Dodaj do ulubionych

poskromić złośnicę..??

03.07.06, 20:28
no Panowie jakie są Wasze metody??:) chyba nie ma szans..;)
Obserwuj wątek
    • hultaj78 Re: poskromić złośnicę..?? 03.07.06, 20:32
      Do starych sztuczek, tych od Billy'ego S., dodajemy kilka własnych wynalazków.
      Jednak wszystko to nic, jeśli się tylko pamięta, że "kobieta która w nocy
      jęczy, za dnia nie warczy" ;)

      --
      You can look, but you can't touch.
      • destraction Re: poskromić złośnicę..?? 03.07.06, 20:34
        "kobieta która w nocy
        > jęczy, za dnia nie warczy" ;)
        dobre, dobre:P:P:P
        • hultaj78 Re: poskromić złośnicę..?? 03.07.06, 21:04
          Niestety, muszę jeszcze tylko wykombinować coś równie dobrego na taką, która
          warczy... w nocy ;)
      • tarsylia Hultaj na prezydenta ! 03.07.06, 20:55
        Pytanie do mężczyzn, ale się wtrącę :P
        Hultaj ma rację - niezaprzeczalną !!!
        • hultaj78 Re: Hultaj na prezydenta ! 03.07.06, 21:06
          No, w teorii jestem niezły ;)

          --
          You can look, but you can't touch.
          • tarsylia Re: Hultaj na prezydenta ! 04.07.06, 09:12
            To bardzo dobry poczatek :)
            gorzej jakbys nie wiedział co robisz :P
            • hultaj78 Re: Hultaj na prezydenta ! 04.07.06, 09:15
              > gorzej jakbys nie wiedział co robisz :P

              i działał po... omacku? ;)

              --
              You can look, but you can't touch.
              • tarsylia Re: Hultaj na prezydenta ! 05.07.06, 07:58
                Chyba ze masz intuicję iście kociecą ;) wtedy po omacku jest wskazane :)
                • hultaj78 Re: Hultaj na prezydenta ! 05.07.06, 08:00
                  Mam coś o wiele lepszego na takie okazje - zwięrzecy męski instynkt ;)
                  • tarsylia Re: Hultaj na prezydenta ! 05.07.06, 11:01
                    Dziwne rzeczy się tutaj dzieja...
                    Chyba zniknęło kawał wątka....
      • chijana Hultaj na prezydenta...3xTAK 04.07.06, 09:30
        hultaj78 napisał:

        > Do starych sztuczek, tych od Billy'ego S., dodajemy kilka własnych
        wynalazków.
        > Jednak wszystko to nic, jeśli się tylko pamięta, że "kobieta która w nocy
        > jęczy, za dnia nie warczy" ;)
        >
        > --
        > You can look, but you can't touch.


        no Hultaj...tez podpisze liste wyborcza
    • wielbiciel-duzych-biustow1 Re: poskromić złośnicę..?? 03.07.06, 20:40
      kopnij ja w d..... to od razu bedzie mila
      • caprissa Re: poskromić mazgaja??? 03.07.06, 20:50
        a jak poskromić beksę? i mazgaja?

        co płaczem i grą zmiękcza innych i ma to, co chce?

        kopnąć w d..pę? trzeba umieć kopać:P
        • hultaj78 Re: poskromić mazgaja??? 03.07.06, 21:08
          Stopery ;)
          Będzie jak z dzieckiem - pobeczy, pobeczy, zmęczy się i przestanie ;)

          --
          You can look, but you can't touch.
          • agunia_29 Re: poskromić mazgaja??? 05.07.06, 23:35
            > Będzie jak z dzieckiem - pobeczy, pobeczy, zmęczy się i przestanie ;)

            brak wam wrażliwości i serca. może ma powód, że płacze. kobiety są bardzo
            wrażliwe, oczekują od swoich facetów partnerstwa we wszystkim. Jak go nie
            otrzymują bo facet robi wszystko po swojemu i zbyt często niż powinien to jest
            to niedobre dla związku i my kobiety kochające Was czujemy się ranione bo nie
            liczycie się z nami i naszymi uczuciami.
      • piekielnica1 Re: poskromić złośnicę..?? 03.07.06, 20:52
        Czy jest to jedyna Twoja metoda?
        jak bardzo skuteczna?
        i kogo satysfakcjonuje?

        Poskramiasz i poskramiasz, a one pojawiają się w coraz większej ilości - i
        jeszcze szybciej znikają.
      • hultaj78 Re: poskromić złośnicę..?? 03.07.06, 21:03
        Ale jej chodziło o kobietę, a nie o hodowlę rogacizny ;)

        --
        You can look, but you can't touch.
    • more.words Re: poskromić złośnicę..?? 03.07.06, 20:52
      ehh.. ja jestem złośnica...do tej pory nie spotkałam mężczyzny którego bym
      szanowała w taki sposob by sie mu troche podporzadkowac.. tzn. spotkałam
      jednego... i takie cos mnie kreci ;)

      jak facet nie potrafi nade mna zapanowac- nie jest mnie wart..ot co
      zapanowac- nie znaczy opanowac..ograniczyc.. chodzi mi o to ze musze miec do
      iego troche szacunku i troche czuc jakis "respekt" .. ze silniejszy, madrzejszy
      ... rozumiecie ocb ;)
      • hultaj78 Re: poskromić złośnicę..?? 03.07.06, 21:11
        Rozumiemy ;)
        Dziewczyna z pałerem jesteś, jak się zdaje. Ale nadal tylko dziewczyna,
        odpowiedni facet i roztapiasz się jak masło.

        --
        You can look, but you can't touch.
        • ja-pesymista Re: poskromić złośnicę..?? 05.07.06, 18:37
          hultaj78 napisał:

          > Dziewczyna z pałerem jesteś, jak się zdaje. Ale nadal tylko dziewczyna,
          > odpowiedni facet i roztapiasz się jak masło.


          Bardzo trafna uwaga.
          BTW, w sumie "gó..arz" jeszcze jestem, ale znałem kiedyś taką, która każdego
          normalnego, spokojnego chłopaka traktowała jak worek treningowy, a miękła przy
          pięknych skur**synach, co ją olewali, poniżali, itp. I to nie była jakaś byle
          szmata, tylko mądra i pożądna dziewczyna; z drugiej strony tak naprawdę słaba
          kobietka, bo ulegała tanim pozorom. A temperamentu miała tyle, że masakra, aż
          się w niej czasami wszystko gotowało.
          Nie próbowałem jej poskromić, bo musiałbym raczej zacząć przed nią grać i
          udawać, a to idiotyczna postawa. Takie panienki tylko dla "maczo". Takiemu
          zawsze wybaczą, choćby... a już nie będę podawał przykładów, bo szkoda gadać.
          • margot_may Re: poskromić złośnicę..?? 06.07.06, 02:27
            eee... nie. ona nie pisze o donżuanie. tacy są dla niedoświadczonych idiotek i
            tak naprawdę to ciepłe luchy, które nie lubią się wysilać. nie lubią poskramiać,
            bo po co tracić czas i siły skoro mają inne, które już wzdychają.
      • asiunia311 Re: poskromić złośnicę..?? 03.07.06, 21:13
        Właśnie, jak mogę po facecie "jezdzić" bez opamiętania i ciosac mu kołki na
        głowie, a ta fajtłapa daje sobą pomiatać - czyli nie jest wart. Musi umieć
        odszczeknąć mi się, czasem wyjechać z szowinistczną oddzywką ( wtedy ja
        wyjeżdżam z femnistyczną;-))), żeby mnie utemperować. Dotychczas tylko jednemu
        to się udało;-))) Uważam że medal powinien dostać, że z takim złośnikiem jak ja
        wytrzymał 10 lat;-)) Uj, dobrze, że tego nie czyta... Popadłby w przesadny
        narcyzm czy cuś... A mężczyzn zbytnio nie należy rozpieszczać, prawda;-))??
        • more.words Re: poskromić złośnicę..?? 03.07.06, 21:22
          ojjj... tak tak tak... facet który bedzie potrafił "utęperować, "ustawić do
          pionu" hehehe... mozna jeździć w te i nazad...a to sie boi odezwac... ehh.. ja
          mam silna osobowosc, jestem strasznie uparta i złosliwa
          facet nie moze mi tylko przytakiwac...musi miec swoje zdanie, ale musi umiec je
          uzasadnic w dyskusji...
          hehe

          noo tak tak... raz trafiłam na takiego co potrafił... razzzz.
          i to było superr hehe

          a tak - mezczyzni ktorzy daja soba pomiatac... daja sobie "dowalic słowem" i nie
          reaguja, nie bronia sie... a mnie cos takiego jeszcze bgardziej złosci...
          hehehe

          zamieszcze gdzies ogłoszenie : pogromca złosnicy poszukiwany ;)
          • hultaj78 Re: poskromić złośnicę..?? 05.07.06, 08:02
            A nie lepszy taki, co to potrafi utEMperować? ;)

            --
            You can look, but you can't touch.
            • more.words Re: poskromić złośnicę..?? 05.07.06, 09:15
              nie czepiaj sie ... ott mała literowka :P
              "nawet jordan do kosza czasami nie trafiał, wiec i ja moge jakiegos byka walnać" :P
              • hultaj78 Re: poskromić złośnicę..?? 05.07.06, 09:19
                Errare humanum est, co? ;)

                Ciśnienie Ci z rana podnieść chciałem, żebyś na kawie zaoszczędziła i osad na
                szkliwie mniejszy miała. I oczywiście jesteś mi wdzięczna ;)

                --
                You can look, but you can't touch.
                • more.words Re: poskromić złośnicę..?? 05.07.06, 17:24
                  hihihihi
                  alez oczywiscie ;)
                  wdzięczna i dźwięczna :P
                  hehehehe

                  ehhhh...ale bez kaffki sie nie obyło.. tak czy siak :P
                  • hultaj78 Re: poskromić złośnicę..?? 05.07.06, 18:49
                    Jak będziesz nadal grzeczna to kiedyś może dostaniesz szansę się owdzięczyć.
                    Nawet z tym dźwiękiem, jeśli bardzo chcesz ;))))

                    > ehhhh...ale bez kaffki sie nie obyło.. tak czy siak :P

                    A ząbki umyłaś jak należy? ;)
                    • more.words Re: poskromić złośnicę..?? 05.07.06, 20:40
                      huhuhuu

                      ja jestem czyscioszek :P
                      ząbki mam bielutkie :P


                      boshhheee... to jak ja mam byc nadal grzeczna....

                      to se ne da...

                      ja musze zaczac byc grzeczna :P

                      a jak narazie to w druga strone idzie ;P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka