06.03.06, 13:56
Jak sobie z tym radzicie??? Są takie dni kiedy czujesz się wyplutym z uczuć i
myśli......nie da się niczego ogarnąć.....zadajesz sobie te odwieczne
egzystencjonalne pytania.

Z czego czerpiecie natchnienie do spokoju wewnętrznego i uśmiechu? Nie chce
słuchać o miłości-mówię o rozwiązaniach kiedy z klimkolwiek się nie jest
czuje się jakaś pustkę......i jeszcze sama ma sie pretensje do siebie za to
ze wiecznie czegoś się szuka.....zamiast robić to co inni.....stawiać cele i
je osiągać.

Chyba gadam głupoty, ale tak chciałam sie wygadać :>
wątek nie będzie się cieszył zainteresowaniem bo nie jest o s...... ale mnie
to mało obchodzi :P

Czy dla kazdego przyjdzie czas-kiedy będzie wreszcie wiedział, którą drogę w
życiu obrac tak aby sobie nic nie wyrzucać w przyszłości.

Trochę to nieskładne i filozoficzne, ale za to szczere.
Czym jest szczęście?
Obserwuj wątek
    • itsnotme Re: No jak? 06.03.06, 13:59
      chcesz wykład o szczęściu, czy o tym czym się zająć jak się czujesz wypluta i
      masz melancholijne demony nad głową?:)
      • mamba8 Re: No jak? 06.03.06, 14:01

        w tym wątku panuje wolność. Rób na co masz ochotę-a jak nie masz to i tak
        fajnie że zajrzałeś :)
        • itsnotme Re: No jak? 06.03.06, 14:19
          mamba8 napisała:

          >
          > w tym wątku panuje wolność. Rób na co masz ochotę-a jak nie masz to i tak
          > fajnie że zajrzałeś :)
          no dobra:]

          > Jak sobie z tym radzicie??? Są takie dni kiedy czujesz się wyplutym z uczuć i
          > myśli......nie da się niczego ogarnąć.....zadajesz sobie te odwieczne
          > egzystencjonalne pytania.
          >
          tak się uzewnętrzniać nie mam ochoty:)

          > Z czego czerpiecie natchnienie do spokoju wewnętrznego i uśmiechu? Nie chce
          > słuchać o miłości-mówię o rozwiązaniach kiedy z klimkolwiek się nie jest
          > czuje się jakaś pustkę......i jeszcze sama ma sie pretensje do siebie za to
          > ze wiecznie czegoś się szuka.....zamiast robić to co inni.....stawiać cele i
          > je osiągać.
          >
          biorę się do roboty, albo puszczam dobrą muzykę, dzwonię do znajomej osoby, albo
          znajduję nowe hobby, idę poćwiczyć, albo gotuję coś dobrego, idę spać, albo
          sprzątam, leżę i rozmyślając drążę temat, a jak mi się znudzi szybko i logicznie
          sobie wszystko tłumaczę, marzę albo planuję, róznie bywa.


          >
          > Czy dla kazdego przyjdzie czas-kiedy będzie wreszcie wiedział, którą drogę w
          > życiu obrac tak aby sobie nic nie wyrzucać w przyszłości.
          >
          Chyba nie. większośc nie ma zdania, nie ma osobowości, potrzebuje żeby ktoś im
          doradził.


          > Trochę to nieskładne i filozoficzne, ale za to szczere.
          > Czym jest szczęście?
          szczęście nie ejst uniwersalne, to kwestia indywidualna.
          • mamba8 Re: No jak? 06.03.06, 14:55
            Szczęście jest uniwersalne i niekoniecznie trwałe.....więc tu nie ma jednej
            odpowiedzi.....chciałam poznać wiele (z ciekawości).

            Hmmm brak osobowości czy może perfekcjonizm i chęć trzymania ręki na pulsie
            oraz lęk przed porażką? ajć

            • itsnotme Re: No jak? 06.03.06, 20:24
              mamba8 napisała:

              > Hmmm brak osobowości czy może perfekcjonizm i chęć trzymania ręki na pulsie
              > oraz lęk przed porażką? ajć
              >
              Tzn?
    • margot50 Re: No jak? 06.03.06, 14:13
      Szczescie to tylko chwile.
      Mozna przezyc wieksza czesc zycia i nie wiedziec czy podaza sie wlasciwa droga.
      Rzadko sie zdarza by nie rzadzil nami przypadek / tzw.slepy los/
      Uwazam ze nie da sie zycia zaplanowac, trzeba tylko lapac te szczesliwe chwile
      i starac sie dostrzegac piekno wokol. Pustke odczuwaja chyba wszyscy ale nie
      nalezy jej sie poddawac. Bo najwazniejsza jest nadzieja, wiara ze jeszcze
      wszystko przed nami a za rogiem czeka nas cos wspanialego!
      Tez dzis mamy taki dzien bez usmiechu i to calkiem bez powodu.
      Zycze Ci tych szczesliwych chwil jak najwiecej, pozdrawiam M
    • cyberski Re: No jak? 06.03.06, 14:19

