popka5 01.02.06, 14:31 Potrafilibyscie wybaczyc zdrade? Jeden maly skoczek w boczek? Czysty seks. Ciekawa jestem?! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rellisys Re: skok w bok 01.02.06, 14:37 obrotowy napisał: > bez problemu. ....tak ? nie obchodzi Cię z kim sypia Twoja kobieta ? Chyba, ze jej nie masz, to teoretycznie Ci to obojętne Odpowiedz Link Zgłoś
rellisys Re: skok w bok 01.02.06, 14:36 tak w teorii to wszystko można napisać. A jeżeli chcesz z praktyki, to powinnaś spytać "czy ktoś z Was wybaczył zdradę" Odpowiedz Link Zgłoś
rellisys Re: CZY KTORYS Z WAS WYBACZYL ZDRADE? 01.02.06, 14:45 oczywiście. Przynajmniej masz szansę się czegoś dowiedzieć, (zakładając, że napiszą prawdę) a nie tylko puste deklaracje, co by były gdyby. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: skok w bok 01.02.06, 14:39 rellisys napisała: > tak w teorii to wszystko można napisać. A jeżeli chcesz z praktyki, to powinnaś spytać "czy ktoś z Was wybaczył zdradę". Tak. Pod warunkiem, ze nie jest to robione na Twoich oczach, by nie ranic uczuc partnera - i dowiadujesz sie o tym po jakims czasie. Konkretnie: partnerka pojechala do sanatorium na 3 tygodnie i jej sie tam nudzilo, a o strone techniczna sanatorium dbal przystojny inzynier. Robic problem ? Z czego? Odpowiedz Link Zgłoś
popka5 Re: skok w bok 01.02.06, 14:49 nie wierze ze tak latwo by ci to przyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
rellisys Re: skok w bok 01.02.06, 14:51 popka5 napisała: > nie wierze ze tak latwo by ci to przyszlo. .....bo to pierwszy, który sobie teoretyzuje Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: skok w bok 01.02.06, 14:55 rellisys napisała: > popka5 napisała: > .....bo to pierwszy, który sobie teoretyzuje Napisalem chyba dosc wyraznie, ze NIE teoretyzuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rellisys już dobrze 01.02.06, 15:01 obrotowy napisał: > Napisalem chyba dosc wyraznie, ze NIE teoretyzuje. .......skoro ona tylko się odgrywała, to faktycznie trudno, żebyś się złościł. Jako prawdziwy mężczyzna ją mierzysz tą sama miarą co siebie. Choć tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: skok w bok 01.02.06, 14:54 popka5 napisała: > nie wierze ze tak latwo by ci to przyszlo. Trudno, ze nie wierzysz. Kiedys wczesniej ja musialem wyjechac na kilka miesiecy i tez mi sie tam cos "przytrafilo". Niestety, plotkarski kumpel zdradzil to mojej partnerce. Dokonala wiec "slodkiej" zemsty. Powtarzam jeszcze raz. Wybaczenie przyszlo mi dziecinnie latwo. Pamietam jak dzis, co pomyslalem wtedy... To jestesmy "kwita" ? Odpowiedz Link Zgłoś
popka5 Re: skok w bok 01.02.06, 14:59 Jestes wyjatkiem, naprawde. Jeszcze czegos takiego nieslyszalam - oczywiscie mowie tu o zakochanym facecie. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: skok w bok 01.02.06, 15:04 popka5 napisała: > Jestes wyjatkiem, naprawde. Jeszcze czegos takiego nieslyszalam - oczywiscie > mowie tu o zakochanym facecie. Jestes z kims dlugi czas... . macie dzieci, kredyty do splacenia itd... Przejmowanie sie jedna zdrada i robienie z tego problemu byloby smieszne. Nie jestem wyjatkiem. Niektorzy moi znajomi mieli podobnie i podobnie to zbagatelizowali. Jak bedziesz starsza, to zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
popka5 Re: skok w bok 01.02.06, 15:27 Nie musze miec 50 lat zeby jak to napisales "zrozumiec" . Przeszlam przez ten koszmar - bo tak odbieram do tej pory. Laczylo nas bardzo wiele, 7 lat wspolnego zycia i nic nie bylo w stanie mnie przy nim zatrzymac. Gdybym miala dzieci...moze nie odeszlabym, ale cierpialabym bardzo, a o zaufanu juz nie wspomne, ktore jest dl amnie podstawa zwiazku i nie byloby to dla mnie "cos" do zbagatelizowania. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: skok w bok 01.02.06, 15:32 Sama przyznajesz, ze gdybys miala dzieci , patrzyla bys na to inaczej. Powiedz lepiej, czy ten facet byl bubkiem i sam sie przyznal, czy tylko na tyle "amatorem" ze to sie potem wydalo? Odpowiedz Link Zgłoś
popka5 Re: skok w bok 01.02.06, 15:38 Podejrzewam, ze patrzylabym na to inaczej, nie wiem jak by bylo na 100% ale wiem, ze to nie bylby juz zwiazek, tylko jakies bezsensowne udawanie - wiem co mowie. Co do jego zdrady to nie dowiedzialam sie od niego, a od przyjaciela. Byl takim tchorzem, ze nawet nie potrafil sie przyznac. Wogole.... "ta" kobieta byla moja przyjaciolka - jak z brazylijskiego tasiemca hehe Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: skok w bok 01.02.06, 15:46 popka5 napisała: > Podejrzewam, ze patrzylabym na to inaczej, nie wiem jak by bylo na 100% ale > wiem, ze to nie bylby juz zwiazek, tylko jakies bezsensowne udawanie - wiem co > mowie. > Co do jego zdrady to nie dowiedzialam sie od niego, a od przyjaciela. Byl taki > m > tchorzem, ze nawet nie potrafil sie przyznac. Wogole.... "ta" kobieta byla moja > przyjaciolka - jak z brazylijskiego tasiemca hehe. Zgadzam sie z arodenem, ze nie byl tchorzem , gdyz nikt "rozsadny" do takich spraw sie nie przyznaje, bo po co ? Natomiast byl bubkiem zabierajac sie za Twoja przyjaciolke - to zgoda. Dowiedzialas sie od jego przyjaciela, czy Twojego? Odpowiedz Link Zgłoś
popka5 Re: skok w bok 01.02.06, 15:51 Ja uwarzam to za tchurzostwo i tyle. Jesli mial odwage zdradzic to nie ma ja do tego zeby sie przyznac. Zreszta sam powiedzialz e sie poprostu bal. Powiedzial mi o tym moj przyjaciel. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: skok w bok 01.02.06, 16:01 popka5 napisała: > Ja uwaram to za tchorzostwo i tyle. Jesli mial odwage zdradzic to nie ma ja do > tego zeby sie przyznac. Zreszta sam powiedzial ze sie poprostu bal. > Powiedzial mi o tym moj przyjaciel. Tu sie calkowicie roznimy! Przyznac to sie mozna, jak sie po pijanemu w delegacji pojdzie sie do lozka z kolezanka z pracy, czyli do zdrady przypadkowej, z ludzkiej slabosci. Do zdrady "planowej" nigdy sie czlowiek nie przyznaje, gdyz nie po to sie zdradza, by rujnowac sobie malzenstwo, lecz po to, by miec z tej zdrady przyjemnosc. Ja mam tylko nauczke, ze nie mozna o tym powiedziec nawet najlepszemu przyjacielowi (po wyklepaniu - przestal byc moim przuyjacielem). Odpowiedz Link Zgłoś
madziarez Re: skok w bok 01.02.06, 21:35 Ja sie przyznałam i odeszłam, zostałoby mi to wybaczone ale niestey to nie tylko był skok w bok...ZAKOCHAŁAM SIĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: skok w bok 01.02.06, 21:38 madziarez napisała: > Ja sie przyznałam i odeszłam, zostałoby mi to wybaczone, ale niestey to nie tylko był skok w bok...ZAKOCHAŁAM SIĘ. Tu doskonale rozumiem. Ale to juz inna para butow vel kaloszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
madziarez Re: skok w bok 01.02.06, 21:49 Facetowi bym nie wybaczyła !!! jak zrobił to raz to zrobi znowu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy iluzjonistka :) 01.02.06, 22:05 madziarez napisała: > Facetowi bym nie wybaczyła !!! jak zrobił to raz to zrobi znowu :)) Zyskasz tylko tyle, ze nie bedzie oszukiwal Ciebie , tylko inna :) I zrobi to juz lepiej :) Nic w przyrodzie nie ginie :) Odpowiedz Link Zgłoś
madziarez Re: iluzjonistka :) 01.02.06, 22:07 ale to już nie mój problem :)) nich inna naiwna babeczka się martwi :)))nie wierzę w 'cudowne nawrócenie' Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy wierzysz :) 01.02.06, 22:18 madziarez napisała: > ale to już nie mój problem :)) niech inna naiwna babeczka się martwi :))) nie wierzę w 'cudowne nawrócenie' posrednio wierzysz... i to jest wlasnie ta cala babska naiwnosc :) wierzysz, ze ten nastepny bedzie lepszy, nie majac do tego zadnych racjonalnych podstaw :) Odpowiedz Link Zgłoś
madziarez Re: wierzysz :) 01.02.06, 22:25 No może troszeczkę racji ale powiedz dlaczego zdarzają sie skoki w bok??? Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: wierzysz :) 01.02.06, 22:27 madziarez napisała: > No może troszeczkę racji ale powiedz dlaczego zdarzają sie skoki w bok??? Gdyz mezczyzni , nawet kochajac swoje zony i dzieci, to w duzym stopniu poligamisci :) bylo juz tu ze 100 watkow na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
madziarez Re: wierzysz :) 01.02.06, 22:32 obrotowy napisał: > madziarez napisała: > > > No może troszeczkę racji ale powiedz dlaczego zdarzają sie skoki w bok??? > > Gdyz mezczyzni , nawet kochajac swoje zony i dzieci, > to w duzym stopniu poligamisci :) a ja uwarzam że po prostu często są znudzeni partnerką i szukają rozrywki, nowych doznań więc masz odpowiedź na moją naiwność. > bylo juz tu ze 100 watkow na ten temat. nie chcę poruszć wątku tylko wyjaśnić że do póki partnerzy dbaja o siebie, urozmaicają 'życie' itp to nie szukają..a to chyba nie trudne > Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: wierzysz :) 01.02.06, 22:35 madziarez napisała: > nie chcę poruszać wątku tylko wyjaśnić, że do póki partnerzy dbaja o siebie, > urozmaicają 'życie' itp to nie szukają... a to chyba nie trudne 1. nie wierzysz mi w to co pisze (naukowo udowodniony poligamizm ca. polowy mezczyzn) 2. To wlasnie kobiecy punkt widzenia. ta polowa mezczyzn woli jednak pojsc na tzw. "latwizne" :) c est la vie - i pora sie z tym pogodzic :) Odpowiedz Link Zgłoś
madziarez Re: wierzysz :) 01.02.06, 22:38 no tak...dobrze że jestem kobietą... lubię sex, wszędzie ,zawsze i o każdej porze i lubię zaskakiwać mojego pana tak że trudno mu sie ogarnąć ...hmmm i pewnie dlatego taki mój dziwny punkt widzenia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
madziarez Re: wierzysz :) 01.02.06, 22:39 obrotowy napisał: > madziarez napisała: > > > nie chcę poruszać wątku tylko wyjaśnić, że do póki partnerzy dbaja o sieb > ie, > > urozmaicają 'życie' itp to nie szukają... a to chyba nie trudne > > 1. nie wierzysz mi w to co pisze > (naukowo udowodniony poligamizm ca. polowy mezczyzn) > 2. To wlasnie kobiecy punkt widzenia. > ta polowa mezczyzn woli jednak pojsc na tzw. "latwizne" :) chyba trafiłam na tą lepszą połowę :)) > > c est la vie - i pora sie z tym pogodzic :) > Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: wierzysz :) 01.02.06, 22:46 madziarez napisała: > chyba trafiłam na tą lepszą połowę :)) I moje szczere gratulacje :) Tylko nie wiem, skad ten cokolwiek "goryczkowy" ton na forum... but... sleep well :) (with your better half of the men world) Odpowiedz Link Zgłoś
madziarez Re: wierzysz :) 01.02.06, 22:48 obrotowy napisał: > madziarez napisała: > > chyba trafiłam na tą lepszą połowę :)) > > I moje szczere gratulacje :) > Tylko nie wiem, skad ten cokolwiek "goryczkowy" ton na forum.. absolutnie nie, odniosłeś złe wrażenie :) po prostu nie można mierzyć wszystkich swoja miarą :) > > but... sleep well :) > > (with your better half of the men world) Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: wierzysz :) 01.02.06, 22:50 madziarez napisała: > absolutnie nie, odniosłeś złe wrażenie :) po prostu nie można mierzyć wszystkich swoja miarą :) mozna, a nawet trzeba :) mierzenie innych CUDZA miara, to bezmiar bezmiary :) dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka Re: wierzysz :) 01.02.06, 22:53 > po prostu nie można mierzyć wszystkich swoja miarą :) Zawsze mozna mierzyc tylko SWOJA miara. Moja nikt nigdy niczego nie oceni! Odpowiedz Link Zgłoś
b.pascal Re: skok w bok 01.02.06, 14:45 Mamy na forum bogatą literature na ten temat. Następnym razem proponuję skorzystać z wyszukiwarki. A oto bibliografia tylko z 2005 r.: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=29635458 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=25574817 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=23853861 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=21273132 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=19419244 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=19507908 :) Odpowiedz Link Zgłoś
popka5 Re: skok w bok 01.02.06, 14:48 ale czepialski z Ciebie facet!! :) aha i wcale nie krzyczalam :) Odpowiedz Link Zgłoś
rellisys Re: skok w bok 01.02.06, 14:51 używanie samych dużych liter jest oznaką krzyku w necie :) Odpowiedz Link Zgłoś
popka5 Re: skok w bok 01.02.06, 14:58 ja chcialam podkerslic ze zmieniam temat tylko :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
she_5 Re: skok w bok 01.02.06, 15:01 popka5 napisała: >wcale nie krzyczalam :) Owszem, krzyczalas Odpowiedz Link Zgłoś
she_5 Re: skok w bok 01.02.06, 15:04 b.pascal napisał: > najstraszniejsze sa grzechy > z ktorych nie ma uciechy Odpowiedz Link Zgłoś
voker Re: skok w bok 01.02.06, 14:51 kominek.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?757254 Odpowiedz Link Zgłoś
she_5 teoretyzuję 01.02.06, 14:57 popka5 napisała: > Potrafilibyscie wybaczyc zdrade? Jeden maly skoczek w boczek? Czysty seks. Nie wiem, czy wybaczyłabym jemu... Na pewno trudniej byłoby mi wybaczyc sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Zdradzac i przyznawac sie do tego? 01.02.06, 15:07 To jakis oczywisty nonsens. Jak sie czegos nie umie robic, to nie trzeba sie za to brac! Odpowiedz Link Zgłoś
rellisys Re: Zdradzac i przyznawac sie do tego? 01.02.06, 15:13 zgadzam się poniekąd, ale tu chodzi chyba o sytuację jak się zdrada wyda, a nie ktoś "wspaniałomyślnie" się tym podzieli z partnerem Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Re: Zdradzac i przyznawac sie do tego? 01.02.06, 15:18 rellisys napisała: > zgadzam się poniekąd, ale tu chodzi chyba o sytuację jak się zdrada wyda, a nie ktoś "wspaniałomyślnie" się tym podzieli z partnerem. To i tak jest to dowod zyciowego partactwa, lub emocjonalnej niedojrzalosci. Zdrada, to tylko wtedy naprawde sie wydaje, gdy obie strony "zdradzajace" to potwierdzaja. Gdy czyni to tylko jedna ze stron , to druga najrozsadniej idzie "w zaparte" i mowi, ze ktos Ci chce podlozyc swinie! Przyznanie sie do zdrady , gdy partner partnerka nie ma dowodow, a tylko przypuszcza, to najgorsza strategia. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: skok w bok 01.02.06, 21:55 A czy to mydło? Nie zużyje się przecież. D Odpowiedz Link Zgłoś
madziarez Re: skok w bok 01.02.06, 21:59 taka już chyba psychika, chyba miałabym problem z zaufaniem..a bez tego trudno mieć udany związek :)) Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: skok w bok 01.02.06, 22:04 Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. D Odpowiedz Link Zgłoś
teqilaa Re: skok w bok 01.02.06, 22:45 Cały pic polega na tym aby wyciągnac z tego odpowiednie wnioski a nie robic tetralne gesty. Nie ma dymu bez ognia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamba8 Re: skok w bok 02.02.06, 16:12 Mężczyznom zapewne ciężej jest to wybaczać...no bo to my mamy być święte...i często zdrada kobiet nie jest z pierwszym lepszym jaki się nasunął-jesteśmy b. wybredne. Czy ja wybaczyłabym? Zapewne po jakimjs czasie tak, ale trzymałabym to w sobie i oczyściłabym się dopiero robiąc to samo-a to błedne koło. Jak sam by się przyznał to taryfa ulgowa jakaś napewno wielka.....ale gdyby mi kłamał w oczy to zorbiłabym wszystko żeby upodlić jego ego. Odpowiedz Link Zgłoś