szalonalasica
27.11.14, 10:45
niedawno zakladalam tu watek "nie jestem jego typem kobiety"
cala sutuacja: kilka miesiecy razem, zwiazek rozpoczal sie bardzo....namietnie, szybko przyszlo uczucie, generalnie jest to bardzo cieply facet, energiczny, wysokolibidowiec, tzw "goracy typ"; oddany rodzinie, szczery, czasem zbyt mocno...
co mi nie daje spokoju:
* lubi kobiety, ladne kobiety, zwraca na nie uwage, czasem komentuje wyglad, detal, czesc ciala itd. Wqu...a mnie to. Zwrocilam mu jakis czas temu uwage i przestal to robic ale swiadomosc ze ten typ tak ma, siedzi mi w glowie i zamecza.(Widze np ladna babke z pieknym biustem i jestem sfrustrowana bo D. na pewno juz by zwrocil uwage.) On sam mowi: no patrze ale przeciez nic nie robie.
* stad tez wzielo mi sie ze chyba nie jestem jego typem kobiety, z uwagi na jego byle i chyba tez nie do konca umial mnie przekonac ze ja jestem w tym momencie "ta jedyna i najpiekniejsza" dla niego
* w przeszlosci mial epizod zdrady
i po tym pierwszym endorfinowym "lal" zaczynam sie zastanawiac. To wszystko sprawia ze nie mam poczucia bezpieczenstwa przy facecie, pewnosci. Jak probuje z nim porozmawiac nt swoich watpliwosci to zapewnia mnie o swoim uczuciu, zaangazowaniu ale twierdzi tez ze nikt nie moze nam dac pewnosci. Tak jakby jego odpowiedzi nie dawaly mi ukojenia a sieja dodatkowy niepokoj. Postanowilam wiec wiecej nie pytac bo az boje sie tych jego "szczerych" odpowiedzi. Ja wiem ze w zyciu nie mozna byc niczego pewnym ale kurde.... zaczynam watpic sama w swoja atrakcyjnosc jako kobieta. Zaczynam watpic w jego wiernosc i lojalnosc. Wszedzie widze "jego typy".
Podkreslam: dotad nigdy nie zaobserwowalam jego zainteresowania inna (nadmiernego). To wszystko na podstawie jego opowiesci i wczesniejszych komentarzy.Nigdy tez nie zdarzyla sie sytuacja zeby mnie oszukal czy sklamal.
Co mi sie porobilo w tej mojej glowie? za mocno kombinuje?
prosze zrobcie burze mozgow, analize, kopa, cokolwiek bo zapedzilam sie w slepa uliczke