reggatta
19.10.05, 20:23
Oglądając filmy, czytając książki często natrafiam na opisy twardzieli,
których twarze pozostają nie wzruszone nawet w chwiliach największego
napięcia. Żaden muskół, żadna zmarszczka nie drgnie mimo, że wokół wali się i
pali. Faceta nie zdradzi nawet wzrok, czy tembr głosu.
Jak oni to robią? Czy i wy tak potraficie? Czy macie swoje sposoby na
niewzruszony wyraz twarzy.
Ja mimo najszczerszych chęci, mimo starań wybucham śmiechem na samą obietnicę
dobrego żartu. Na widok kobiety, która robi na mnie wrażenie, czerwienieję
nawet, gdy jedzie ona tramwajem w przeciwnym kierunku. Nawet nie próbuję
sobie przypomianać i wyobrażać swojej twarzy na myśl o krępym osiłku w
oprychówie, spotkanym wieczorem na nieoświetlonej ulicy.
Pomożecie :) ?