      JAk mnie kiedyś dołek dopadł to sobie spojrzałem do tyłu nam oje zycie...
      Cholera...
      Tyle tych dołów było po drodze...
      Wszystkie z nich jedno miały wspólne...
      Przemijały...
      No więc jak mhnei teraz dopada dołek to wiem, ze też kiedyś minie i się nie skupiam...
      To tylko przemijający stan emocjonalny...
      (ze szczęsciem mam podobnie - dystans to podstawa)
    • markus.kembi Re: No jak? 06.03.06, 21:28
      Ja tam mam właśnie - od dwóch lat co najmniej, ale możliwe że dłużej. A skąd
      biorę natchnienie do wewnętrznego spokoju? Właściwie to czuję taką przewlekłą
      obojętność - a obojętność to i spokój jednocześnie. Jak długo tak jeszcze można
      żyć? Bez pracy, pieniędzy, ambicji, celów, pasji, zainteresowań? Chyba tylko to
      mnie przytłacza, momentami nawet przeraża - gdy pomyślę co będę robił w
      przyszłości, ot choćby za kilka miesięcy. Tak, wiem, to też nieskładne i
      filozoficzne, ale już jestem po 3 browarach i 4 w trakcie spożycia i zrobiłem
      się jakby bardziej reflexyjny.
    • mukowiscydoza Re: No jak? 06.03.06, 21:31
      sama poszukuje celu i sensu tego, po co w ogole tu jestem. jedyna recepta, ktora
      juz wypracowalam i ktora jest niezawodna jest praca i mnostwo obowiazkow, dzieki
      czemu nie ma czasu na myslenie o tym po co i dlaczego. niestety to usuwa objawy,
      a nie przyczyny stanu "zawieszenia", jest rodzajem ucieczki i dlatego nadal
      pytam - skad ten cholerny wewnetrzny spokoj wytrzasnac??
    • malinowy.cycek Re: No jak? 06.03.06, 22:26
      Szczęściem jest brak potrzeby by pytać czym ono jest.
    • john_malkovitch Re: No jak? 07.03.06, 01:18
      > Jak sobie z tym radzicie??? Są takie dni kiedy czujesz się wyplutym z uczuć i
      > myśli......nie da się niczego ogarnąć.....zadajesz sobie te odwieczne
      > egzystencjonalne pytania.
      >

      ja z regóły zaczynam od tego:

      What I’ve got you’ve got to give it to your mamma
      What I’ve got you’ve got to give it to your pappa
      What I’ve got you’ve got to give it to your daughter
      You do a little dance and then you drink a little water

      What I’ve got you’ve got to get it put it in you
      What I’ve got you’ve got to get it put it in you
      What I’ve got you’ve got to get it put it in you
      Reeling with the feeling don’t stop continue

      Realize I don’t want to be a miser
      Confide wisely you’ll be the wiser
      Young blood is the lovin’ upriser
      How come everybody wanna keep it like the kaiser

      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now
      I can’t tell iff I’m a king pin or a pauper

      Greedy little people in a sea of distress
      Keep your more to receive your less
      Unimpressed by material excess
      Love is free love me say hell yes

      I’m a low brow but I rock a little know how
      No time for the piggies or the hoosegow
      Get smart get down with the pow wow
      Never been a better time than right now

      Bob marley poet and a prophet
      Bob marley taught how to off it
      Bob marley walkin’ like he talk it
      Goodness me can’t you see I’m gonna cough it

      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now
      Ooh... ooh yeah
      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now
      I can’t tell iff I’m a king pin or a pauper

      Lucky me swimmin’ in my ability
      Dancin’ down on life with agility
      Come and drink it up from my fertility
      Blessed with a bucket of lucky mobility

      My mom I love her ’cause she love me
      Long gone are the times when she scrub me
      Feelin’ good my brother gonna hug me
      Drink my juice lone chug-a-lug me

      There’s a river born to be a giver
      Keep you warm won’t let you shiver
      His heart is never gonna wither
      Come on everybody time to deliver

      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now
      I can’t tell iff I’m a king pin or a pauper

      What I’ve got you’ve got to give it to your mamma
      What I’ve got you’ve got to give it to your pappa
      What I’ve got you’ve got to give it to your daughter
      You do a little dance and then you drink a little water

      What I’ve got you’ve got to get it put it in you
      What I’ve got you’ve got to get it put it in you
      What I’ve got you’ve got to get it put it in you
      Reeling with the feeling don’t stop continue

      Realize I don’t want to be a miser
      Confide wisely you’ll be the wiser
      Young blood is the lovin’ upriser
      How come everybody wanna keep it like the kaiser

      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now
      Give it away give it away give it away now

      Give it away now


      A potem już jakoś lżej się rozmyśla...

      Pzdr
      • mamba8 Re: No jak? 07.03.06, 22:21
        to muzyka dla moich oczu.........wielkie dzięki Ci za to :*******************
        :))

        szkoda ze nie można uruchomić na forum jakieś karaoke heh każdy odstawiłby
        spektakl przed swoim monitorem hahaa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka