Dodaj do ulubionych

Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze.

06.06.06, 17:55
Spotykalam juz roznych mezczyzn.

Jeden byl blisko mdlosci, kedy dowiedzial sie ze taki wlasnie tytul nosi moja
ulubiona ksiazka. Inny nie widzial roznicy pomiedzy Janem Szulem a Bruno
Schulzem. Nazwiska podobne, mial prawo sie mylic. Kilku, na pytanie czy
ogladali “Spragnionych milosci”, usmiechalo sie z wiele mowiacym zakloptaniem
(widocznie emituja ten tytul na roznych kanalach). Komede mylili z kometka,
a “Auto da fe” bylo dla nich fe. Wiec mowilismy sobie bez zalu: adieu!

Ale ostatnio, ot tak przez przypadek, objawil sie moim oczom (oraz moim
szarym komorkom, ktore z tej okazji az poczerwienialy z ekscytacji) mezczyna
inteligentny ponad miare. I to bardzo ponad. Wiec tak sobie zaczelismy
rozmawiac o wyzszosci art nouveau nad art deco...o wyzszosci poznego Milosza
nad wczesnym Miloszem...i o kilku innych bzdurach jeszcze... I bylo naprawde
bardzo przyjemnie.

Pozniej jednak dowiedzialam sie, ze on nie szuka wcale kobiety, ktora
czesciej niz to konieczne oddaje sie mysleniu. Nie. Bo jak ma ochote na
rozmowe na poziomie, to do przyjaciela dzwoni. O! Do teatru tez z
przyjaciolmi chodzi. Do filharmonii z mama, bo lubia oboje. Jak milo. Jaki
dobry czlowiek. Poprzednia kobieta wysmiewala – najchetniej w towarzystwie,
bo wtedy publika duza - umilowanie jakim darzy on flizozofie pewnego
Atenczyka sprzed lat. Ale dobrze im razem bylo. Wiec, nie, on wcale nie szuka
kogos, kto NIE bedzie wysmiewal tych jego inetelektualnych przypadlosci. Nie
ma takze ochoty na zadne wyrafinowane flirty. A finezji - owszem - pozada,
ale chyba w innej dziedzinie niz umyslowa.

I tak sobie mysle, jacy ci mezczyzni, hmmm, nieoczywisci! Tacy skomplikowani
i wewnetrznie niespojni... To jest porywajace... Nigdy nie wiadomo, czym i
jak bardzo nas zaskoczycie. Dziekuje, ze jestescie tak fascynujacy.
Odkrywanie was, daje mi impuls do zycia. Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 17:59
      sub.conscious napisała:

      > Komede mylili z kometka, a “Auto da fe” bylo dla nich fe.
      ____________________________________________________

      A dla Ciebie było cacy?
      • sub.conscious Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:08
        markus.kembi napisał:
        >
        > A dla Ciebie było cacy?

        A i owszem.
        Choc nie stoi na polce "najlepsze z najlepszych", to jednak...



        • markus.kembi Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:13
          Palenie ludzi na stosie było cacy??? To ja się nie dziwię, że faceci wolą Cię
          unikać co niektórzy. Boją się, że będziesz miała jakieś sadystyczne fantazje.
          • sub.conscious Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:21
            markus.kembi napisał:

            > Palenie ludzi na stosie było cacy??? To ja się nie dziwię, że faceci wolą Cię
            > unikać co niektórzy. Boją się, że będziesz miała jakieś sadystyczne fantazje.

            Obawiam sie, ze nie mowimy o tym samym... :-) Chyba potraktowales ten TYTUL
            nazbyt doslownie...
            • markus.kembi Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:23
              A może "oni", ci nie wymienieni z nazwiska mężczyźni, również myśleli, że chodzi
              o palenie na stosie i dlatego mówili, że "fe"? Może źle ich oceniłaś?
              • sub.conscious Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:31
                markus.kembi napisał:

                > A może "oni", ci nie wymienieni z nazwiska mężczyźni, również myśleli, że
                chodz i o palenie na stosie i dlatego mówili, że "fe"? Może źle ich oceniłaś?

                O... Ciekawa interpretacja... I choc widze, ze jstes dla owych bezimiennych
                mezczyzn pelen emaptii, to musze Cie jednak zmartwic: nawet jesli faktycznie
                bylo, tak jak piszesz, to nie swiadczy to na ich korzysc...

                A wracajac jeszcze do sadomasochistycznych fantazji... Tak, mam w zwyczaju, i
                to bardzo czesto, rzucac sie na mezczyzn i pytac z krwia na ustach "tell me
                quando, quando, quando"...
                • markus.kembi Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:42
                  sub.conscious napisała:

                  > A wracajac jeszcze do sadomasochistycznych fantazji... Tak, mam w zwyczaju, i
                  > to bardzo czesto, rzucac sie na mezczyzn i pytac z krwia na ustach "tell me
                  > quando, quando, quando"...
                  _______________________________________________________________

                  Ale jak go zagryziesz to już może być za późno, już nie odpowie. Lepiej wywieź
                  takiego na odludzie, przywiąż do słupa, usyp stos i wtedy zapytuj. Jak zapyta
                  dokąd go wieziesz, odpowiedz mu, że na "Auto da fe". Niczego się nie domyśli,
                  najgorszym razie pomyśli, że chodzi o auto-szrot.
        • maya_rr Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:13
          aż miło poczytać/wychylam się z gratulacjami i ubolewam, że takich to mało na
          tym świecie...;)
    • tygrysio_misio Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:33
      bo faceci tak maja

      robisz duzy blad starajac sie byc inteligentniejsza niz jestes...bo chyba tak
      mozna okreslic kogos kto na sile stara sie przyszpanowac "trudnymi slowami"

      wiesz...mozna o sztuce rozmawiac uzywajac polskiego jezyka..nie trzeba operowac
      obcymi,zeby sie na sztuce znac i moc o niej rozmawiac

      ja np smieje sie z ludzi ktorzy na sile staraja sie byc "klase wyzej"

      naprawde niewielu jest ludzi ktorzy potrafia wylamac sie ze stywnych ram i
      naprawde byc "wyzej"...jesli wiesz co chce powiedziec


      Leonardko siedzial sobie tam gdzie siedzial i ponoc kupe czasu spedzial
      samotnie....ale wiedzial o sztuce o wiele wiecej niz Ci wszycy nadmuchani
      bufoni na dworze krola
      • sub.conscious Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:40
        tygrysio_misio napisała:
        >
        > robisz duzy blad starajac sie byc inteligentniejsza niz jestes...bo chyba tak
        > mozna okreslic kogos kto na sile stara sie przyszpanowac "trudnymi slowami"
        >
        Bede wdzieczna za wskazanie tych trudnych slow, ktorymi przyszpanowalam...
        Lacinskich setencji i wloskich pojec z albumow o sztuce, tam nie widze... Ale
        pewnie strania o bycie inteleigentniejsza niz jestem, angazuja mnie zbyt mocno,
        zebym mogla je dostrzec...
        • tygrysio_misio Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:52
          znow starasz sie przyszpanowac:) a ja niedlugo zapewne wyprowadze Cie z
          roznowagi tak ze bedziesz pluc jadem jak zwykla glupia dziewczyna dla ktorej
          woli Cie twoj przyjaciel;]

          a tak nawiasem to "Spragnieni milosci"....to jest film zagraniczny a jak na
          zagraniczne filmy przystalo jego tytul jest tlumaczony na nasz ojczysty
          jezyk..a jak da sie latwo zauwazyc to bardzo czesto nie ejst doslowne
          tlumaczenie...malo tego: czasem ten sam film ma rozne tytuly

          tak wiec ten film puzczal C+ jakies 3 lata temu i jesetm niemal pewna, ze pod
          innym tytulem

          rok temu bylam w Warszawie i widzilam,ze mial isc w jakims kinie pod tytulem
          jaki podalas....niedlugo potem lecial na Ale kino...tez pod tytulem jaki
          podalas...gdybys mi ten tytul pdala 2 lata temu tez bym nie wiedziala o jaki
          film chodzi
          • tygrysio_misio Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:57
            pozatym taki typowy przyklad :

            "Wiec mowilismy sobie bez zalu: adieu! "

            no nie powiesz i chyba, ze nie mozna bylo tego napisac w jezyku polskim:) no
            chyba,ze nasz ojczysty jest taki pase ;]
          • bez.wyksztalcenia Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 07.06.06, 10:45
            nie zauwazylam, zeby szpanowala, uzywa normalnych pojec z zakresu sztuki. Nawet
            osoba o sredniej wiedzy ogolnej powinna to wiedzec.
    • facettt Druga strona ciszy/ciemnosci /medalu* 06.06.06, 18:35
      * - niepotrzebne skreslic.

      Czytajac TYSIECZNY tego typu post na tym forum, wrodzone lenistwo nie pozwala
      mi na doszukiwanie sie przyczyn tego stanu rzeczy :)

      Odwracajac zagadnienie, Panowie nie maja zazwyczaj wiekszych trudnosci ze
      znalezieniem inteligentnej kobiety (no, z wyjatkiem tych super-byskotliwych :).

      Natomiast trudniej przychodzi im znalezienie takiej, ktora jest jednoczesnie
      atrakcyjna erotycznie i ciepla uczuciowo.

      Istotnie, jest tak jak piszesz: z inteligentnymi kobietami dyskutuje
      sie na przerozne tematy, podobnie jak z kolegami...

      To "cos" - to jednak cos wiecej, niz wiedza i blyskotliwosc :)

      No coz...
      Jak widzisz, obie strony maja Trudnosci, tyle ze innej natury :)))
      • sub.conscious Re: Druga strona ciszy/ciemnosci /medalu* 06.06.06, 20:44
        facettt napisał:

        >
        > Czytajac TYSIECZNY tego typu post na tym forum, wrodzone lenistwo nie pozwala
        > mi na doszukiwanie sie przyczyn tego stanu rzeczy :)

        Ok, nie udzielam sie na tym forum, wiec nie wiedzialam, ze istnieje juz tyle
        postow na ten temat. Powaznie. Poszukam, poczytam :-)

        Konczac jednak temat:
        >
        > Natomiast trudniej przychodzi im znalezienie takiej, ktora jest jednoczesnie
        > atrakcyjna erotycznie i ciepla uczuciowo.
        >
        > To "cos" - to jednak cos wiecej, niz wiedza i blyskotliwosc :)
        >
        I wlasnie to mnie dziwi - ze mezczyzni, niejako automatycznie, oceniaja kobiete
        myslaca, jako pozbawiona ciepla. Masz cos do powiedzenia, bronisz swojego
        zdania, nie uznajesz argumentow mezczyzny tylko dlatego ze jest mezczyzna (bo
        kiedy ma racje uznaje je bez wzgledu na plec), wiec jestes: zimna,
        nieprzyjemna, bedziesz zla kochanka, zla matka, zla kucharka itd. Pisze to bez
        cienia ironii. Naparwde zauwazylam taka parwidlowosc. Tak jakby aktywnosc
        intelektualna odbierala kobiecie wszystkie inne przymioty.

        A przeciez jest cala masa swietnych mlodych, dziewczyn, ktore oprocz tego, ze
        mysla i maja cos do powiedzenia, sa zadbane, kobiece, cieple, wrazliwe,
        potrafia umiejetnie i z wyczuciem zbudowac relacje z mezczyzna...Ale nie maja
        szansy tego pokazac, bo sa skreslane juz na starcie, juz na samym poczatku
        znajomosci. To jest jak jakas kara za to, ze kobieta decyduje sie ujawnic fakt
        posiadania, oprocz piersi i zgrabnych nog, takze mozgu. I tego nie rozumiem.
        • tygrysio_misio Re: Druga strona ciszy/ciemnosci /medalu* 06.06.06, 20:50
          widzisz..tez to zauwazylam..ale tu nie chodzi o inteligencje tylko
          o "posiadanie jaj"

          ale moze to o to ujawnianie chodzi..moze zbyt mocno czasem babki z jajami
          staraja sie jakos okazac to..i temu przegrywaja jako to ktore sie wywyzszaja

          nikt nie lubie nadmuchanych bufonow z przekonaniem o byciu "wyzej od innych"

          moze o to chodzi??

          moze trzeba poslugiwac sie inteligencja kiedy jest potrzebna i w sposob w jaki
          jej ujawnienie jest konieczne...a nie rzucac wiedza zeby sie pokazac
          • sub.conscious Re: Druga strona ciszy/ciemnosci /medalu* 06.06.06, 20:59
            > moze trzeba poslugiwac sie inteligencja kiedy jest potrzebna i w sposob w
            jaki
            > jej ujawnienie jest konieczne...a nie rzucac wiedza zeby sie pokazac
            >

            Jasne, ze tak. I ja (najlatwiej na wlasnym przykladzie) nie rzucam wiedza, zeby
            sie pokazac, tylko odpowiadam nia na wiedze, ktora dzieli sie ze mna mezczyzna-
            rozmowca. I kiedy on widzi, ze ja potrafie odpowiedziec i nie mdleje z zachwytu
            nad jego elokwencja, to zaczyna sie pojawiac ten grymas zniechecenia na jego
            twarzy... Im sie nie podoba, ze mozesz byc nie tylko potakiwaczem, ale takze
            parnterka w rozmowie. I tu nie chodzi o walke na slowa i agresywne udowadnianie
            kto madrzejszy - ale o dyskusje jak rowny z rownym. Dyskusje spkojną, rzeczową,
            ciekawą...

            I co ciekawe, mezczyzni ktorzy popisuja sie swoja wiedza, nie sa postrzegani
            jako przeintelektualizowani, a jako intersujacy. Kiedy mowic (rownie madrze)
            zaczyna kobieta, towarzystwo robi sie zniesmaczone - bo sie wymadrza...
            • tygrysio_misio Re: Druga strona ciszy/ciemnosci /medalu* 06.06.06, 21:06
              a ja zawsze widze mine zaskoczenia

              ale moze to dlatego,ze jestem kontrowersyjna i czasem naprawde jestem odbierana
              jak idiotka..

              bo niekotorzy mysla schematami i ktos kto np potrafi spontanicznie wypic wino w
              parku to debil...a ktos kto chodzi do teatru to medrzec...

              a moze byc na odwrot przeciez;]


              najbardziej mnie smieszy,ze ci ktorzy sluchaja ostrego rocka odbieraja mnie
              jako dyskotekowe a mloty dyskotekowe jako jakiegos metala lekkiego (no bo nie
              chodze na czarno itpe);]

              inna kwestia to taka, ze lubie byc spontaniczna;] spontanicznos=glupota

              a czasem ludzie odbieraja mnie az za powaznie




              a o tym rzucaniu wiedzy... w pierwszym Twoim poscie zrobilas cos zupelnie
              odmiennego niz
              "nie rzucam wiedza, zeby sie pokazac, tylko odpowiadam nia na wiedze"
              • sub.conscious Re: Druga strona ciszy/ciemnosci /medalu* 06.06.06, 21:15
                > a o tym rzucaniu wiedzy... w pierwszym Twoim poscie zrobilas cos zupelnie
                > odmiennego niz
                > "nie rzucam wiedza, zeby sie pokazac, tylko odpowiadam nia na wiedze"

                Bo pierwszy post to material pogladowy - i z natury rzeczy, to co w nim
                napisalam, mialo byc bardziej skondensowane niz to, co rzeczywiscie
                reprezentuje soba w dyskusji. Tak jak napisalam: w bezposrednich kontaktach z
                rozmowca odpowiadam na wiedze, ktora on sie ze mna dzieli. W pierwszym poscie
                wyrazilam jaskrawo to, o czym chcialam napisac. Teraz np. rozmawiam z Toba i
                jak widzisz, rozmwiam zupelnie inaczej.
                • tygrysio_misio Re: Druga strona ciszy/ciemnosci /medalu* 06.06.06, 21:49
                  no i zaprzeczasz temu co napisalas w pierwzym poscie...np ze chcesz sie uczyc
                  od ludzi..

                  napisalas ze skreslasz jak ktos nie moze z Toba pogadac o czyms...a teraz jenak
                  chcesz sie uczyc od ludzi...a moze ktos kto nie moze z Toba pogadac o sztuce np
                  moze nauczyc Cie patrzec na wschod slonca
        • facettt Nie zrozumialas w calosci mojego przekazu 06.06.06, 22:08
          sub.conscious napisała:
          > A przeciez jest cala masa swietnych mlodych, dziewczyn, ktore oprocz tego, ze
          > mysla i maja cos do powiedzenia, sa zadbane, kobiece, cieple, wrazliwe,
          > potrafia umiejetnie i z wyczuciem zbudowac relacje z mezczyzna...Ale nie maja
          > szansy tego pokazac, bo sa skreslane juz na starcie, juz na samym poczatku
          > znajomosci. To jest jak jakas kara za to, ze kobieta decyduje sie ujawnic
          fakt posiadania, oprocz piersi i zgrabnych nog, takze mozgu. I tego nie
          rozumiem.

          Gdyz nie odrozniasz madrosci od inteligencji.
          Moze uprzystepnie Ci to inaczej:
          Gdybym spotkal sie z Toba i gdybys mi sie spodobala, a zauwazylbym ze "libisz
          sie wymadrzac" i w jakiejs kwestii popelnilas blad (nikt nie jest idealny), nie
          staralbym Ci sie tego bledu wytknac, lecz grzecznie i uprzejmie przeszedlbym
          do innego tematu.

          Sama wiedza i umiejetnoscia dyskusji nic nie zwojujesz, jezeli nie ukrocisz
          swoich zapedow intelektualnych, jezeli nie pomyslisz
          o HARMONII i umiejetnym polaczeniu tej wiedzy z urokiem osobistym i cieplem
          uczuciowym.
          • tygrysio_misio Re: Nie zrozumialas w calosci mojego przekazu 06.06.06, 22:11
            pozatym ktos kto wie duzo o filozofach i ich teoretyzowanu wcale nie musi
            wiedziec na czym polega rzycie

            teoretyk sztuki wcale nie musi potrafic patrzec na nia

            ktos kto probuje zaszpanowac znajmoscia kina azjatyckiego wcale nie musi
            rozumiec o czym byl film
            • triss_merigold6 Re: Nie zrozumialas w calosci mojego przekazu 06.06.06, 22:14
              Przybliż z łaski swojej co rozumiesz pod pojęciem "życie" i na czym ono
              polega...
              • tygrysio_misio Re: Nie zrozumialas w calosci mojego przekazu 06.06.06, 22:19
                dopiero zauwazlam ze napislam to przez "rz" ;]
                a wiesz,ze kiedys napislam na foum "tagrze":)


                no wlasnie napislam to "na czym polega" w ontekcie mojego brata ciotecznego
                bardzo zaaferowanego filozofia i rozmyslajacego o tym i szukaniu "jedynej
                slusznej odpowiedzi" i smieszy mnie bardzo takie "poszukiwanie" przez pseudo-
                mylicieli, ktorzy nie formuja wlasnych wniosow tylko tak pieknie cytuja ksiazki
                ktorzych sie naczytali ;]

                nie wiem na czym polega...a Ty wiesz?? a mysliz, ze filozofowie wiedzieli??

                azdy wybiera to co mu najbardziej pasuje i tyle...
                • triss_merigold6 Re: Nie zrozumialas w calosci mojego przekazu 06.06.06, 22:21
                  Każdy znajdował inną odpowiedź. W książkach również.
                  Hasło "nie znasz życia" kojarzy mi się z zapitym, bezrobotnym menelem, który
                  zna swoje parszywe bytowanie i uważa, że każdy kto aspiruje do czegoś innego ma
                  elytarne fanaberie.
                  • tygrysio_misio Re: Nie zrozumialas w calosci mojego przekazu 06.06.06, 22:27
                    mi sie kojarzy z paniami na forum, ktore niezgadzajac sie z moim zdaniem
                    moiwa "co to mozesz wieciec o zyciu" .. a najbardziej smieszy mnie taka 26-
                    latka, ktora uwaza sie za o wiele wiele bardziej dorosla ode mnie
    • typowy_kark Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:46
      nie ma sprawy, zawsze do uslug.
    • babushka Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:48
      Ale ostatnio, ot tak przez przypadek, objawil sie moim oczom (oraz moim
      > szarym komorkom, ktore z tej okazji az poczerwienialy z ekscytacji) mezczyna
      > inteligentny ponad miare. I to bardzo ponad. Wiec tak sobie zaczelismy
      > rozmawiac o wyzszosci art nouveau nad art deco...o wyzszosci poznego Milosza
      > nad wczesnym Miloszem...i o kilku innych bzdurach jeszcze... I bylo naprawde
      > bardzo przyjemnie.

      Dla mnie zawsze będzie dziwne mylenie inteligencji z wiedzą, zainteresowaniami,
      obyciem tzw. 'elitarnym'. Zresztą ja odwrotnie niż Ty - stronię od - przepraszam
      za wyrażenie - 'nadętych intelektualistow', którzy próbuja zaimponowac mi
      encyklopedyczną wiedzą, z której ni grama uzytku zrobic nie potrafią.
      Inteligentnego człowieka poznać po tym, że potrafi porozmawiać z każdym - tego
      nauczyłam sie od moich najwspanialszych profesorów, którzy cenili prawdziwą
      wiedze i zdolnośc samodzielnego myslenia.
      Sorki, nie chcę Ciebie urażac, ale sobie wyobraź, jak dwoje ludzi, własnie
      dlatego, ze jedno wie coś, czego drugie jeszcze nie wie - moga się wspaniale
      rozwijac. Nie wyobrażam sobie, abym miała dorownywac komus w związku
      (męzczyznie) lub aby on mial dorownywac mi - bycie ze soba to nie rywalizacja.
      To moje zdanie
      pozdrawiam Cie i prosze - pisze to bez zlosliwosci, więc przyjmij to jako czyjs
      punkt widzenia, nie atak, ok?:)
      • typowy_kark Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:50
        babushka napisała:

        > Dla mnie zawsze będzie dziwne mylenie inteligencji z wiedzą, zainteresowaniami,
        > obyciem tzw. 'elitarnym'. Zresztą ja odwrotnie niż Ty - stronię od - przeprasza
        > m
        > za wyrażenie - 'nadętych intelektualistow', którzy próbuja zaimponowac mi
        > encyklopedyczną wiedzą, z której ni grama uzytku zrobic nie potrafią.
        > Inteligentnego człowieka poznać po tym, że potrafi porozmawiać z każdym

        amen
      • sub.conscious Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:57
        Dla mnie zawsze będzie dziwne mylenie inteligencji z wiedzą, zainteresowaniami,
        > obyciem tzw. 'elitarnym'.

        Jestem daleka od mylenia inteligencji z wiedza. I od faworyzowania jednej z
        nich.

        >Zresztą ja odwrotnie niż Ty - stronię od - przepraszam za wyrażenie -
        'nadętych intelektualistow', którzy próbuja zaimponowac mi encyklopedyczną
        wiedzą, z której ni grama uzytku zrobic nie potrafią.

        Ten akurat mezczyzna, oprocz wiedzy encyklopedycznej posiadal wiedze w ogole. I
        potrafil z niej zrobic uzytek. Dobry.

        > Inteligentnego człowieka poznać po tym, że potrafi porozmawiać z każdym - tego
        > nauczyłam sie od moich najwspanialszych profesorów, którzy cenili prawdziwą
        > wiedze i zdolnośc samodzielnego myslenia.

        Zgadzam sie w pelni.

        ale sobie wyobraź, jak dwoje ludzi, własnie
        > dlatego, ze jedno wie coś, czego drugie jeszcze nie wie - moga się wspaniale
        > rozwijac.

        Alez wlasnie o to chodzi!

        > pozdrawiam Cie i prosze - pisze to bez zlosliwosci, więc przyjmij to jako
        czyjs
        > punkt widzenia, nie atak, ok?:)

        Pozdrawiam takze i nie przyjmuje tego jako atak, bo wbrew temu co piszesz,
        wcale nie mam innego punktu widzenia :-)
        • tygrysio_misio Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 19:02
          "> ale sobie wyobraź, jak dwoje ludzi, własnie dlatego, ze jedno wie coś, czego
          drugie jeszcze nie wie - moga się wspaniale rozwijac.
          > Alez wlasnie o to chodzi!"



          "="Jeden byl blisko mdlosci, kedy dowiedzial sie ze taki wlasnie tytul nosi
          moja
          ulubiona ksiazka. Inny nie widzial roznicy pomiedzy Janem Szulem a Bruno
          Schulzem. Nazwiska podobne, mial prawo sie mylic. Kilku, na pytanie czy
          ogladali “Spragnionych milosci”, usmiechalo sie z wiele mowiacym zakloptaniem
          (widocznie emituja ten tytul na roznych kanalach). Komede mylili z kometka,
          a “Auto da fe” bylo dla nich fe. Wiec mowilismy sobie bez zalu: adieu! "


          oj to dlaczego nie chcialas zeby Ci ktorzy myla komety nie nauczyli sie czegos
          od Ciebie?? hee??
    • pis-dulka Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 18:58
      faceci lubią głupie kobiety ptwierdza sie to co pisłam w swoim wątku
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=43083882&v=2&s=0
    • allerune Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 20:51
      moim zdaniem reprezentujesz klasyczny obraz "przerostu formy nad treścią" i
      zawsze będziesz smutna i samotna
      • sub.conscious Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 21:25
        allerune napisał:

        > moim zdaniem reprezentujesz klasyczny obraz "przerostu formy nad treścią" i
        > zawsze będziesz smutna i samotna
        >

        Dalas mi duzo do myslenia.
        • allerune Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 07.06.06, 03:19
          jestem facetem, to jeden

          a dwa... będąc na szczycie intelektualnej piramidy, zapewne zapomniałaś z czego
          składa się jej podstawa. Twoja ironia tego nie zmieni
      • mahadeva Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 21:28
        ja nie zrozumialam 90% postu autorki a i tak czuje sie przerostem formy nad
        trescia :) to co dopiero ona :)
    • nom73 Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 21:24
      Ja jestem umysł ścisły i nie znam odpowiedzi na więkoszość Twoich pytań odnosnie
      sztuki i literatury. Jakby podczas spotkania towarzyskiego dziewczyna zarzucała
      mnie podobnymi pytaniami to najprawdopodobnie uciekłbym nie oglądając się za
      siebie. :-)
      Ja na spotkaniach towarzyskich nie przechwalam się swoją wiedzą informatyczną
      czy elektroniką, bo najprawdopodobnie dziewczyna zanudziłaby się na śmierć. Jak
      chcę porozmawiać na "poważne" tematy to umawiam się z kumplami na piwo. :-)

      A powiedz mi czy ta wiedza przydaje Ci się jakoś w życiu?
      Czy możesz odpowiedzieć mi na pytanie "czy za pomocą wody można rozpalić ogień?" ;-)
      • tygrysio_misio Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 21:55
        ja jestem z pozoru po kierunku studiow scisla a mimo to doceniam sztuke i
        literature...i mam manie patrzenia na przyrode okiem biologa:)

        moze temu jestem "ciemna ze wszystkich tematow" :)

        tylko smiesza mnie ludzie ktorzy zajmuja sie rozmawianiem o sztuce a nie
        odczuwaniem jej

        jak taki van Gogh malowal niebo to zapewne nie chcial nic "powiedziec" tylko
        odzwierciedlic swoje odczucia...Michal Aniol malowal za kase..a Ci wszyscy
        ktorzy malowali okropnosci wojen na Bałkanach chcieli raczej zwrocic uwage na
        temat ktory ich poruszyl a nie na to "co chcieli przez to powiedziec"


        myle ze "ynteligencja" moglby sie duzo dowieziec od ludzi, ktorzy patrzac na
        sztuke widza odczuciami i wrazeniami...moze Ci wszyscy ktorzy tak namietnie
        zajmuje sie rozmawieniem o sztuce mogli by sie nauczyc patrzec na nia
    • triss_merigold6 Dobra, poświęcę się 06.06.06, 21:30
      Poświęcę się i wyjaśnię Ci coś. Jeśli w realu formułujesz zdania w taki sposób
      jak zaprezentowałaś to w necie to masz szanse na spotkanie studenta filozofii z
      rozciągniętym czarnym swetrze ewentualnie. Egzaltacja i pretensjonalność.
      Takiej kobiety nie można sobie wyobrazić podnieconej, spoconej, bez majtek,
      potarganej i jęczącej w łóżku. Mozna ją widzieć ładnie upozowaną jak cichutko
      miesza herbatę srebrną łyżeczką i wyraźnie akcentuje końcówki słów.
      • katinka_w_letniej_sukience Re: Dobra, poświęcę się 06.06.06, 21:51
        Triss, czy ktos Ci juz napisal, ze jestes boska? ;-) dzieki!
      • tygrysio_misio Re: Dobra, poświęcę się 06.06.06, 21:58
        a ja mysle,ze student filozofi w rozciagnietym swetrze pogardzi takim kims kto
        zamiast zajmowac sie mysleniem o sensie zycia zajmuje sie akcentowamiem koncowek

        srudent filozofi tak..ale raczej taki jak moj brat cioteczny, ktoremu cos na
        studiach powieza a on udaje,ze kontempluje to kompletnie nie chcac widziec tych
        aspektow filozofii o ktorej mu nie powiedzili..ale za to jak ladnie i fachowo
        cytuje wloskie przypisy z albumow
      • itsnotme Re: Dobra, poświęcę się 07.06.06, 10:12
        triss_merigold6 napisała:

        > Poświęcę się i wyjaśnię Ci coś. Jeśli w realu formułujesz zdania w taki sposób
        > jak zaprezentowałaś to w necie to masz szanse na spotkanie studenta filozofii z
        >
        > rozciągniętym czarnym swetrze ewentualnie. Egzaltacja i pretensjonalność.
        > Takiej kobiety nie można sobie wyobrazić podnieconej, spoconej, bez majtek,
        > potarganej i jęczącej w łóżku.
        :)))))

        >Mozna ją widzieć ładnie upozowaną jak cichutko
        > miesza herbatę srebrną łyżeczką i wyraźnie akcentuje końcówki słów.
        Ja tam sobie mogę wyobrazić co najwyżej należycie upozowaną i poprawnie
        akcentującą końcówki słów.
        Ładnie to inaczej:)
    • katinka_w_letniej_sukience Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 06.06.06, 22:04
      łomatko, jaki post! wydumany zanadto i lekko zniechecajacy, az sobie
      westchnelam... chetnie bym sie z Toba wybrala do tego teatru, ale...

      rozmowa na poziomie ma wiele postaci. na szczescie.
    • ann_35 Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 07.06.06, 13:34
      Pozwólcie, że dołączę się na krótko do Waszej dyskusji.
      Mówicie tu m.in. o różnicy między inteligencją i mądrością, o mówieniu o sztuce
      i jej odczuwaniu, o umysłach ścisłych i humanistycznych (artystycznych).
      Ja dodam jeszcze, że istnieją mężczyźni bardzo oczytani i ponad miarę
      inteligentni, ale zwyczajnie mrukliwi. Są zagłębieni w swoim świecie ogromnej
      wiedzy, ale nie potrafią się nią dzielić. Nie wdają się w dyskusje, chociaż
      potrafią odpowiedziećna każde pytanie. Erudycja nie zawsze idzie w parze z
      elokwencją.
      • frostinio Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 07.06.06, 13:40
        ann_35 napisała:
        Erudycja nie zawsze idzie w parze z elokwencją.

        A ktoraz z tych cech, moja B.oska Anielico wolisz ? :)
      • tygrysio_misio Re: Dziekuje wam. Wiele sie od was ucze. 07.06.06, 13:46
        no ja jeszcze dodam, ze umysl humanistyczny to nie to samo co artystyczny:)
    • zbiegniew To mile, że masz wiedzę na różne tematy. 07.06.06, 23:17
      Jednak jako partnerkę wolę nieskomplikowane, bezpretensonalne dziewczyny, z
      którymi można czerpać z życia pelnymi garściami, śmiać się z rzeczy nie zawsze
      śmiesznych, z którymi można poczuć że istnieje jeszcze coś innego niż praca i
      robienie forsy. Z Tobą mialbym poczucie, że muszę coś udowadniać - wiedzę,
      obycie itd. a tego mam wystarczająco dużo zawodowo. Więc po co mi to jeszcze
      prywatnie. Jak mam ochotę zasmakować kultury tzw. "wysokiej" to idę do miejsc
      gdzie można z nią obcować. Po co mieszać do tego namiętność, uwodzenie, flirt?
      Czy nadal wydaje Ci się, że jesteśmy skomplikowani? Ps. szkoda, że oceniasz
      ludzi na takich podstawach, nie wydaje Ci się taka powierzchowność krzywdząca?
      • mahadeva Re: To mile, że masz wiedzę na różne tematy. 07.06.06, 23:41
        no flirt tez moze byc artystowski :) Zbig, nie lubisz tak? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka