tamara_t
28.04.06, 14:55
Czy zauważyliście, że jak grzyby po deszczu wyrastają domorośli psychologowie,
którzy sa extramądrzy, bo się naczytali pseudopsychologicznych poradników,
artukułów pisanych przez ludzi nie mających pojęcia o psychologii, często
dziennikarzy którzy roszczą sobie prawo do autorytetu w dziedzinach
społecznych, a tak naprawdę serwujących nam nie popartą badaniami
socjologicznymi papkę. Wmawiają nam że to czy tamto jest dobre, a coś innego
złe, że pokutują jakieś stereotypy [o których słyszymy po raz pierwszy w
życiu, nie mówiąc o natknięciu się na nie], że powinniśmy tak czy inaczej
postępowac...? Najbardziej denerwują mnie "mędrcy" przemawiający ex kathedra
"Panie, powinnyście...bla bla bla". JPII przez cały pontyfikat nie korzystał z
tego przywileju, a oni robią to co chwilę. Jakby wszystkie rozumy świata
pozjadali. Ja tam mam w nosie takie nauki. Mam swój rozum i wiem, jak mam żyć.