04.12.05, 10:38
Witam wszystkich!!!
Mam pytanie:
Jak to jest z ambicją mężczyzny?? raz urażona nigdy nie wybacza??
dziękuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kama987 Re: pytanie 04.12.05, 12:32
      Zależy czym go uraziałaś.
    • zefiryna1 Re: pytanie 04.12.05, 12:41
      Raczej nie wybacza (znam taki przypadek) a zanim wybaczy to czeka cię ciężka
      praca... w zależności od skali urażonej ambicji
    • nikosik Re: pytanie 04.12.05, 13:36
      Ale ambicja to w pracy. A jest jeszcze gdzie indziej?
    • sloggi Re: pytanie 05.12.05, 01:01
      Spóźniłaś się córko 70 lat, kiedyś facet miał honor i ambicję a dziś to tylko
      mordą zza gazety kłapie.
      • jaremax Re: pytanie 05.12.05, 01:17
        Ja tam wybaczam,ale najpierw po mordzioe,po mordzie.
      • jantoni.jajcorz Re: pytanie 05.12.05, 07:30
        sloggi napisał:
        > ....kiedyś facet miał honor i ambicję a dziś to tylko mordą zza gazety kłapie.

        Powyżej sloggi zamieścił opinię o sobie - jak zawsze pochlebną :))
    • b-beagle Re: pytanie 05.12.05, 08:06
      To zleży od charakteru a nie od płci
    • cyberski Re: pytanie 05.12.05, 09:06
      daisy8 napisała:

      > Witam wszystkich!!!
      > Mam pytanie:
      > Jak to jest z ambicją mężczyzny?? raz urażona nigdy nie wybacza??
      > dziękuje i pozdrawiam

      Z ambicją czy z dumą?
      Bo jeśli z dumą to zależy co w tym mężczyźnie zostało "trafione"...
      Z reguły się wybacza, kwestią tylko ile czasu na to potrzeba...
      Inna rzecz to to czy ktoś z "urażoną dumą" zachowywać będzie się jak "człowiek honoru" czy jak zwykły burak...
      To jednak naprawdę inna rzecz
    • dyskopata Re: pytanie 05.12.05, 12:02
      rzeczywiscie urazic ambicje mezczyzny jest bardzo latwo ale dojrzaly facet bo
      intensywnych rozmyslaniach na pewno przebaczy
    • daisy8 Re: pytanie 05.12.05, 14:21
      dziękuje za odpowiedzi....
      ale mam jeszcze jedno pytanie:
      czy odezwać się do tego faceta czy poczekać aż on się odezwie??
      bo aż mnie nosi żeby zadzwonić ale wiem że może nawet nie odebrać???? może
      lepiej poczekać?? Nie chcę zagłębiać się w szczegóły bo on czasem też tu
      przychodzi...
      ale jak myślicie??
      • dyskopata Re: pytanie 05.12.05, 14:24
        pewnie ze dzwon to nie jest zaden dyshonor bo moze sie tak zdarzyc ze bedziesz
        zalowala ze nie zadzwonilas
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka