malinowy.cycek
21.01.06, 17:34
Jest dziewczyna i jest facet. Poznaja sie w sieci i od razu cos jest na rzeczy. Gadaja ze soba namietnie przez dwa miesiace po czym sie spotykaja. Tak pozno dlatego ze daleko od siebie mieszkaja. Juz na pierwszym spotkaniu jest bardzo goraco a to z inicjatywy dziewczyny ktora chlopa do mieszkania wpuscila. Rozjezdzaja sie. Potem spotykaja sie jeszcze pare razy w podobnych okolicznosciach. Po pewnym czasie ona pisze ze "kocha", a po paru dniach sie tego wypiera. Ciagle wspomina gorace noce spedzone razem. Pragnie jego dotyku. Czasami pyta go czy ja kocha. On mowi jej ze ja uwielbia, a nawet cos wiecej, ale nie potrafi tego ubrac w slowa i zeby wiedziec napewno musi sie z nia spotkac i porozmawiac. Ona twierdzi ze chce sie spotkac, ale zachowuje sie tak jakby jej nie zalezalo. Rzadko odbiera telefony od niego, nie odpowiada na jego wiadomosci. On stwierdza ze nie bedzie sie ponizac i tez sie do niej nie odzywa. Trwa cisza. Nie rozmawiaja ze soba od tygodnia. W koncu ona pisze, ze teskni i pyta go czemu sie nie odzywa. On zdziwiony w odpowiedzi nadmienia ze to raczej ona sie do niego nie odzywala, a nie odwrotnie. Ona natomiast cala wine zrzuca na niego, ze taki zimny dran z niego, a potem pisze ze czuje ze go kocha, ze nie moze przestac o nim myslec. On tez caly czas mysli o niej. Liczy na to ze jednak do spotkania dojdzie i wszystko sobie wyjasnia. Ona zapewnia go ze sie spotkaja, ale zawsze znajduje jakas wymowke. W koncu po paru miesiacach milczenia przeplatanego z raczej normalnymi rozmowami ona pewnej nocy pisze: to nie ma sensu, nie pisz i nie dzwon juz do mnie... dziekuje ci za wszystko co bylo ale jestes za daleko zeby z tego moglo byc cos wiecej. Po tygodniu pisze ze przeprasza za to co napisala i ze przyjedzie. Jednak nie przyjezdza, znowu milczy. Potem pisze ze nic miedzy nimi nie ma, ze wlasciwie to nie powinna sie z nim kontaktowac, ale nie moze, bo czuje wielki sentyment do niego. Potem znowu pisze ze napewno przyjedzie i znowu cisza. Czasami, raz na piec dni sie odnajduja, dobrze im sie ze soba rozmawia, a potem ona znowu sie nie odzywa. Czeka na niego a on na nia, bo monologow prowadzic nie lubi.
No wiec pytanie. O co tej dziewczynie z moze chodzic i czy w ogole o cos jej chodzi. O seks, uczucie, przyjazn?