Dodaj do ulubionych

jestem nieśmiały

10.09.05, 01:15
Jestem w miarę przystojnym facetem ale mam problem z dziewczynami.Kiedy znajdę
się w obecności atrakcyjnej kobiety zupełnie sztywnieję ,pocą mi się ręce mam
pustkę w głowie i zupełnie nie wiem jak zacząc rozmowę,chociaż bardzo
chcę.wiem że kilka dziewczyn czeka na jakiś gest z mojej strony ale ja nie
potrafię się przełamać.dla mnie to dramat.
Obserwuj wątek
    • ox Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 01:25
      atyllacrash napisał:

      .Kiedy znajdę
      > się w obecności atrakcyjnej kobiety zupełnie sztywnieję ,

      e stary to całkiem normalna reakcja zdrowego mężczyzny tylko z tych sztywnych
      członków zrób uzytek. powodzenia
    • mike-great Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 03:23
      Do boju! Kobiety nie są takie straszne jak się wydają. A nawet są wspaniałe !!!

      atyllacrash napisał:

      > Jestem w miarę przystojnym facetem ale mam problem z dziewczynami.Kiedy znajdę
      > się w obecności atrakcyjnej kobiety zupełnie sztywnieję ,pocą mi się ręce mam
      > pustkę w głowie i zupełnie nie wiem jak zacząc rozmowę,chociaż bardzo
      > chcę.wiem że kilka dziewczyn czeka na jakiś gest z mojej strony ale ja nie
      > potrafię się przełamać.dla mnie to dramat.
    • poprioniony [...] 10.09.05, 04:11
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • atyllacrash Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 12:48
        błąd -jestem nieśmiały ale tylko do kobiet buraku niedomyty i pier----ąć
        mogę.jestem w wawie jak byś chciał w realu to powtórzyć.
        • jula09 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 13:01
          Mamy pierwszego nieśmiałego?
    • koniczynka11 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 07:01
      być może ta druga osoba ma ten sam syndrom; w przeciwnym wypadku być może
      rozkręciła by rozmowę,

      nie taki diabeł straszny:)












    • krecilapka Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 10:26
      > Jestem w miarę przystojnym facetem ale mam problem z dziewczynami.Kiedy znajdę się w obecności atrakcyjnej kobiety zupełnie sztywnieję

      Dobrze zerznij taka nieatrakcyjna, wtedy bardziej uwierzysz w siebie. Pozniej dobrze zerznij srednio atrakcyjna itd., itd. az dojdziesz do fajnych lasek po 300 pln za godzine ;).
    • nom73 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 10:28
      To pozbądź się tej nieśmiałości, może jest ona urocza, ale u małych dzieci, u
      dorosłych strasznie przeszkadza. Kobiety lubią pewnych siebie, zdecydowanych
      mężczyzn. :-)
      Spotykaj się z dziewczynami to oswoisz się z nimi i zobaczysz, że to nic
      takiego, praktyka czyni mistrzem. :-)
      • jula09 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 10:47
        Ciągle czytam o nieśmiałych facetach i cięgle nie wierzę że tacy fececi
        naprawdę istnieją.
        Po czym poznajemym nieśmiałego mężczyznę?
        Ma on jakieś znaki szczególne?
        • krecilapka Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 10:54
          > Po czym poznajemym nieśmiałego mężczyznę?

          Jest singlem, albo wyrabia sie z pasztetem.
          • jula09 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 11:12
            Znam kilku singli którzy wcale nie są nieśmiali a wręcz przeciwnie.
            Po czym poznajemy że mężczyzna jest nieśmiały?
            • krecilapka Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 11:26
              > Znam kilku singli którzy wcale nie są nieśmiali a wręcz przeciwnie.

              No faktycznie - singiel ktory jest sam zeby rwac lachony, nie moze byc niesmialy. Powiedzmy mialem na mysli - wieczny singiel. No wiesz, taki w smierdzacych chinskich halowkach, pulowerze, przygarbiony, o wodnistych oczach, podobny z twarzy do nikogo.
              • asiulka81 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 11:29
                ale taki to nie jest singiel tylko stare zapuszczone kawalerzysko :)))
                • krecilapka A dlaczego nim zostal? 10.09.05, 11:41
                  Bo nie mial smialosci do fajnych lasek :).
                  • jula09 Re: A dlaczego nim zostal? 10.09.05, 12:21
                    Może był wygodny. Była kiedys mamusia która dopieszała, dogadzała nie było
                    potrzeby by coś zmienić. Teraz mamy zabrakło nikt nie opiekuje się nie dba
                    o "chłopca" a on nie potrefi juz żyć w związku z inną kobietą. Nie chce się
                    dopasowywać do nikogo. Nie musi być nieśmiały. Wybrał wygodę.
                    • atyllacrash Re: A dlaczego nim zostal? 10.09.05, 13:12
                      nic z tych rzeczy skarbie ,jestem samodzielny a matka ma niewielki wpływ na moje
                      życie
        • atyllacrash Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 13:16
          wygląda jak ja...chyba
          • jula09 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 13:21
            Na co mam zwracć uwage by ocenić czy mężczyzna jest nieśmiały czy tylko udaje
            bo wie że kobiety lubią takich mężczyzn.
            Jeśli widuje go od czasu do czasu z dziewczyną to raczej nie powinien być
            nieśmiały. Tak mi sie wydaje.
    • jula09 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 12:24
      I ciągle nie wim w jaki sposob sprawdzić czy mężczyzna jest nieśmiały.
      Jeśli kręcą się wokół niego dziewczyny zabiegają o niego to nie może być
      nieśmiały.
      • anetta101 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 13:07
        jakiś czas temu podszedł do mnie w klubie chłopak, który zachowywał się
        podobnie do ciebie, coś tam wyjąkał i trochę się trząsł, strasznie mnie
        przestraszył bo myślałam ze on tak ma cały czas i go spławiłam, do dzisiaj tego
        żałuje bo chłopak naprawdę mi się spodobał:))))))
        • atyllacrash Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 13:28
          może to byłem ja????
      • atyllacrash Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 13:25
        a jednak to prawda a każdy z kim rozmawiam na ten temat ,reaguje podobnie ludzie
        myślą że sobie jajka robie.Poprostu zawsze wiem co chcę danej dziewczynie
        powiedzieć ale tylko do chwili kidy znajdę się z nią sam na sam.
        • anetta101 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 13:28
          a byłeś kiedyś w enklawie z kumplem????
          • atyllacrash Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 13:32
            żałuję ale nawet nie wiem gdzie to jest .przypuszczam że to jakiś klub ale w
            jakim mieście bo to chyba też ma znaczenie .
            • anetta101 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 13:34
              w Warszawie na Mazowieckiej
              • atyllacrash Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 14:00
                często ląduje na krak. przedm. to blisko ale tam nie byłem.
                • anetta101 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 14:05
                  a już myślałam że to ty:)))))
                  • atyllacrash Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 14:39
                    nie przejmuj się napewno go jeszcze spotkasz .tym razem sama rozpocznij rozmowe
                    a może trafisz chłopaka który ci nieba przychli.daj mu szansę.
                    • anetta101 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 14:49
                      oj, to nie jest tak ze ja cały czas czekam na niego, poprostu chłopak mi się
                      spodobał ale po fakcie i troche mi się go szkoda zrobiło bo stał taki smutny,
                      ja napewno pierwsza nie podejdę do chłopaka choćby nie wiem jak mi się podobał
                      a wcale nie jestem nieśmiała, to facet powiniem zrobić pierwszy krok, ja tak
                      uważam:))))
                      • atyllacrash Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 15:33
                        sorry coś pokiełbasiłem chyba zbyt przejąłem się rolą ale jak mówisz /po fakcie/
                      • patryg1 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 15:34
                        zmienisz zdanie jak Ci takiego pięknysia sprzątnie sprzed nosa jakaś panienka,
                        bo Ty bedziesz czekała..... :)
                        • anetta101 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 15:49
                          a niech sobie sprzątnie, aż tak zdesperowana nie jestem zeby sobie chłopaków
                          wyrywać, zawsze to oni do mnie podchodziłi, a jak nie to chyba oczywiste że
                          może nie być zainteresowany więc po co mam do stresować:))))
                          • patryg1 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 16:05
                            Hehe a kto tu mówi o desperacji. Z tego wynika ze każdy facet albo kobieta
                            którzy pierwsi zaczna znajomośc są zdesperowani :D
                            • anetta101 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 16:17
                              dla mnie osobiście byłby to akt desperacji, inni napewno podchodzą do tego na
                              luzie,lubię zawierać nowe znajomości i nie mam z tym problemu ale nie podejdę
                              do faceta który mi się spodoba, często widzę jak się czają i obserwują i aż się
                              prosi żeby im troche te podchody ułatwić ale ta ich nieśmiałość mnie onieśmiela
                              jeszcze bardziej:))))
                              • patryg1 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 16:27
                                no to sposób jest jeden zero czajenia się i obserwacji, wtedy moze coś się u
                                Ciebie zdziała :D
                                • anetta101 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 16:40
                                  ej, nie tak od razu, to że ktoś do mnie podejdzie i zagada nie oznacza że nie
                                  zostanie spławiony, wszystko zależy od tego w jaki sposób chłopak sie
                                  zachowuje, prostakom dziękuje na wstępie:))))
        • nom73 Re: jestem nieśmiały 10.09.05, 21:29
          Za bardzo sobie to wszytsko analizujesz, układasz w glowie co masz powiedzieć,
          wykaż się spontanicznością i nie myśl o tym, co ona pomyśli o Tobie. :-)
          Dla treningu poćiwcz na ulicy i popytaj się dziewczyn, które Ci sie spodobają
          np. o godzinę, jak trafić do jakiegoś tam miejsca. Po kilku, kilkunastu takich
          próbach będziesz podchodził do tego w sposób zupełnie naturalny. :-)
    • lilarose Re: jestem nieśmiały 12.09.05, 11:06
      Troszkę zraziłam się do tych niesmiałych. Podobał mi się chłopak, ale robił
      wrażenie strasznie niesmiałego, spotykalismy sie jako kumple, był dla mnie
      bardzo miły, wyczuwałam, że mu się podobam, ale nic nie robił w kierunku by to
      okazać. Pomyślałam, że może nie ma odwagi, więc to ja zrobiłam decydujący krok.
      Zaczęliśmy byc razem. Wkrótce okazało się, że to ja musze cały czas o niego
      zabiegać, wychodzić z inicjatywą, proponować spotkania, dzwonić , smsować,
      okazywac aktywność w sprawach seksu - słowem - czynić mu różne awanse, a on je
      tylko przyjmował i nic więcej. Okazało się, że jego poprzednie dziewczyny tez
      tak postępowały, w wyniku czego on wykształcił sobie taki mechanizm rekacji -
      że nie trzeba samemu sie starac, podrywać dziewczyny, zabiegać o nią itp, bo
      ona sama się mu poda na tacy. Rozstaliśmy się, ale od tamtej pory sceptycznie
      patrze na takich niesmiałych.
      • babiniczkr Re: jestem nieśmiały 12.09.05, 13:13
        No tak. To chyba nie jest niesmiałośc w takim razie...
        Mam te samą przypadłość co autor wątku:) Jeżeli chodzi o poznawanie kobiet to
        jest to poprostu katastrofa. Symptomy te same od pustki w głowie po pocące sie
        ręce. Ale z nieśmiałymi jest tak, że potem po jakimś czasie, kiedy lepiej
        poznaje się tą drugą osobę jest już troszkę inaczej. Ta nieśmiałośc oczywiście
        gdzieś tam nam towarzyszy, ale stajemy sie już bardziej "normalni" :)I
        gwarantuje ci że mechanizm o którym piszesz nie z nieśmiałości wynika... W
        każdym razie czy w Krakowie, czy w Warszawie u kobiet/z kobietami mamy
        przekichane :)
    • kominek [=]Re: jestem nieśmiały 12.09.05, 15:15
      Dramat to poziom twojego myslenia.
      Gdybym ja uslyszal, ze sa jakies kobiety, ktore czekaja na moj gest, to
      powiedzialbym, zeby spie..ly wpizdu.
      Te wartosciowe kobiety, pewne siebie i wiedzace, czego chca od zycia - same do
      ciebie podejda.
      I takich sie trzymaj, a reszte osraj.
    • fajnaret Re: jestem nieśmiały 12.09.05, 18:35
      Znam bardzo wiele osób które podobnie jak Ty tez sa niesmiali ale bardzo bogaci
      wiec kobiety nie pozwalaja im na te niesmiałośc
      pozdrawiam
      • michal1984a Re: jestem nieśmiały 12.09.05, 20:50
        Bogaty to ja bede za pare lat :) wiec to kiepska rada .
        Ja mam taki sam problem jak auto i niektorzy przedmowcy , a co gorsza to wcale
        na niesmialego nie wygladam , jak np dobre kolezanki pytaj sie czemu nikogo nie
        mam i im mowie w czym jest problem to sie zaczynaja smiac i mowia ze sobie jaja
        robie . I wychodzi tak ze dziewczyny ktore mi sie podobaja mysla ze ich nie
        lubie bo skoro np na 7 dziewczyn rozmawiam z 6 i sie lubimy a ta jedna nie
        rozmawiam to mysli ze jej nie lubie i sie "oddalamy " od siebie i tak
        zawsze ... .
        Pozdrawiam i zycze powodzenia :]
    • frankhestain Re: jestem nieśmiały 10.11.05, 07:20
      przyszyj sobie jaja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka