Zdrada?

28.02.06, 12:57
W moim środowsku jest para. On 30 lat, ona 26. Są ze sobą od 1,5 roku. Mają
kilkumiesięczne dziecko. Nie są małżeństwem.
On to typ playboya. Znam go trochę, poza tym mamy jakieś wspólne środowisko.
Są bardzo w sobie zakochani. Ona świata poza nim nie widzi, on też bardzo ją
kocha. Ale najprawdopodobniej zdradza. Szybkie, nieznaczące numerki. O
których ona się nie dowie, on bardzo dba o dyskrecję. Zależy mu. Wiem to
pośrednio,coś gdzieś znajomi bąkną. Zresztą widzę jak leci na baby, a one na
niego. Naprawdę, obiektywnie typ mogący się podobać.
Czuję, że inaczej na mnie patrzy, kilka razy dał do zrozumienia że mu się
podobam. Ostatnio usiłował się spotkać bez niej.
Ograniczyłam kontakt.
Kiedyś też taki był. Związki kończyły się z powodu zdrad, o których tamte
dziewczyny dowiadywały się.
I tak się zastanawiam, teraz ma rodzinę, kocha matkę dziecka to pewne, to
widać. Ja chyba jestem niedzisiejsza,dla mnie to fenomen.
Co wy panowie na takie tematy myślicie?
Z drugiej strony czego oczy nie widzą, to sercu nie żal....
Ja nie oceniam, tylko jetsem ciekawa waszego, męskiego spojrzenia na to.
Zastrzegam też z góry, że nie myślę o nim w kategoriach innych niż kolega,
cenię sobie za bardzo to środowisko.



    • aroden Nie 28.02.06, 13:14
      Bylo 1000 watkow na ten temat.
      Poszukaj w historii.
      Jedni Ci napisza, ze to potepiaja.
      Ja Ci napisze, ze skoro kocha i jest z natury poligamista,
      to niech robi - tak jak lubi - i basta.
      • bezpruderyjny Re: Nie 28.02.06, 13:49
        "Jeśli jest z natury poligamistą." K...a, czego to ludzie ni wymyślą, żeby
        usprawiedliwić się przed sobą i przed innymi, że nie potrafią przez całe życie
        być z jedną kobietą. Co to znaczy, "poligamista z natury"? Jest na to jakiś test
        psychologiczny? Są może poradnie, które wydają zaświadczenia, które można okazać
        żonie, dziewczynie, dziecku, którego matkę się zdradza i wszystko jest OK? I
        wszystko wolno, bo taki "jestem z natury"? A może nie z natury, ale raczej z
        własnego przekonania? Kiedyś mówiło się, że coś jest dobre, a coś złe. A dziś
        mówi się, że to leży w mojej naturze i uważa się, że to załatwia sprawę.
        Ciekawe, czy jeśli powiem, że jestem "z natury mordercą", to pozwolą mi żyć
        zgodnie z moją naturą? Może dostanę na to jakiś papier? Czy wtedy sąd zwolni
        mnie z odpowiedzialności karnej za szlachtowanie ludzi, a społeczeństwo wzruszy
        ramionami mówiąc "taki już jest z natury"? Tłumacznie żałosne. Tak może się
        tłumaczyć człowiek niedojrzały, który nie przeszedł procesu socjalizacji
        pierwotnej. Wieczny Piotruś Pan, któremu wszystko ma uchodzić, bo on już taki
        jest i trzeba go takiego akceptować. Taki ktoś nie czuje się na siłach wziąć na
        siebie odpowiedzialności za siebie i obowiązku pracy nad sobą. Natura może być
        wytłumaczeniem w przypadku zwierzęcia, bo ono w życiu kieruje się instynktem i
        prawami natury. Człowiek ma oprócz tego jeszcze rozum i umiejętność rozróżniania
        w życiu tego, co dobre, od tego co złe. Chyba, że tej umiejętności nie nabył,
        ale wtedy powinien być traktowany jako człowiek niepełnosprawnynie, bo tylko od
        takich można mniej wymagać.
        • itsnotme Re: Nie 28.02.06, 13:55
          bezpruderyjny napisał:

          > Ciekawe, czy jeśli powiem, że jestem "z natury mordercą", to pozwolą mi żyć
          > zgodnie z moją naturą? Może dostanę na to jakiś papier?
          W końcu jesteśmy od zwierząt, walczymy, powinno być dozwolone prawo dżungli...
          Instynkt walki i obrony, przetrwania, jest jeszcze bardziej pierwotny, niż
          potrzeby seksualne, które w momencie zagrożenia odchodzą na dalszy plan.

          Zgadzam się z tą wypowiedzią, to wszystko to tylko wymówka na własne słabości.
        • pedro21 Re: Nie 28.02.06, 13:58
          Pięknie powiedziane :-)
        • aroden Podpisz sie "bezpruderyjna" 28.02.06, 14:08
          I nie kradnij nickow - to bedzie ladniej :)

          Masz, jako widze, niejakie trudnosci w odroznieniu prozy zycia od prawdziwej
          milosci? :)

          Wiec gdy jej nie ma - to natura - ta poligamiczna - sie odezwie...:)
          Twoje zaklecia nad marnym losem ludzkosci - nic tu nie pomoga :)

          Pomysl dobrze nad tym co Ci pisze.
          Wiesz, o co mi chodzi?
          • bezpruderyjny Re: Podpisz sie "bezpruderyjna" 28.02.06, 15:30
            aroden napisał:

            > I nie kradnij nickow - to bedzie ladniej :)
            Ukradłem go? Komu? Może tobie? Był wolny kiedy zakładałem sobie to konto.

            > Masz, jako widze, niejakie trudnosci w odroznieniu prozy zycia od prawdziwej
            > milosci? :)
            A co ma tutaj do rzeczy miłość? Mówimy zasadach, moralności, podejmowaniu
            zobowiązań, dotrzymywaniu umów i tym wszystkim, co różni świat ludzki od świata
            zwierząt, a co dla niektórych współczesnych ludzi jest najwyraźniej brzemieniem
            nie do uniesienia, więc wymawiają się naturą, tak jakby nasze człowieczeństwo
            nie było budowane właśnie na opozycji wobec natury.

            > Wiec gdy jej nie ma - to natura - ta poligamiczna - sie odezwie...:)
            I ty za tym zewem podążysz. Czyli jeśli nie kocham, to natura bierzę nade mną
            górę? Jeśli tak, to ja nie kocham znakomitej większości ludzi. Może zacznę ich
            szlachtować, kiedy odezwie się we mnie zew natury? W końcu oni są dla mnie
            konkurencją, a jak wiadomo zasoby natury nie są nieograniczone.

            > Twoje zaklecia nad marnym losem ludzkosci - nic tu nie pomoga :)
            Nie nad marnym losem, ale nad marną kondycją, a to zupełnie co innego. Los,
            przynajmniej według fatalistów, jest określony i nie mamy nań wpływu, ale
            kondycję można zmieniać. Albo dryfować przez życie z prądem w rytm instynktów
            tej "natury" i usprawiedliwiać się przed sobą, że "taka natura". Zależy, czy
            komuś bliżej do świata zwierząt, czy ludzi. Tyle, że wiekszość z tych pierwszych
            chciałaby według praw zwierząt żyć w świecie ludzi, bo tak jest niewątpliwie
            najprzyjemniej i najłatwiej.

            > Pomysl dobrze nad tym co Ci pisze.
            Tu nie ma nad czym się zastanawiać.
            • aroden Nie chcialbym Ci wypominac uludy :) 28.02.06, 15:41
              bezpruderyjny napisała:
              > Nie nad marnym losem, ale nad marną kondycją, a to zupełnie co innego. Los,
              > przynajmniej według fatalistów, jest określony i nie mamy nań wpływu, ale
              > kondycję można zmieniać. Albo dryfować przez życie z prądem w rytm instynktów
              > tej "natury" i usprawiedliwiać się przed sobą, że "taka natura". Zależy, czy
              > komuś bliżej do świata zwierząt, czy ludzi. Tyle, że wiekszość z tych
              pierwszych chciałaby według praw zwierząt żyć w świecie ludzi, bo tak jest
              niewątpliwie najprzyjemniej i najłatwiej.

              Niewatpliwie :) Tylko prosze nie denerwuj sie bez potrzeby :)

              Przemoc w Swieci ludzi jest rownie czesta, jak w Swiecie zwierzat
              (li tylko przykryta czasem - w najlepszym wypadku pokrywka prawa)
              wiec nie rob SOBIE, powtarzam: SOBIE wody z mozgu :)
              natomiast poligamia jest immanentna cecha kultury ludzkiej i tez nie OGLUPIAJ
              sie bez potrzeby, ze tak nie jest.
              Poligamia nie jest antynomia Milosci.


              • bezpruderyjny Re: Nie chcialbym Ci wypominac uludy :) 28.02.06, 16:50
                aroden napisał:

                > Niewatpliwie :) Tylko prosze nie denerwuj sie bez potrzeby :)
                Ja też mam prośbę. Nie insynuuj.

                > Przemoc w Swieci ludzi jest rownie czesta, jak w Swiecie zwierzat
                Masz na popracie tej tezy jakieś twarde dowody, czy opierać się mamy "li tylko"
                na twoim głębokim przekonaniu, że tak właśnie jest?

                > (li tylko przykryta czasem - w najlepszym wypadku pokrywka prawa)
                Co to znaczy "przemoc przykryta przykrywką prawa"? Moja nauczycielka na takie
                wyrażenia miała celne określenie: "nic nie znaczy, ale za to jak brzmi!"

                > wiec nie rob SOBIE, powtarzam: SOBIE wody z mozgu :)
                Chyba chciałeś napisać "NIE MYŚL, bo to, do czego dojdziesz może zburzyć twój
                błogi sposób quasi-zwierzęcej egzystencji". Niestety, już za późno.

                > natomiast poligamia jest immanentna cecha kultury ludzkiej i tez nie OGLUPIAJ
                > sie bez potrzeby, ze tak nie jest.
                Ustalmy może pewne podstawy do dyskusji. Nie ma czegoś takiego, jak "kultura
                ludzka", więc poligamia nie może być jej immanentną cechą. Są kultury tworzone
                przez różne grupy społeczne. I w niektórych rzeczywiście dopuszczalna jest
                poligamia. Ale w kręgu kultury judeochrześcijańskiej poligamia nie jest
                dopuszczalna. A poza tym dziwnie płynnie przechodzisz od natury do kultury. Czy
                nie wiesz, że kultura jest antynomią natury?

                > Poligamia nie jest antynomia Milosci.
                Nie przypominam sobie, żebym twierdził inaczej.
                • aroden Czy my dyskutujemy? 28.02.06, 16:58
                  nie zauwazylem :) sprzedajesz tu jedynie Twoja filozofie :)

                  bezpruderyjny napisał:
                  > Ustalmy może pewne podstawy do dyskusji. Nie ma czegoś takiego, jak "kultura
                  > ludzka", więc poligamia nie może być jej immanentną cechą. Są kultury tworzone
                  > przez różne grupy społeczne. I w niektórych rzeczywiście dopuszczalna jest
                  > poligamia. Ale w kręgu kultury judeochrześcijańskiej poligamia nie jest
                  > dopuszczalna. A poza tym dziwnie płynnie przechodzisz od natury do kultury.
                  Czy nie wiesz, że kultura jest antynomią natury?
                  >
                  > > Poligamia nie jest antynomia Milosci.
                  > Nie przypominam sobie, żebym twierdził inaczej.

                  Alez klamiesz ( sensie logicznym ):
                  Poligamia w kulturze Judeo-chrzescijanskiej jest WYBITNIE tolerowana...

                  I zamieniasz moje ZARTY w Twoje argumenty:
                  Poligamia jest immanetna czescia wielu kultur.

                  Bedac czolowym przedstawicielem kuktury Chrzescijanskiej na tym forum
                  Jej jeden z postulatow - Monogamie - odrzucam.

                  Gdyz byl to postulat - HISTORYCZNY - czasowy - uwarunkowany czasami :)

              • bezpruderyjny Re: Nie chcialbym Ci wypominac uludy :) 28.02.06, 16:59
                Jeszcze kilka słów o poligamii. Otóż w tych kręgach kultury, w których jest ona
                dopuszczalna, w przypadku mężczyzny polega ona na tym, że jeden mężczyzna może
                mieć wiele żon. Ale taka sytuacja nie wyklucza wcale zdrady, gdyż taką może być
                bzykanie przez faceta kobiety spoza swojego haremu (lub, co gorsza, z cudzego
                haremu) ewentualnie puszczenie się jednej z żon z innym facetem. I sądzę, że
                jest to w tamtych kręgach kultury potępiane równie silnie, jak nasza
                monogamiczna zdrada.
                • aroden Naturalnie tak ... 28.02.06, 17:02
                  Cieszy mnie Twoj rozwoj :)

                  Potepiana jest.

                  Gdyz to nie chodzi ilosc zon.

                  Ale o szacunek dla kazdej z nich.
    • pedro21 Re: Zdrada? 28.02.06, 13:16
      Człowiek który kocha uprawia seks tylko z ukochana osobą. Jeżeli zdradza i to
      nałogowo to znaczy ze nie kocha!
      • aroden nie 28.02.06, 13:20
        Jak jest z natury poligamista, to nawet jak zdradza, to kocha.
        "Niepoligamistom" trudno to zrozumiec.
        • pedro21 Re: nie 28.02.06, 14:02
          Jak juz ktos wyżej napisal, jezeli nie potrafi pochamowac popędu to znaczy, ze
          jego mózg jest na etapie rozwoju szympansa. Jezeli lubi bzykać panienki na prawo
          i lewo to niech sobie da spokój ze stałym związkiem, bo to jest raz że
          niemoralne i złe, a dwa szkodliwe ( dla tej co "kocha") ze względów zdrowotnych!!!
          • aroden Totalna bzdura - i Zero pojecia o Swiecie :) 28.02.06, 14:12
            pedro21 napisał:

            > Jak juz ktos wyżej napisal, jezeli nie potrafi pochamowac popędu to znaczy, ze
            > jego mózg jest na etapie rozwoju szympansa. Jezeli lubi bzykać panienki na
            prawo i lewo to niech sobie da spokój ze stałym związkiem, bo to jest raz że
            > niemoralne i złe, a dwa szkodliwe ( dla tej co "kocha") ze względów
            zdrowotnych
            > !!!

            Pieknie napisane (sic!)

            Jednakze "szympansy" tez lubia miec dzieci :)

            Nie masz zadnych srodkow prawnych, do wprowadzenia w zycie TWOJEJ filozofii :)

            Swiat jest takim - JAKIM GO JA OPISUJE :)

            • itsnotme Re: Totalna bzdura - i Zero pojecia o Swiecie :) 28.02.06, 15:09
              aroden napisał:

              >
              > Swiat jest takim - JAKIM GO JA OPISUJE :)
              >
              opisz go dokładniej.. lepiej poznamy Twój świat
              • aroden To jest Twoj Swiat :) 28.02.06, 15:42
                przyjrzyj mu sie dokladniej :)
                • itsnotme Re: To jest Twoj Swiat :) 28.02.06, 20:02
                  moim światem się nie przejmuj.ogarnia więcej sfer niż tzw. instynkt. nie
                  ogarniesz.
            • pedro21 Re: Totalna bzdura - i Zero pojecia o Swiecie :) 28.02.06, 15:41
              Swiat to również gwałty, pedofilia, terroryści, mordercy, głód w Afryce, etc I
              co z tego? Jak Ci powiem że w mojej naturze jest walic takich ludzi jak Ty po
              "pysku" to zaakceptujesz to i przejdziesz do porządku dziennego? Powtórze
              jeszcze raz! chcesz sobie bzykac jak królik, to sobie bzykaj tylko nie zawracaj
              głowy drugiej osobie, która przez ciebie będzie cierpiała i nie mów że ją
              kochasz,bo zaraz zwymiotuje...Jak ktoś jest w stałym związku to powinien być
              wierny, no chyba że ta druga osoba akceptuje "nature" partnera
              • aroden Milosnik Gulagow - kolejny? 28.02.06, 15:46
                pedro21 napisał:
                Jak ktoś jest w stałym związku to powinien być wierny,
                no chyba że ta druga osoba akceptuje "nature" partnera.

                Kto tak powiedzial?
                A jakie ma srodki prawne i inne do zastosowania tego przymusu?

                NIEUKU:

                W naszym DEMOKRATYCZNYM Swiecie:
                Niewiernosc
                i
                Klamstwo
                nie sa karalne.

                Gdyby byly:
                to powrocilibysmy do Stalinizmu i Gulagow.


                • kolorowa_diablica Re: Milosnik Gulagow - kolejny? 28.02.06, 20:23
                  to prawda... nad nieprzestrzeganiem norm moralnych nie wiszą zadne sankcje prawne, ale pewnie rzeczy sa z góry przyjęte przez społeczeństwo i neguje się zachowania łamiące te sprawy np.zdradę. Nie możesz tłumaczyc tego naturą. Jesli ktoś chce powrócic do pierwotnych korzeni, to niech wyjedzie do jakiejś puszczy amazońskiej, albo gdzies, żywi się tym co upoluje itp. Nie uwsteczniajmy się, skoro tworzymy jakąś kulturę, żyjemy w niej, akceptujemy pewne reguły, jesli nie, to jest to nasz świadomy wybór i musimy liczyć się z pewnym sprzeciwem , czy potepieniem. Każdy człowiek potrafi zapanowac nad swoimi instynktami i nie wmawiaj wszystkim dookoła, ze tak nie jest. Nie wyobrazam sobie sytuacji, gdy kogoś kocham i puszczam się na lewo i prawo, bo taka mam naturę... dlaczego o kobiecie rozwiązłej nie mówi się - a taka ma naturę, tylko jaka k***a...
                  Apelujesz do nnych, zeby nie tworzyli swoich filozofii, a mnie sie wydaje, że może sam powinieneś swoja teorię opatentować, albo jakas sektę założyć "zew natury"...
                  masz bardzo władcze podejście i wszystkich chętnie byc nawrócił, a raczej uwstecznił... do swojego, "pierwotnego" poziomu
              • bombalska Re: Totalna bzdura - i Zero pojecia o Swiecie :) 28.02.06, 16:38
                Calkowicie sie zgadzam.
            • bezpruderyjny Re: Totalna bzdura - i Zero pojecia o Swiecie :) 28.02.06, 15:43
              aroden napisał:

              > Jednakze "szympansy" tez lubia miec dzieci :)
              Ale nikt nie broni szympansom posiadania dzieci. Są nawet programy reprodukcyjne
              prowadzone przez ogrody zoologiczne. Jesli jednak szympansy chcą żyć w
              społeczeństwie ludzkim, to musza respektować jego prawa, a nie prawa dżungli,
              czy swojej natury. Czytałeś w dzieciństwie komiks "Tytus,Romek i A'tomek"? Tam
              ytus próbował stać się człowiekiem, a ja mam wrażenie, że piszemy o ludziach,
              którzy przechodzą odwrotny proces.

              > Nie masz zadnych srodkow prawnych, do wprowadzenia w zycie TWOJEJ filozofii :)
              Filozofii nie powinno się wprowadzać w życie. A już na pewno nie za pomocą
              środków prawnych, bo filozofia z założenia nie daje jednej właściwej odpowiedzi,
              ale narzędzia do jej szukania, a prawo musi dawać odpowiedź.

              > Swiat jest takim - JAKIM GO JA OPISUJE :)
              Przede wszystkim świat nie jest, tylko się świat się staje, bo to układ
              dynamiczny i zmienność jest jego jedyną stalą cechą. A to, jakim się staje,
              można ocenić tylko pobieżnie, bo żaden z nas nie ma i nie może mieć na ten temat
              wiedzy. Natomiast to, co ty opisujesz, to twoja wizja świata. Warta nie mniej i
              nie wiecej, niż wizja każdego innego człowieka. To taka twoja "prawda"
              subiektywna, twój pryzmat patrzenia na ten świat. Pewnie dla ciebie najlepszy. W
              takim świecie czujesz się dobrze. Problem zaczyna się wtedy, gdy twoja wizja
              świata zderzy się z inną wizją, równie dobrze umotywowaną.
              • aroden zaczynasz mysleC? 28.02.06, 15:49
                Nie, to nie jest moj Swiat.
                Lecz opisuje go od wielu lat.

                Naucz sie Ty tego - a zrozumiesz, ze opisy niewiele zmieniaja :)
                Zmienia go tylko DZIALALNOSC :)

                Jednakze tu nie miejsce na dyskusje o tym :)





                • bezpruderyjny Re: zaczynasz mysleC? 28.02.06, 17:06
                  aroden napisał:

                  > Nie, to nie jest moj Swiat.
                  > Lecz opisuje go od wielu lat.
                  >
                  > Naucz sie Ty tego - a zrozumiesz, ze opisy niewiele zmieniaja :)
                  > Zmienia go tylko DZIALALNOSC :)
                  Silisz się na jakąś głębię myśli, ale kiepsko ci to wychodzi.

                  > Jednakze tu nie miejsce na dyskusje o tym :)
                  A ja myślałem, że forum jest właśnie miejscem na dyskusje.
                  • aroden Masz racje. 28.02.06, 17:12
                    bezpruderyjny napisał:
                    > A ja myślałem, że forum jest właśnie miejscem na dyskusje.

                    Poniewaz jestem czlowiekiem intelektualnie rzetelnym
                    (a widze, ze i Ty piszesz rzetelnie)
                    Przyznaje Ci racje. Tak.
                    Poniewaz jestem tu jednak tylko zawodowo,
                    zbieram jedynie materialy
                    (bez zadnej manipulacji)

                    Zycze powodzenia.
                    • lady_pretentious Re: Masz racje. 02.03.06, 22:24
                      Ciekawa ta dyskusja między arodenem a bezpruderyjnym
                      bezpruderyjny - w istocie jesteś śmiały w obnażaniu... ;-)
                      • aroden Re: Masz racje. 03.03.06, 07:47
                        lady_pretentious napisała:
                        > bezpruderyjny - w istocie jesteś śmiały w obnażaniu... ;-)

                        Istotnie. Nazwanie dzis gulagu - gulagiem - to spory akt odwagi :)
    • oollaa3 Re: Zdrada? 28.02.06, 16:30
      Oopss, panowie, gorąco się zrobiło.
    • skorpionica11 ZNOWU sie powtarzasz z tym watkiem!!! 04.03.06, 12:19
      nie masz wazniejszych spraw!!!!!
      • oollaa3 [...] 04.03.06, 13:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja