Dodaj do ulubionych

seks jednorazowo,czy jestem dziwka?

05.06.06, 14:33
Witam,

mimo posiadania stalego partnera,czesto mysle o seksie z innym mezczyzna.
Wiem,ze to zazwyczaj mezczyzni mysla penisem,ale w moim przypadku odwrotnie.
Pragne seksu z p.Z,ale dobrze czuje sie w formalnym zwiazku z p.X,mimo iz
ostatnio spedzamy ze soba malo czasu(praca,praca,praca...).Pan Z zaprosil
mnie do siebie na weekendowy wieczor,a ja mam straszna ochote na ognisty
seks ,wiem ze on takze.W kilku goracych smsach napisal,co bedziemy robic...

Odezwala sie jednak moja moralnosc,o zgrozo...
Obserwuj wątek
    • gumowy_kaczor Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 14:38
      polska-kobieta napisała:


      > Odezwala sie jednak moja moralnosc,o zgrozo...


      Skoro moralność Tobie nie pozwala, to po co się tutaj pytasz? Do księdza,
      rabina albo przewodniczącego lokalnej komórki partii z tym się udaj...
      Gdybyś jednak zdecydaowła się na zdradę, pamiętaj przynajmniej o gumkach.
      Małżonek pewnie cieszy się z uprawiania bezpiecznego seksu w zaciszu domowego
      ogniska - dziwnie by się poczuł, gdyby nagle na wacku wykwitły mu różne cuda ;)
      • gianni_vonsacze Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 14:41
        Podobny temat był dziś wałkowany w radiowej Trójce..

        P.S. wg mnie nie zasługujesz na tytuł 'dziwki'.
        • polska-kobieta Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 14:45
          Kocham seks,czy to moja wina,ze potrzebuje wiecej niz 3 razy w tygodniu?hmmm
          wiecej niz 3 razy dziennie ;P
          Moj formalny partner od dluzszego czasu nie ma ochoty na seks,ktory ogranicza
          sie do kilku razy w miesiacu.Ostatnio nie wytrzymalam i kiedy spal znanymi
          babskimi sposobami dopielam swego,oczywiscie sie przebudzil,ale potrzebuje
          mezczyzny,ktory w 100% mnie rozbudzi.
          • gumowy_kaczor Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 14:52
            Najuczciwiej byłoby po prostu się rozwieść. Chyba że małżonkowi odpowiada
            pozycja rogacza.
            Aha, tak na ucho...Przeciętny facet jest w stanie robić to codziennie więcej
            niż 3 razy dziennie, ale nie na okrągło z tą samą partnerką.
            • polska-kobieta Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 14:57
              "Przeciętny facet jest w stanie robić to codziennie więcej
              niż 3 razy dziennie, ale nie na okrągło z tą samą partnerką."

              i vice versa
              • gumowy_kaczor Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 15:03
                polska-kobieta napisała:

                > "Przeciętny facet jest w stanie robić to codziennie więcej
                > niż 3 razy dziennie, ale nie na okrągło z tą samą partnerką."
                >
                > i vice versa


                Więc na co czekasz? Rozwód i życie na własny koszt. A chętnych na jedno,
                dwudniowe przygody znajdziesz setki. Polecam wynajęcie mieszkania blisko
                centrum miasta - możesz wtedy liczyć na tłumy młodzieży studenckiej.
    • frostinio Daleko Ci do dziwki, Zlotko :) 05.06.06, 14:46
      Dziwka , to samotna dziewczyna dajaca (prawie) kazdemu, bez wiekszego wyboru :)

      Ty, po pierwsze, masz stalego partnera, wiec z definicji nie moglabys
      byc dziwka, co najwyzej kochanka.
      Poza tym - jak masz dylematy moralne, to na forum mezczyzna nie ma o czym
      pisac. Polecam forum psychologia :)

      Nastepnym razem, , gdy sie jednak zdecydujesz, to opisz nam wrazenia, jak bylo.
      Watek bedzie o wiele ciekawszy od tego :)
    • buraque Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 14:57
      jesli nie bierzesz za sex pieniędzy nie możesz się pieczetować tytułem dziwki,
      ja nzawałbym cię najwyżej niewierną lafiryndą albo wywłoką
      • frostinio roznica definicji 05.06.06, 15:08
        buraque napisał:

        > jesli nie bierzesz za sex pieniędzy nie możesz się pieczetować tytułem
        dziwki, ja nazwałbym cię najwyżej niewierną lafiryndą albo wywłoką.

        W porzadnym towarzystwie dziwka jest synonimem k... , czyli osoby dajacej
        za darmo.

        Na okreslenie platnego seksu zarezerwowany jest termin: prostytutka.
        Ostatecznie : PLATNA dziwka - ale to nieeleganckie.

        • buraque jesteś w błędzie 05.06.06, 15:18
          frostinio napisał:

          > W porzadnym towarzystwie dziwka jest synonimem k... , czyli osoby dajacej
          > za darmo.
          >
          > Na okreslenie platnego seksu zarezerwowany jest termin: prostytutka.
          > Ostatecznie : PLATNA dziwka - ale to nieeleganckie.

          jesteś w błędzie!

          porządne towarzystwo zamim zacznie się wyzywać niech lepiej zajży go słownika
          języka polskiego, otóż:

          dziwka ż III, CMs. ~wce; lm D. ~wek
          wulg. «kobieta prowadząca się niemoralnie, kobieta lekkiego prowadzenia się;
          prostytutka»

          ku.. ż IV, CMs. ~wie; lm D. kurw
          wulg. «prostytutka (wyraz używany także jako przekleństwo)»

          lafirynda ż IV, CMs. ~ndzie; lm D. ~ynd
          lekcew. «kobieta lekkomyślna, kobieta lekkich obyczajów, nie zasługująca na
          szacunek»

          wywłoka ż a. m odm. jak ż III, CMs. ~oce; lm D. ~ok (także DB. ~ków — tylko o
          mężczyznach)
          posp. «o osobie o złej reputacji, zwykle o kobiecie»

          sjp.pwn.pl/
          • frostinio Nie interesuje mnie terminologia underclass :))) 05.06.06, 15:23
            Powtarzam. W porzadnym towarzystwie dziwka, to kobieta dajaca "za darmo",
            tyle, co k..wa.

            Nie zapominaj, ze slownik jezyka polskiego podaje terminy bliskoznaczne
            (synonimy), lecz nie identyczne.

            Dla wielu Polakow terminy k...wa i prostytutka to tez to samo.

            A to zupelnie co innego.
            Przeciez : k...wa - to charakter
            Prostytutka - to zawod :)

            • buraque Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 15:28
              frostinio napisał:

              > Nie zapominaj, ze slownik jezyka polskiego podaje terminy bliskoznaczne
              > (synonimy), lecz nie identyczne.
              >
              > Dla wielu Polakow terminy k...wa i prostytutka to tez to samo.

              to, że większość ludzi używa słów nie znając ich prawdziwego znaczenia mnie nie
              interesuje, nazywanie bohaterki watku dziwką albo nawet k..wą jest po prostu
              niewłaściwe z punktu widzenia języka

              lafirynda i wywłoka nadają się znacznie lepiej
              • frostinio Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 15:41
                buraque napisał:

                >> interesuje, nazywanie bohaterki watku dziwką albo nawet k..wą jest po prostu
                > niewłaściwe z punktu widzenia języka

                - alez z tym sie zgadzam, tym niemniej wyjasnialem - DLA LUDU - wlasciwe
                znaczenie tych slow :)
                >
                > lafirynda i wywłoka nadają się znacznie lepiej

                - wywloka, to kobieta nieelegancka. Ta mi na raczej elegancka wyglada :)
                • buraque Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 15:42
                  frostinio napisał:

                  > - wywloka, to kobieta nieelegancka. Ta mi na raczej elegancka wyglada :)

                  heh nie ma to jak bogata wyobraźnia... ciekawe jak to wykoncypowałeś ;)
            • polska-kobieta Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 15:29
              no dobrze,ale jesli i ja i ten mezczyzna mamy ochote na niezobowiazujacy seks?
              to tylko dlatego nie powinnam z niego korzystac,poniewaz mam meza i moze on
              zostac rogaczem...dlatego jestem lafirynda?

              ciekawa jestem,czy macie takie samo zdanie o mezczyznach wybierajacych sie do
              burdeli.
              • gumowy_kaczor Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 15:37
                polska-kobieta napisała:


                > ciekawa jestem,czy macie takie samo zdanie o mezczyznach wybierajacych sie do
                > burdeli.


                Jeśli uważasz, że mąż chodzący do burdelu postępuje całkowicie właściwie, to
                ok. On sobie chodzi do burdelu, Ty masz gacha - wszystko ok.
              • buraque Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 15:41
                polska-kobieta napisała:

                > poniewaz mam meza i moze on
                > zostac rogaczem...dlatego jestem lafirynda?

                właśnie dlatego

                > ciekawa jestem,czy macie takie samo zdanie o mezczyznach wybierajacych sie do
                > burdeli.

                no ja mam, tylko, że nie ma męskiego rodzaju lafiryndy, może być ewentualnie
                dziwkarz
                • polska-kobieta Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 15:44
                  a gdybym nie miala meza,to bylabym kim dla Ciebie?puszczalska? ewnetualnie
                  p.puszczalska...
                  • gumowy_kaczor Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 15:46
                    polska-kobieta napisała:

                    > a gdybym nie miala meza,to bylabym kim dla Ciebie?puszczalska? ewnetualnie
                    > p.puszczalska...


                    Może po prostu spytaj się męża, czy nie przeszkadzają mu twoje seksualne
                    uniesienia w letnim domku z panem Z. Jaśli nie przeszkadzają, to możesz się
                    kotłować z czystym sumieniem.
                  • frostinio Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 15:46
                    Wtedy bylabys Aniolem. I musialabys zadzwonic do mnie :)
                    Lubie bezpruderyjne kobiety, lecz jako czlowiek z zasadami, nie tykam mezatek :)
                    • polska-kobieta Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 15:47
                      :))

                      dlatego nie nosze obraczki:P
                  • buraque Re: Nie interesuje mnie terminologia underclass : 05.06.06, 16:02
                    polska-kobieta napisała:

                    > a gdybym nie miala meza,to bylabym kim dla Ciebie?puszczalska? ewnetualnie
                    > p.puszczalska...

                    nie, nie nazwałbym cię puszczalską, to kwestia tego, czy jesteś z kimś związana
                    (formalnymi bądź nie więzami) czy nie, to kwestia uczciwości po prostu
              • frostinio Sluchaj, Zlotko :) 05.06.06, 15:43
                polska-kobieta napisała:

                > no dobrze,ale jesli i ja i ten mezczyzna mamy ochote na niezobowiazujacy seks?
                > to tylko dlatego nie powinnam z niego korzystac,poniewaz mam meza i moze on
                > zostac rogaczem...dlatego jestem lafirynda?

                - tak to tylko zli ludzie o Tobie mowia.
                Z mojej strony masz pelne wsparcie i zrozumienie.
                Nie wstydzac sie slabosci wlasnych - mam szcunek dla slabosci innych :)
    • jakub_234 Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 15:01
      Kolejna idiotka, ktora chce dac dupy, zdradzic i pyta o rade na forum...Matko
      jaki ten swiat zepsuty...Czego ty chcesz? Rozgrzeszenia? Chcesz sie wydupczyc
      to idz sie wydupcz.
      • lambert77 Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 15:15
        Amen :) i tym optymistycznym akcentem proponuję zakończyć temat :)... Dziwką to
        może i nie jest autorka tego postu ale współczuję jej mężowi. Tobie się chce
        jemi nie no ale ważne że Ty jesteś niezaspokojona. Po co tyle pracujecie
        zostańcie bezrobotnymi dużo wolnego czasu wypoczniecie może i seks będzie
        częściej będziesz biedna ale zachwycona swoim pożyciem małżeńskim :)
    • ben-oni Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 15:38
      Zmień partnera, bo jesli to zrobisz nadal będąc z X. to uwierz, wcale dobrze
      się nie poczujesz.
      No chyba, że jesteś...
    • triss_merigold6 Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 16:10
      Raz to nie zdrada. DDD
      • antek_bachleda Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 16:12
        A trzy razy, to jeszcze nie romans, ledwie przygoda :)
    • czarna-ola Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 16:13
      a ile Ty masz lat, polska kobieto ?
    • gemini14 Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 16:19
      polska-kobieta napisała:


      > mimo posiadania stalego partnera,czesto mysle o seksie z innym mezczyzna.
      Chyba wiele z nas tak ma tylko się do tego nie przyznaje.Nie jest to domena facetów.

      • polska-kobieta Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 16:24
        przyznajac sie zostaje sie posadzonym o bycie lafirynda,no coz,kazdy ma prawo
        nazywac mnie,jak chce...ale ja jestem tylko czlowiekiem,wiem,ze nie moge sie
        usprawiedliwiac.
        • triss_merigold6 Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 05.06.06, 16:32
          Kurde, bzyknij się kobieto jak w domu masz za mało i wyspowiadaj księdzu.
          Chcesz z góry rozgrzeszenia: proszę bardzo, moje masz. PPP
          • frostinio Triss... 05.06.06, 16:50
            triss_merigold6 napisała:
            > Kurde, bzyknij się kobieto jak w domu masz za mało i wyspowiadaj księdzu.
            > Chcesz z góry rozgrzeszenia: proszę bardzo, moje masz. PPP

            Triss, nie badz zyla :)
            Wiesz, jaka to nudna robota byc Adminem?
            Daj im sie tez troche powyglupiac :)
        • frostinio mozesz 05.06.06, 16:48
          polska-kobieta napisała:

          ale ja jestem tylko czlowiekiem,wiem,ze nie moge sie
          > usprawiedliwiac.

          Mozesz sie usprewiedliwiac. Choc w tym wypadku wcale nie musisz.
          To Twoja wolna wola , co ze soba czynisz.
    • omnipotentny Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 06.06.06, 21:37
      a puść się jak zwykła prostytutka.
    • korowiowek Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 08.06.06, 21:41
      dopoki nie bierzesz za to pieniedzy dziwka nie jestes co najwyzej suka.
      • huskyman Re: seks jednorazowo,czy jestem dziwka? 08.06.06, 23:44
        Jak dla mnie zwykła k*rwa ...
        Daj spokoj swojemu mezowi, niech znajdzie sobie kobiete ktora na niego zasluzyla, a ty bedziesz mogla dawac komu chcesz ;)
    • kaczm77 Jestes uzależniona ? 09.06.06, 08:55
      "Kocham seks,czy to moja wina,ze potrzebuje wiecej niz 3 razy w tygodniu?hmmm
      wiecej niz 3 razy dziennie ;P"

      nie wdawając się w ocene moralną (inni sie wystarczająco napisali) to
      zaniepokoiło mnie powyższe....

      zastanawialas sie moze nad tym ze jestes uzalezniona od zwykłej chemii (dopamin)
      ktore maja swoje 5min podczas sexu ? To uzaleznienie jak kazde inne, i trzeba je
      leczyć inaczej doprowadzi cie do rynsztoka jak zwykła wódka (gdy staje sie
      uzaleznieniem).

      pozdrawiam
      chrzescijanin.
      <>^<

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka