiesz.
      Tak sie sklada ze od poniedzialku do piatku jestem w niego ubrany i wbrew Tobie
      nie okreslam swojej pracy jako nudnej , wrecz przeciwnie zalezy kto co lubi
      stary.
      A jesli chcesz poznac wiecej tych "bezplciowych pedalkow" to srednio co 2
      tygodnie , stadion Legii , kryta , sektor E , zapraszam.
      Łajzy są wszedzie , i nie chodza ubrane tylko w garnitury (powiedzial bym ze
      wrecz odwrotnie)
      Pozdr

      "Legia to MY"
    • muszalik20051973 Re: Krawaciarze 21.08.05, 16:51
      Z twojego postu wynika nie tylko ze nie znasz zycia ale i od razu miotasz
      obelgami. Eyluzuj koles. Widzisz sa miejsca gdzie nie zaltwisz nic wygladajac
      jak lajza-czesc mediow, bankow, administracji. Tak-nowoczesny biznes nie wymaga
      juz niczego, a w szczegolnosci rozwoju. Tak tak. Kaczka jest koniem.
    • mr.black.magic.himself <<<<Co z krawaciarzami z pensją x>10kpln?>> 21.08.05, 17:09
    • jakfajnie Re: Krawaciarze 21.08.05, 17:47
      hedonista78 napisał:

      > Ciekawi mnie, jakie jest Wasze (zarówno kobiet, jak i mężczyzn) zdanie o
      > krawaciarzach.
      Dobrze skrojony garnitur dodaje męskości, powagi.
      Jeżeli mężczyzna zakłada garnitur stosownie do okoliczności, to świadczy to o
      jego kulturze i szacunku dla miejsca i osób, wśród których przebywa.

      > Dla mnie statystyczny pan w garniturku i pod krawatem
      > to taki właśnie bezpłciowy "pedałek", jeżdżący co dzień rano do nudnej pracy
      > (bank, biuro, firemka, urząd) tylko po to, by wykarmić rodzinkę.
      Zapewniam Cię, że taka praca nie jest nudna i niejeden chciałby pracować
      w "garniturku" za >"całe" 2 czy 3000 zł.<

      > Chyba nie potrafiłbym codziennie rano wbijać się w gajerek i stać w korku w
      > drodze do jakiejś średnio zajmującej pracki
      hmmm....nie wiedziałam, że kierowcy ubrani w stylu sportowym nie muszą stać w
      korkach... :)


      • dr.verte Re: Krawaciarze 21.08.05, 23:14
        Hehe,chodzę w miarę regularnie do pewnego urzędu gdzie przyjmuje mnie zawsze
        niezwykle serdecznie pan w garniturku,bardzo mily,proszę,dziękuje,przepraszam,
        czy mogę w czymś jeszcze pomóc?Garnituek dopasowany,krawacik,ulizane wloski..
        a jak się przyjrzeć bliżej to spod mankietu wystaje mu tatuaż węża taki
        ordynarny jak więzienny a na szyi też wychodzi tatuaż coś na ksztalt drutu
        kolczstego poza tym ma jeszcze ciętą blizne na środku czola i tak się można
        wlaśnie zastanawiać co to za czlowiek w gruncie rzeczy i co robi w prywatnym
        życiu jak już ściągnie ten obowiązkowy garniturek.Krawaciarzem bym go nie
        nazwal.
    • pogodne.niebo Re: Krawaciarze 21.08.05, 17:57
      jakby troche powialo zazdroscia. czyzby jakis krawciarz odbil ci panne?
    • wiedz-ma Re: Krawaciarze 21.08.05, 18:02
      hmm, lubię mężczyzn w garniturrach, zwłaszcza jeśli taki garnitur dobrze leży a
      i krawat dobrany jest właściwie
      są zawody, które wymagają "służbowych mundurków" bynajmniej nie dlatego, że
      taki jest wymog pracodawcy, ale "zapotrzebowanie społeczne"
      powierzyłbyś swoje pieniadze bankierowi w glanach? a swoją sprawę adwokatowi,
      który przyjąłby cię w krótkich spodenkach, sandałkach i skarpetkach?
      inna sprawa, jeśli facet potem w tym garniturze idzie do kina albo do lasu...;)
    • arkusz.plano Szkoda czasu na komentarz 21.08.05, 18:21
      j/w/t
    • vsgirl [...] 21.08.05, 18:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kajetanb52 Re: Krawaciarze 21.08.05, 20:12
      No jak kolega nosi garnitury z bazaru za 500 złotych to się nie dziwię.
      W żadnym, powtarzam, żadnym ciuchu facet nie wyglada tak dobrze jak w uszytym na
      miarę garniturze.
      • seerena Re: Krawaciarze 21.08.05, 20:18
        Boże, to ile kosztuje garnitur uszyty na miarę??? I faceci twierdzą, że kobiety
        na siebie za dużo wydają, haha :))
        • wobuziak Re: Krawaciarze 21.08.05, 20:28
          Niewiele jest dobrych garniturów w PL w sklepach. W H&M, w Peek&Cloppenburg...
          i tyle. Szycie garnituru na miarę to idealne wyjście. Cena podobna jak w
          sklepach, sam dobierasz materiał, jaki chcesz krój itd.
          Jak się raz spróbuje to się już nie chce wracać do sklepów.

          Dobra rada: nie ma sensu wypowiadanie się o rzeczach, na których się człowiek
          nie zna. [to ad gremium, nie do ciebie seerena;)] Pzdr
        • kajetanb52 Re: Krawaciarze 21.08.05, 20:28
          U londyńskich krawców nie szyję, ale i tak dużo wychodzi ;) U Wiśniewskiego za
          garnitur z koszulą dałem ostatnio 7 tys. Dużo, ale krawiec pierwsza klasa,
          materiał też bardzo dobry. Szyję co 2 lata nowy gajer u niego
          • seerena Re: Krawaciarze 21.08.05, 20:56
            To ja powiem tak, lubię facetów w garniturach, w stosownych ku temu ubraniu
            okolicznościach, czyli nie na górskim szlaku i raczej nie na randce :))) A tak
            na codzień podoba mi sie marynarka + jakies swobodniejsze spodnie, nie
            garniturowe. I faktycznie cos jest na rzeczy z tym szyciem, czasami nawet często
            widzi się mężczyzn w garniturze, który na nich po prostu źle leży. A juz nie ma
            nic gorszego niz za duży, wisi na kims z ramion spada, spodnie mają nogawki w
            harmonijkę, wyglada to pociesznie. Ale garnitur dobrze uszyty, zdecydowanie tak
            :) Aha, i podobają mi się fantazyjne krawaty, takie trochę szalone, np zółte, w
            jakies nietypowe wzory. Wnoszą element swobody. I tyle zdania kobiety :))
    • triss_merigold6 Re: Krawaciarze tak, tak! :) 21.08.05, 22:04
      Dobrze uszyty garnitur eksponuje zalety i koryguje wady sylwetki (tak samo jak
      dobrze uszyta garsonka czy sukienka).
      Garnitur stosownie do okoliczności - jestem zaaa. Bardzo za. Jako stroj
      służbowy - tak, pod warunkiem, że facet nie wygląda w tym gajerze jak akwizytor.
      W ogóle mundury są świetne i męskie.
      Zbyt wielu widziałam 30+ latków z resztkami rock'n'rollowo długich kudłów na
      głowie, wytartych jeansach i przyciasnych ramoneskach świątek piątek.;) Luz w
      ubiorze i wyglądzie jest uroczy u zbuntowanych 18-latków, u nieco starszych
      bawi.
      • chaynik Re: Krawaciarze tak, tak! :) 21.08.05, 22:15
        Rozumiem ze ty wszedzie chodzisz jednakowo ubrany. Ja mam inne zasady jesli tak
        nalezy to wkladam garnitur a jesli mam wolny czas to np. bojowki. Wszystko
        zalezy od okolicznosci i miejsca.
        • triss_merigold6 Re: Krawaciarze tak, tak! :) 21.08.05, 22:26
          Jestem kobietą.DDD I chodzę ubrana odpowiednio do okoliczności - do pracy
          garsonka, w góry glany, na spacer z dzieckiem niezobowiązująco.;)
          Zdaje się, że w moim poście coś było a propos stosowności garnituru do sytuacji.
    • drak62 Re: Krawaciarze 22.08.05, 10:25
      hedonista78 napisał:

      > Ciekawi mnie, jakie jest Wasze (zarówno kobiet, jak i mężczyzn) zdanie o
      > krawaciarzach. Mi w 90 % wydają się jacyś tacy pedałkowaci, i nie mam tu na
      > myśli orientacji homoseksualnej (już jeśli, to metroseksualną:P), lecz
      > swoistą lalusiowatość. Dla mnie statystyczny pan w garniturku i pod krawatem
      > to taki właśnie bezpłciowy "pedałek", jeżdżący co dzień rano do nudnej pracy
      > (bank, biuro, firemka, urząd) tylko po to, by wykarmić rodzinkę. Często nie
      > ma on szerokich zainteresowań - interesuje go głównie to, w jaki by tu
      > kredycik się wpakować, by kupić autko w celu wożenia tyłka małżonki średniej
      > już atrakcyjności.
      > Chyba nie potrafiłbym codziennie rano wbijać się w gajerek i stać w korku w
      > drodze do jakiejś średnio zajmującej pracki, by pod koniec miesiąca
      > odebrać "całe" 2 czy 3000 zł.

      Masz bardzo mierne pojęcie na temat krawatów, garniturów, facetów w
      garniturze , ich pracy i uposażenia.
      Dosyć ryzykowne jest wypowiadanie się na temat czegoś o czym nie ma się
      zielonego pojęcia, więcej powściągliwości.
      • wobuziak No przecież mówię. /nt 22.08.05, 12:00
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka