04.06.06, 13:52
Panowie,dlaczego oczekujecie od kobiety wiernosci? Przeciez jest na swiecie
tylu róznych męzczyzn. Dlaczego nie moge sprobowac co tydzieć z innym?
Jestescie samolubami.albo kobieta jest tylko z wami albo wcale. I w dodatku za
prawdziwa kobiete uważacie taka, ktora wam ulegnie i da sie zmanipulowac,
uwierzy,że monogamia da jej szczęscie:)
Obserwuj wątek
    • anxiety3 Re: wiernosc 04.06.06, 13:57
      swietne :-))) czekam na wpisy od Waldka :-P
      • poprioniony Re: wiernosc 04.06.06, 20:43
        > swietne

        Wtorne.
        • bitch.with.a.brain Re: wiernosc 05.06.06, 16:18
          intertekstualne:)
          • antek_bachleda Re: wiernosc 05.06.06, 16:22
            bitch.with.a.brain napisała:
            > intertekstualne :)

            To tak, czy tak :)

            najwazniejsze ze:

            interpersonalne
            intermoralne

            like a train into future :)
    • facettt niewiernosc 04.06.06, 13:58
      jest duzo ciekawsza :)

      Wcale tak nie uwazamy.
      Tylko jest pare warunkow:
      1. Co za duzo - to nie zdrowo, wiec nie co tydzien, ale co jakis czas, to prosze
      2. Ma byc dyskretnie, by nie ranic uczuc partnera - w mysl zasady:
      "czego oczy nie widza - tego sercu nie zal"
      3. Ma sie to nie dziac naszym kosztem, czyli w pierwszym rzedzie nasze potrzeby
      seksualne i uczuciowe musza byc zabezpieczone.

      Jezeli potrafisz spelnic te 3 warunki - co nie jest proste - droga wolna.
      • modrooka Re: niewiernosc 04.06.06, 14:00
        Zapomiałeś jeszcze dodać, że musimy uważać żeby potomstwo było wasze a nie
        sąsiada :)
        • facettt Re: niewiernosc 04.06.06, 14:06
          modrooka napisała:
          > Zapomiałeś jeszcze dodać, że musimy uważać żeby potomstwo było wasze
          a nie sąsiada :)

          Mialem wrazenie, ze rozmawiam z inteligentna kobieta, a nie z malolata,
          wiec tego warunku "sine qua non" - dodawac nie musze :)
          • modrooka Re: niewiernosc 04.06.06, 14:09
            To nie jest takie proste nawet jak jest inteligentna kobieta. Inteligentna może
            widzieć że jej mąż jest słabym przekazywaczem genów i wybrać adonistycznego
            sąsiada by przekazał to co z siebie najlepsze :)
            • facettt Re: niewiernosc 04.06.06, 14:13
              Odradzam dzis to rozwiazanie :)

              Kiedys badania krwi byly dosc kiepska metoda na ustalenie ojcostwa
              i tylko w polowie przypadkow spornych pozwalaly je wykluczyc...

              Dzisiaj badania DNA sa bezbledne...
              • modrooka Re: niewiernosc 04.06.06, 14:17
                Ja nie zamierzam akich rozwiązań uskuteczniać. To był tak przykład co niektóre
                kobiety potrafią :)
                • facettt Re: niewiernosc 04.06.06, 14:20
                  modrooka napisała:
                  > Ja nie zamierzam takich rozwiązań uskuteczniać.
                  To był tak przykład co niektóre kobiety potrafią :)

                  - Ciebie w najmniejszym stopniu o to nie posadzalem.
                  Ten styl zycia i dzialania zwyczajnie mi do Ciebie nie pasuje :)

                  Byla to raczej publiczna uwaga i ostrzezenie dla innych "obrotnych" Pan :)
                  • modrooka Re: niewiernosc 04.06.06, 14:30
                    > Ten styl zycia i dzialania zwyczajnie mi do Ciebie nie pasuje :)

                    A skąd wiesz jaki styl do mnie pasuje? :)
                    I jaki to jest styl?
                    • facettt Re: niewiernosc 04.06.06, 14:35
                      modrooka napisała:
                      > A skąd wiesz jaki styl do mnie pasuje? :)
                      > I jaki to jest styl?

                      Mam szosty zmysl :)
                      Nie chce zbyt szeroko rozpisywac sie o Twoich osobistych zaletach
                      (bo co sobie jeszcze ludzie pomysla :)))

                      Niech jednak tu i teraz wystarczy, ze inaczej, niz wiele kobiet
                      nie traktujesz mezczyzn przedmiotowo, jako narzedzie do realizacji
                      wlasnych celow...
                      • modrooka Re: niewiernosc 04.06.06, 14:40
                        > Niech jednak tu i teraz wystarczy, ze inaczej, niz wiele kobiet
                        > nie traktujesz mezczyzn przedmiotowo, jako narzedzie do realizacji
                        > wlasnych celow...

                        Co jest moją osobistą porażką życiową, bo wy faceci tego nie doceniacie :)
                        • facettt Re: niewiernosc 04.06.06, 14:46
                          modrooka napisała:
                          > Co jest moją osobistą porażką życiową, bo wy faceci tego nie doceniacie :)

                          Nie zalamuj rak przedwczesnie. Wierze, ze znajdziesz kiedys takiego,
                          ktory to zauwazy i doceni... I do tego bedzie jeszcze wolny :)
                          • modrooka Re: niewiernosc 04.06.06, 14:50
                            Mnie się już zaczyna wydawać że tacy to już złapani :)
                            • facettt Re: niewiernosc 04.06.06, 14:52
                              modrooka napisała:
                              > Mnie się już zaczyna wydawać że tacy to już złapani :)

                              Tacy , ktorzy sie daja zlapac, a nie sami lapia, to wlasnie Ci, ktorzy nie
                              dostrzegaja istoty rzeczy, wiec nie masz specjalnie kogo zalowac :)
                              • modrooka Re: niewiernosc 04.06.06, 14:53
                                Może tak: "złapani we własne sidła" :)
    • modrooka Re: wiernosc 04.06.06, 13:59
      Kurcze, też myślałam stworzyć taki post w ramach odpowiedzi na wątek waldusia.
      Teraz tylko nalezy poczekać jak waldek się do tego ustosunkuje :)
      • anxiety3 Re: wiernosc 04.06.06, 14:01
        napisze,ze to nie lezy w naszej naturze, tylko w naturze mezczyzn :-P, ze nam
        zalezy na czym innym :)
        • bitch.with.a.brain Re: wiernosc 04.06.06, 14:02
          e tam, bzdura:)Ja bym chętnei popróbowala innych facetów:)
          • anxiety3 Re: wiernosc 04.06.06, 14:03
            moze nawet Waldek Ci sie zaoferuje :-p
        • modrooka Re: wiernosc 04.06.06, 14:07
          Bardzo możliwe, albo wymyśli coś równie beznadziejnego :)
    • gumowy_kaczor Re: wiernosc 04.06.06, 14:17
      Ja tam wierności nie oczekuję i sam wierny nie jestem. Każda kobieta prędzej
      czy później się nudzi, więc pewnie podobnie jest z mężczyznami.
      Wierności oczekują głównie narcyzi (jak to, przecież ja jestem wyjątkowy!) i
      tradycyjni ojcowie rodzin (czy to na pewno moje dziecko?). Jest również dość
      spora grupa mężczyzn nieatrakcyjnych, którym wreszcie udało się znaleźć
      partnerkę i cały czas drżą, że jakiś przystojniak zwinie im ją sprzed nosa.
      • asiulka81 Re: wiernosc 04.06.06, 14:34
        nie wyobrazam sobie zycia z niewiernym mezczyzna. w kontaktach miedzyludzkich
        wybitnie cenie uczciowsc, stanowiaca podstawe dobrego zwiazku. czlowiek ktory
        zdradza, a tym samym oklamuje, oszukuje dla mnie jest nic nie wart. nigdy nie
        wybaczylabym zdrady. nie dalabym drugiej szansy.

        jesli ktos lubi zmieniac partnerow seksulanych niech pzostaje singlem. w ten
        sposob nikogo nie krzywdzi i zachowuje sie fair w stosunku do innych ludzi.
        • gumowy_kaczor Re: wiernosc 04.06.06, 14:43
          asiulka81 napisała:


          > jesli ktos lubi zmieniac partnerow seksulanych niech pzostaje singlem. w ten
          > sposob nikogo nie krzywdzi i zachowuje sie fair w stosunku do innych ludzi.

          Zgadzam się. Starzy kawalerowie od wieków chwalą sobie swój stan. Nie wątpię,
          że dołączą do nich teraz równie zadowolone z życia stare panny. Oczywiście
          piszę wyłącznie o tych, którzy "singlami" są z włąsnej woli, a nie z
          konieczności.
        • facettt Re: wiernosc 04.06.06, 14:50
          asiulka81 napisała:
          > jesli ktos lubi zmieniac partnerow seksulanych niech pzostaje singlem. w ten
          > sposob nikogo nie krzywdzi i zachowuje sie fair w stosunku do innych ludzi.

          Rowniez z tym sie zgadzam. Bo to i ryzyko AIDS i inne klopoty z docieraniem sie.
          Tez jestem zwolennikiem stalych ukladow.
          Stala zona
          I w miare stala kochanka :)
          • gumowy_kaczor Re: wiernosc 04.06.06, 14:53
            facettt napisał:



            > Rowniez z tym sie zgadzam. Bo to i ryzyko AIDS i inne klopoty z docieraniem
            sie
            > .
            > Tez jestem zwolennikiem stalych ukladow.


            Jeśli ktoś nie lubi gumek, to musi tkwić w stałych układach. Ale żony ani
            kochanki pewnym nigdy być przecież nie można, bo kochanka z reguły kręci gdzieś
            na boku, a żona też ma kochanka itd.
            >
            • facettt Re: wiernosc 04.06.06, 14:55
              Idealnej pewnosci NIGDY w zyciu nie ma.

              Chodzi o to, by wybierac tkzw. Mniejsze Zlo :)))
        • bleman Re: wiernosc 05.06.06, 19:25
          > nie wyobrazam sobie zycia z niewiernym mezczyzna. w kontaktach miedzyludzkich
          > wybitnie cenie uczciowsc, stanowiaca podstawe dobrego zwiazku. czlowiek ktory
          > zdradza, a tym samym oklamuje, oszukuje dla mnie jest nic nie wart. nigdy nie
          > wybaczylabym zdrady. nie dalabym drugiej szansy.

          A czy sama jestes szczera i wierna ? ;-)
        • bitch.with.a.brain Re: wiernosc 05.06.06, 19:31
          nie zawsze brak monogamii wiaze sie ze zdradą i klamstwem. niektorzy zyja w
          takich zwiazkach,ze daja sobie wzajemnie przyzwolenie na seks pozamalzenski.
          • bleman Ale jej chyba chodzilo o zwiazek 05.06.06, 19:37
            "tradycyjny" czyli ebz takiego przyzwolenia.
    • gomory Re: wiernosc 04.06.06, 14:25
      Jesli nie masz talentu literackiego do opisywania swoich erotycznych podbojow,
      to niezbyt mnie interesuje z kim, kiedy, gdzie i jak uprawiasz seks. Sadze, ze
      jesli Cie to bawi, to mozesz sobie ustalic nawet wieksza czestotliwosc niz 1
      tygodniowo. Mozesz sie bawic z cala grupa samcow jednoczesnie, i mi to wcale
      nie przeszkadza. A czy jestes prawdziwa kobieta to nie wiem, bo nie mialem
      przyjemnosci Cie poznac.
    • mamba8 brawo :)))/ nt 04.06.06, 19:09
      dobra riposta na wątek waldka
      • magi32 Re: brawo :)))/ nt 04.06.06, 19:44
        ...ktorego swiatopoglad legl w gruzach;](i co on teraz biedny zrobi?)
        • frostinio zrobi to, co powinien zrobic mezczyzna :) 04.06.06, 22:25
          magi32 napisała:
          > ...ktorego swiatopoglad legl w gruzach;] (i co on teraz biedny zrobi?)

          Zacznie podrywac kandydatki na kochanki nie dla swiatopogladu,
          tylko dla przyjemnosci :)
        • kisielt Re: brawo :)))/ nt 05.06.06, 17:49
          Jak to co... da się poderwać jakiejś lasce, a później będzie opowiadał kolegom
          czego to on nie dokonał, jak się nie natrudził, żeby zaciągnąć ją do łóżka
    • rolling_stone Re: wiernosc 05.06.06, 09:55
      gdybym nie wyczul prowokacji, powiedzialbym that bitch has no brain:).
      • moniarb [...] 05.06.06, 11:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • maly.jasio Re: wiernosc 05.06.06, 20:59
        rolling_stone napisał:
        > gdybym nie wyczul prowokacji, powiedzialbym that bitch has no brain:).

        Cale szczescie wyczules i spokojnie mozemy dalej byc niewierni :)
    • lambert77 Re: wiernosc 06.06.06, 12:08
      Monogamia może szczęścia nie daje, ale napewno zwiększa szanse tego, że nasze
      geny przetrwają a przecież o to chodzi. Dlatego instynktownie oczekujemy, że
      partnerka będzie nam wierna. W świecie zwierząt rozwiązano to inaczej nowy
      samiec usuwa konkurenta i jego dzieciarnie. W świecie ludzi jest to
      niemożliwe :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka