Dodaj do ulubionych

Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;)

IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.01, 10:19
A wiec....:

W obyczajowości erotycznej samogwałt był negatywnie oceniany. Skojarzono go
(aczkolwiek błędnie) z historią biblijnego Onana, głównie ku przestrodze
potomnych. Onan został srogo ukarany za wycofanie się w czasie stosunku.
Wydawałoby się, że powinien zatem „patronować” wszystkim uprawiającym stosunki
przerywane, lecz przypisano mu negatywne znaczenie i stąd określenie onanizm,
onanista.

W kulturze Zachodu nie ma pozytywnych pierwowzorów osób dokonujących
samogwałtu. Spotyka się natomiast wiele postaw wobec tego zjawiska w innych
kulturach zarówno w przeszłości, jak i obecnie. Antropolog P. Mantagezza już w
1930 nazwał Europejczyków „rasą masturbantów” stwierdzając, że Zachód
rozbudował represyjną seksualność i stąd powszechność tej formy aktywności
seksualnej.

WAZNE!!! Arystofanes określał samogwałt jako niedojrzałe, zniewieściałe
zachowanie, dzieci i starych mężczyzn. !!!

No wie co..panowie...a nich ktorys napisze ze tego nie robil...
UUUUUUUU...wstydzimy sie..cius cius... no bo jak wyglada taki machomen na
kibelku majstrujaca przy swoim ptaszku..malo mesko nie..?

ramzes;)


Obserwuj wątek
    • Gość: ramzes;) jeszcze cosik.. IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.01, 10:24
      Rozwiązłość jest nieuporządkowanym pożądaniem lub nieumiarkowanym korzystaniem
      z przyjemności cielesnych. Przyjemność seksualna jest moralnie
      nieuporządkowana, gdy szuka się jej dla niej samej w oderwaniu od nastawienia
      na prokreację i zjednoczenie.

      2352 Przez masturbację należy rozumieć dobrowolne pobudzanie narządów płciowych
      w celu uzyskania przyjemności cielesnej. "Zarówno Urząd Nauczycielski Kościoła
      wraz z niezmienną tradycją, jak i zmysł moralny chrześcijan stanowczo
      stwierdzają, że masturbacja jest aktem wewnętrznie i poważnie
      nieuporządkowanym". "Bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie narządów
      płciowych poza prawidłowym współżyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia
      się ich celowości". Poszukuje się w niej przyjemności płciowej poza "relacją
      płciową, wymaganą przez porządek moralny, która urzeczywistnia <<w kontekście
      prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddawania się sobie i przekazywania
      życia ludzkiego>>"94.
      W celu sformułowania wyważonej oceny odpowiedzialności moralnej konkretnych
      osób i ukierunkowania działań duszpasterskich należy wziąć pod uwagę
      niedojrzałość uczuciową, nabyte nawyki, stany lękowe lub inne czynniki
      psychiczne czy społeczne

      wiec, teraz prosze sie nei zaslaniac religia przy opisywaniu homoseksualizmu..
      • Gość: mesco Re: jeszcze cosik.. IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.01, 13:32
        15-latkowi ktory budzi sie codziennie ze sztywnym który nie chce mu opasc i
        pomimo wszystko polozy lape i sie zwali, nie wytlumaczy sie tego.
      • Gość: mat25 Re: jeszcze cosik.. IP: *.interserwer.pl 05.06.01, 13:45
        Gość portalu: ramzes;) napisał(a):

        > Rozwiązłość jest nieuporządkowanym pożądaniem lub nieumiarkowanym korzystaniem
        > z przyjemności cielesnych. Przyjemność seksualna jest moralnie
        > nieuporządkowana, gdy szuka się jej dla niej samej w oderwaniu od nastawienia
        > na prokreację i zjednoczenie.

        Z tego wniosek ze jestem nieuporzadkowany :)))
    • hollow Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) 05.06.01, 14:21

      > No wie co..panowie...a nich ktorys napisze ze tego nie robil...
      > UUUUUUUU...wstydzimy sie..cius cius... no bo jak wyglada taki machomen na
      > kibelku majstrujaca przy swoim ptaszku..malo mesko nie..?
      >

      przesadzasz chyba... jaki szok? czyzby to jakis przytyk to heteroseksualistow?
      prawie wszyscy to robia i to wcale nie umniejsza ich meskosci... eh, ramzes, juz
      nie masz o czym pisac.
      pozdrawiam, hollow
      • Gość: ramzes;) Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.01, 14:41
        a juz w starozytnosci masturbacja byla uwazana za zniewiescienie :))
    • Gość: 1212 Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: 193.0.75.* 05.06.01, 16:26
      Gość portalu: ramzes;) napisał(a):

      > A wiec....:
      >
      > W obyczajowości erotycznej samogwałt był negatywnie oceniany. Skojarzono go
      > (aczkolwiek błędnie) z historią biblijnego Onana, głównie ku przestrodze
      > potomnych. Onan został srogo ukarany za wycofanie się w czasie stosunku.
      > Wydawałoby się, że powinien zatem „patronować” wszystkim uprawiając
      > ym stosunki
      > przerywane, lecz przypisano mu negatywne znaczenie i stąd określenie onanizm,
      > onanista.
      >
      > W kulturze Zachodu nie ma pozytywnych pierwowzorów osób dokonujących
      > samogwałtu. Spotyka się natomiast wiele postaw wobec tego zjawiska w innych
      > kulturach zarówno w przeszłości, jak i obecnie. Antropolog P. Mantagezza już w
      > 1930 nazwał Europejczyków „rasą masturbantów” stwierdzając, że Zach
      > ód
      > rozbudował represyjną seksualność i stąd powszechność tej formy aktywności
      > seksualnej.
      >
      > WAZNE!!! Arystofanes określał samogwałt jako niedojrzałe, zniewieściałe
      > zachowanie, dzieci i starych mężczyzn. !!!
      >
      > No wie co..panowie...a nich ktorys napisze ze tego nie robil...
      > UUUUUUUU...wstydzimy sie..cius cius... no bo jak wyglada taki machomen na
      > kibelku majstrujaca przy swoim ptaszku..MALO MESKO nie..?
      >
      > ramzes;)
      >
      >
      MAŁY MESCO?
      • Gość: ra;) Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.01, 16:34
        > > kibelku majstrujaca przy swoim ptaszku..MALO MESKO nie..?
        > >
        > > ramzes;)
        > >
        > >
        > MAŁY MESCO?

        he he he nie mam polskiej czcionki..fonetycznie mialo byc : mauo mensko..:)))
        • Gość: mnich Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.dhcp.mcphu.edu 05.06.01, 16:37
          Ciesze sie ze ktos dobrnal do tego problemu. Onanizm jest wewnetrznie
          nieuporzadkowany. O ile dobrze pamietam Pan mat25 pytal zeby zglosil sie facet
          ktory nigdy sie nie onanizowal. Nie moge powiedziec ze nigdy. Mialem taki okres
          w wieku 16 lat. To zeby moze troche uwiarygodnic ze stac mnie na szczerosc.
          Obecnie mimo dosc dlugich okresow abstynecji nie robie tego. Uwazam onanizm za
          oznake slabosci! Tak panowie slabosci! Ubolewam ze w takim pogladzie
          wspolczesna psychologia widzi problem i przyczyne kompleksow onanistow. "Jest
          to tak silne ze lepiej sie wyluzowac a kompleksy wynikaja tylko z poczucia
          winy. Lepiej sie onanizowac spadnie liczba gwaltow i nastolatki chlopcy beda
          lepiej traktowali kobiety i dziewczyny.... Moim zdaniem bzdury bzdury. Moje
          osobiste doswiadczenie bylo takie ze moje notowania wzrosly wsrod plci
          przeciwnej wzrosly kiedy z tym skonczylem w niewiarygodny jak dla mnie wtedy
          sposob. Spekulujcie jak chceci feromony, poziom testoseronu cos w psychice. Nie
          wiem. Zeby znowu troche uwiarygodnic swoja postawe napisze ze jestem osoba
          ktora z przyjemnoscia i uwielbieniem dla zony uprawia seks poza okresami
          abstynecji codziennie lub co drugi dzien. Nie jestem wiec kims komu raz na
          miesiac starcza wiec mu latwo gadac. Nie moze byc tak ze mezczyzna musi sie
          uciekac do onanizmu zeby opanowac poped plciowy. Nie moze byc takiej
          plaszczyzny w naszym zyciu ktora wymyka sie naszej kontroli. To my mamy
          kierowac naszymi popedami. Zapewniam ze abstynencja moze pomoc dobrze traktowac
          kobiety a nie zle. Jesli ktos widzi w onanizmie zastepstwo dla kobiety jak
          mozna mowic o szacunku. Kobieta to swietosc. Oczywiscie ze jesli ktos widzi w
          seksie tylko zabawe a nie sposob na okazywanie milosci problem wyloni sie
          znowu. Seksualnosc jest fragmentem zlozonej osobowosci czlowieka i jej kontrola
          to fragment kontroli na samym soba wogole. Onanistom jest latwo krytykowac
          homoseksualistow bo maja zawsze w perspektywie szanse na prowadzenie zycia po
          bozemu albo zgodnie z natura w zaleznosci od swiatopogladu. Z chrzescijanskiego
          punktu widzenia latwiej jest uwolnic sie z grzechu. Badzmy jednak szczerzy.
          Dlaczego ktos kto musi sie uciekac do onanizmu krytykuje homoseksualistow? Jaka
          widzi roznice pomiedzy swoim brakiem kontroli nad wewnetrznie nadanym mu przez
          nature popedem a brakiem kontroli nad takim popedem przez homoseksualistow.
          Mozna powiedziec ze ma zwyczajnie szczescie bo i tak i tak nie kontroluje
          swojego rozporka. Bardzo prosze jednak nie cytowac mnie wyrwanego z kontekstu
          w tej wypowiedzi. Onanizm jest zly. Ciagle jednak staram sie zwrocic uwage ze
          obok kontrowersyjnego kierunku popedu homoseksualistow istnieje ich styl zycia
          wogole ktory wlasnie przenosi sie na ogol ludzi. Przecietny homoseksualizm jest
          awangarda w zlym tego slowa znaczeniu. Nie mozna ignorwac zagrozen wynikajacych
          z tego stylu zycia i nie mozna ignorwac ( bledna nazwa dla tolerancji)
          homoseksualizmu wogole. W tym kontekscie w kontekscie stylu zycia
          homoseksualizmu nie mozna porownywac slepo do onanizmu. Zeby zakonczyc na tak
          tak nie nie jako chrzescijanin i nie chce juz przedluzac chetnie jeszcze sie
          ustosunkuje do potencjalnych zarzytow. (Zastanowcie sie jednak co wogole znaczy
          zboczenie i zobaczycie na jaki problem semantyczny sie natkniecie). Jesli ktos
          chce zakaakceptowac onanizm jako zastepstow dla kobiety onanizm jest
          akceptowanym spolecznie zboczeniem. Nie ponizajmy kobiet i siebie samych.
          mnich
          P.S Ramzes sorry ze tak po imieniu ale mozesz juz nie otwierac wiecej watkow na
          ten temat
          • Gość: mesco Re: do mnicha IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.01, 18:00
            sam nie wiesz co mówisz.
            Mam nadzieje ze nie zakladasz kajdanek swojemu 15
            letniemu synowi na noc!!!!!!!!
            • Gość: mnich Re: do mnicha IP: *.dhcp.mcphu.edu 05.06.01, 18:22
              Zakladalem ale ma dopiero ma szesc wiec stwierdzilem ze chyba za wczesnie
              • Gość: kolo Re: do mnicha IP: *.unregistered.formus.pl 08.06.01, 16:02
                Kurka, mnich!
                Mój syn ma 11 lat. Myślisz, że powinienem zacząć mu zakładać? {najpierw zdejmę żonie;-)}

                kolo
                • Gość: mesco Re: do mnicha IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.01, 17:07
                  jeszcze za wczesnie
                  kontroluj regularnie przescieradlo!!!!!
                  tak za trzy lata zaczynij intensywnie kontrolowac

                  ----------
                  a tak prawde mówiac jak bym mial syna sam bym mu pornosy kupil, jakies lalki
                  nadmuchiwane i bym mu zafundowal na 15 urodziny pierwszy pobyt w burdelu!


                  Gość portalu: kolo napisał(a):

                  > Kurka, mnich!
                  > Mój syn ma 11 lat. Myślisz, że powinienem zacząć mu zakładać? {najpierw zdejmę
                  > żonie;-)}
                  >
                  > kolo

                  • Gość: mnich Re: do mnicha IP: *.dhcp.mcphu.edu 08.06.01, 20:30
                    Kolo a czemu Ty zonie chesz zdejmowac? Co to nie
                    stac Cie na druga pare i masz dylemat komu zalozyc?
                    mnich
    • gepe Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) 05.06.01, 18:54
      > "Bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie narządów
      płciowych poza prawidłowym współżyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia
      się ich celowości". Poszukuje się w niej przyjemności płciowej poza "relacją
      płciową, wymaganą przez porządek moralny, która urzeczywistnia <<w kontekście
      prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddawania się sobie i
      p r z e k a z y w a n i a ż y c i a l u d z k i e g o>>"94.
      > wiec, teraz prosze sie nei zaslaniac religia przy opisywaniu homoseksualizmu..

      Ramzes;) , przecież to właśnie mówi m.in. o homoseksualiźmie. Niedokładnie wyciąłeś?
      :-)

      Pozdrawiam - gepe
      • Gość: ramzes;) Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.01, 20:13
        gepe..o tym co mowi religia i kosciol polski wiemy, chodzilo mi tylko o to,
        zeby nie wyskakiwac z religia przy homoseksualizmie, skoro religia tez zakazuje
        masturbacja a jednak duuuuuuuuuuuuuuuuuzzzzzzzoo panow to robi..tych na forum
        tez.

        ra;)
        • gepe Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) 05.06.01, 20:21
          Gość portalu: ramzes;) napisał(a):

          > gepe..o tym co mowi religia i kosciol polski wiemy, chodzilo mi tylko o to,
          > zeby nie wyskakiwac z religia przy homoseksualizmie, skoro religia tez zakazuje
          >
          > masturbacja a jednak duuuuuuuuuuuuuuuuuzzzzzzzoo panow to robi..tych na forum
          > tez.
          >
          > ra;)

          Sądzę, że trzeba inaczej. Jeśli jedno i drugie jest złem (tak uważam, jak wiesz), to trzeba
          potępiać i jedno i drugie. Czyny, nie ludzi, żeby nie było nieporozumień. W dodatku stoję na
          bardzo niepopularnym stanowisku, że istnieje obowiązek ("nieudokumentowany" chyba,
          niestety) piętnowania zła zawsze, nawet wtedy, kiedy nie jest się samemu od tegoż zła
          wolnym. Innymi słowy potrafiłbym usprawiedliwić człowieka, że potępia np. samogwałt, czy
          homoseksualizm, samemu będąc onanistą, czy homoseksualistą. Jednakże z zastrzeżeniem,
          że człek ten ze swoim złem stara się szczerze walczyć, niezależnie od tego jak ta walka mu
          wychodzi.
          Pozdrawiam - gepe
          • Gość: ra;) Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.01, 17:30
            ciekawe jaka walke przewidujesz w przypadku homosekualizmu... o wstrzemiezliwosci
            oczywiscie nie ma mowy :))

            ra;)
            • gepe Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) 09.06.01, 16:03
              Gość portalu: ra;) napisał(a):

              > ciekawe jaka walke przewidujesz w przypadku homosekualizmu... o wstrzemiezliwos
              > ci
              > oczywiscie nie ma mowy :))
              >
              > ra;)

              A dlaczego "oczywiście" nie ma mowy? Włąśnie mówię o tym. Wiem, że choć jest to bardzo
              trudne, to jednak nie niemożliwe. Popęd seksualny nie jest wcale najsilniejszym ze znanych
              popędów, silniejszy jest np. popęd głodu. A jednak są ludzie, którzy z upodobaniem, czy też w
              imię jakiejś sprawy urządzają głodówki (kobiety potrafią głodować, żeby schudnąć o parę
              kilo...). Tyle tylko, że aby taki radykalny środek zastosować, to trzeba być przekonanym
              głęboko o słuszności idei, w imię której się go stosuje, bo nie ma sensu umartwiać się tak
              sobie. I tu chyba mamy problem. Kościół twierdzi, żę osoby o innej orientacji płciowej
              "powołani są do czystości", ale zdaję sobie sprawę, że ten argument znaczy dla Ciebie
              niewiele. Nie mniej bez "tego" można wytrzymać, to tylko kwestia motywacji. Być może dla
              wielu ludzi zwiazki "homo" nie byłyby takie rażące, gdyby deklarowali (szczerze) czystość? Jak
              myślisz?
              Pozdrawiam - gepe
          • Gość: luk Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.chello.pl 21.06.01, 01:06
            Gepe! W Twoim rozumowaniu kluczowa jest w takim razie definicja zla! Jesli
            naprawde twierdzisz, ze masturbacja jest zlem, a to robisz, to po prostu
            (przepraszam) jestes hipokryta. Nie ma co sie zaslaniac "potepianiem czynow a
            nie ludzi".
      • Gość: mnich Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.dhcp.mcphu.edu 11.06.01, 01:42

        Wiesz Gepe troche mi szkoda niektorych homoseksualistow, zastanawiam sie tez
        nad pewna sprawiedliwoscia moralna.
        Dlugo myslalem czy wyciagnac do Ciebie to pytanie na forum, ale coz prawdziwa
        cnota krytyk sie nie boi. Sam zreszta jestem katolikiem i najwiekszym
        autorytetem moralnym jest dla mnie Papiez. Jak widzisz taki problem. Przeciez
        mozna w malzenstwie uprawiac seks nawet jesli sie nie planuje miec dzieci. Ma
        sie juz ich np duzo itd. Sa naturane metody regulacji poczec jak wtedy z celem
        jakiemu ma sluzyc seksualnosc? Podobnie pary ktore nie moga miec dzieci np z
        powodu bezplodnosci nie sa przeciez powolane do czystosci. Porownanie z
        jedzeniem jest moim zdaniem niezupelnie trafione. Seks sluzy np okazywaniu jak
        bardzo sie kogos kocha. Jesli jem to raczej nie, najwyzej jak przygotowuje to
        jedzenie. Mozna to oczywiscie robic na tysiace sposobow ale ten przyznasz jest
        dosyc wyjatkowy. Kosciol katolicki wsrod heteroseksualistow nakazuje czystosc
        tylko partnerom z malzenstw niesakramentalnych . Pozostale pary moga spokojnie
        otrzymac blogoslawienstwo. Moze dotyczy to niewielu homoseksualistow bo
        wiekszosc z nich wogole nie mysli o trwalych zwiazkach, ale sa tacy ktorzy sie
        kochaja. Jesli my to robimy w malzenstwach bez mozliwosci posiadania dzieci i
        stosujemy sposoby pozwalajace na zapobieganie ciazy to jak z ta
        sprawiedliwoscia tutaj?
        Wiem ze to dlugi proces spoleczny widze dziesiatki problemow z przygotowaniem
        gruntu dla zwiazkow homoseksualistow. Ale czy uwazasz to za zupelnie
        niemozliwe. W czym widzisz najwiekszy problem homoseksualzimu?
        mnich
        • Gość: gepe Do Mnicha IP: *.wbk.com.pl 11.06.01, 19:36
          Cześć Mnichu, po kolei, jak to widzę.

          > Wiesz Gepe troche mi szkoda niektorych homoseksualistow,
          "Szkoda" to może nie najlepsze sformuowanie, ale faktem jest, że osoby o innych orientacjach
          płciowych są w pogardzie i tak być nie powinno. Należy oddzielać czyn od osoby, która go
          popełniła. Inaczej pokolorujemy świat na czarno-biało, a takich ludzi jak np. F.
          Mercury (Queen) będziemy rozdzierać między tymi barwami.

          Jak widzisz taki problem. Przeciez
          > mozna w malzenstwie uprawiac seks nawet jesli sie nie planuje miec dzieci. Ma
          > sie juz ich np duzo itd. Sa naturane metody regulacji poczec jak wtedy z celem
          > jakiemu ma sluzyc seksualnosc? Podobnie pary ktore nie moga miec dzieci np z
          > powodu bezplodnosci nie sa przeciez powolane do czystosci.

          Rozumiem, że mówisz o stanowisku Kościoła. Otóż tu chodzi o intencje. Jeżeli małżeństwo
          w swojej roztropności stwierdzi "wiecej dzieci mieć nie możemy", bo np. nie stać nas na
          nie, to oczywiście nie ma tu żadnego "przewinienia", bo Bóg obdarzył nas rozumem m.in. po
          to by go używać. Nie możemy, stosujemy metody regulacji, aby uniknąć poczęcia. Ale jeśli
          jakimś cudem się "przydarzy", to je przyjmiemy. To kwestia zawierzenia: jeśli się
          "przydarzyło", mimo naszej "regulacji", to ma to jakiś sens w planie Boga wobec nas. Tu nie
          ma żadnego miejsca na "strach przed dzieckiem", jeśli ja się "zabezpieczam" przed
          dzieckiem, jak przed agresorem, to grzeszę brakiem zaufania do Boga.
          Jeśli chodzi o bezpłodnośc, to jest ona traktowana jak choroba, którą się leczy. Pary takie z
          reguły są bardzo nieszczęsliwe z jej powodu. Czy maja zrezygnować z "bezsensownego"
          współżycia? Uważam, że nie, raz, że nie wiadomo kiedy mogą dać o sobie znać skutki
          leczenia ( a nuż się uda?), dwa, seks w małżeństwie jest darem, którego szkoda (a
          wręcz nie wolno) byłoby marnować. Ma służyć umacnianiu więzi małżęńskiej, jest
          integralnym składnikiem małżeńskiej miłości. Czyli nie jest to "bezsensowne" współżycie.

          Porownanie z
          > jedzeniem jest moim zdaniem niezupelnie trafione.
          Bo to nie miało służyć porównaniu. Chciałem tylko powiedzieć, że człowiek jest w stanie
          przełamać w sobie o wiele silniejsze popędy, niż popęd seksualny, jeśli jest odpowiednio
          umotywowany.

          Seks sluzy np okazywaniu jak
          > bardzo sie kogos kocha. Jesli jem to raczej nie, najwyżej jak przygotowuje to
          > jedzenie.
          Mozna to oczywiscie robic na tysiace sposobow ale ten przyznasz jest
          > dosyc wyjatkowy. Kosciol katolicki wsrod heteroseksualistow nakazuje czystosc
          > tylko partnerom z malzenstw niesakramentalnych . Pozostale pary moga spokojnie
          > otrzymac blogoslawienstwo. Moze dotyczy to niewielu homoseksualistow bo
          > wiekszosc z nich wogole nie mysli o trwalych zwiazkach, ale sa tacy ktorzy sie
          > kochaja. Jesli my to robimy w malzenstwach bez mozliwosci posiadania dzieci i
          > stosujemy sposoby pozwalajace na zapobieganie ciazy to jak z ta
          > sprawiedliwoscia tutaj?
          Częsciowo było o tym wyżej. Chodzi o to, że pary homo nie mogą mieć własnych dzieci "z
          założenia", a więc już na starcie zaprzeczają małżeństwu jako instytucji rodziny. Być
          może nawet dla wielu z nich jest to swego rodzaju tragedią. Jednym z najważnieszych celów
          związku małżeńskiego jest spłodzenie i wychowanie potomstwa. Zawieranie małżęństwa ze
          świadomością, że tego nie da się zrobić (albo nie chce) jest lekceważeniem tak praw
          natury jak i praw Boskich. Jeśli prawdą jest teoria "naczyń połączonych" w naturze, to takie
          zachowania kiedyś odbiją się nam czkawką.

          > Wiem ze to dlugi proces spoleczny widze dziesiatki problemow z przygotowaniem
          > gruntu dla zwiazkow homoseksualistow. Ale czy uwazasz to za zupelnie
          > niemozliwe. W czym widzisz najwiekszy problem homoseksualzimu?
          > mnich

          Nie wiem. Chciałbym, aby było niemożliwe. Czuję głęboki rozdźwięk między propozycjami
          "nowej" kultury, a tym w co wierzę i czemu ufam. A pytanie o największy problem
          homoseksualizmu skieruj raczej do człowieka o takiej orientacji, będzie lepiej zorientowany
          ode mnie.

          Pozdrawiam - gepe
          • Gość: mnich Re: Do Mnicha IP: *.dhcp.mcphu.edu 11.06.01, 23:02
            Co mam na mysli pytajac jaki problem homoseksualizmu widzisz jako
            najwazniejszy. CZy uwazasz ze homoseksualizm wsrod osob ktore chca tworzyc
            trwale zwiazki jest wiekszym problemem niz onanizm czy zdrada. Jak widac na
            zalaczonym obrazku wielu heteroseksualsitow uwaza sie za ludzi lepszej
            kategorii od homoseksualistow mimo ze akceptuja onanizm zdrade seks dla zabawy -
            koncentruje sie na seksualnosci czlowieka bo nikt raczej nie zarzuci
            homoseksualistom ze wiecej wsrod nich zlodziei.
            mnich
            • gepe Re: Do Mnicha 12.06.01, 10:58

              Mam wrażenie, że tu jest swego rodzaju pułapka, na którą kiedyś sam dawałem się łapać.
              Krytyka czegoś sprowadza kontratak typu "dlaczego TO jest takie złe, przecież TAMTO też
              nie jest dobre, albo i gorsze, a TAMTEGO nie krytykujesz" itp. Otóż jeśli uważam coś za zło,
              to krytykuję, niezależnie od tego co to jest (być może akurat mowa była właśnie o TYM a
              nie o TAMTYM, dlatego jedno skrytykowałem a inne nie). Uważam, że homoseksualizm,
              onanizm, zdrada są przejawami tego samego zła w naszym życiu. Nie umiem powiedzieć co
              z nich jest złem większym, wogóle stopniowanie wartości typu "zło" czy "dobro" jest trochę
              dziwne. Jeśli jakiś heteroseksualista "dla zabawy uprawia onanizm" popełnia taki sam błąd
              jak mąż zdradzający żonę, czy homoseksualista nie próbujący opanować swoich skłonności.
              Jest to takie samo zło. Dodatkowym złem jest uważanie siebie za lepszego. Uważam, że
              częstym błedem są próby tłumaczenia typu "Onanista szkodzi tylko sobie, nie szkodzi innym".
              To nieprawda. Każdy z nas jest cząstką świata, cząstka natury i jeśli wprowadza do tego
              świata pierwiaski zła, to posrednio szkodzi wszystkim innym, choć być może tak od razu
              tego nie widać. Tak sądzę.

              Pozdrawiam - gepe
    • Gość: Oicug Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: 212.191.70.* 08.06.01, 19:11
      Masturbacja to sex dla ubogich ,oszczednych i
      ostroznych ... ale z wyobraznia !
      • Gość: tomciob Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.06.01, 17:27
        Jak widzę z powyższej dyskusji masturbacja to problem teoretyczny i praktyczny.
        Teoretyczny w stanowisku jakie prezentuje mnich praktyczny w masie chłopców i
        facetów robiących to codziennie. Jeśli chcę znaleźć w czyimś oku drzazgę
        najpierw idę do lustra i szukam belki w moim oku. Niestety nie przeszukałem
        jeszcze całego i dlatego nie mogę dołączyć do dyskusji.
        Z pozdrowieniami dla ramzesa.
        • Gość: mnich Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.dhcp.mcphu.edu 13.06.01, 19:24
          Nie wiem tomciob czy mam racje ale wydaje mi sie ze ramzes rozpoczal ten watek
          i chyba slusznie zeby uzmyslowic ze ci ktorzy oskarzaja homoseksualizmu o
          zboczone praktyki powolujac sie na morlanosc chrzescijanska wyciagneli argument
          przeciwko sobie samym. Jesli nawet pozostawic moralnosc chrzescijanska to jak
          onanista moze obwiniac homoseksualiste kazdy w jakis sposob rozladowuje tylko
          napiecie. Odwaze sie takze zauwazyc ze onanizm przypomina troche np zoofilie
          czego pasterze podobno doswiadczali bo jest forma zastepcza, natomiast w
          przypadku homoseksualizmy seks z drugim mezczyzna forma zastepcza czesto nie
          jest. Nie rozumiem do konca co masz na mysli ze jest to moj problem teoretyczny
          dla mnie jest to problem odniesienia sie do otaczajacych mnie ludzi z pewna
          sprawiedliwoscia. Kiedys przecietny onanista czy homoseksualista pozostajacy w
          trwalym zwiazku byli dla mnie tak samo na zlej drodze od dawna zastanawiam sie
          nad tym pogladem
          mnich
          • Gość: tomciob Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: 213.76.227.* 20.06.01, 08:31
            Witam Cię Mnichu.
            Nie wiem co Ramzes miał na myśli wywołując ten temat, na pewno jednak nikogo
            nie zaszokował, moja natomiast odpowiedź jest skrótem moich myśli na ten temat.
            W Twoich wcześniejszych wypowiedziach zauważyłem wielkie przywiązanie do
            teoretycznej (patrz idealnej) interpretacji zachowywania się ludzi. Takie jest
            również stanowisko Kościoła. Ideał odbiega jednak od praktyki życia codziennego
            i to nie tylko w przypadku samogwałtu. Istotną cechą spajającą ideał z życiem
            codziennym staje się wartościowanie:
            - samego siebie
            - innych wokół mnie
            - mnie w kontakcie z innymi.
            Tu pojawia się dość często rozdźwięk pomiędzy tym co robię, a tym co powinienem
            robić (ideał). Nie mogę się jednak zgodzić na porównanie samogwałtu do
            homoseksualizmu czy zoofilii, choć w każdym z tych przypadków jest to
            zastępstwo dla normalnego heteroseksualnego związku. Powiem więcej dla chłopaka
            w wieku 15 lat (a tu często zaczyna się okres intensywnego dojrzewania
            seksualnego) związek z kobietą jest często niemożliwy. Wszystko to dość
            dokładnie zostało opisane w literaturze do której gorąco wszystkich odsyłam.
            Zawsze jednak pozostaje mój stosunek do samogwałtu i tu jest to problem
            praktyczny każdego chłopaka z którym on sam musi sobie poradzić.
            Z pozdrowieniami dla Mnicha i Ramzesa (tomciob).
            • Gość: ramzes;) ....no ... IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.01, 11:58
              i od tego rosna wlosy miedzy paluchami :))
            • Gość: mnich Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.dhcp.mcphu.edu 20.06.01, 16:32
              Tomciob Problem jest troche inny jesli zoofil dostanie mozliwosc wspolzycia z
              kobieta to najczesciej to zrobi. Onanizm i zoofilia sa niekiedy tym samym
              zjawiskiem. Podalem przyklad pasterzy. Podam Ci bardziej "ugly" przyklad zeby
              naprowadzic Ci na trop mojego myslenia. hlasko i opisy zycia wieziennego.
              Wiezniowie pracujacy w kuchni zarzynali kuru i w trakcie ich konwulsji
              posmiertnych onanizowali sie. Zoofilia onanizm i moze nekrofilia w jakims
              sensie. Po wyjsciu z wiezienia byli w stanie nawiazac spokojnie stosunki z
              kobietami. Onanizm jest powaznym skrzywieniem oznacza w przypadku mezczyzn brak
              szacunku dla siebie kobiet seksualnosci wogole. W skrajnych przypadkach
              prowadzi wlasnie do myslenia wazne zeby zaspokoic taka potrzebe nie wazne w
              jaki sposob. Seksualnosc staje sie idiotyczna zabawa rozwydrzonych samcow.
              Homoseksualisci nie maja szansy zycia z kobieta zaczekania na to zeby otrzymany
              dar wykorzystac w zwiazku z kobieta. Staram sie pokazac ze onanizm to brak
              kontroli nad soba mimo ze w perspektywie istnieja szansa na wlasciwe
              wykorzystanie naszych zdolnosci, danego nam talentu. Homoseksualsita pozostaje
              dozgonna czystosc. W tej perspektywie co oznacza onanizm a co homoseksualizm?
              Przed kim stoi naprawde trudne zadanie przed onanista czy przed
              homoseksualista ? Heteroseksualisci przeglosowali onanizm jest ok
              homoseksualizm nie. No coz trudno zeby przeglosowali onanizm nie homoseksualizm
              tak. Przekrecajac troche Kalego jak Kali krasc to dobrze jak ktos inny to zle.
              Onanizm to jest tak jakby Bog rzucil perly przed wieprze. Homoseksualizm
              najczesciej jest jak zawsze musze pisac tylko orientacja. Oczywiscie
              zdecydowana wiekszosc homoseksualistow nie widzi problemu w onanizmie sami tez
              sie onanizuja. Na bazie tej orientacji o wiele latwiej rosna rozne chwasty. Ale
              czy w 100%? Wiadomo ze nie i to Ci ludzie stanowia powazne wyzwanie bo zyja
              godniej niz coraz wiecej heteroseksualistow.
              mnich
              • Gość: mesco Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.01, 17:34
                ja zawsze kupuje zywe zwierzeta kury, króliki i zarzynam je w domu.
                Na swiniobicie u mnie to nieraz zapraszam wszystkie cioty z mojego miasta
                które przychodza przebrane w damskich ciuszkach i tak biora siekiere do reki i
                tluka tego biednego swiniaka po glowie i onanizuja sie.
                mesco
                • Gość: mat25 Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.interserwer.pl 21.06.01, 08:16
                  I pewnie na miejscu robicie sobie prezerwatywy z jelit jeszcze na pol zywego
                  swiniaczka :)
                  • Gość: mesco Re: Masturbacja.....no panowie przygotujcie sie na szok..;) IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.01, 11:24
                    a takie zakrwawione ucho od króliczka to nadaje sie jako dildo....

    • Gość: Fox Re: Masturbacja IP: *.ppp.eranet.pl 25.10.01, 15:04
      Nie ważne co kto o sprawie myśli, nie da się wsadzić ludzi ( czytaj mężczyzn )
      w szablony czy foremki albo znormalizować nasze zachowania.
      Z masturbacji płynie dużo przyjemności i nie ma powodów dla których należałoby
      z niej rezygnować gdy najdzie nas na taka przyjemność ochota :)))
      Pozdrawiam i życzę dużo szczęśliwie zakończonych sesji onanistycznych.
      A propos, Onan został potępiony za przerwanie stosunku a nie za czerpanie
      przyjemności z zabawy ptaszkiem :) Ale to tylko taka dygresja dla tych co sie
      przestraszyli losu jaki spotkał Onana i szybko schowali ptaka do rozporka.
      • Gość: kajtek Re: Masturbacja IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 16:55
        Gość portalu: Fox napisał(a):
        > A propos, Onan został potępiony za przerwanie stosunku a nie za czerpanie
        > przyjemności z zabawy ptaszkiem :) Ale to tylko taka dygresja dla tych co sie
        > przestraszyli losu jaki spotkał Onana i szybko schowali ptaka do rozporka.

        Po czym cierpieli z powodu bólu jajek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka