b-beagle 18.12.05, 13:07 Oczywiście tylko wtedy kiedy ja prowadzę.....to chyba przesada ))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agent_towarzyski Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 13:23 Jeżeli prowadzisz jego samochód i jeździsz jak baba to nic dziwnego że chłopina się boi :) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 13:27 pewnie mu wstyd, ze baba lepiej jezdzi niz on:)) Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 16:06 tygrysio_misio napisała: > pewnie mu wstyd, ze baba lepiej jezdzi niz on:)) > Też tak myślę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
qasz Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 13:42 powiedz mu, że nie jest jeden w tej bojaźni. Wasze główki nie są pewne jeśli chodzi o analizowanie zachowań i przewidywanie zdarzeń potencjalnych. Ponadto macie w ogóle nierozwinięty zmysł postrzegania przestrzennego i "czucia" przestrzeni. Ale macie inne zalety. My też mamy wady. Np słabo widzimy żarcie w lodówce. Dlatego w pewnych sprawach jesteśmy od was zależni. Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 17:03 Wy panowie wolicie po prostu tak myśleć. Tak naprawdę niewielki odsetek jest pań które jeżdźą jak d... reszta dorównuje facetom a nawet przewyższ, bo nie jeżdźą brawurowo. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia29 Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 16:32 a jak dlugo masz prawo jazdy i ile km robisz na miesiac Odpowiedz Link Zgłoś
jagodnik Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 17:25 Brawo iberia! Konkretne pytanie :) Oczywiście,że facet boi się jazdy kiedy prowadzi kobieta ( w dodatku jeśli to jest jego samochód). Ja to porównuję do jazdy leśną drogą, w ciemności i bez świateł :))) Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 17:37 prawo jazdy mam 12 lat i jeżdżę około 30 tys km rocznie Odpowiedz Link Zgłoś
agent_towarzyski Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 17:41 Nie ważna jest ilość ale jakość :) Powiedz nam lepiej ile masz rok rocznie kolizji :) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia29 Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 17:45 no to nie bardzo rozumiem tych jego obaw?No chyba, ze mimo tego doswiadczenia na drodze zachowujesz sie jak przyslowiowa baba...Jakies konkretne sytuacje z tym bojazliwym facetem? Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 17:57 ciągłe pytania czy mój samochód ma ABS ( 100 razy mówiłam ,że ma). W czasie jazdy stale mnie kontroluje i zwraca uwagę, że za późno zaczynam hamować. Jak zmieniam pas ruchu zawsze spojrzy w bok czy nikomu nie zajeżdżam drogi. Widać, że nie ma do mnie zaufania.Nie miałam jak do tej pory zadnej poważnej kolizji.Czasmi trochę mnie to wkurza ale wybaczam mu bo co mogę zrobić )))) Odpowiedz Link Zgłoś
jagodnik Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 18:08 30 tyś. rocznie to niemało, powinnaś jeździć dobrze. Albo koleś martwi się o Twoje bezpieczeństwo albo ma taki charakter. Masz rację,że to milcząco znosisz. Jeśli jednak zacznie mówić co masz robić w trakcie jazdy to albo zamieńcie się miejscami albo zaproponuj mu komunikację miejską.Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia29 Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 18:30 to doprawdy trafil Ci sie trudny egzemplarz....a czy on ma prawo jazdy i rowniez jezdzi tyle co Ty? Poza tym jak mu nie pasuje to zawsze ma komunikacje miejska. Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 18.12.05, 19:43 on ma prawo jazdy dlużej niz ja i jeździ dobrze tylko, że w tym względzie jest chyba troszkę szowinistą. Dobrze, że tylko w tym )))) Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 24.12.05, 22:41 Ja uważam, że powinno się wprowadzić w kodeksie drogowym przepis, który dopuszczałby prowadzenie pojazdu mechanicznego przez kobiete tylko i wyłacznie wtedy, gdy obok siedzi pijany facet. Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 25.12.05, 16:43 vampi_r napisał: > Ja uważam, że powinno się wprowadzić w kodeksie drogowym przepis, który dopuszc > załby prowadzenie pojazdu mechanicznego przez kobiete tylko i wyłacznie wtedy, > gdy obok siedzi pijany facet. > Krystalicznie czysty szowinzm ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: do vampi_r 25.12.05, 20:27 Umotywowac to mogę swoim szowinizmem i ohydną pychą. Odpowiedz Link Zgłoś
crazyrabbit Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 25.12.05, 16:47 A mój facet czasem wręcz prosi żebym jechała jego "świętym autkiem" i straszy , że się zaraz piwa napije i ja i tak będę musiała prowadzić!!!! Mam prawko 16 lat , miesiecznie robię koło 3,5 - 4 tys. km i naprawdę czasem chciałabym pojeździć jako pasażer :))) Tylko zastanawia mnie jedno... Czasem słyszę od ludzi z którymi jeżdżę , że prowadzę jak facet i to ma byc komplement... Czemu??? Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 25.12.05, 19:49 To jest komplement z tej prostej przyczyny, że kierowca z pewnym doświadczeniem niemal bezbłędnie rozpoznaje który samochód prowadzi kobieta. Poznaje po zachowaniu na drodze, sposobie wykonywania manewrów. Zwłaszcza w mieście to jest bardzo widoczne. Kobiecy styl jazdy to jest brak zdecydowania, brak koordynacji ruchów, nerwowa jazda, przypalanie sprzęgła, brak wyczucia odległości i w związku z tym spore trudności w zmianie pasa ruchu i włączaniu się do ruchu, to jest powolna jazda tam gdzie można szybko, szybka jazda tam gdzie trzeba wolno a przede wszystkim brak wyczucia samochodu podczas parkowania. Ja jeździłem przez kilka lat wywrotką i betoniarką. Teraz też jeżdżę starym Jelczem. I tak sobie patrzę nieraz jak kobieta usiłuje zaparkować jakiegoś karłowatego Seicento albo Pandę w miejsce, w które spokojnie wjechałbym Jelczem. I jakoś jej to parkowanie nie wychodzi. Jeśli więc ktoś Ci powiedział, że jeździsz jak facet to znaczy że nie popełniasz tych wszystkich ww. błędów. Moja córka też jeździ jak facet. Ale ona samodzielnie jeździ od 5 roku życia. Zaczynała od takich wynalazków mojej konstrukcji na bazie silnika od motoru, potem od Malucha. Trochę tego zbudowałem, różne miała teraz ma 11 lat i uczę ją techniki jazdy standardowym samochodem osobowym (samodzielne prowadzić już od dawna umie). Nie wykazuje typowo kobiecych cech, które bardzo utrudniają dobre prowadzenie wozu - niezdecydowania, rozproszenia i strachliwości. Jak mnie niedawno przewiozła quadem to ja się zaczynałem bać a nie ona :) I tak powinny jeździć kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
muszalik20051973 Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 25.12.05, 20:33 To nie jest żaden komplement, to oznacza że jeżdzisz zbyt pewnie siebie, być może nawet brawurowo. Kobiety zazwyczaj jeżdżą płynnie ale bez szaleństw, zajeżdżania drogi, gwałtownego zmieniania pasasów, jazdy 100 po mieście i tego całego chamstwa z jakim niestety spotyklamy się na drogach. Muszę z przerażeniem zstwierdzić iż nawet w wigilię poważna cześć kierowców nie rozumumie co to bezpieczna jazda, gdy jechaliśmy zgodnie z ograniczeniem 60 miejali nas "geniusze" walący 100 i więcej i to nterenie zabudowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia29 Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 25.12.05, 22:58 biorac pod uwage, ze sporo ograniczen w Polsce jest conajmniej niezasadnych przyjmij do widomosci, ze czasem jazda 60km/h moze spowodowac wieksze zagrozenie niz 100km/h oczywiscie w konkretnych przypadkach w zaleznosci od warunkow drogow-atmosferycznych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
crazyrabbit Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 26.12.05, 00:05 Nie doczytałaś chyba mojej wypowiedzi dokładnie :) Z racji tysięcy kilometrów jakie pokonuję samochodem od paru lat , nawet mój osobisty małżonek bez wahania daje mi poprowadzic swoje własne , wypieszczone , wychuchane autko :) Nie oznacza to od razu , że jeżdżę jak szaleniec! Jeżdżę pewnie i w wielu bardzo krytycznych sytuacjach zachowałam zimną krew i refleks. Tylko nie rozumiem , dlaczego stwierdzenie , że jeżdżę jak facet ma byc komplementem ?! Odpowiedz Link Zgłoś
iberia29 Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 25.12.05, 23:03 Ty chyba mylisz babe z kobieta za kierownica a to subtelna roznica. Tez mnie rozwalaja ludzie (nie tylko rodzaj zenski bo dotyczy to rowniez facetow) ,dla ktorych jest ogromna przepasc w zaparkowaniu cc a clio i robia z tego wielki problem jak sie z jednego pudelka przesiada do drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
zingy Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 27.12.05, 09:17 Mój może się nie boi, ale strasznie marudzi i się czepia :(( Mam prawo jazdy ponad 4 lata i od ok. 3 jeżdżę regularnie, wszyscy dookoła dziwią się, że "kobieta tak dobrze jeździ" <nie rozumiem co w tym dziwnego, ale niech im będzie>. Tylko mój partner ciagle ma jakieś "ale" :(( Stłuczki żadnej nie miałam. Ale powtarzam mu, że jeśli nie przestanie zawracać mi głowy jak prowadzę to kiedyś coś/kogoś trafię.. Odpowiedz Link Zgłoś
jo-po Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 27.12.05, 22:37 a ja z kolei boję się jeździć z moim mężem. Prawka mamy już z 12 lat, ja duzo więcej km przejechane, choć od dwóch lat jeździmy mniej więcej tyle samo. Boję się z nim jeździć i już, a jeszcze bardziej boje sie, gdy on gdzieś jedzie, a jest ciemno, zimno, ślisko. Boję się o niego. Miał 4 kolzje w ciągu niecałych 3 lat, wszystkie z jego winy. Uważam go za niezbyt dobrego kierowcę i nie bardzo potrafię to zmienić, może kiedyś przyjdzie samo, staram się zawsze, by on nie odczuwał, że się boję, czy że mu nie ufam, ale w lusterko też zerkam :) Odpowiedz Link Zgłoś
dr.rocco Re: Mój facet boi się ze mną jeździć samochodem ( 28.12.05, 14:29 Widocznie jestes niebezpieczna za kierownica , i jesli tak jest to nie powinnas prowadzic. Odpowiedz Link Zgłoś