izolatka
10.12.05, 16:45
Ze mną coś nie tak. Drugi rok spędzę go sama. Wtedy bo byłam tuż po
rozstaniu, teraz dalej sama. Nie jestem pięknością, to wiem, ale jestem dość
ładna. Oglądają się za mną jak widzę tylko pijacy i inne kobiety w pracy
łypią wzrokiem. Tzw kulturalni panowie, wykształceni w pracy nawet nie
spojrzą. Owszem flirtują ale tylko ci żonaci. Kawalerowie omijają szerokim
łukiem, przy mnie upajają się innymi koleżankami. Co jakiś czas odzywają się
jacyś moi ex, ale zbywam ich, bo skoro ktoś się ze mną rozstał. Nie chcę być
rozrywką jak już się nudzi. Nie popwiem ,chciałabym być kimś ważnym dla
kogoś, kobietą marzeń.