Dodaj do ulubionych

znów sama w Sylwestra

10.12.05, 16:45
Ze mną coś nie tak. Drugi rok spędzę go sama. Wtedy bo byłam tuż po
rozstaniu, teraz dalej sama. Nie jestem pięknością, to wiem, ale jestem dość
ładna. Oglądają się za mną jak widzę tylko pijacy i inne kobiety w pracy
łypią wzrokiem. Tzw kulturalni panowie, wykształceni w pracy nawet nie
spojrzą. Owszem flirtują ale tylko ci żonaci. Kawalerowie omijają szerokim
łukiem, przy mnie upajają się innymi koleżankami. Co jakiś czas odzywają się
jacyś moi ex, ale zbywam ich, bo skoro ktoś się ze mną rozstał. Nie chcę być
rozrywką jak już się nudzi. Nie popwiem ,chciałabym być kimś ważnym dla
kogoś, kobietą marzeń.
Obserwuj wątek
    • beemka5 Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 17:18
      ja tez bede juz 2rok sama w sylwestra.Ale mam to gdzies,nie robie nic na
      sile,juz nie!Na to co najlepsze czeka sie najdluzej:))
    • veeto1 Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 17:21
      izolatka napisała:


      > Tzw kulturalni panowie, wykształceni w pracy nawet nie
      > spojrzą. Owszem flirtują ale tylko ci żonaci. Kawalerowie omijają szerokim
      > łukiem, przy mnie upajają się innymi koleżankami. <

      A może oni czują, że na nich polujesz? Nie szukaj faceta za wszelką cenę, bo w
      ten sposób nie znajdziesz.
      • izolatka Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 17:24
        Nie to chyba nie tak. Ja nie szukam, za bardzo bolało poprzednie rozstanie i
        nadal gdzieś zadra tkwi. Nie poluję na nich, choć może oni inaczej to widzą.
        Sama nie wiem
        • markiz.de.sade Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 17:36
          Skoro książęta z bajki się za Tobą nie oglądają, to znaczy że zapewne nie
          jesteś wymarzoną księżniczką. To się zdarza. Pewnie z powodu miłosnego urazu
          dziwnie się na dodatek zachowujesz.
          Uważam że powinnaś zapisać się na jakiś koedukacyjny fitness, pojechać na
          zorganizowaną wycieczkę itd. Można spotkać sporo wykształconych samotnych
          facetów. Możesz też zostać katoliczką i wstąpić do damsko-męskiej wspólnoty
          modlitewnej. Oni tam rzucają sie na wszystko, co się rusza (warto jednak udawać
          dziewicę;)
          • izolatka Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 17:42
            Miało być śmiesznie, ale nie wyszło Ci.
            • markiz.de.sade Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 17:55
              Twój problem.
              Radziłem z pełnym przekonaniem i wcale nie z zamiarem urządzania kabaretu.
              • markiz.de.sade Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 17:58
                Jeszcze jedno, z dobroci serca - w pracy się faceta nie szuka, na ulicy tym
                bardziej (chyba że jest się osobą wiadomej profesji;)
                • izolatka Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 18:05
                  A gdzie się ludzie poznają, jak nie w pracy, czy wcześniej w szkołach? Na
                  ulicy, nie, w biblitekach nie, na dyskotekach nie- no bo wg Ciebie wiadomo,
                  czego tam się szuka. U cioci na imieninach?
                  • markiz.de.sade Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 03:29
                    izolatka napisała:

                    > A gdzie się ludzie poznają? U cioci na imieninach?

                    Bardzo dobre miejsce:)
                  • sumire Re: znów sama w Sylwestra 12.12.05, 17:15
                    No niestety - ani w pracy, ani w szkole. Trzeba wyjść między ludzi. Niechby i
                    na kurs garncarstwa. Jest naprawdę masa możliwości.
                    A poza tym - gdzie jest napisane, że na Sylwestra trzeba koniecznie z kimś za
                    rączkę?... I w ogóle czy Sylwester to aż taka ważna impreza?
                  • maximus1982 Re: znów sama w Sylwestra 15.12.05, 05:14
                    racja
            • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:23
              a moim zdaniem markiz ma racje...pewnie sie dziwnie zachoujesz...

              kobiety ktore albo rozpaczaja po facecie albo namietnie szukaja nastepcy
              zachowuja sie zalosnie...prawda taka ze dopoki nie staniesz sie normalna to
              zaden facet Cie nie zechce...a mezaci beda widziec w tobie tylko spragniony
              towar do zabawy
    • czekoladka_84 Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 17:48
      Czemu masz być sama? A znajomi? Przecież nie musisz mieć faceta, żeby iść na
      impreze sylwestrową.
    • dyskopata Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 20:00
      pani jeszcze masz trzy tygodnie do sylwestra troche wiary i inicjatywy a na
      pewno bedziesz sie dobrze bawic
    • markus.kembi Re: znów sama w Sylwestra 10.12.05, 23:55
      Myślę że ulegasz zbyt łatwo presji mediów i otoczenia - robisz tragedię z faktu,
      że sama spędzisz ostatni dzień 2005 roku. Pewne grupy osób związanych dla efektu
      marketingowego (Nowy Rok to tańce, hulanki, swawole ale to również biznes,
      sprzedaż wielu towarów i usług) forsują pewne wzorce zachowań, ale to jeszcze
      nie znaczy, że ktoś kto nie robi tego co większość ma zostać automatycznie
      mianowany wyrzutkiem społecznym.
      • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 20:54
        Dalaj Lama powiedzial o przelomie 1999/2000

        "dla mnie to kolejny dzien. Słonce.ksiezyc i gwaizdy pozostana te same"
        • asiulka81 Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:00
          tygrysio_misio napisała:

          > Dalaj Lama powiedzial o przelomie 1999/2000
          >
          > "dla mnie to kolejny dzien. Słonce.ksiezyc i gwaizdy pozostana te same"
          >
          >


          WLASNIE !!!!
          • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:04
            super mysl prawda:)
            jeju jak to do mnie wtedy dotarlo...ja wtedy poszlam na sylwestra mimo ze nie
            chcialam...w tym roku tez jakos nie chce choc po czesci chce...ale nie mam
            jescze gdzie i nie wiem czy sie orientowac
            • asiulka81 Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:07
              ja tam gdzies pojde na pewno, jeszcze nie wiem gdzie ale nie mam zamiaru
              siedziec w domu!
              • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:11
                czyli nie zrozumialams tego o czym mowil Marcus i Dalaj Lama
                • asiulka81 Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:17
                  zrozumialam ! dzien jak kazdy inny.... i nie ma co sie tak nim pasjonowac...
                  czyz nie o to chodzilo???

                  i ja sie nie pasjonuje i nic nie planuje, po prostu sobie gdzies wyjde i nie
                  zamierzam sie ani stroic ani nic robic ze soba, po prostu wyjde sobie gdzies :)
                  • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:18
                    a ja nie wiem co robic na urodziny...jakos mam dola i nawet nie chce mi sie
                    robic tego co przez 3 lata bylo "uczta urodzinowa"
                    • asiulka81 Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:25
                      przeciez to tylko urodziny! nie ma sie nad czym zastanawiac. ja swoje ostatnie
                      spedzilam nad ksiazka bo mialam sesje i egzamin za dwa dni. w ogole to nie
                      znosze urodzin, odkas skonczylam nascie lat jakos smetno mi sie robi jak mysle
                      ze kolejny rok uplywa...
                      • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:30
                        a ja lubie i zawsze to byl moj dzien..tylko dla mnie: nawet na piwo ze
                        znajomymi nie chodzilam bo chcialam sobie zrobic swieto...przewaznie bylo to
                        duzo aerobikow i slilowni..potem mily wiczorek w domu...teraz pewnie nie
                        zauwaze ich bo bede siedziec na forum caly dzien...fak mam dola




                        chce zeby byl juz 20 albo choc 19.12
                        • asiulka81 Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:34
                          no to spedz urodzinki tak jak zawsze :) najwazniejsze zeby Tobie bylo milo. Rob
                          to co lubisz, czyli silownia, aerobik :)))
                          i Brob Boze nie siedz na forum :) moze lepiej spedz swoje swieto z rodzicami :)
                          tez moze byc fajnie :)
                          • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:41
                            ja zrobie to tak:
                            -rano silownia i bez areobiku bo w soboty nie ma;( ale za to sauna i golenie i
                            wogole pielegnacja ciala:)
                            -potem moze piwko z kims fajnym
                            -w miedzy czasie sprzatnie przy milej muzyce i olejku waniliowym:)))
                            • asiulka81 Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:43
                              czyli plan masz! teraz musisz go tylko wykonac i bedzie fajnie :)))
                              • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:47
                                bedzie:))

                                a na jutro zeby sie ruszyc z zyciem to duzo duzo silowni i 2 areobiki....tak
                                zeby zaczac przebojowo i sie ruszyc...od poltorej tylgodnia nie byla...od 2
                                tygodni nie chce mi sie ogladac meczy pilkarskich...szok
                                • asiulka81 Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:52
                                  Lo Matko! nie ogladasz meczy??? to zle z Toba ! Koniecznie musisz wyjsc do
                                  ludzi i przestac myslec o swoim menie i przestac sie dreczyc czarnymi
                                  myslami! :)))) A wtedy bedzie dobrze! :)))

                                  • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:54
                                    jak zaczelam dzialac to jakos mi 15 dni zlecialo jak z bicza trzasna..i taka
                                    szczesliwa bylam...teraz zaczelam mysles o czarnych sprawach i dzien sie wlecze
                                    i wlecze...musze sie wziac w garsc i bedzie dobrze i szybko:))


                                    dzieki ale takie rozmowy mi pomagaja...zrobie sobie plan na nastepne 10 dni:)
    • alku1 Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 15:15
      niestety Twoj problem nie jest odosobniony. Ja tez kolejnego Sylwesta spedze bez
      "swojej" kobiety. Jestem tez zapisany na portal Sympatia.pl ale niestety nie
      znalazlem tej swojej drugiej polowy. A do tego z moja niesmialoscia mam
      podwojnie trudne zadanie.

      Goraco pozdrawiam
      Tez samotny
    • mamba8 Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 19:32
      Niekoniecznie sama ;) spotkasz znajomych i znajomych znajomych i może kto
      wie....bo zakładam że chyba w domu siedzieć nie będzie. Baw się poprostu i już.

      To normalne że chcesz być dla kogoś najbardziej wyjątkową. Każda tak chce.
      Widzisz czasy są takie ze ty musisz wychodzić z inicjatywą. Metodą prób i
      błędów. Napewno zaczęłabym poszerzeć krąg znajomych.
      • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 20:52
        to zalezy o co chodzi z "sama" bo jak bez faceta to rybka w zasadzie...gorzej
        jak nie ma sie gdzie pojsc i wogole nie ma sie przyjaciol...wtedy to dol..ja
        sie odizolowalam i 3 ostatnie tez tak spedzalam...poprostu z tego odizolowanie
        to wyszlo tak ze wszyscy o mnie zapomnieli...najwyrazniej nie bylam im do
        niczego potrzebna ajk do doraznej zabawy wtedy kiedy oni maja humor...pie..c
        takich znajomych
        • ania1022 Re: znów sama w Sylwestra 14.12.05, 18:15
          tygrysio_misio napisała:
          > to wyszlo tak ze wszyscy o mnie zapomnieli...najwyrazniej nie bylam im do
          > niczego potrzebna ajk do doraznej zabawy wtedy kiedy oni maja humor...pie..c
          > takich znajomych

          Nie trzeba sie izolowac od znajomych. Trzeba robic tak jak oni robia, spotykac
          sie z nimi kiedy Ty masz na nich to ochote i kiedy Ci pasuje. Slowem trzba
          wykorzystywac!!!
          • tygrysio_misio Re: znów sama w Sylwestra 14.12.05, 22:03

            tez doszlamd o takiego wniosku...wykorzystywac i juz...


            poswiecac sie mozna tylko kiedy naprawde przejda probe lojalnosci bo inaczej to
            pogryza i zostawia


            -
            Przyjaciele Karpia
    • asiulka81 tylko sie nie potnij z tego powodu 11.12.05, 19:45
      normalnie prawdziwa tragedia!
      • kk_24 Re: tylko sie nie potnij z tego powodu 12.12.05, 11:58
        Jak ja mam cie kobieto dosyc!! bzyknij sie z tym tygrysiem to moze staniesz sie
        bardziej napełnona ups spełniona miało być :))) twoje komentarze3 sa puste,
        baznadziejne , czepaisz sie wszystkich i wszystkiego , podlizujesz sie
        wszystkim facetom na tym forum chyba z nadzieja ze w koncu cie ktos bzyknie!!
        oooooo ulzyło mi kretynko!!
    • bleman Re: znów sama w Sylwestra 11.12.05, 21:07
      > Ze mną coś nie tak. Drugi rok spędzę go sama.

      Łał, a ja kazdego sylwestra w zyciu spedzilem/spedzam sam i nie placze.
      • e.za Re: znów sama w Sylwestra 14.12.05, 18:14
        oj, ale Ty jesteś facetem- wam podobno łatwiej radzić sobie z samotnością :-)
        wiele kobiet wychodzi z założenia, że muszą do kogoś przynależeć, no
        wiesz: "sezon mija a ja niczyja", bo inaczej coś z nimi nie tak...
    • ona3891 Re: znów sama w Sylwestra 12.12.05, 17:59
      oj daj na luz :) nie wiem jaka jesteś i czego oczekujesz od faceta czy chcesz
      tylko z kimś iść na tego Sylwka czy chcesz iść na niego już se swoją połówką?
      Ja zaszalałąm i idę z facetem z gg:) ale jaja co? :D dodam że widzieliśmy się
      tylko 2 razy ale spoko gość z niego :) ani on ani ja nie mamy pary więc trzeba
      sobie pomagać :) a co tam raz się żyje :D
    • kjurczak1 Re: znów sama w Sylwestra 12.12.05, 21:26
      a nie masz tak że w ten drugi sylwester, samotność przestaje uwierać? pierwszy
      raz jest najgorszy, za drugim trochę obojętniejesz i zaczyna Ciebie walić
      Sylwestrowy Przymus Zabawy?
      A a propos urodzin zacytuję klasyka "Ale zresztą... czym są urodziny? Dziś są,
      jutro ich nie ma." - Kłapouchy "Chatka Puchatka"
    • izolatka Re: znów sama w Sylwestra 13.12.05, 15:32
      Tak naprwade to wiem, że to nie problem bo sama w Sylwestra. I chyba aż tak to
      nie boli.Po prostu koniec roku tak nastraja. Wiec, ani ciąć się nie zamierzam-
      jak dogryza pani Asia, nic takiego nie napisałam, czyż nie? Za nic nie wnoszące
      ograniczone komentarze tej pani, dziękuję, nie ma nic ciekawegop do dodania i
      nie czyta ze zrozumieniem tekstu.
      Ktoś z poprzedników napisał, że być może dziwnie się zachowuję. I zaczynam się
      zastanawiać, że moze to prawda, nie wiadomo jak inni Cię odbierają. I w tym
      może być coś. Dziękuję.
      A tak w ogóle czuję się paskudna, wszystkie kobiety wokół wydają mi sie takie
      piękne i ciekawe i koledzy z pracy zachwycają sie nimi, nic na to nie poradzę.
      Zaraz usłyszę, że pewnie jestem paskudna i nieciekawa, na co poniektórych mozna
      liczyć.
      • dootaa Re: znów sama w Sylwestra 13.12.05, 16:03
        Oj, ty zamiast na sylwestra to lepiej udaj się do poradni anydepresyjnej,bo
        strasznie marudzisz. Przepiszą Ci tam takie fajne kolorowe pastylki i zobaczysz
        jak będzie fajnie.
        • ania1022 Re: znów sama w Sylwestra 14.12.05, 18:30
          A ty kazdego dola leczysz tymi kolorowymi pigulami? Nie wiesz ze czasem dobre
          slowo moze kogos wyniesc w chmury? Jak masz dawac takie rady to lepiej moze
          wcale nic nie mow :))
          I przestan sie faszerowac pigulami to nie cukiereczki :))
    • e.za Re: znów sama w Sylwestra 14.12.05, 17:52
      Ja też chyba spędzę Sylwestra sama (czyli bez pary), ale bynajmniej nie oznacza
      to "samotnie".Na pewno masz wśród znajomych singli- to ani ujma ani wstyd.
      Ubierz się w dobry humor i baw się dobrze.
      • blue_nil Re: znów sama w Sylwestra 14.12.05, 18:54
        < Nie przejmuj się
        < ja też nie byłam na zabawie sylwestrowej
        < no, chyba, od osmiu lat!
        < i co z tego?
        < czy udział w zabawie akurat w tę, a nie w inną noc
        < może byc przyczyna frustracji?
        < o, nie, Nowy Rok, to dopiero początek ekscytujących i
        podniecajacych ,szalonych zabaw karnawałowych ! :)
        < natomiast "Sylwester", jest taki nijaki;)
        < pomyśl o tym, co jest w Twoim zyciu najwazniejsze
        < czy napewno ta i tylko... ta własnie noc?
        < mam propozycje zabawy w tym roku
        < ale nie skorzystam
        < dlaczego? , ponieważ lubię swoja wspaniała przystań
        < jaka jest moja samotność:)


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka