midzik2
25.01.06, 17:33
witajcie, mam pytanie chyba raczej do mężczyzn :) ale chętnie poczytam
opinię kobiet, a więc... poznałam faceta prawie rok temu, on po nieudanym
związku, nie chciał się wiązać, spotykaliśmy się od czasu do czasu, jakiś
kontakt utrzymywaliśmy ale on cały czas mówił że nie dorósł do związku a ja
chciałam poczekać aż dorośnie :) niczego nie obiecywał, nie chciał ranić, ja
się zakochałam i chciałam być z nim ale on któregoś pięknego dnia ( kilka dni
wcześniej zaprosił mnie do swojego domu a raczej do domu swoich rodziców i
nocowałam u niego, ale nie był to nasz pierwszy raz, spaliśmy ze sobą już
wcześniej, ja potraktowałam to jao jakiś przełom) nie przyszedł na umówione
spotkanie, nie odezwał się...
ja próbowałam dzwonić, pisać ... nie odpowiadał, poczułam się oszukana, bo
oczekiwałam jakiś wyjaśnień, jakiegoś: "sorry ale nie iskrzy, zostańmy
kumplami" a tu cisza ...
i nagle po 3 miesiącach odzywa się na gg, jakby nigdy nic, pyta co słychać,
jest miły, dziękuje, że po tym wszystkim chce jeszcze z nim rozmawiać, i wie
że powinien mi to wyjaśnić,
czy ktoś mi może powiedzieć po cholere on się odezwał, czy to wyrzuty
sumienia czy zależy mu na mnie i jak mam z nim teraz postąpić (wciąż mi na
nim zależy)
proszę o rade, opinie, czekam na Wasze zdania na ten temat
pozdrawiam