Gość: smutna
IP: 63.99.105.*
06.11.02, 15:30
Męźczyżni!!!
Wytłumaczcie mi proszę pewne kwestie, bo już się całkowicie pogubiłam i może
to ja jestem rzeczywiście głupia, nienormalna, leniwa...
Mój kochany mąż nie chce za żadne skarby pomagać w pracach domowych (chyba
urąga to jego męskiej dumie), gdy go o to proszę to oczywiście słyszę: zaraz,
ja zajmuję się samochodem..itp lub po prostu sie obraża i stwierdza, że
normalna dziewczyna poradziłaby sobie (ja po prostu jestem za wolna, leniwa i
nic mi się nie chce...). Juz tego nie wytrzymuję!!! Zarabiam więcej, pracuję
ciężko i jescze przynieś, podaj, pozamiataj. Czy on odreagowuje w ten sposób
jakieś swoje kompleksy???
Czy to jest Wasza prawdziwa natura czy po prostu trafiłam na jakiegoś
niereformowalnego samca???
Panie również zachęcam do komentarzy...