16.12.02, 13:29
Czy wiecie może gdzie trzeba się zwrócić i jakie spełnić warunki , aby
zaprosić na Swięta dziecko z Domu Dziecka?
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: dziecko 16.12.02, 13:36
      To nie jest takie proste, ale myślę, że w domu dziecka udzielą Ci wszystkich
      niezbędnych informacji.
    • grogreg A ja mysle..... 16.12.02, 13:43
      ..... ze to okrutne jest.

      Przez kilka dni w roku pokazuje sie dziecku to do czego ma prawo, a czego
      zostalo pozbawione.
      To jak pokazywanie cukierkow przez szybe.
      • Gość: frisky2 Re: A ja mysle..... IP: 62.233.139.* 16.12.02, 14:19
        grogreg napisał:

        > ..... ze to okrutne jest.
        >
        > Przez kilka dni w roku pokazuje sie dziecku to do czego ma prawo, a czego
        > zostalo pozbawione.
        > To jak pokazywanie cukierkow przez szybe.


        Z jednej strony racja. A z drugiej pomysl, Grogreg, czy nie jest dobrze, zeby
        to dzieco poczula tez rodzinna atmosfere chocby po to, by moglo sobie
        postanowic, ze samo w przyszlosci zechce taka atmosfere stworzyc?
        To tak jak z wyjazdami za granice za komuny. Lepiej bylo nie jezdzic, zeby
        sobie nie ogladac "cukierkow przez szybe", czy lepiej bylo pojechac, zeby
        zobaczyc jak mozna zyc?
        • grogreg Re: A ja mysle..... 16.12.02, 14:30

          >A z drugiej pomysl, Grogreg, czy nie jest dobrze, zeby
          > to dzieco poczula tez rodzinna atmosfere chocby po to, by moglo sobie
          > postanowic, ze samo w przyszlosci zechce taka atmosfere stworzyc?

          Jest to moje zdanie. A wcale nie twierdze ze mam monopol na prawde.

          > To tak jak z wyjazdami za granice za komuny. Lepiej bylo nie jezdzic, zeby
          > sobie nie ogladac "cukierkow przez szybe", czy lepiej bylo pojechac, zeby
          > zobaczyc jak mozna zyc?

          Co innego ja czy Ty a co innego dziecko.
          • Gość: frisky2 Re: A ja mysle..... IP: 62.233.139.* 16.12.02, 14:34
            grogreg napisał:

            >
            > >A z drugiej pomysl, Grogreg, czy nie jest dobrze, zeby
            > > to dzieco poczula tez rodzinna atmosfere chocby po to, by moglo sobie
            > > postanowic, ze samo w przyszlosci zechce taka atmosfere stworzyc?
            >
            > Jest to moje zdanie. A wcale nie twierdze ze mam monopol na prawde.
            >

            Ja tez nie twierdze, ze mam dlatego chce podyskutowac i poczytac argumenty
            innych, m.in. twoje.


            > > To tak jak z wyjazdami za granice za komuny. Lepiej bylo nie jezdzic, zeby
            >
            > > sobie nie ogladac "cukierkow przez szybe", czy lepiej bylo pojechac, zeby
            > > zobaczyc jak mozna zyc?
            >
            > Co innego ja czy Ty a co innego dziecko.


            A jak byles dzieckiem, to nie chciales popatrzec na lepszy swiat?
    • jjj2 Re: dziecko 16.12.02, 14:29
      Zapewniam Was , że wasze odczucia są niesłuszne.Ja jestem wychowankiem Domu
      Dziecka, i na każde święta byłem zapraszany do ludzi /z którymi do ich śmierci
      utrzymywałem kontakt/i były to w tym czasie najpiękniejsze dni mojego
      dziecięcego życia.
      • grogreg Re: dziecko 16.12.02, 14:33
        Ciesze sie, ze sie myle.
      • elaz1 Re: dziecko 16.12.02, 16:16
        A ty bedziesz utrzymywal te stosunki?
        Jesli chcesz zostac ich przyjacielem to chwala ci. Ale pewno nie ma niz
        gorszego niz na nastepna gwiazdke czekac na przyjaciela ktory zapomnial. Skoro
        byles w domu dziecka to pewno wiesz lepiej od innych jak to jest i nie
        popelnisz tego bledu.
        Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka